Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
[quote name='Gibutkowa']Dzięki za info, dam znać jak pójdzie kaska. A gdzie wysłać te kupony do kina? I jak masz chwilkę to daj znać co u małej :)[/quote] bilety mogą iść na adres AFN Al. Słowackiego 17a pok.9 31-159 Kraków panna próbuje podnosić się. Bieżące informacje są na miau w tym wątku [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=98988&p=4873219#p4873219]Miau.PL • Zobacz temat - Filunia-Misiunia - wraca czucie w lewej łapce:))[/url] i na afn-ie [url=http://afn.pl/forum/viewtopic.php?t=737&start=30]FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - Filka ze złamanym kręgosłupem ....[/url]
-
ma ktoś szczeniorka, takiego ok 2-miesięcznego, jasnego, który nie urośnie duży?
-
ostatnio udało się wyadoptować 8 kotów ale nadszedł czas gdy nie mamy pozostałych czym karmić :-( [B]Kamila_s,[/B] czy mogłabyś poogłaszać nasze dwie aukcje na allegro? bardzo proszę, bo straszna nędza :shake: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=721734518"]AFN-KUP DŁUGOPIS,DAJ TYM KOTOM SZANSĘ NA ŻYCIE! (721734518) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] [URL="http://www.allegro.pl/item721722624_afn_polamane_okaleczone_chore_drastyczne.html"]AFN - POŁAMANE, OKALECZONE, CHORE ... Drastyczne (721722624) - Aukcje internetowe Allegro[/URL]
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Wybacz Tweety,[B]ale przeraża mnie nie mniej postawa lemonki decydującej o tym,które zwierzę ma być w pierwszej kolejności zaopiekowane,ale także Wasza cicha zgoda na to[/B]!Te zwierzęta potrzebują pomocy...i kociaki i Daszeńka! Nikt nie oddał jej lemonce,by służyła za mamkę dla kociaków,tym bardziej w sytuacji gdy sama potrzebuje pomocy[B]! [/B]Przecież wiecie o tym!Jak można więc cieszyć się z tego,że sunia przygarnia bezbronne maleństwa i opiekuje sie nimi kosztem własnego zdrowia?...to jak- nie ma innego wyjścia? Tylko kociaczki kosztem zdrowia Daszki? Nie rozumiem takiej postawy![/quote] to była decyzja weta, mnie się nikt o zgodę nie pyta, ja otrzymuję tylko informację. Mogę wyrazić swoje zdanie, podpowiedzieć coś, zasugerować doradzić, wkurzyć się, zaprotestować itp. ale nie jestem osobą decyzyjną w jakiejkolwiek sprawie, poza (ale też tylko częściowo) tymi dotyczącymi kotów oddanych przez nas -
[quote name='AMIGA'][B]Dzwoniłam do tamb - ona miała jakąś dziewczyne, która jej przechowywała Henia. [/B][B]Tamb ma się dzisiaj z nia widzieć i byc może uda się ją namówić na któregos maluszka.[/B] Jak rozmawiałam z [B]soemą[/B], to też mi mówiła, że gdyby nie to, że wyjechała z Krakowa na wekend, to bez problemu by mogła jednego wziąć. Tak, że myślę, że w najbliższym czasie sprawa sie jako tako rozwiąże. Ja będę jutro jechać przez Wieiczkę, to wstapię do arwetu i zapłacę za odrobaczenia maluchów i coś tam na dalsze zabiegi zostawię[/quote] Lutra nie da rady wziąć żadnego psiaka :shake:, mamy 80 kotów poupychane wszędzie, nawet karalucha już kolanem nie dopchniemy nigdzie ...
-
Asior, dr Orzeł jest specjalista ortopedą, zresztą świetnym, nasze połamańce, nawet te, którym sam dawał 5% szans na cokolwiek - brykają, dr Kujawski - nie wiem w czym się specjalizuje
-
[quote name='agamika'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/blur-wchodzisz-na-wlasna-odpowiedzialnosc-ast-hipnotyzer-145084/[/URL] [B]Blur[/B] jak i Liza i Talib prosi o ogłoszenia[/quote] agamika, masz PW, sprawa pilna!
