Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
czy ma ktoś jakiegoś kota albo psa, który wymaga USG? mam kilka miejsc na darmowe badania w przyszłym tygodniu
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Borys wyczuwał takie rzeczy. Pamiętam jak jego poprzednia opiekunka opowiadała jak przeganiał koty (te które odeszły w schronie po sterylkach), które ludzie ze schronu wyłapywali, jak nie pozwalał im wejść do klatek. Małgosiu, trzymaj się jakoś chociaż dobrze wiem jak jest trudno :-( -
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Korenia']To w takim razie coś poplątałam :oops: Trzeba [B]dopytać Magdy, kto operował Krę.[/B] Dr Atamaniuk chyba konsultował :oops: [/quote] no właśnie dr Bieżyński i Ulv nie jest zadowolona Jest propozycja, moim zdaniem bardzo rozsądna, Kociego Świata. Karusiap, jak Ty uważasz? -
[quote name='Isabel']Czyżby tak zareagowała na sterylkę? Bo wczesniej pisałaś, że Blue to okaz zdrowia! Co jej się mogło stać???[/quote] ciężko wyczuć, może zabieg coś "uwolnił":shake: Mało mnie szlag nie trafił jak zadzwonił wieczorem Marek. Miał wieści od p. Wiśki z Kolorowego, że kolejny kot nie żyje :evil: :evil: :evil: :cry: :cry: :cry: zadzwoniłam do niej po szczegóły. Tym razem otruli matkę tych 3 rocznych kociuszków, które zostały do ciachnięcia, czarny kocurek, ciachany przez nas, jeszcze żyje. No przecież krew mnie zaleje!. Robert weźmie tę kotusię jutro i zawiezie na Brodowicza. On jest twardziel ale widzę jak reaguje kiedy musi jechać po kolejne kocie zwłoki :( Najprawdopodobniej to sąsiedzi, którzy odgrażali się, że wybiją koty ale za rękę nikt ich nie złapał. Gdzie je dać, jakby udało się złapać? one są dość dzikie ale wracać nie mają po co. Już mam głowę sześc na osiem od tego wszystkiego :cry:
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
wg mnie byłoby to najlepsze wyjście, bo kompleksowe. -
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam z dr Orłem, wg niego, jeżeli minął miesiąc od wypadnięcia tego dysku to on nie widzi szans na poprawę stanu. Oczywiście nie znaczy to, że ktoś inny tego nie zrobi. RTG z kontrastem można zrobić w Krakvecie -
na razie nie mam dobrych wieści o Blue [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Bardzo powiększona wątroba, podstawowa biochemia ok ale jakiś jeden parametr szczegółowy (bbc albo coś takiego, nie zapisałam sobie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] ) gdzie norma jest 5 ona ma ponad 30 [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Pojawiła się dzisiaj tez biegunka. Ze względu na te niskie limfocyty dostanie tez neupogen, jeżeli to nie da efektów, jutro biopsja szpiku. Ja mam nadzieje, że nic nie mieszam w tym co piszę ale tak mnie to zdenerwowało, że nic nie notowałam tylko mówiłam "o cholera" [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam tez z Ulv, akurat ma doświadczenia ze swoimi psami i u dr Niedzielskiego i Bieżyńskiego (u niego jej słynna Kr-Aksa), Ulv wypowiada się wbrew ogółowi tzn z Niedzielskiego jest zadowolona, z Bieżyńskiego nie bardzo i bądź tu człowieku mądry :shake: -
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam z Theriosem, dzwonię do Krakvetu czy zrobią tego rtg z kontrastem i czy dr Orzeł w razie czego podjąłby się tego odbarczenia, bo juz wiem, że dr Ingarden tego nie robi, może to zrobic "ściągnięty" do Myślenic Niedzielski. Ulv go zna, leczy tam swoje zwierzaki wiec mozna podpytać -
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Tweety replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
w Krakvecie na Sanockiej jest cyfrówka i myślę, że konsultacja u dr Orła też byłaby wskazana. Liczą nam ze zniżkami i długimi terminami płatności. My tez coś wsykrobiemy z ogólnej skarpetki. Będę dzwonić do Myslenic w sprawie naszej koty to dopytam, bo to w końcu do mnie zadzwonili w sprawie tej suni wiec niech mówią wszystko co wiedzą. Dla nich konsultuje też dr Niedzielski z Wrocławia, chirurg na pewno ale nie wiem co z ortopedią. Zresztą sam dr Ingarden jest chirurgiem-ortopedą -
dzięki dziewczyny, jakoś w miarę się udało. Arni zaczął rozrabiać w środku nocy tzn koniecznie chciał opuścić kontener a ze przez kilka godzin nie wymiotował i nawet zainteresował się jedzeniem to zamknęłam go w łazience i poszliśmy spać. Dzisiaj już ładnie je i jest ok. Do Blue ma dzwonić późniejszym popołudniem. malagos, przykro mi z powodu kocinki :-(
-
[quote name='mar.gajko']Jak jest diagnoza tej pekiny? Co ma z tym kręgosłupem?[/quote] no właśnie, karusiap wiesz coś więcej? sunia ma swój wątek?
