-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
ooo jak wpisałam swojego posta, to mi nagle raczyło pokazać całe zdjęcie.... czyżby to waletująca w akademiku Coco??????
-
czy to mi komputer nie chodzi czy Ty celowo wkleiłaś tylko kawałek zdjęcia z uszami? tak dla utrudnienia?
-
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
swan replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
passa jak sama nazwa wskazuje, jest czymś przemijającym więc na pewno niedługo będzie passe......:razz: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
słuchajcie słuchajcie, Lusia jest sławna!!!! :B-fly: [URL]http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/[/URL] Pani Zofio, czuję się zaszczycona, że oprócz kontaktów z mediami w imieniu Storatu dołączyła Pani do ekipy psów ratowników Lusię :lol: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: -
to co ,teraz panie osobno, panowie osobno :evil_lol: w mieście jest trudniej na spacerach ale za to psiaki mają szanse spotkać inne psiaki do zabawy a u mnie to najwyżej sarenki albo dziki.... wczoraj na spacerze wieczornym z Agą i Koralem wiatr wiał od strony zaułka pod lasem i prawie na butach i brzuchu zostałam pociągnięta w tamtą stronę, ledwo się utrzymałam.... ale strach (mój strach) zwyciężył, bo to mogły być dziki, w tamtym miejscu mamy najbardziej zryte pole:crazyeye: a TZ wczoraj o północy wracał do domu i minął dwa dziki przechodzące mu przed maską 200 metrów od domu wychodziły z dolinki gdzie jest strumień i szly na pole tą dolinkę będziemy mieli o rzut beretem od nowobudowanego domu, więc będę się pewnie zaczajać o zmroku w oknie kuchennym i podpatrywać dziki :evil_lol: no to tak, gwoli dygresji :oops:
-
Paulino, ja... no nie wiem.... ja wiem jak zniosłam odejście kociaka, który był dla mnie obcy, bo go godzinę wcześniej zgarnęłam z polnej drogi, a to jest odejście przyjaciela kochanego ileś życzliwych Ci duszyczek tutaj na dogo właśnie roni łzę, ale ciągle wierzy, że Czesiu zdrowy i nie cierpiący mrucząc przyjdzie do Twoich nóg po tamtej stronie mostu :glaszcze:
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mrzewinska']Ale tak bardzo czekam jeszcze na wiesc, ze Lusia zamerdolila ogonkem na Twoj widok.... Zofia[/quote] pani Zofio, pani ciągle mało najpierw Pani czeka , aż wyjdę na spacerek, potem aż się pierwszy raz załatwi poza klatką, ja ją uczę słupka robić w geście proszącym :evil_lol: a pani ciągle mało i ma merdać ogonem;) na pocieszenie dodam, że jak widzi , że do niej idę, podchodzi do samej kraty i rozkosznie się przeciąga:loveu: a ja, od kiedy zamerdała na mnie bojowo, to już nie mam takiego pożądania merdania ogonem jak kiedyś :evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mrzewinska']Ale tak bardzo czekam jeszcze na wiesc, ze Lusia zamerdolila ogonkem na Twoj widok.... Zofia[/quote] pani Zofio, pani ciągle mało najpierw Pani czeka , aż wyjdę na spacerek, potem aż się pierwszy raz załatwi poza klatką, ja ją uczę słupka robić w geście proszącym :evil_lol: a pani ciągle mało i ma merdać ogonem;) na pocieszenie dodam, że jak widzi , że do niej idę, podchodzi do samej kraty i rozkosznie się przeciąga:loveu: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
taki zabiegany był ranek, że do Lusi dopiero w południe doszłam no i zastałam w kojcu mokrą kałużę, ale to na pewno tylko moja wina, bo resztę Lusia zrobiła już po wyjściu z kojca, grzeczna panienka poza tym uczymy siadania - proszę bardzo jaka Lusia pojętna [img]http://images31.fotosik.pl/26/f9bc86b12ff7c8a3med.jpg[/img] [img]http://images34.fotosik.pl/26/d02edb80e0d32fb7med.jpg[/img] i proszę jakie efekty po pięciu minutach, jak Luśka pięknie chwilę wytrzymała w siadzie czekając na jedzonko [img]http://images25.fotosik.pl/103/b909032ac2aee26emed.jpg[/img] poza tym Lusia jak chodzi na smyczy to za mną z nosem przy moich piętach więc dość ciężko mi na nią patrzeć, a co chwila sprawdzam, czy ona tam jeszcze jest, bo idzie tak blisko, że mam wrażenie, że niosę za sobą tylko łańcuszek bez psa na drugim końcu :evil_lol: tak więc jedzeniem zachęcam do tego, żeby szła z lewej strony przy mojej nodze tak więc pani Zofio, może się spotkamy kiedyś na jakichś zawodach :razz: -
przyłączam się do wzmacniających myśli pozytywnych dla Cześka !!!!
