-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
brazowa, ja się normalnie nie miałam do Ciebie odzywać, ale widzę, że ignorowanie nie daje rezultatów :mad:;) gdzie są te stare fotki Darmy??? i gdzie są foty z dnia adopcji ??????:mad::mad::mad: proszę mi natychmiast przypomnieć jak to było gdy byłam jeszcze piękna i młoda i nie zadeptana przez pięć adoptowanych psów:p:evil_lol: -
Paulina, nie pasuje mi Twój avatar:shake: tak patrzę i patrzę i na tym zdjęciu Layla jest zdecydowanie za bardzo..... wyprasowana:evil_lol: poproszę o wklejenie mózgu Einsteina:cool3::loveu:
-
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
no ale to może właśnie nie jest źle?? Baster miałby jeden spacer w ciągu tygodnia i jeden w weekend przepraszam że ja tak na wygnaniu się wymądrzam, ale to oznacza 2 spacery w tygodniu a nie jeden tylko nie wiem jak to logistycznie (zapoznanie, wypuszczenie psa) itd można zrobić :oops: -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
rany Paulina, dzięki za tyle wiadomości i linków :loveu: na razie poczekamy co będzie z halti przyszło, okazało się za małe zarówno na Agę jak i na Korala, odesłałam i teraz czekam na przysłanie większego rozmiaru ale ten pas do canincrossu też się może przydać, albo taka uprząż do biegu przy rowerze bo myślałam,żeby do pokonywania sporych tras u mnie między domem, byliniarnią a szkółką zaopatrzyć się w skuterek elektryczny, który jednocześnie bardzo by mi pomógł zmęczyć niewybiegane psy tylko coś sobie nie bardzo wyobrażałam, jak będę wyglądać po akcji odskoczenia psa w bok i pociągnięcia mnie za sobą :diabloti: może w przyszlym roku, po zimie w tym roku może zrobię kulig i zaprzęgnę Agę i Korala to się trochę wybiegają :diabloti: póki co Aga skacze na bramkę jak skakała, ale nie uszkadza sobie kolejnych pazurów a ten pierwszy goi jej się rewelacyjnie poza tym sobotni wietrzny dzień zniszczył nasze piękne błękitne zadaszenie i wczoraj znowu psiury mokły:mad: ale tak właściwie nie mokły, bo siedziały w budach a z kolei ja też w taką pogodę siedzę w domku więc na jedno wyszło, każdy siedział w swojej dziupli i był suchy:evil_lol: -
Czy właścicielka psa nie będącego na smyczy została również ukarana mandatem?????
-
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
czekam z zapartym tchem co to za tajemniczy pomysł na ostatnią deskę ratunku Baster jest przepiękny, ale sama nie mam pomysłu może gdyby rzucić jakiś pomysł wstępny, to coś się rozwinie?? -
Hehe Paulina to jest mała wszerz, ale na pewno nie wzwyż:cool3: a z tym klepaniem to prawda, tylko co, jak Abi w przypływie czułości postanawia odwzajemnić czułe klepnięcie ?? :cool3::evil_lol:
-
trzecia od góry czyli Luśka, spanikowany pies na tym zdjęciu starałam się wybrać najbardziej przerażające zdjęcie:diabloti: dlatego tak wygląda ale patrząc po zdjęciach to uznałabym, że Aga czyli zdjęcie pierwsze od góry , jest bardziej chora:evil_lol: jeśli chodzi o bullowate,, to Wera czyli zdjęcie czwarte od góry, ma wzrok i oczy bullowatych i ludzie się jej boją :diabloti: a podhalany...no cóż, jak byłam malutka, rodzice byli z nami w Zakopanem i rodzice zatrzymali się przy straganiarzu ze szczeniakami z podhalanami i podobno bardzo szczerze zamierzali kupić szczeniaka sprzedawca jednakże, dowiedziawszy się, ze rodzina jest z Poznania, odmówiła sprzedaży szczeniaka , jako że podhalany męczą się na nizinach no więc rodzice szczeniaka nie dostali i ja teraz podhalana też nie mam:cool3: a patrząc na ostatnie zdjęcie czyli Pumę, to zaczynam rozumieć, że niektórzy ludzie się boją kotów:eviltong:
-