-
Blue od popołudnia w Myslenicach. Wieści z Theriosa nieco lepsze, leukocyty wzrosły do 3 700, hemobartonellę wykluczono. Panna dostała kroplówkę, bo się odwodniła tzn nie chce pić. Arni był dzisiaj ciachnięty i źle to znosi, znowu zwymiotował, już drugi raz, jakieś podbarwione krwią te wymioty :( także znowu dyżur nocny mnie czeka. Eh....
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Tweety replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
ja też pamiętam, mysiu malutka ['] -
dzwonił Robert z Krakvetu, coś jest nie tak z Blue, zrobiono jej testy, na szczęście negatywne ale leukocyty śladowe :( Robert wraca po virbagen, bo w końcu mam dwa całe jako, że ze względu na stan zdrowia Borysa mieli go w pogotowiu ale nie było potrzeby podawania w Theriosie. Od razu przypomniał mi się Mikołaj i jego hemobartoneloza :(
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
zawsze i wszędzie:loveu: -
[quote name='karusiap']Dzwonila do mnie Pani z jednej z klinik wet. Przyprowadzono im do uspienia mloda pekinke.Ma sparalizownay tyl,ale sama oddaje mocz i kupke.Sama tez sobie radzi z chodzeniem tylko ciagnie tyl. Szukaja ratunku,bo inaczej beda musieli ja uspic. Na razie moze tam pare dni zostac ,ale obiecalam szukac... Hotel?kolejny psiak,nie wyrobie:(ale co zrobic jak pies nie musi byc uspiony a anie maja lekarze wyboru? O Dt nawet nie marze... no to o tym właśnie pisałam, tam są świetni lekarze, bardzo przejmujący się, była tam nasza oskalpowana, gnijąca kociczka przez 3 tygodnie i zostaliśmy potraktowani bardzo ulgowo. Psiczka ma ponoć jakieś tam czucie i płytkie i głębokie. Może pełna diagnoza pomogłaby ocenić co się da zrobić w tym przypadku. Myślę, że udałoby mi się ustalić z Agą_Mazury jakieś dofinansowanie
-
karusiap, będziesz mieć telefon z lecznicy z Myślenic, oczywiście jako krakowski psi od razu na pierwszy rzut przyszedł mi do głowy AgiG ale go gdzieś posiałam :oops: no to w drugim rzucie Twój z nadzieją, że będziesz umiała cos podpowiedzieć pani z lecznicy
-
Serdeczne podziękowania dla Lutry i Kinyi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG] za dzisiejszy wspólny występ w radio Złote Przeboje. Program poświęcony AFN-owi, temu co robimy, bezdomnym kotom będzie emitowany 3-krotnie tj najbliższa sobota i niedziela w godzinach 7-8 rano a o sensowniejszej porze godz. 21-22 w niedzielę. Rozmowa była półtoragodzinna a materiału ma być na 40 min więc nie wiem ostatecznie co się w nim znajdzie a co będzie musiało być wycięte z braku czasu. Ale mam nadzieje, że przyniesie pozytywny odzew pomocowy i edukacyjny. Bardzo dziękuje też katgral [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG], bo to za jej pośrednictwem p Łukasz z ww radia trafił do mnie Borys oczywiście wraca dzisiaj do domu [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/1luvu.gif[/IMG] Robert pojedzie po niego popołudniu
-
no i zrobiło się kocie popołudnie i wieczór. O 17-stej przyszli państwo w sprawie Arniego, chłopak idzie na ciachnięcie jutro albo we wtorek a w sobotę do domu. Oczywiście nie dał się wziąć na ręce, za to Mufka wpakowała się od razu na kolana i musieli ją miziać przez całą wizytę :wink: Jednak nie zrazili się do jego zachowania, a już jedną taką niedotykalską mają w domu. Potem zabrałam Blue na Sanocką, bo dzisiaj dyżur ma doktor Miśkowicz. Panna coś tak byle jaka mi się wydawała a że nieszczepiona, bo chciałam jeszcze z tydzień odczekać ze względu na sterylkę to mnie od razu czerwona lampka się zaświeciła. Dostała surowicę dla bhp i okazało się, że temp 39,5 i oskrzela słyszalne :( No to dodatkowo i pod kątem moich obaw co do pp i tych oskrzeli dostała też antybiotyk. Od razu wzięłam surowicę dla kotów Amelii, zawiozłam jej i zawiozłam jeszcze klatkę-łapkę na Daszyńskiego, bo pokazała się tam kotka z wydarta skórą na boku, silnie ropiejącą. Jako, że lało jak fiks to maluchy ze znajomej piwnicy pochowane. Spróbuję się zorientować czy Borysa można jutro odebrać z Myślenic i wróciłby sobie chłopak do domu
