-
Posts
1229 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by swan
-
a chyba się zgadza jak miałam kiedyś PONA, to on też miał pecha z tymi uszami, jak to klapiak długowłosy, ale on dawał sobie robić wszystko , włącznie z usuwaniem nadmiaru włosa wrośniętego w kanale w uchu:crazyeye: i jeszcze jak leżał to mieliśmy mu te uszy wietrzyć, czyli odchylać, tak żeby powietrze do środka docierało oczywiście jak był w domu, a nie na dworze Pytia chyba samoczynnie wietrzy uszy:razz: ale z kolei moja Aga miała strasznie czarne i paskudne te uszy jak przyjechała, i też nie miałam jej normalnie czyścić (nie wiem jakbym to robiła, bo Aga ma 45 kg żywej, a nawet BARDZO ŻYWEJ wagi i charakterek szczeniaka zabawowego) więc miałam tylko zakraplać i po tym zakraplaniu chwilę masować a to się już dało zrobić, bo wmawiałam jej, że to taka pieszczota:loveu: i zadziałało leczenie:cool3:
-
o rany Kinga, ja nie mogę tak ryczeć w pracy, no nie mogę po prostu:placz: :placz: :placz: siem wzruszyłam:oops:
-
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
ja jestem dobry fotograf po prostu:cool3: z tej odległości nie widać, że Adze słoma z butów wystaje:evil_lol: bo od tej słomy w budzie i w kojcu, w której ona się ciągle wyleguje, nie mogę jej nigdy porządnie obrać, ciągle ma jakieś kłoski albo słomki wystające z futra:evil_lol: prawdziwie wiejski pies:lol: a brzuchol jej już zarasta, przynajmniej jak stoi to widać różnicę,bo po operacji to wisiała jej różowa skóra , a teraz już z boków ma futerko a komu się podobają gołe brzuchole, to wstawię jeszcze jedno zdjęcie, oszczędziłam go wam wcześniej, bo jest lekko perwersyjne :evil_lol: ale Aga się jak widać przy mnie czuje swobodnie :cool3: i się nie przejmuje zupełnie moją skromną osobą:diabloti: [img]http://img340.imageshack.us/img340/781/img2232jn7.jpg[/img] -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
ale fajne:loveu: :loveu: :loveu: Wiewióra, brązowa, mamy tutaj dowód czarne na białym, że wcale Darmy nie utuczyłam:razz: ona już taka była w schronie, jakby ktoś miał wątpliwości:eviltong: a tak na serio to wcina karmę light, dolną dawkę, ma sporo ruchu, nie jest obżartuchem, jak na czas wyjazdu zimowego zostawiłam ją pod opieką rodziców, to nawet nie dojadała, a nie chudnie ani grama, więc ona po prostu taka jest i koniec i już będzie moim "boberkiem":evil_lol: Aha, a teraz wyraźnie widać, jak jej się kolor zmienił:crazyeye: Pamiętam, że jak ją wiozłam do domu z Sopotu to był piękny zimowy i słoneczny dzień i w słońcu jej sierść na grzbiecie zwłaszcza była dosłownie ruda:diabloti: naprawdę końcówki futra, całkiem spore, miała jak.... wiewiórka:evil_lol: a teraz cała ściemniała, na zdjęciach może nie widać, bo nie była w pełnym słońcu i z bardzo bliska, ale jest równomiernie cała bardzo ciemnobrązowa, pewnie dlatego, że mimo wszystko najwięcej przebywa w pomieszczeniach mimo posiadania ogródka przydomowego, z którego jej koleżanka Wera chętnie sama latem korzysta wychodząc na taras opalać się (ostatniego tego upalnego lata na siłę ją ściągałam do domu, bo w samo południe w największe upały kładła się w pełnym słońcu:crazyeye: i spała, jak tylko ją przyprowadziłam do domu, to po chwili znowu uciekała na taras, dziwny pies:cool1: ) to Darma oczywiście pójdzie do ogrodu tylko kiedy ja tam pójdę :p -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
swan replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
hehe Paulina, nie chcę nic mówić, ale skądś znam tą kurtkę:razz: i czapki mamy prawie identyczne:crazyeye: też mam taką kremową z warkoczykami:p jakbym była tak z pół metra wyższa, to możnaby nas pomylić:evil_lol: :cool3: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
a to poproszę bardzo o te fotki schroniskowe.... a ja dzisiaj wspominałam jak to Czarna pierwszego ranka po przyjeździe do mnie uciekła i przez parę kilometrów ją goniłam w głębokim śniegu:angryy: do tej pory pamiętam, jak prawie zgubiłam płuca w tym pościgu:mad: a przypomniało mi się bo dzisiaj rano był taki prawie śnieg jak wtedy i przechodziliśmy na spacerze obok tego terenu, który wtedy Darma postanowiła zbadać:diabloti: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