lamia2, u Ciebie Igorkowi brakowało drabiny:evil_lol: a teraz..... UWAGA UWAGA OGŁOSZENIE BEZPŁATNE niniejszym zawiadamiam, iż zapraszam uprzejmie na powidła, winobranie, obecnie grzybobranie, śliwkobranie i inne brania, może nawet branie ryb , bo zarybiamy niedługo staw:cool3: NATOMIAST WSZELKIE JEDNOSTKI, KTÓRE W RAMACH POCZĘSTUNKU DLA GOSPODARZY PRZYWIOZĄ JAKIEKOLWIEK FUTRZAKI Z ZAMIAREM POZOSTAWIENIA ICH NA PASTWĘ LOSU U MNIE OZNAJMIAM,ŻE SPOTKAJĄ SIĘ Z JUŻ ISTNIEJĄCYM STADEM W SKŁADZIE JAK NIŻEJ: [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/9545/img2233xp8.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/9818/img1840sd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/317/img1074bisyg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6919/img2306bm1.jpg[/IMG] [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/5228/zdjcie005vx4.jpg[/IMG] [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/6775/zdjcie022tf4.jpg[/IMG] [img]http://img236.imageshack.us/img236/2631/img2332ym5.jpg[/img] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/1290/zdjcie015db5.jpg[/IMG] konsekwencje dla nowego przybysza mogą być nieopisywalne:cool1:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
no jasne że tam jest Koral tylko wypiął się na nas, bo całą głowę wsadził w dziurę po dziku i niuchał i niuchał i niuchał.... wąchacz jeden:evil_lol: oczywiście że Koral jest na lince najczęściej idę z nimi na uwięzi w ten sposób, że jeden jest na zwykłej smyczy a drugi na 10 metrowej lince i zamieniam, żeby było sprawiedliwie Koral zawsze był uciekinierem i chyba mu się to nie zmieni do czasu, aż starość spowoduje, że nie będzie miał siły a ponieważ jest młodym psiakiem, to pewnie jeszcze długo będziemy związani ze sobą:cool1: wszystkie barki, stawy łokciowe i nadgarstki mam obolałe i porozciągane i już z ogromną niecierpliwością wyczekuję dwóch halti, które już idą do mnie pocztą i ukrócę to narwane towarzystwo :multi: -
przecudne te Twoje zdjęcia Paulina psiaki jako szczeniaczki zawsze są najbardziej słodziakowate:loveu: a ja sobie właśnie zdałam sprawę, że poza pierwszym psem, rasowcem rodowodowym, nie miałam w domu nigdy szczeniaczka Trzy psy które zaginęły, przyszły do nas już jako półroczne podlotki. A obecna piątka dotarła do nas w wieku dorosłym lub wręcz bardzo zaawansowanym:razz: i nie tylko nie mam fotek, ale nawet nie mam pojęcia jak wyglądały w wieku, w którym Layla wyglądała jak mózg Einsteina:placz:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
nawiązując do wcześniejszych postów - seria się nie skończyła:roll: od dzisiaj popołudniu Darma utyka na przednią łapę :diabloti: obejrzałam dokładnie na wszystkie strony, obmacałam, nie widzę objawów bólu, nie widać skaleczenia ani nic chwilę wcześniej Darma normalnie kłusowała, a po chwili już utykała może tylko jakoś głupio stanęła i coś sobie naciągnęła, mam taką nadzieję:razz: dlatego czekam do jutra i po nocy zobaczymy, czy jej się nie poprawi samo z siebie mocno nie utyka, więc jest na to szansa:p a jeśli chodzi o fotki Agi to jest to dość problematyczne, a efekty są monotonne od kiedy Aga schudła i mi ciągle ucieka galopem, nie spuszczam jej z linki albo smyczy a ponieważ ostatnio baaaardzo zaczęła ciągnąć:angryy:, to zrezygnowałam z linki na rzecz smyczy i wszystkie zdjęcia robione przeze mnie, bo osób trzecich tu nie ma, wyglądają podobnie czyli tak jak tutaj Aga na sznurku, który kończy się przy mnie:cool3: ale tutaj przynajmniej Aga z Koralem na oględzinach kawałka pola golfowego, które nam dziki zryły paskudnie przez jedną noc :placz: [img]http://img49.imageshack.us/img49/7794/spa0174pn9.jpg[/img] -
a widzicie, ja nie miałam pojęcia, że to jest tak genetycznie uwarunkowane i że ruda kotka jest taka rzadka :roll: a trikolorek też jest jakoś uwarunkowany? czy to już może być i kocur i kotka?