-
odnośnie wczorajszego dnia: - dziękowałam Ogosze i Cammi za transportowanie Gacusia do Myślenic i mojej mamy z Wisienką do krakvetu, bo Wisienka zaczęła na nowo słabnąć gdy byliśmy pod Wieliczką. Nikt nadal nie wiedział co jest kici, jedna doktor uznała, że mała nie dożyje jutra (czyli dzisiaj), drugi wet, że nie jest tak najgorzej [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] - Arwet - odebrane 5 sztuk, 4 szylkretki (2 czarno-rude i 2 buro-rude), bury kocurek, oddany kontener (jeszcze jeden jest do zwrotu w zamian za jeden nasz i klatkę-łapkę), Waldi z Majusią pokazane do kontroli, leki powtórzone, bo maluchy nie chcą zdrowieć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Na miejscu został jeszcze czarno-biały kocur, już po ciachnięciu, w poniedziałek do wypuszczenia na działki w Prokocimiu, jedna bura kotka do zabrania ale nie wiem skąd ona jest, czarny kocurek z Prokocimia jest za mały na ciachnięcie, za dziki na przymusowe oswajanie, nie mam pomysłu odnośnie jego, - Elzak - zawieziona bazarkowa hulajnoga, - Etiopia - odebrana klatka, - Kocimska - zainstalowane dodatkowe maluchy, - w międzyczasie Edytal - uszczęśliwiona maluszkiem ale to już wszyscy wiedzą (nie "własnoręcznie", ja jej tylko przekazałam radosną nowinę, że będzie mamusią grzecznie się najpierw zapytawszy czy się zgodzi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] ) Dzisiaj: - Wisienka - odstawiona do Theriosa, test białaczkowy ujemny, wymioty powstrzymane, nakarmiona zjadła intenstinal, temp. w normie ale leukocyty tylko 3 tys [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] dostała neupogen, zobaczymy co jutro, oczywiście nikt nadal nie ma pojęcia co jej jest, - Gacuś - po podaniu środka na tasiemce i parafiny zeszło z niego, jak to określono, całe gniazdo tasiemców także mało niektórzy się tam nie porzygali na sam widok, bo ponoć to jakiś koszmar był. Mały jak się pozbył lokatorów to zaczął ganiać po klatce zjadłszy wcześniej co było pod łapką [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] - dzwoniono po czarnego kocurka (kontakt z Theriosa), nie wiem co Ogocha ustaliła odnośnie adopcji Rumianka, - dzwoniła p. dyrektor szkoły w Rżące, że mają kotkę z małymi, czy możemy złapać to towarzystwo i coś zaradzić. Powiedziałam, że matkę na pewno, odnośnie maluchów to zobaczy się na miejscu. Kotka nie może tam wrócić, bo sanepid, bo gimnazjaliści itp ale można ją będzie wypuścić na osiedle, tam dokarmiają koty, - dzwoniła starsza pani z Ruczaju, prosi o ciachnięcie 2 kocic, bo panny już mają 4 czy 6 maluchów, - dzwoniła pani z Ugorka, w pobliżu czegoś tam są koty do ciachnięcia,, - dzwonił pan z Prądnika Czerwonego, prosi o pomoc w złapaniu kotki do ciachnięcia, - była u mnie w pracy p. Teresa z Prokocimia z zapytaniem kiedy łapiemy resztę kociaków. [B]J3nny, Ank@,[/B] kiedy możecie pomóc pani? być może jeszcze ktoś dzwonił z zewnątrz (telefonów między nami nie liczę) ale możliwe, że nie pamiętam, bo i tak dzięki temu zostałam w pracy do 21-szej, po czym średnie dziecko "rozwaliło" mnie już w progu groźnym zapytaniem: nie kupiłaś owoców??!! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Dla urozmaicenia wieczoru mój prywatny Rufin chlusnął z każdej strony brunatną cieczą, śmierdzącą jak trzy skunksy razem wzięte i właśnie chwilę temu wróciliśmy z Krakvetu. Idealna pora na wizyty, wyjechaliśmy z domu o 23:05, z powrotem byłam 23:25, a od nas jest parę kilometrów. Może faktycznie jechaliśmy trochę szybciej niż należało ale prowadzenie samochodu w obecności Rufina nie dość, że pachnącego inaczej to w dodatku drącego się jakby sam w tym swoim smrodzie nie mógł wytrzymać jakoś nie pozwalało mi nadużywać hamulca [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Tweety replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Mnie niestety taka myśl przez glowę przeszła... kupowanie kotów zakazane nie jest, ale jaki jest ich dalszy los? Jak rozdzielić kotki w rui od samców? W hodowlach mają specjalne woliery, a tu? [B]Pewnie się nie dowiemy[/B].