ależ mówisz i masz:razz: proszę bardzo, moja Wera z ADHD, w ciągłym ruchu i z wiecznie rozwianymi w pędzie uszami:evil_lol: [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/1474/img2306vg2.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/370/img2317xo6.jpg[/IMG] a nasze wspólne spacery najczęściej tak wyglądają: Wera gdzieś hen na horyzoncie :evil_lol: Darma w bezpiecznej odległości kontrolując sytuację a na szarym końcu ja [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6272/img2280cu9.jpg[/IMG] -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
PaulinaT, chciałoby Ci się wiosny:razz: to zobacz zdjęcia z wczoraj :angryy: [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7056/img2345qr0.jpg[/IMG] Dzisiaj już wszystko stopniało i jest czarna goła mokra błotnista ziemia.... czekam aż obeschnie, bo na razie to buty mi wciąga w ziemię na spacerach:placz: a tutaj widać, jak od tygodnia dwa razy dziennie wspólne spacerki albo razem w szkółce ogrodzonej więc bez uprzęży, albo na polu Koral na 20 metrowej lince (10 metrowa była dla niego zdecydowanie za krótka) albo normalnie wzdłuż drogi na zwykłej smyczy , spowodowały zmiany w układach między Koralem a Agą. Mam nadzieję, że walki o michę już nie będą miały miejsca. Karmieni są wprawdzie oddzielnie, ale bawią się razem jak szczeniaki. Koral jest w ogóle zabawowy chłopak , Aga była tak średnio z innymi psami i obawiałam się, że Koral będzie jak natrętna mucha, przed którą Aga się będzie opędzać. Ale tutaj Aga mnie zaskoczyła, bo nie tylko podjęła zabawę w zagryzanie z zapasami z gonitem z Koralem, ale sama go zaczepia nawet jak ten akurat się zajmie czymś innym:lol: tak więc mam nadzieję , że w dobrej komitywie już wkrótce zamieszkają razem we wspólnm kojcu każdy ze swoją własną prywatną "sypialnią". Dodawszy jeszcze, że Koral już po cięciu jajek i dawno się wszystko wygoiło i Aga też już sporo po sterylce i już się dawno wszystko wygoiło, myślę, że mimo śnieżnej aurze na zdjęciach, mogę wiosennie bo optymistycznie patrzeć w przyszłość:lol: no i proszę, jak to się dynamicznie zwierzaczki bawią [IMG]http://img114.imageshack.us/img114/9281/img2358jk7.jpg[/IMG] [img]http://img254.imageshack.us/img254/636/img2362iu4.jpg[/img] [img]http://img338.imageshack.us/img338/1944/img2367fn0.jpg[/img] Moje zadanie na tych spacerach poza pstrykaniem zdjęć to pilnowanie, żeby Koral nie zrobił z Agi balerona przez oplecenie jej linką.... -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
a tutaj ciąg dalszy zamiast pięknych zawilców i konwalii zobaczyłam wczoraj to: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/9905/img2324qu9.jpg[/IMG] ale i tak było pięknie: [img]http://img443.imageshack.us/img443/7610/img2322ze6.jpg[/img] a teraz czas na czworonogi, oto nasza Darma w szlachetnym zestawieniu bieli z czernią: [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/9855/img2300po1.jpg[/IMG] a tutaj lekki dodatek czerwieni [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8003/img2301ec4.jpg[/IMG] a tutaj widać, że coś za długo robiłam fotki i Darma się troszkę niecierpliwiła, że zostaję w tyle, tym bardziej, że Wera już się dosyć wysforowała do przodu i Darma nie ogarniała całego stada [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/1541/img2328kg3.jpg[/IMG] -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
swan replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
