Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
z tego wszystkiego nie napisałam, że Beksa od wczoraj jest w domu:loveu: Ciachnęliśmy wczoraj Kacperka i dwie bezdomne koteczki. Leon pomaleńku zdrowieje ale trzeba chodzić 3 razy dziennie na Wielopole aby go karmić strzykawką, bo sam nie może jeść:shake: U Patki też nie wesoło, dwa maluszki cały czas próbują odejść, w przypadku jednego to ponoć tylko cud go uratuje:-(. Wykańczamy kociarnię (nas wykończyła już jakiś czas temu - głównie finansowo:mad:), w sobotę chyba odbędzie się malowanie i pomaleńku będzie można się przenosić
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
druga wizyta potwierdziła pierwszą, cieszy mnie to:loveu: -
[quote name='Yorija']Mam 25 szt takich stojaczków z IKEI: [IMG]http://www.ikea.com/PIAimages/12638_PE058040_S4.jpg[/IMG] Gdyby ktoś dał radę wyprodukować z nich bazarek to przeznaczę wszystkie na Wasze kociaki.[/quote] ogromne dzięki :loveu: a czy możemy taki bazarek zrobić na miau? jaka cena wywoławcza?
-
[quote name='wilczyca']wydaje mi się że na takie "duże" małe kociaki jest jeszcze za wcześnie, kociaki dopiero zaczynają pojawiać się na świecie[/quote] pojawiają się takie "nieterminowe", mamy taką dwójeczkę teraz i kilka sztuk 8-tygodniowych
-
[quote name='Patia']Ile ich jest ?[/quote] dzisiaj nie było już ani jednego i tak jakby nie było ich wcale:roll:
-
jakby było mało to dopadła nas kolejna tragedia [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] Białaczka lub chłoniak [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] dla tych co jeszcze nie wiedzą to mamy, czy dokładniej ma Patka, 4 maluszki 3-dniowe bez mamy, która zmarła dzisiaj rano z powodu białaczki/chłoniaka. Możecie sobie wyobrazić co przeżyła Patka zaglądając rano do maluchów, które ssały nieżywą matkę. To jakiś sajgon, heisel i hardcore [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] Dzisiaj miała tez zabieg moja Zuzanka, osobista kociczka, która nie cierpi tymczasów, wszystkim się denerwuje i depiluje brzuszek i nóżki z nerwów. Miała zmianę w pysiu, coś w rodzaju nadziąślaka. Ale, że nie wyglądało to dobrze i urosło bardzo szybko to poszło na histopatologię i teraz będziemy się denerwować ze 2 tygodnie nawet do miesiąca [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] Mam nadzieję, że jednak sugestie weta nie sprawdza się i Zuzia dalej będzie przeganiać tymczasy i Mufę, kocicę na pewno z warszawskiej Pragi (bo kozak z niej jakich mało, dobrze, że z nożem nie chodzi [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] ) przehandlowałam Beksę [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/003.gif[/IMG] jutro idzie do domu. A we czwartek bury kocurek z Daszyńskiego od tej dzikiej dziczy, która przyszła urodzić do p. Edyty i z kolan jej nie schodzi [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]
-
Do wszystkich nieszczęść doszła nam jeszcze śmierć maluszka urodzonego 2 dni temu, Patka walczyła o niego do końca ale nie udało się:-( Tak niestety bywa z maluszkami. Odszedł jednak nie w zimnej piwnicy tylko przy człowieku troszczącym się o niego i przy mamie. Byliśmy dzisiaj na Wielopolu późnym popołudniem. Leon został przeniesiony na miejsce kotki, którą zawieźliśmy później do Kłaja. Umyłam mu pyszczek i łapki, bo miał wszystko bardzo zaropiałe, nakarmiłam convalescencem ale zjadł może ze 25 ml, tylko, że zrobiłam taki gęściejszy, bardziej odżywczy. Umyłam go jeszcze raz, bo jednak mu troszkę z tego pyszczka wypływało a to lepkie więc, żeby nie miał podwójnych powodów do zalepienia pysia. Nie wiem czy on nie będzie się nadawał jutro na kroplówkę, bo jest trochę odwodniony. Kotka odstawiona do Kłaja, w pokoju usiłowała wyjść oknem i kiepsko wyglądało jej złapanie ale Robert podstawił jej kontener i grzecznie poprosił a panna weszła :crazyeye:. W Kłaju trzeba ja było poprosić aby wyszła - pobiegła przed siebie ale bez jakiegoś obłędu, mam nadzieję, że będzie jej tam dobrze. Oczywiście jaki kot przebiegł nam drogę pod śmietnikami?? Trikolorka córunia :diabloti: Na razie chuderlawa, ciekawe jak długo. Na murku kotka była tylko jedna, uszko ładnie nacięte w półksiężyc. Więcej kotów nie stwierdzono. Z powrotem załapaliśmy się na powrót majówkowy, głównie się stało :mad: Byliśmy dzisiaj też na Kocimskiej, bo przyszedł elektryk, żeby sobie pomierzyć co tam jeszcze trzeba. W tym tygodniu będzie już cała instalacja zrobiona.