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
wróciwszy z kolejnego spacerku , zdaję kolejną relację pani Zofio, zastanawiała się Pani, kiedyż to Lusia po raz pierwszy wysiusia się na dworze? no więc na zdjęciach widać, iż nastąpiło to już wczoraj, na drugim spacerku na pierwszym była jednak za bardzo wystraszona a dzisiaj, parę kroków od kojca wysiusiała się aż miło, tak z pół minuty :cool3: a kilkanaście metrów dalej, kooopa :multi: to co , Lusia się jednak błyskawicznie zbliża do 100% psa:razz: i to dobrze wychowanego psa :razz: ciągle nie wiem, co o tym myśleć, bo gdybym nie pamiętała, jakie pozy przyjmowała jak do mnie przyjmowała, jak długo musiałam przełamywać jej opór do zjedzenia czegokolwiek w mojej obecności, a potem ile miesięcy mi zajęło, zanim ona podeszła do ręki z moim jedzeniem, to pewnie bym teraz myślała, ze to nie jest jednak dziki pies no nic kochani, sprawy idą do przodu Lusia po powrocie do kojca wcale nie zwiała do budy, tylko grzecznie poczekała aż usiądę, podeszła po jedzonko, dała się odpiąć ze smyczy i z szelek i dopiero wtedy poszła do budy.... -
joaaa, to masz podobne przeboje jak ja z tym zdrowiem, ja się cieszę za każdy odhaczony dzień, który minął bez kolejnego ataku, bo to odracza decyzję o dozgonnym braniu leków czekam też na histopatologię guza Darmy,ale tutaj chyba mamy spore szanse, że to tylko nadziąślak a jeśli chodzi o Fena i schody, to jak widać, czasem histerykiem trzeba trochę "potrząsnąć" , na to wygląda :razz: pozdrowienia dla Was wszystkich :p
-
joaaa, i nie piszesz tutaj o tym nowym osiągnięciu ????:cool3: a ja specjalnie przyszłam obejrzeć relację fotograficzną i nic nie ma :shake: czytam że Mysza ma ataki padaczki moja Wera też, trzy miała co dwa miesiące, jeszcze czekam czy i kiedy będzie następny, też badania nic nie wykryły (ekg, krew) a więcej też nie robię, bo to faktycznie wiedza tylko dla wiedzy, nic nie można zrobić :shake: moja już wysterylizowana, to nie przekaże dalej.... trzymam kciuki za wielkie stado i proszę pozdrowić Bunię seniorkę :loveu:
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
joaaa, a ja dawno do Was nie zaglądałam Ty na jakimś wysokim piętrze przecież mieszkasz, dobrze kojarzę? to windą jeździł do tej pory? bo jakoś nie wierzę, że doga wnosiłaś na rękach :crazyeye: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA']Piekna fotorelacja. JA ja jeszcze pamietam taka wcisnieta w karton. Swan a czy Lucy patrzy Ci w oczy czy unika Twojego wzroku?[/quote] co mnie ciągle zadziwia, Lusia patrzy w oczy nie od początku, ale nauczyła się, że oczy nawet jak jest bardzo blisko nic nie robią, musiała się zbliżać do mojej twarzy po jedzenie, więc była blisko oczu a potem w trakcie mi wyszło, że Lusia nauczyła się, że trzeba nawiązać kontakt wzrokowy, żeby dostać jedzenie i to też mi pomogło a zresztą na fotce widać, że ona ciągle patrzy na mnie i to pod górę, czyli na twarz:loveu: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
no to proszę, zapowiedziana galeria poszłyśmy z Lusią na spacerek nad staw już kawałek za stodołą postanowiła, jak na dobrze wychowanego psa przystało, że siusia się poza kojcem i proszę bardzo: [img]http://images31.fotosik.pl/22/e75a5c920547e8a6med.jpg[/img] (PaulinaT, tutaj ona wygląda już na 100% psa,prawda? :evil_lol:) a potem jeszcze raz [img]http://images32.fotosik.pl/22/515ac5f8f7d658a4med.jpg[/img] a potem pomaszerowałyśmy sobie nad staw i tam było takie ciekawe drzewko , które koniecznie trzeba było obwąchać [img]http://images31.fotosik.pl/22/726aaf8a52cd7e13med.jpg[/img] choć jak widać baaardzo mnie pilnowała [img]http://images31.fotosik.pl/22/7a3fb9c7623976f1med.jpg[/img] Spacer jak na pieska półtora roku w odosobnieniu był niemałym stresem, bo jak przechodziłyśmy obok grupy wielkich krzewów, Lusia poczuła przemożną chęć schowania się na chwilkę i ukryła się za pieńkiem, ale szybciutko udało mi się ją wywabić na jedzonko i już dalej szła za mną