[/quote] na ten moment pewnie nie, bo fioletka m.in. usiłuje odkarmić kilka 2-tygodniowych maluszków, takich zwykłych dachowców, które ktoś podrzucił w lecznicy. Dzielnie pomaga jej w tym ... Lila, która niańczy maluchy, myje i ogrzewa co im się bardzo musi podobać, bo zasypiają przy niej w momencie. -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Tweety replied to kate11's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']=Tweety;Także virkon w ruch i to kilkakrotnie, może być aerodesin2000 (w sprzedaży gotowy do użycia, virkon trzeba rozrabiać i najlepiej zużyć w ciągu kilku dni) jeżeli ktoś ma odkurzacz parowy to również jest dobry ******************************************************** [B]Gdzie dostane ten aerodesin2000? [/B][/quote] np tutaj [url=http://www.medyczny.pl/p/pl/600/aerodesin+2000+-+1000+ml.html]Aerodesin 2000 - 1000 ml[/url] albo w sklepach medycznych -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Tweety replied to kate11's topic in Już w nowym domu
to ja się też wtrącę z tym, że doświadczenie mam jedynie na kotach. Na około 70 kotów, które przewinęły się bardziej lub mniej przez nasze ręce a miały podaną psią (więc ryzyko wstrząsu większe) surowicę wstrząs nie wystąpił u żadnego, zresztą to jest sprawa pierwszych dwóch godzin, przy wstrząsie trzeba podać odpowiednie leki przeciwwstrząsowe. Podawaliśmy również tym, u których nie było żadnych objawów, tak dla bhp, po wystąpieniu objawów to, tak jak pisały dziewczyny, podanie surowicy to często musztarda po obiedzie, chociaż na pewno będą miały większą szansę niż te, które nie dostały a jeżeli będzie to postać nadostra to i tak jest po ptokach. Weci niektórzy boją się surowicy, bo jak zwierzak po niej zejdzie to będzie niby ich wina, jak umrze na parwo to już nie. Nam któryś nawet powiedział, że to nieetyczne podawać surowicę i tak narażać zwierzę (jego wspólnik podaje bez mrugnięcia okiem) :diabloti: . Gdybym miała te szczeniaki pod opieką też bez mrugnięcia czymkolwiek podawałabym surowicę - ryzyko wstrząsu to 1%, zejścia na parvo - 90%. Zaraża sie bardzo łatwo. Także virkon w ruch i to kilkakrotnie, może być aerodesin2000 (w sprzedaży gotowy do użycia, virkon trzeba rozrabiać i najlepiej zużyć w ciągu kilku dni) jeżeli ktoś ma odkurzacz parowy to również jest dobry. -
nie jedzie ktoś do tej ubojni pod Częstochowę po jakiegoś zwierza? zabralibyśmy te kocie szkielety stamtąd
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Tweety replied to kate11's topic in Już w nowym domu
odnośnie tych kotów tam będących to ma je kto stamtąd zabrać i podrzucić do Krakowa?. Ale, niestety, pod warunkiem sfinansowania pobytu, możemy im wygospodarować troszkę miejsca ale sytuacja finansowa jest nieciekawa, bo kotów fundacyjnych mamy masę i nie mamy ich za co utrzymać, o profilaktyce i leczeniu nie wspominając :shake: -
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Tweety replied to kate11's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Pisałam do Saffi obiecała nagłośnić sprawę na miau.[/quote] jest już tam jakiś wątek? -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Tweety replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Pozdrowienia od Boryska! Mam tymczasowo Kacperka od EVA2406, przy nim Borys jest olbrzymem :lol: Kacperek jest malutki, nadal chory, ma furczenia i kicha, ale za to jaki humor :evil_lol:[/quote] a masz ich wspólną fotkę? -
Anna09 przytargała kotę z ... obozu w Oświęcimiu. Pojechała pozwiedzać - zgarnęła miziastą, chudziutką (co się dziwić) tri, która zaprowadziła ja tam gdzie leżały jej miseczki, puste niestety i zaczęła je obgryzać, ktoś z ułomnym umysłem zorientowałby się, że kota głodna. Jako kot z TAKIEGO miejsca otrzymała imię Ryfka. Fotek jeszcze nie mam, panna po sterylce, w poniedziałek wyjdzie z Chirona. Tydzień temu u naszej Kici (tej po zmarłym) wykryto FIP-a wysiękowego, znalazła się w Theriosie, bo jeszcze łudzilismy się, że może to nie to. Jako, że Kicia była w niezłej formie szukalismy jej na cito domu, w kórym mołaby spokojnie pozyc jeszcze kilka chwil. Niestety, telefon we wtorek z Theriosa był okrutny, Kicia zaczyna sie dusić, bo płyn zbiera się bardzo szybko. Pojechałysmy z Lutrą i kastaprą