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioletka'] LUDZI O DOBRYCH SERCACH ZAWSZE WPUSZCZE. [B]CO DO WIZYTY POADOPCYJNEJ U KOTOW-POWTARZAM POOWNIE ZE NIKT NIE PROSIL MIE O NIA[/B]-OFEROWANO MI WIELOKROTNIE POMOC GDYBYM JEJ POTRZEBOWALA. TERAZ TO JA ZADZWONILAM DO PANI ANI I ZAPOPROSILAM ABY MI POMOGLA ODEPRZEC WASZE ATAKI.[/quote] od naszej strony nie do końca tak było. Od stycznia usiłowałyśmy kontakt nawiązać w różnorodny sposób, gdyż w Wigilię Fioletka dzwoniła, że u Andy pojawiły się robaki i w ogóle jest nie taka jak trzeba dlatego chciałam się dowiedzieć czy już wszystko w porządku. Po braku odpowiedzi na telefony czy sms-y prosiłam Anię aby odwiedziła Fioletkę. Niestety, kilkakrotne próby w różnym czasie nie dały efektu, nikogo nie było w domu. Do tej pory Fioletka dzwoniła z każdą kocią przypadłością (np u Kosmy pojawił się problem z zębami i telefonów miałam kilka w tygodniu w tej sprawie, czy, że któreś sika poza kuwetę - jak to namierzyć które) więc nie popadałam w panikę, Ania miała tam zaglądać do skutku aż kogoś zastanie, bo uznałyśmy, że może telefon przestał być aktualny skoro nikt nie może się na niego dodzwonić. Mam obiecane, że kontakt będzie, dajemy Fioletce drugą szansę, Ania będzie czuwać. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie się uciekać do drastycznych działań -
[quote name='Patia']Ile ich jest ?[/quote] 2 czarne, 3 rude
-
może ktoś ma chętnych na kociaczki 2-3 miesięczne, rude i czarne? Pojawiły się w schronie a my ich wziąć nie możemy:-(
-
Leon ma kaliciwirozę - bardzo silny ślinotok, nadżerki na języku (podejrzewam, że nie jadł/nie pił od pewnego czasu - dziś jak przyszłam, to stanął obok kuwety i tak się patrzył biedactwo [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/smutny.gif[/IMG] ewidentne było, że potrzebuje pomocy) oraz dziwny chód - podupada na tylne łapki. W krakvecie dostał 3 antybiotyki - mają działać do wtorku, we wtorek musi pójść na powtórną wizytę. Holender, Leona trzeba karmić, convalescencem, bo pewnie nic innego mu nie przejdzie przez gardło i izolować, pozostałe koty tam i on sam miały być szczepione w poniedziałek, szlag by to trafił [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Jak się sypie to na całym froncie [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/placze.gif[/IMG] A, właśnie kotka z Krakusa miała umówiona sterylkę na poniedziałek zamiast szczepienia to tez pewnie już porobione, a właśnie minęły 3 tygodnie od wyleczenia jej z zapalenia płuc i można było ją ciachnąć. Krew mnie zaraz zaleje [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG]
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Czy wiecie, ze rok temu, 29 kwietnia, napisałam na forum [B]:"A moze ja wezmę Boryska?..[/B]. :oops:: Potem majowy weekend i plany, plany, plany...Kto kiedy odbiera go, kto wiiezie, gdzie nocuje, jaki kto ma nr telefonu.... :multi: To juz rok! :loveu:[/quote] i to była bardzo słuszna koncepcja!!! [SIZE=1]malagos, czy wiesz coś na temat tych klatek po lisach?[/SIZE] -
Dziękuję Annie09 i mjs za poczestunek dla walczących dzisiaj na Kocimskiej :loveu:. Została zrobiona dzisiaj instalacja wody, założony wodomierz, wymienione okna, część dziur zarzucona tynkiem, gruz bieżący załadowany do worków. W tym tygodniu liczę, że zostaną odnowione tynki tam gdzie to konieczne i połatana reszta dziur. Potem malowanie, flizowanie łazienki i sprzątanie. Może w dwóch tygodniach się zmieścimy, może trzech, bo to praca gównie na weekendy gdyż większość robót jest przeprowadzona społecznie a więc w godzinach wolnych od pracy
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
wątek odnaleziony i przeczytany Na szczęście dzisiaj była u Fioletki Ania (kociarz z prawdziwego zdarzenia), która robiła wizytę przedadopcyjną w ubiegłym roku i dała mi znać o stanie ogonków. Te od nas wyadoptowane faktycznie mają grzybicę i są na nią leczone po przez szczepienie Felisvacem (my też tym leczymy gdy wszystko inne zawodzi), wagę mają odpowiednią do wieku, to są koty kilkumiesięczne (ur w sierpniu ubiegłego roku, Kosma jest tylko majowy) więc rzadko się zdarza aby w tym wieku koty były bardzo okragłe, często są wręcz takie "sznurówkowe" a te są w sam raz. Mają brzydką, szczeciniastą sierść bez połysku, bo tak wygląda sierść kotów chorych na grzybicę. Widać, że są bardzo związane z Fioletką, w trakcie wizyty Ani wędrowały po niej, wtulały się, łasiły, bawiły z nią i między sobą. Na pewno źle wyglądają koty "nie nasze", nie są zagłodzone (omijały podstawiane miski z royalem różnego gatunku szerokim łukiem), są chore, najprawdopodobniej mają problemy z wchłanianiem, tutaj potrzebna jest porządna diagnostyka i to szybko. Pudliczka wygląda bardzo dobrze, zadbana, okrąglutka i związana z Fioletką, chodzi za nią krok w krok, pakuje na kolana, wtula, skacze na nią, wesoło poszczekuje. Zwierzaki zaopatrzone w różnorodne, dobre jakościowo karmy (worki zakupione w róznych terminach sądząc po zawartości i stanie worków), książeczki z wpisami z różnych okresów, nie tylko ostatnich. Stan zwierzaków i ich odpowiednia waga raczej nie są efektem ostatnich dwóch tygodni gwałtownego podtuczania. Tyle mam wieści od osoby, kórej w pełni mogę zaufać. Zresztą Anię najprawdopodobniej znają osoby z OTOZ-u więc jeżeli faktycznie tak jest to będą mogły same z nią porozmawiać.