grzecznie łapa za łapą nie pozwalając sobie już oddalić od moich stóp na więcej niż jakieś 30 cm [img]http://images33.fotosik.pl/22/ae1b5b6e06ee48bamed.jpg[/img] tak więc nie będę jej już dzisiaj więcej męczyć, spacerki skrócimy, niech pozna najpierw bezpośrednie otoczenie swojego kojca i stodoły , a dopiero potem pójdziemy znowu nad staw Poza tym jak ją zabierałam na spacerek po raz drugi dzisiaj, to miała jednak opory , żeby wyjść z kojca. Chciałam ją do siebie lekko przyciągnąć na smyczy, żeby wyszła z kojca, a łańcuszek jej się akurat ułożył tuż przed nosem i miała już odruch wziąć go w zęby, choć niezbyt nerwowo, ale jednak na szczęście zainteresowała się od razu jedzonkiem, ja przestałam ciągnąć, ona podeszła do ręki po jedzenie i jak tylko przekroczyła ten próg, który oddzielał ją od wolności, już nie było problemów Lusia stawia sobie albo widzi różne granice, z którymi ma czasem problem próbowanie przeciągnąć ją przez nie na siłę jest zdane na niepowodzenie z babą po dobroci trzeba i tyle :roll: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA']No to gdzie te zdjecia :razz:[/quote] przed zmrokiem pójdę, jeszcze nie byłam co za dużo to niezdrowo :razz: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
hehe, ja mam tylko skromne 157cm wzrostu ;) ale i tak sobie jeszcze troszkę :cunao: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
normalnie uśmiech mi z pyska nie schodzi :p :laola: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA']Pewnie dlatego ze łańcuch jest niejadalny i trudno go zgryźć ;) Trzymam dalej kciuki i prosze o wiecej fotek, bo w tej relacji brakuje mi odpowiedniej fotorelacji :cool3:[/quote] Laluna, nie takie rzeczy dla Luśki się nadawały do gryzienia, nie zliczę ile ona rzeczy nadgryzła będac jeszcze na sali na pietrze przypominam, że z poprzedniej smyczy łańcuszka i obroży skórzanej zostały tylko ogniwka (skórzany uchwyt zjedzony) i sprzączka (skórzana obroża zjedzona)..... a w fotorelacji się nie poprawię ..... bo z wrażnia dzisiaj nie zrobiłam Lusi fotek.... bo przed chwilą wróciłyśmy ze spacerku :multi::multi::multi::multi: Każda wróciła wprawdzie do siebie, ona do kojca, ja do domu, no ale szeleczki założyła bez problemu, tak jak dała sobie zapiąć smycz, no a potem otworzyłam drzwi,wyszłam i .... Lusia powąchała wolność, trochę się bała przekroczyć próg, ale chrupki ją przekonały i już po chwili chodziłyśmy sobie po trawiastym podwórku sąsiada. Lusia nie uciekała, nie ciągnęła, chodziła elegancko na luźnej smyczy wpatrzona w moją rękę bo liczyła na jedzonko no i oczywiście dostawała co chwila. Potem podeszliśmy na drugi koniec podwórka przywitać się z sąsiadem ale tylko ja się przywitałam, Lusia go kurtuazyjnie zignorowała :evil_lol: bo interesowała się wyłącznie swoim paśnikiem no ale przynajmniej się go nie wystraszyła, to już dobrze:p a potem powędrowałam dalej a Lusia tuptała za mną tuż za stopami, zaglądała co chwila do góry, czy już dostanie chrupka, ale coraz rzadziej jej dawałam, zeby zainteresowała się otoczeniem powąchała trawkę w paru miejscach obwąchała wilgotnego dmuchawca zainteresowało ją kretowisko coś tam usłyszała od lasu, nastawiła uszka ale cały czas mnie pilnowała i podążała za mną, kiedy ja maszerowałam po trawie rozmawiając przez telefon z panią Zofią (dziękuję Pani za całą pomoc :loveu:) bo chciałam się od razu pochwalić:oops: raz mnie nawet leciutko pociągnęła w jakąś stronę , bo coś zwąchała, pozwoliłam jej sobie to obwąchać i potem poszłyśmy z powrotem wróciłyśmy do kojca, spokojnie mogłam jej zdjąć szeleczki, dostała jeszcze trochęj edzonka i poszła do budy :p uffff, zorientowałam się, że nie zrobiłam żadnego zdjęcia, dopiero, jak juz wskoczyła do budy:oops: ale nic to, jeszcze raz się przed zmrokiem przejdziemy, to spróbuję zrobić zdjęcia :lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