pomóc jej odejść. Kićka w niczym nie przypominała tego kota, którym była na wielopolu. Chudziutka, smutna, z wielkim brzuchem. Wtulała się w nas i mruczała... Kupiłyśmy jej "bielucha", zjadła bardzo mało. Myślę, że cierpiała. Dostała zanieczulenie, a potem silną dawkę narkozy i odeszła spokojnie, w ciszy, byłyśmy z Lutrą przy niej do końca przytulając i głaszcząc i mówiąc do niej. Mam nadzieję, że się mniej bała. Zawsze uważałam, że najważniejsze to zdążyć się pożegnać, zdążyć powiedzieć to co się chciało powiedzieć, łatwiej wtedy zamknąć pewien rozdział w życiu i spokojniej się do niego powraca myślami. Kicieńko ['][']['] Jako, że Kicia jest pierwszym zwierzakiem pod moją wierzbą to ustaliłyśmy z dziewczynami, że późniejszy hotelik w tym miejscu musi się nazywać "Pod Kićką" Pomyślcie czasem o Kićce, burej kotce z przykrótkim ogonkiem, chodzącej dobroci. Z dobrych wieści to to, że Lizus, ten bidus z interwencji, trafił do świetnego domu. W niedzielę do domu idzie Aslan. Poszły tez 3 kociaki z olkuskiego schronu. Do sterylki poszła kotka z Prokocimia, okazało się, że w bardzo wczesnej ciąży. I tak zakończył się lipiec
-
to wieści od Edit_f:"przy adopcji mojego podopiecznego szczeniaczka poznalam to cudo.. mieszka pod blokiem w hucie.. oczywiscie zaciazona.. ludzie sie tam kotami opiekuja.. i jest jakas pani, ktora chce ja przygarnac, zeby nie urodzila na polu i znalezc dom dla kociat jak sie juz urodza.. twierdz, ze bedzie tylko jedno kocie.. jasnowidz czy co ? :) poxniej kotka wroci na dwor :( ale jakby sie ktos zakochal w tym cudzie, to wiem gdzie ja znalexc :) [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b8b5fb5a928a619e][img]http://images39.fotosik.pl/161/b8b5fb5a928a619em.jpg[/img][/URL]"
-
Kilka słów o Aronii: - traktorzy non stop - jest bardzo spokojna, typ romantyczki o filozoficznym nastawieniu do życia bardzo kocha łabrata - z anielska cierpliwością znosiła odpowiedniki typowego zachowania małego chłopca (pociągania za warkocze, czy popychanki itp :)) - przytulak nad przytulaki I Aronka solo (to, ze szylkretka - widać na pierwszy rzut oka ale nie widać cud urody dwóch kremowych paluszków i różowych opuszek :)) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18f033b21a81aee5.html][img]http://images47.fotosik.pl/165/18f033b21a81aee5m.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0e633673486c284.html][img]http://images46.fotosik.pl/165/e0e633673486c284m.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cb8c3ba23717caa1.html][img]http://images38.fotosik.pl/161/cb8c3ba23717caa1m.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e201c23f156a8bdd.html][img]http://images48.fotosik.pl/165/e201c23f156a8bddm.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/75e621c6ecfff2b3.html][img]http://images39.fotosik.pl/161/75e621c6ecfff2b3m.jpg[/img][/URL]
-
Firek - starszy, spokojny, kilkuletni kocurek, który latem ubiegłego roku przybłąkał się nie wiadomo skąd. Był dokarmiany przez 90-letnią staruszkę, ale ona nie ma już sił zajmować się nim, zwłaszcza, odkąd zaczęły się jego problemy zdrowotne. Początkowo był płochliwy i nieufny, nie chciał nawet w największe mrozy wejść do domu. Obecnie chodzi za człowiekiem przy nodze jak piesek, wołany po imieniu odpowiada, lubi głaskanie i przytulanie, jest bardzo kontaktowy. Utyka troszkę na prawą przednią łapkę, w stopie brakuje jednego paluszka. Kocurek jest wykastrowany, pięknie korzysta z kuwety i czeka na szczepienie. W szpitaliku bardzo tęskni za człowiekiem. Nie boi się psów, przynajmniej takich niedużych. Z powodzeniem mógłby zamieszkać w domu z ogrodem, o ile miałby zapewnioną dobrą opiekę. [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/166/f81674342cfd92c7.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images46.fotosik.pl/165/698c604cfc7e6764.jpg[/img][/URL] a tak wyglądał w latach swojej świetności, kto podejmie się doprowadzić go do takiej formy? [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images39.fotosik.pl/161/7cf4703abc043763.jpg[/img][/URL] jest u nas na Wilopolu, zaprzyjaźnił się z Negrittą, a możliwe, że nawet się zakochał w niej;)