-
Paulina, to był mój życiowy debiut:roll: ale ja uwielbiam powidła...... więc się skusiłam a ile garnków przypaliłam przy okazji:oops: ale powidła wyszły przepyszne:eviltong: Camara, to naprawdę na powidła było, bimber będzie "następną razą" - a może winko wcześniej, bo przed zimą obsadzamy 1500 m2 jako miniwinnicę:cool3: dziewczyny, już nie będę więcej offować na nie swoim wątku, słowo harcerza:cool1:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
już nie jest kokieteryjna:angryy: Aga zmyliła moją czujność nie interesując się nią przez pierwsze pół dnia, przestałam ją kontrolować i jak poszłam po nią na wieczorny spacerek, to okazała się naga:angryy: a pończoszkę zmasakrowała i zdjęła z siebie razem z obrożą, bo do obroży była przymocowana na mur-beton:angryy: na szczęście nic sobie nie rozbabrała, skaleczenie jest czyste dziś rano poszliśmy na jeszcze jeden antybiotyk skacze jak sarenka i nie widać po niej śladu bólu, więc pewnie się będzie goiło jak na psie:cool3: -
ja jeszcze sezonu ogrodniczego nie skończyłam, o nie tylko wcześniej się ciemno robi, co zagania mnie do...garów bo muszę przerobić śliweczki w takie coś: [img]http://img362.imageshack.us/img362/9255/spa0196mv3.jpg[/img] a potem to mieszam i mieszam przez trzy dni aż wychodzi takie coś [img]http://img182.imageshack.us/img182/8628/spa0202qr3.jpg[/img] a potem znajduję pod płotem takie coś [img]http://img182.imageshack.us/img182/5459/spa0203mj6.jpg[/img] i się zastanawiam na co to przerobić :p no to jak tak mieszam i mieszam to mam czas poczytać wreszcie trochę dogomanię:p
-
normalnie przeczytałam cały wątek, przy okazji parę razy oczy mi się spociły a potem parę razy prawie się posikałam, i u mnie w domu roznosiłby się zapach moczu:roll: ostatnie zdjęcie Igora powaliło mnie na kolana, bo spodziewałam się konieczności robienia operacji plastycznej, po opisach pooperacyjnych (nie odważyłam się obejrzeć zdjęć po operacji) piękny jest i chyba jednak efekt taki jak miał być teraz tylko trzymać kciuki, żeby nie było nawrotów jaki jest bilans kosztów i wpłat? W przyszłym tygodniu mogę coś wysłać po otrzymaniu wypłaty. Pozdrawiam ciepło. Tak sobie myślę, że dobrze, że nie mam tutaj u mnie na wsi żadnej drabiny na strych:evil_lol:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
bo my w ogóle mamy teraz rok pazura/palca:cool3: najpierw Puma spadła z płotu i sobie tak palca złamała, że trza było amputować:roll: potem Kacper prał się z Irysem tak, że sobie palec skręcił i miesiącami leczyliśmy bezskutecznie, aż w końcu musiał dostać głupiego jasia i zaliczył blokadę w staw (jak to boli to sobie tylko mogę wyobrazić po tym, że kocur nieprzytomny na głupim jasiu w czasie zastrzyku się wyrywał i płakał z bólu:placz:) a teraz Aga sobie manikiur spartoliła:mad: dużo jeszcze jest pazurów i palców, ale trzymam kciuki (znowu palce:cool3:) że seria skończy się z końcem roku :p -
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
swan replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Paulina, jak Tobie coś nie wychodzi z tym DNA, to ja się oferuję jako maskotka :cool3: na stażu w Anglii znajomy Włoch zaprosił mnie do laboratorium pokazać na czym jego praca doktorska polega i próbował wyekstrahować DNA truskawki z genem odporności na jakąś chorobę i nie wychodziło mu to a jak razem zrobiliśmy próbę, bo coś tam mu pomagałam, to się udało :cool3: miał w swojej pracy doktorskiej wpisać moje nazwisko :p ale chyba tego jednak nie zrobił :angryy: w każdym razie - służę swoją pomocą:eviltong: -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
Aga chyba wczoraj próbowała sobie zrobić manicure i jej troszkę nie wyszło:cool1: albo trzepnęła łapą niefortunnie o furtkę, albo zahaczyła się gdzieś o ogrodzenie, w każdym razie rozwaliła sobie pazura, tak jakby to czarne twarde się rozpękło i otworzyło :shake: od rana dzisiaj grzaliśmy do weta żeby zdążyć przed innymi pacjentami, bo mimo że poza starciem z Darmą Aga nigdy nie pokazała ani cienia zadziorności, to jednak mam zawsze pewne obawy, które są do tego poparte małą różnica w naszej wadze w każdym razie Aga, na wszelki wypadek w kagańcu, dała sobie spokojnie obejrzeć i obmacać łapę wyrwać na żywca ten odłamany kawałek paznokcia:crazyeye: bolało, a ona ani cienia agresji wobec lekarki, pielęgniarki i mnie, które jej robiłyśmy tą "krzywdę":cool3: dzielnie tak samo zniosła przemywanie czymś bardzo szczypiący, tylko popłakała sobie dostała dwa zastrzyki, w tym jeden bolesny, a tutaj nawet nie zapłakała kochana:loveu: po czym została obandażowana i jak jej zdjęłam kaganiec to poszła polizać panią doktor:loveu: normalnie ukochany z niej zwierzak:loveu::loveu::loveu::loveu: przy okazji sprawdziliśmy jej oczka po tym zapaleniu spojówek, ma jeszcze leciutko zaczerwienione,ale już nie będziemy teraz leczyć, bo tego leku co dostawała nie można za długo podawać, dostawała go najdłużej jak się dało przy okazji też ją zważyłam, no i ma teraz jakieś 34 kg więc parę kg przybrała - dostawałam po badaniach większą porcję poprzedniej karmy,a od tygodnia jest na nowej dla wrażliwych psów na pokarm i mam nadzieję, że będzie już wszystko ok i nie będzie mi bardziej chudła jutro jedziemy jeszcze na jeden zastrzyk z antybiotyku i to tyle łapa ma rankę otwartą która dosyć krwawiła, więc Aga ma do jutra opatrunek, a żeby jej się jeszcze nie zabrudziła ta łapa, to dostała ode mnie w prezencie moje licealne rajstopki:evil_lol: chyba mimo przemyślnych wiązań przydałaby jej się podwiązka, bo jej się ciągle zsuwa, ale do jutra jakoś pewnie wytrzyma a niebieski baldachim jest skutkiem poniedziałkowej pogody Aga i Koral mają solidną budę, mają kojec pod drzewami , ale dość młodymi, co to cień dają i owszem, ale przed deszczem nie chronią dodatkowy cień im robiły banery powieszone na ogrodzeniu od zachodniej strony a w poniedziałek był taki masakryczny deszcz a ja siedziałam w domu, w piecu napalone, Wera przewalała się z boku na bok na łóżku, koty tylko się zmieniały kaloryferami, Darma przycupnęła pod biurkiem przytulona do grzejnika a ja sama grzałam sobie stópki o rozgrzaną podłogę a tam na zewnątrz Aga i Koral zmoknięci :placz: normalnie miałam kaca moralnego i ta cieplutka podłoga zaczęła parzyć mnie w nogi więc wczoraj wzięłam się, uporządkowałam im w kojcu, pozdejmowałam banery, które już nie mają przed czym dawać cienia i przygotowałam siatkę do montażu plandeki, a dzisiaj z pomoca pracownic zamontowałyśmy plandekę tak ,że teraz Aga i Koral mają zadaszenie nad 2/3 swojego kojca mając świadomośc, ze budy mają naprawdę solidne, ciepłe i szczelne i drzwiczki z boku, więc mogą się schować przed wiatrem, a teraz będą mogły wyjść z budy nie przemakając od razu na wylot, będę mogła trochę spokojniej spać:p -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
albo jak kto woli, do kawiarenki "Pod Niebieskim Baldachimem" :lol: [img]http://img530.imageshack.us/img530/1434/spa0200vr2.jpg[/img] -
Kropka - joginka :loveu:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
zapraszamy do klubu "Czerwona Pończoszka" :cool3: [img]http://img160.imageshack.us/img160/986/spa0198wo6.jpg[/img]