-
Byłam dzisiaj na Daszyńskiego odebrać klatkę, paniusia oczywiście podniosła mi ciśnienie ale to pryszcz. Ganiają tam wzdłuż bloku takie dwie puchate kuleczki, mają ze 2-2,5 miesiąca i oczywiście na widok człowieka dają nogę do piwnicy jednej takiej wariatki. Z wariatką nie ma co wchodzić w układy żadne, bo jedno mówi drugie robi, najpierw pozwoli wejść do piwnicy a potem poleci na policję i powie, że jak się odwróciła to wynieśliśmy połowę sztabek złota i diamentów, które tam właśnie trzymała i nawet będzie miała na to świadków w postaci rodziny z sąsiedniego mieszkania. No więc maluchy trzeba złapać inaczej a potem mamuśkę, bo łajza ma ponad 10 lat i ze 3 razy w roku dzieci :evil: Ktoś ma jakiś pomysł lub możliwości zasadzenia się? zawieżlismy Robika do domu. Ależ to cygański kot, od razu pognał do misek, a potem cały czas wywalał brzuch do skrobania, ma go jednak kto miziać więc chyba trafił swój na swego :D Dzwoniła tez pani od Kacperka, u niego też wszystko w porządku, pomału się oswaja. Na Wielopolu zostały trzy koty: Basia, Bercik i miziak Bączek, któremu nie ma za bardzo jak zrobić fotek, bo jest jak nasz Franio, cały czas na człowieku :D
-
witam wszystkich serdecznie po jednodniowej przerwie :loveu: Ja z powodu pogrzebu Babci usiłowałam się trochę izolować od innych spraw ale Robert po południu woził kociuchy w te i wewte (jak mawia Kosma :wink: ). Norka pojechała od nas na ciachnięcie, dwie bure kotki z Jurczyc i kotka po sterylce z Krakusa zostały zabrane z Chirona, ta ostatnia wróciła na swoje "śmieci" a towarzystwo z Jurczyc czyli buranie i czarny kocurek też właśnie wracają do siebie w tym momencie. Po południu zawozimy Robik do domu, już tam wszyscy na niego czekają :) Wczoraj dzwoniłam jeszcze do Myślenic w sprawie Boryska ale zdrowiutki jak polny konik. Jeżeli nic się nie zmieni to w poniedziałek wraca do siebie do domu. Rozmawiałam jeszcze z panią doktor na temat Ivana, to była nadostra postać, nic się nie dało zrobić ani wcześniej ani tym bardziej później :cry: Dostaliśmy kolejne zgłoszenie kotów w okolicach starego Bieżanowa. Zanim jednak zrobimy wizję lokalną chcę to jeszcze z kimś skonsultować. Ze spraw rozpoczętych wymagających zakończenia są (jak coś zapomnę to krzyczeć): - oś Kolorowe i p. Wisia - 4 koty w piwnicy - Modrzewiowa, ośrodek rehabilitacji - 3 koty - Straszewskiego p. Kazia 1 kocurek i 2 kotki (tutaj łatwo, bo ona je złapie więc chciałabym je w pierwszym rzucie), - Krakusa, przynajmniej jeden kocurek, kotka gdzieś zniknęła - Wenecja, ulubione miejsce Kosmy - mama Tary, Tornada i in. - Daszyńskiego mama z dwójką kociaków - Jurczyce jedna kotka czyli 16 kociuchów, oczywiście Kłaja nie liczę, bo tam może być jeszcze drugie tyle ale w Kłaja nie zakończymy w jednym roku, chyba, że cudem. Na pewno jedna kotka urodziła ale chyba jeszcze nie wyprowadziła tych maluchów z piwnicy, bo nikt ich nie widział. Oczywiście trikolorka znowu w ciąży :evil: więc też zaraz będą małe ogonki, jej córunia pewnie też nie próżniaczy w tym względzie :evil: