-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
no to wracam do spraw tuszy sprawdziłam sobie bo nie chciało mi się samej wierzyć ale naprawdę Aga ważyła zimą 45 kg dzisiaj waży 31!!!!!:crazyeye: martwiłam się trochę, czy coś jej nie jest, ale apetyt ma rewelacyjny, koooopy w normie, sierść czysta i błyszcząca, nawet uszy jej się uspokoiły, humor zawsze ma dobry, biega jak rakieta jedyne to te spojówki w tej chwili CHYBA OTWORZĘ SPECJALNE SANATORIUM ODCHUDZAJĄCE :evil_lol: (choć jak pisałam, z Werą mi nie wychodzi, Wera waży teraz 30 kg! tylko 1 kg mniej, a mogłaby Adze pod brzuchem przejść:shake: ) No więc PaulinaT uważaj, moje wyniki (nawet koty zważyłam) Aga 31 Wera 30 Darma 25 Koral 26 Lusia 7 Kacper 4,5 Pusia 4 Puma 3,5 razem 131 czy przypadkiem mnie nie przebiłaś w kategorii sumo?? :cool3: -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
kinga, przetrzymam Cię jeszcze chwileczkę :diabloti: bo chciałam pokazać, jak się fajnie z Agą jedzie samochodem:p przede wszystkim trzeba złożyć tylne siedzenia, bo bagażnik, mimo iż jest wystarczający dla Darmy i Wery razem, dla Agi do wsiadania jest za krótki dobrze chociaż, że już nie mam jazd jak na początku dziś Aga sama i z gracją baleriny wskoczyła do bagażnika o własnych siłach zimą musiałam ją wciągać na siłę, musiały to robić dwie osoby, bo Aga kładła się na ziemi i przywierała do niej, więc starała się zrobić baaardzo ciężka no i była baaardzo ciężka :cool3: a dziś Aga miała do dyspozycji cały tył samochodu i przez całą drogę łaziła tam i z powrotem , więc skorzystać z lusterka wewnętrznego wstecznego nie mogłam, bo widok miałam w nim taki: [img]http://img213.imageshack.us/img213/8706/spa0187uu4.jpg[/img] a łeb jak wychyliła obok mni e, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza powodował, że w środku samochodu mimo pięknego słonecznego dnia, panował mrok, bo Aga zasłaniała całe światło :evil_lol: [img]http://img172.imageshack.us/img172/860/spa0188cv6.jpg[/img] a jak stawała za moim siedzeniem i mi chuchała od tyłu , to myślałam,że mi tupecik zwieje :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
wieści nie ma i nie ma, bo robię zdjęcia na telefonie i tyle mi czasu starcza, żeby je zgrać na kompa i dalej już nic tak naprawdę to się nic ciekawego nie dzieje tyle tylko że Aga nieźle schudła, i uważaj Paulina, robię aktualizację masy mojego stada, może teraz wygrasz Aga miała zimą robioną sterylkę i wtedy była ważona i potem przeszła zaraz na karmę light chyba była przyciężkawa jak na swoją budowę, bo jak pisałam, nawet przy jakimś nieuważnym rozbrykaniu potrafiła jakoś głupio stanąć na łapę i potem kulała przez dwa dni no więc przez cały czas leciała na light'cie i chudła i chudła Wera jest na takiej samej karmie i dalej tyje, tyle że wolniej a Aga chudnie aż w końcu jakiś miesiąc temu się zorientowałam, że Aga chyba trochę za bardzo chudnie.... zaczęło jej być widać wszystkie żebra, wystają łopatki jak u jakiegoś geparda conajmniej.... nawet kręgosłup wystaje:cool1: no ale w czerwcu mieliśmy szczepienie i lekarz nic sam nie skomentował, że coś za chuda a ja się zagapiłam i sama nie spytałam, bo tak to jest, jak wet przyjeżdża do domu i robimy szczepienie grupowe 4 psów i 3 kotów:diabloti: było trochę zamieszania logistycznego :evil_lol: no i Aga dalej na lighcie i proszę jak wygląda :placz: [img]http://img172.imageshack.us/img172/7193/spa0097ds9.jpg[/img] nie miałam jej nawet jak zważyć, bo takiego klocka nie wezmę na ręce i nie wejdę z nią na wagę domową, a na samo ważenie nie chciałam jej targać do weterynarza no ale teraz się okazja napatoczyła, od paru dni Adze oczy łzawiły, najpierw łzami a potem pojawiła się mazista wydzielina przedwczoraj i wczoraj byłam w Poznaniu, ale dzisiaj z samego rana, o 8 żeby w poczekalni nie było innych zwierzaków (w sobotę normalni ludzie nie chodzą z psami do weterynarza tylko jeszcze śpią :eviltong: ) pojechaliśmy do weta najpierw oczka - Aga ma niestety dość silne zapalenie spojówek nie wiem skąd tak nagle, przecież warunki bytowe jej się nie zmieniły, wszystko pyli tak samo jak do tej pory może jej się dostały pyłki traw do oczu a może jak ryła kolejną dziurę to sobie oczy podrażniła w każdym razie diagnoza jest, lekarstwa mamy i pierwsze zakraplanie już mamy za sobą a przy okazji pytam o masę no i wet twierdzi, że na pewno za chuda nie jest no to ja - no ale panie doktorze, kręgosłup na wierzchu, na żebrach można grać,, na pewno nie za chuda? a on na to, że przed zimą przytyje, a teraz jest lato. psy mają gorszy apetyt (ha, Aga wcina cały czas tak, jakby jedzenia przez tydzien nie widziała) a zimą nabierze zapasy na mrozy i będzie lepiej a na razie ponoć sylwetka idealna, ani za chuda ani za gruba no i ja sama widzę, że od kiedy Aga jest chudsza , to zamienia się w znikający punkt przestałam ją spuszczać ze smyczy, bo schudła tak,że przeciska siię przez oka siatki i ze szkółki zwiewa, a jak do tej pory mogła biegać lluze po polu i przybiegała na zawołanie, tak teraz się jej nie mogę dowołać wcześniej na nią wołałam "kobyłka" bo i takie rozmiary i taki chód miała, a teraz to jak ruszy to składa się w pół jak prawdziwy chart gończy :crazyeye: i tyle ją widziałam wraca po pół godzinie szczęśliwa i wybiegana, ale znowu się polowania zaczęły więc nie będę ryzykować wprawdzie z tego co zaobserwowałam, to ona nie wbiega do lasu, tylko biega po polu i drogach naokoło, no ale albo może komuś przeszkadzać, może kogoś wystraszyć samymi gabarytami itd więc na razie jest psem na smyczy :p ale ale , nie skończyłam , po wyjściu z gabinetu ją jednak zważyłam z ciekawości, no i jak spojrzałam na wagę to mi szczęka opadła na podłogę i długo jej nie mogłam podnieść czy Wy wiecie ile ona schudła od zimy ??????????:cool3: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
z szeleczkami nie posunęłam sie do przodu..... ZA TO UDAŁO MI SIĘ TROCHĘ LUŚKĘ POCZESAĆ GRZEBIENIEM W CZASIE KARMIENIA:cool3: :multi: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
a jakoś nie.... jak bylinki były młode i małe, to musiałam je czasem ratować, bo psy wciskały się między nie żeby poleżeć na wilgotnej ziemi ale od kiedy wszystko się rozrosło jak w dżungli, to psy chodzą ścieżkami , bo tylko tak się da przejść :cool3: koty biegają po drzewach i słupkach ogrodzeniowych Puma uwielbia przebywać na dachu altany ulubione miejsce Wery to najbardziej nagrzane miejsce na tarasie najbardziej cierpi trawnik, bo od czasu do czasu suczydła jednak próbują znaczyć teren a wtedy zostaje smętna żółta plama na trawie :angryy: z jedzenia roślinek to tylko wcinają perz czyli chwast koty wcinają kocimiętkę, ale ta już się tak rozrosła, że nawet trzy koty jej już nie zagrażają aha, jeszcze Wera zjada truskawki prosto z krzaczka na szczęście mają dużo terenu naokoło do biegania, w ogrodzie śpią no i nie mam w domu norowców :lol: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
nic mu nie będzie :lol: to samo było parę lat temu z moim TZtem wyjeżdżałam a Kacper(kocur) miał dostać lekarstwo w tabletce raz dziennie mówiłam TZowi wyraźnie, że ma wziąć tabletkę, która leży przygotowana na blacie w kuchni koło czajnika i dać Kacprowi wracam po weekendzie, a tabletka lezy jak leżała koło czajnika :cool1: TZ twierdzi, że lekarstwo dał :diabloti: no i jakie dał? tabletkę, która leżała na najwyższej półce nad blatem tabletkę na odrobaczanie przygotowaną dla 30 kg Negry - suczki :razz: natychmiast dzwoniłam do weta pytać czy kota przypadkiem po takiej dawce nie trzeba ratować :crazyeye: ale wet uspokoił, że najwyżej kocur będzie superowo odrobaczony :evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
no i jak tu pracować, jak za oknem i za ścianą takie widoki ? :cool3: [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5533/spa0153dr4.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3788/spa0156px8.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2804/spa0159vz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1168/spa0162ax4.jpg[/IMG] [img]http://img142.imageshack.us/img142/6660/spa0166sj9.jpg[/img] [img]http://img142.imageshack.us/img142/7392/spa0168gf8.jpg[/img] -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
dzisiaj coś dobrego mi tu wisi w powietrzu do południa chmurzyło się, nawet trochę pokropiło, a nagle potem niebo się rozniebieszczyło, słońce ma do towarzystwa tylko parę białych malowniczych chmurek, wieje ciepły wietrzyk i jest to mój rodzaj idealnego letniego dnia późnego lata kiedy słońce grzeje ale nie pali wietrzyk nie porywa dachów tylko rozwiewa włosy pszczoły bzyczą szczęśliwe bo mają pod dostatkiem letnich kwiatów cudownie.....:p takie to myśli człowieka nachodzą, kiedy na chwilę oderwie się od komputera i pracy i wyjdzie przed dom powiesić pranie :cool3: no ale z przemyśleń i poczucia szczęścia wzięła się myśl o utrwaleniu tego momentu a zatem kilka zdjątek za chwileczkę :lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']:cunao: :cunao: :cunao: no wzruszyłam się...[/quote] hmmmm... nie wyglądasz na wzruszoną :diabloti: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
no i relacji ciąg dalszy:cool3: wczoraj zaczęliśmy z podawaniem łapki :cool3: na razie sama nie podaje :oops: ale wygląda to tak: Lusia podchodzi, bo widzi, że mam jedzenie (no dobra, niekoniecznie widzi, ale wie, że mam jedzenie:eviltong: ) no to ja mówię "łapka" na to ona ...:crazyeye: i nic ale po "łapka" ja biorę jej przednią łapkę w rękę i mówię dobrze i daję jedzenie trzymając tą łapkę i puszczam i znowu "łapka" - biorę - dobrze - jedzenie - zjada - puszczam i tak w kółko Macieju.... całą kolację zjadła na trzech łapach :evil_lol: za pierwszym razem tylko chciała zabrać łapkę, za drugim już stwierdziła, że się nie opłaca :razz: i co jest baaaaardzo ważne. Lusia nie była zdenerwowana :p trzymałam jej łapę dosyć mocno, żeby poczuła że trzymam, dotyk itd łapka nie drżała, Lusia nie drżała, nie była jakoś taka spięta, jak ptak co to zaraz tą łapę chce zaraz zabrać i uciekać nie robiła nerwowych ruchów łapa spokojnie leżała w mojej dłoni :crazyeye: tak się ucieszyłam, że po puszczeniu łapy za którymś razem z radości poszmudrałam ją po łbie Lusia nawet uniku nie zrobiła... chyba ją totalnie zatkało a mnie też zatkało, bo znowu tak jak kiedyś jak była na prochach i mogłam ją głaskać bez jej paniki, poczułam, że obcuję z psem, a nie z jakimś przerażonym stworzonkiem ..... czyżbyśmy dochodzili do momentu, w który nie wierzyłam,że nadejdzie, kiedy mój dotyk nie będzie Lusi męczył, tylko może jej nawet sprawić przyjemność i uspokoić ????????????? -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie'] Na co tata: No co ty, na zwierzętach to niehumanitarnie! Spróbuj na mamie... [/quote] :roflt: :roflt: :roflt: ...............:ices_bla: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
u mnie nie ma upału u mnie leje no więc Kasie obudziła we mnie inwencję twórczą :cool3: dlaczego na biało ??:cool1: proponuję farbą odblaskową :eviltong: :evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
nowe próby i sukcesy dały mi nowe pomysły a mianowicie skoro Lusia tak chętnie sama wykombinowała, że jak jej pod klatę podłożę rękę, to ona się podniesie na tylne łapy i oprze o moją rękę, to może zrobimy to na komendę :cool3: no i za trzecią próbą dzisiaj Lusia już wiedziała, co to znaczy hop, i że za oparcie się o kolano nie ma nagrody , że chodzi o oparcie się o moją rękę:loveu: bestia jest bardzo bystra nie pisałam tutaj o tym, ale jakiś czas temu, kilka miesięcy, starałam się jak najdłużej przetrzymywać Lusię poza budą nasze ćwiczenia trwają zaledwie po parę minut parę razy dziennie, bo tyle czasu Lusia potrzebuje, zeby zjeść swoją porcję chrupek nie ma chrupek, nie ma Lusi,a dokładniej, Lusia nie wychodzi z budy no więc starałam się jak najdłużej przetrzymać ją poza budą, a to oznaczało dłuższe przerwy w dawaniu chrupek a Lusia przecież dobrze czuła, ze w ręce mam ich więcej więc chwilę stała i wyczekująco patrzyła na te moje ręce czasem trącała je nosem starałam ją przetrzymać do ostatniej chwili jak już już widziałam, że się będzie odwracać i iść do budy, to dawałam tego chrupka i jak Lusia już się zaczynała odwracać, to zawsze tak jakoś łypała na moją twarz na odchodne no i po paru razach Luśka skapnęła, że jak łypnie mi w oczy , to dostaje chrupka :p no i tak całkiem przypadkiem udało mi się ją zacząć nagradzać za kontakt wzrokowy:lol: no ale do czego zmierzam, parę razy robiła wtedy taki odwrót i to łypanie, a potem przez kilka tygodni nie miała okazji tego stosować, bo ćwiczyliśmy przyzwyczajanie dotykania więc nie musiała czekać na chrupki no i potem coś tam się zagapiłam czy coś, siedzę a Lusia nie dostała kolejnego chrupka no i co zrobiła Lusia? :cool3: podeszła do moich dłoni, parę razy trąciła nosem, a jak to nie podziałało, to parę razy znacząco łypnęła mi w oczy :crazyeye: :loveu: no inteligentna bestia, uczy się szybko ale szybko nie zapomina :loveu: a ja ją chyba będę uczyła podawania łapki, żeby czegoś się nauczyła, co da nam kontakt, a zaraz potem zaczniemy przyzwyczajanie do zakładania indiańskich szelek :cool1: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Lusia jest ciekawa świata, zmieniła się pod tym względem przez ostatni rok. Lubi siedzieć przy kracie i obserwować podwórko. Jak Aga za długo nie wraca i co chwila wychodzę przed dom zobaczyć, czy już wróciła z obchodu pola, to po szczekaniu Lusi zaraz wiem, że już jest. Zresztą Lusia jest chyba najbardziej czujna z całego stada :cool3: a teraz muszę się czymś pochwalić bo normalnie cieszę się jak dziecko:lol: wcześniej pisałam,że przyzwyczajam Lusię do dotykania po całym ciele i ostatnio ta praca zaczyna trochę przypominać obcowanie z "normalnym" ucywilizowaniem psa, bo moje szudranie Luśki przypomina normalne szudranie psa dla sprawienia mu przyjemności :loveu: w dzisiaj próbowałam jeszcze wymyślić, do czego jeszcze muszę Lusię przyzwyczaić, co będzie mi potrzebne przy zakładaniu szeleczek no i w czasie karmienia jedną rękę położyłam jej na klacie i naciskałam, aż podniosłam Lusię do góry najpierw dwa razy zrobiła uniki, a potem przestała i kombinowała co z tym zrobić i wykombinowała, że przednimi rękami oprze się na moim przedramieniu no to już wiem, że mogę ją postawić na tylnych łapach, żeby przednie włożyć w szelki a przed chwilą od nie wróciłam i próbowałam jak będzie reagować na trzymanie łapek i nie ma żadnej traumy moja Darma bardziej nie lubi dotykania łap ostatnie chrupki Lusia zjadła stojąc na trzech łapach, a przednią lewą ja dzierżyłam po przyjacielsku w mojej dłoni :lol: i wcale jej nie wyrywała :loveu: zaczynam wierzyć, że dojdę z tymi ćwiczeniami do czegoś sensownego :eviltong: pewnie jeszcze tego lata wyjdziemy na spacerek z klatki :p -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie']swan, ile masz kg w domu? [/quote] Mi się trochę zmieniło, bo Aga schudła, ale nie wiem ile, może nawet z 4 kg:razz: Tak więc niech policzę: czarnego mam 41+27+24+4,5+4+3,5 kg = 104 płowego i łaciatego 28 + ? (czytaj, Lusia, szacuję na 7-8 kg) razem wyszło 139-140 kg Kasie, starczy :razz: :eviltong: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
:evil_lol: :evil_lol: Wy tu sobie gadu gadu, a deszczowa się dyskretnie ewakuowała:evil_lol: :evil_lol: nie ma co , nie brakuje Jej instynktu samozachowawczego :evil_lol: ;) no właśnie, to co ja tu jeszcze robię ?? :hmmmm: :scared: -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
swan replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam kciuki Kasie, bo wiem, jakie u.....rdliwe jest ciągłe pilnowanie logistyki i rozmieszczenia zwierzaków żeby sobie nawzajem nie robiły krzywdy, podczas gdy człowiek najbardziej chciałby zobaczyć, jak się do siebie psiaki przytulają na jednym legowisku i śpią w błogim poczuciu bezpieczeństwa.... -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
przyzwyczajam Lusiannę póki co do ubierania w szelki przyzwyczajanie polega tak naprawdę na przyzwyczajania do dotykania w różnych miejscach, trwa tak od pół roku :oops: no ale najpierw z bólem dała się musnąć po pyszczku, a teraz już doszłam do nasady ogona, moge jej przejechać po zebrach (przynajmniej sprawdziłam, że nie można ich wyczuć :cool3: ) mogę ją pociągnąć za kołtuna na uchu :oops: a nawet chwycić za szyję pod brodą i ścisnąć grdykę :cool1: innymi słowy przyzwyczajam ją do brutalności :mad: naprawdę mogę ją pociągnąć za skórę na karku i nie powoduje to paniki raczej robi takie delikatne uniki w stylu "no co chcesz ?, czego się czepiasz? no ?" za to wystarczy że szurnę stopa o podłogę i już widzę jej znikający ogon w drzwiczkach budy :eviltong: staram się do niej coraz więcej gadać gdzieś tydzień temu też zauważyłam, że boi sie, jak się nad nią pochylam i potem przez kilka dni karmiłam ją z objawami choroby sierocej, pochylenie do przodu to znaczy wyciągnięta ręka z jedzeniem i tak w kółko tylko pierwszych pięć razy uciekła do budy potem przestała się tego bać to by było na tyle przejrzałam dzisiaj całe allegro z szelkami itp popytałam i mam na oku kilka aukcji, czekam na odpowiedzi o wymiarach szeleczek, zakupuję i będziemy próbowali ją w nie zaprząc wciskanie jej w szeleczki pewnie będzie długie i okupione stratą futra, natomiast bardziej mnie martwi jak to zrobić, żeby ona ich nie zjadła jak już je będzie miała na sobie :roll: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
to teraz coś z wisielczego humoru pierwszego psa miałam jak mieszkałam w bloku przy ruchliwej ulicy a nasz PON był typem głuchego wybiórczo i mimo że znał wszystkie komendy PT włącznie z komendami na gest (mimo że mial oczy zasłonięte włosami, jakoś wszystko świetnie widział) jednak jesli chodzi o jego przywołanie to zawsze były problemy stąd najczęściej był wyprowadzany na rozciąganej smyczy i na takim to spacerku na skwerku byłam, dochodziliśmy już alejką do ruchliwej naszej ulicy i Porter nagle wyrwał do przodu:mad: blokada smyczy nie zadziałała a raczej chyba ja miałam za mało siły przy jego impecie jak ruszył do przodu, prawie mi kciuk wybiło a smyczy nie zablokowałam smycz była na tyle długa że Porter dobiegł do ulicy i wbiegł na nią z nienacka, na łuku, spomiędzy żywopłotu kierowca nawet nie miał szansy zareagować akurat przejeżdżał żuk Porter wpadł prosto na żuk i słuchajcie, jakiego ten pies miał fuksa w życiu to się w głowie nie mieści rąbnął dokładnie czołem w kołpak koła:crazyeye: wszystko inne by go załatwiło, jakby wpadł pod samochód, to przejechany , a on się odbił od tego kołpaka i wrócił na chodnik potem rozmawiałam z wetem, to mówi, że trzepnął w ten samochód najtwardszą kością jaką miał, bo czachą wciągnełam Portera dalej na chodnik, cała roztrzęsiona oglądam, żuk pewnie nawet nie zauważył co się stało i pojechał dalej, a Porter... odszedł na krok i podniósł łapę obsikując najbliższy krzaczek :roll: tak sobie teraz myślę, że takich zderzeń tylko z mniejszym impetem to on sporo zaliczył w życiu na wszystkich spacerkach jak szedł z opuszczoną głową z nosem przy ziemi, grzywa zasłaniała oczy, jak go w porę nie odciągnęłam na smyczy to zaliczaliśmy wszystkie metalowe śmietniki stojące przy alejkach i jak sobie chodziliśmy po osiedlu to było w wieczornej ciszy co chwila słychać "boing" :evil_lol: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara'] a mnie się aż czarno przed oczyma zrobiło, od oglądania fotek :lol:[/quote] za to u Ciebie to trzeba psy oglądać przez okulary przeciwsłoneczne :lol: takie jak dla polarników :evil_lol: ..... i pomyśleć, że tylko Darma została "wybrana" na podstawie zdjęcia itd, reszta to czysty przypadek :razz: -
moja uwaga o pożeraczach perzu była ogólna :p to znaczy Wasze czworonogi też wcinają perz:razz: karina, nie wiem, co masz na skalniaku :evil_lol: ale przypatrz się dobrze z tego co wet mówił, psy wcinają trawę, żeby oczyścić żołądek, pomaga przy zwracaniu itp perz jest twardszy niż inne trawska idealnie spełnia zadanie mój Porter też wcinał perz, Marko i Polo też wcinali perz, inne obce psy jak podglądałam z ciekawością też wcinały perz więc się dobrze przypatrzcie, bo wygląda na to, że macie niewykorzystaną siłę roboczą we własnym obejściu :lol:
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