ja za mało wiem na temat zachowań psów, żeby tu się wymądrzać, ale jeśli ktoś chciałby coś takiego pisać, to jestem gotowa odpowiadać na pytania do woli o Luśce to ja mogę długo opowiadać:roll: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
próbowałam Wam wkleić zdjęcia Lusi na smyczy, żeby się pochwalić no i próbowałam i próbowałam zrobić to zdjęcie, trzymałam ją na krótkiej smyczy, zeby nie uciekła gdzieś za budę albo do budy okazało się to całkowicie zbędne, bo Lusia podążała za paśnikiem i się ciągle przemieszczała żeby mnie dogonić a potem jak się nad nią pochylałam z aparatem zeby zrobić zdjęcia, to okazało się, że Lusia jest ciekawa , co to jest i czy to się da zjeść i dosłownie wspinała się po moich nogawkach żeby dosięgnąć no i sami zobaczcie jaka tragedia z tego wyszła [img]http://images31.fotosik.pl/19/b0a97d62ecdb7233med.jpg[/img] [img]http://images31.fotosik.pl/19/c197b9fdb1bae43bmed.jpg[/img] [img]http://images31.fotosik.pl/19/f407bf8d2cbc6ffamed.jpg[/img] no i wreszcie coś wyszło [img]http://images33.fotosik.pl/19/491cad464a4809f7med.jpg[/img] oto dowód, i jak widać nie próbuje zjeść smyczy, jakoś w ogóle nie ma odruchów żeby się odgryźć i uwolnić :crazyeye: -
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
swan replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Rysio będzie sławny, Rysio będzie sławny! -
[quote name='Alfa i Zuzia']:sg168:ooo, masz urodziny? Wszystkiego najlepszego! :tort: :cool1: A ze mną się nie napijesz?! :drink1:[/quote] ja też chcę ja też chcę :drinka: i dlatego życzę :new-bday::loveu:
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Miałam zrobić Darmie kompleksowe takie sprawdzające badanie krwi, ale ciągle coś wchodziło w paradę. Najpierw znienacka okazało się, ze Wera ma padaczkę i cała kasa poszła na jej badanie. Potem ten kotek, RTG i uśpienie, No ale dwa tygodnie temu znalazłam na dziąśle Darmy taki ponad centymetrowy guzek , Paulina mówi że pewnie nadziąślak, i póki co tej wersji się trzymajmy. W ostatnią niedzielę byłam w Poznaniu i nocowałam u rodziców, bo na poniedziałkowe południe umówiłam się do weta na wizytę z obydwiema czarnulami. Lekarz obejrzał Darmę i tak jak się spodziewał, od razu wziął ją do ciachania. Dostała głupiego jasia, zasnęła przy mnie i ją zabrali. W tym czasie wzięłam Werę na EKG żeby sprawdzić, czy jej serducho jest OK< czy te ataki jej czegoś już nie popsuły. Ponieważ w poprzednich badaniach krwi miała podwyższony cukier, zrobiliśmy jeszcze raz badanie krwi zeby sprawdzić morfologię i glukozę. Darma tez miała pobraną krew żeby sprawdzić funkcjonowanie wszystkiego" w środku". Przy okazji zabiegu Darmie wyczyszczono ząbki i taki jeden od początku nadłamany i nadpsuty ząbek na froncie został usunięty. Po paru godzinach Darmę odebrałam, czekała cierpliwie. Bałam się , ze będzie uciekała z obroży albo smycze przegryzała, ale spokojnie czekała na mnie. Trochę ogłupiona i popuszczająca po tym głupim jasiu ale ok. Kupiłam za radą weta trochę pyralginy, bo jakby zniezculenie puścilo, dziąsło miało prawo ją pobolewać. Ale mamy dzisiaj czwartek, a ona dzielnie zachowuje się, jakby nic się nie stało. Niestety jeszcze nie mamy pewności , ze to nic złośliwego, choć czytałam o nadziąślakach i u starszych piesków to jednak rzadko są to złośliwe guzy. No ale guzek poszedł do badania histopatologicznego i za tydzień będzie wynik. Wczoraj dostałam wyniki badań krwi Darmuchy i wszystko w jak najlepszym porządeczku, wzorowe zdrowie :-) Jeśli chodzi o Werę, to tym razem też cukier w porządku, cała morfologia też, serducho też. Więc po konsultacjach na razie nie decyduję się ją wstawić na luminal. Mam na wszelki wypadek czopki w domu, ale zobaczymy czy, kiedy i jaki będzie następny atak, wtedy zobaczę. Bo fakt faktem,że każdy kolejny atak to niedotlenienie i uszkodzenie mózgu i komórek nerwowych, a to nie jest fajna świadomość. Z drugiej strony non stop na lekach dla żadnego organizmu nie jest obojętne. Na razie obserwuję i czekam i trzymam kciuki, zeby kolejny atak był najwcześniej w przyszłym roku.