no masz ci los ja moje szkodniki oddzielam ogrodzeniem jak jedzą, bo inaczej to przytulasty Koral i łagodna Aga wcale nie są przytulaste ani łagodne w trakcie jedzenia obejrzałam sobie piękne galerie Dieselka i Abisi no widzisz, a ja nie zdawałam sobie sprawy, że to było tak niedawno. Diesel odszedł w grudniu, a zaraz w ciągu miesiąca odeszły moje Negra i Marko. Akurat w weekend szukałam zagubionego (:mad: ) dowodu rejestracyjnego samochodu i w desperacji zaglądałam w każdy kącik, i trafiłam na jedno jedyne istniejące zdjęcie Negry, myślałam że nie mam żadnego..... Qurcze, to już ponad półtora roku, a boli jak jasny gwint prawda..... -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
PaulinaT, pod ciągnikiem są DWIE czarne plamy :razz: wiesz, że mam trzy czarne koty no to wszystko się zgadza, Puma plus dwie plamy :evil_lol: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
a na zakończenie piękny uśmiech dla cioteczek od Czarnej Darmy .... [img]http://img112.imageshack.us/img112/630/spa0046dc6.jpg[/img] ... i od jej koleżanki Wery [img]http://img64.imageshack.us/img64/9418/spa0051qc2.jpg[/img] a tak już całkiem na koniec to ciekawostka moje koty chyba za dużo przebywają z psami i się do nich upodabniają Puma po ostatnim spacerku po polu w pełnym słońcu skryła się w cieniu wielkiego ciągnika [img]http://img74.imageshack.us/img74/9819/spa0056sv4.jpg[/img] i normalnie dyszała :crazyeye: jak pies :crazyeye: [img]http://img241.imageshack.us/img241/7996/spa0057lh8.jpg[/img] -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
oczekując na zdjęcia z czasu adopcji (brazowa1 :cool3: :mad: ) wkleję kilka zdjęć z lata byliśmy z Werą i Darmą na spacerku w pobliskim zagajniku, a tam okazało się, że była wycinka pod liniami wysokiego napięcia i żeby się przedostać na drugą stronę, to boberek musiał się chwilami zamienić w wiewiórkę (wiewiora :cool3: ) ale jak widać radziła sobie świetnie [img]http://img524.imageshack.us/img524/9417/spa0021xk9.jpg[/img] aczkolwiek na codzień nie funduję jej takich przepraw i normalnie ma piękną równiutką trawkę do spacerków jedynymi przeszkodami są czasem nasze koty, które lubią z nami spacerować [img]http://img75.imageshack.us/img75/7587/spa0033zp8.jpg[/img] jeśli zaś chodzi o koty, to Darma przeszła całą ewolucję w kontaktach z nimi początkowo od strachu i oddawaniu im własnej miski z jedzeniem, po straszenie i grożenie chwilami, po niechęć, gdy kot chciał się za bardzo spoufalić (Kacper z uporem maniaka próbował się o nią łasić, co jej niespecjalnie przypadało do gustu) aż po obecną w miarę harmonijną koegzystencję ,w której jest miejsce na wspólne spacerki, w której każdy pilnuje własnej miski, w której kot niekoniecznie zostaje pogoniony, jak się próbuje spoufalić, ale czasem Darma na nie naburczy niegroźnie pod nosem :p [img]http://img63.imageshack.us/img63/4521/spa0036dn2.jpg[/img] na powyższym zdjęciu widać, jak Darma na spacerku próbuje znaleźć troszkę prywatności za niewielkim pagóreczkiem w wiadomym celu, a nachalne koty jej na to nie pozwalają :roll: a proszę, poniżej widać, jak wreszcie Kacperkowi udało się połasić bezkarnie po chwili Darma zafundowała mu takie spojrzenie, że powiedziałabym ,że chyba jednak stanowimy szczęśliwe stadko :cool3: [img]http://img241.imageshack.us/img241/8200/spa0044ij9.jpg[/img] [img]http://img241.imageshack.us/img241/4463/spa0045hx2.jpg[/img]