kochani, pojawiam się ponownie żeby pokazać jak Agula sobie radzi poniżej zdjątka z ubiegłego weekendu, kiedy to mieliśmy piękną wiosenną pogodę Chciałam Agę wprowadzić do Korala do jednego kojca i przenieść tam jej budę, poszłam z nimi razem na dwa spacerki i postanowiłam ich potem razem nakarmić. I to był błąd. Pokłócili się o jedzenie. Koral wywalczył miskę, Aga odpuściła. To nie była prawdziwa bójka, ale groźnie wyglądająca i brzmiąca przepychanka, typowy pokaz sił. Aga zrejterowała, więc pewnie Koral będzie szefem w tym tandemie. A tutaj jeden z pierwszych wspólnych spacerów po tej konfrontacji; najpierw oczywiście ulubiona zabawa Agi na spacerku [img]http://img77.imageshack.us/img77/3706/img2233js9.jpg[/img] pogoda była przecudowna, ciepłe słoneczko, ciepły spacerek, jak widać, Adze też się spodobało [img]http://img253.imageshack.us/img253/8177/img2237fd1.jpg[/img] [img]http://img110.imageshack.us/img110/3592/img2242yw1.jpg[/img] [img]http://img355.imageshack.us/img355/4449/img2254nk2.jpg[/img] na początku niespecjalnie Aga bawiła się z Koralem, w sumie raczej każde szło w swoją stronę [img]http://img141.imageshack.us/img141/1376/img2263el3.jpg[/img] ale za to na pewno mają wspólne zainteresowania - oboje bardzo lubią wodę:cool3: [img]http://img293.imageshack.us/img293/3885/img2268oz2.jpg[/img] -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
swan replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
zrobiłam trochę zdjęć ze spacerków myślałam ,że to już koniec zimy a tutaj nagle nasze ścieżki zasypał śnieg no to tutaj są nasze fotki z ubiegłego weekendu, kiedy była taka fajna wiosenna pogoda [img]http://img253.imageshack.us/img253/9960/img2273io9.jpg[/img] [img]http://img404.imageshack.us/img404/6767/img2276tt6.jpg[/img] idąc wzdłuż tej drogi wzrok mimo woli uciekał na bok, ale widziałam tylko to: [img]http://img134.imageshack.us/img134/2136/img2278go6.jpg[/img] niestety nic ciekawego nie zobaczyłam, a wiecie, na co miałam nadzieję? Zobaczcie zdjęcie z ubiegłej wiosny z tego miejsca (oczywiście nie chodzi o moją rodzinkę, ale o kwiatki:loveu: ): [img]http://img181.imageshack.us/img181/2/gorzwmaj2006075rl8.jpg[/img] -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
możliwe, może to dlatego, że ma lepszy kontakt z otoczeniem ale przypominam,że tam w sali miała 4 okna na wszystkie strony świata, przez które mogła wyglądać, bo są na poziomie podłogi no i chodziłam do niej z innymi psami ale to może być to , że jest na zewnątrz albo to, że po prostu minęło sporo czasu tak, pani Zofio, pierwszy raz PRZY MNIE się tak normalnie przeciągnęła z normalnych psich odruchów do tej pory to spotkał mnie tylko parę razy zaszczyt, że się przy mnie otrzepała:evil_lol: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
już się właśnie zastanawiałam , jakie zabawki wykorzystać najlepiej i muszę poszukać tego konga, który kupiony rok temu specjalnie dla niej został przez nią totalnie "olany" i który zatem został schowany....schowany przeze mnie tak dobrze.... że teraz nie mogę go znaleźć:oops: a jeszcze coś Lusia uczy się tak szybko że już umie jednym od niechcenia wykonanym ruchem łapki zdjąć sobie ten kaganiec:cool1: oczywiście niezapięty... aha, jeszcze coś z wczoraj wczoraj rano idę do Luśki z daleka widzę, że siedzi w budzie schowana gdzieś w głębi no to wołam nie wyłazi jak już jestem blisko to wyłazi wychodzi przed budę PRZECIĄGA SIĘ SPOKOJNIE:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: i podchodzi do siatki po jedzenie -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tundra']A ja przy takich historiach, zawsze rozumie glebie cytytu z " Malego ksiecia" -byc odpowiedzialnym za to co sie oswoilo- bo takie w koncu poddanie sie tego zwierzecia, jego w koncu nabieranie zaufania do Ciebie, to przeciez historia z przed wielu, wielu........ lat kiedy pies dal sie zrobic naszym kompanem i przyjacielem. Nie moglo byc inaczej. Ciesze sie z Toba.[/quote] [COLOR=royalblue]właśnie o Małym Księciu często myślałam w kontekście Luśki[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]bo nie ma co ukrywać ani robić z siebie anioła cierpliwości:oops: [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]cierpliwość jako taka przeszła od fazy rwania włosów z głowy do totalnej rezygnacji i sytuacji postawienia przed ścianą [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]tak to chyba dokładnie można określić[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]z Lusią przez prawie cały czas nie było żadnego kontaktu[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]bo przecież podejście po zwalczeniu panicznego lęku po jedzenie i natychmiastowa ucieczka ze zdobyczą to nie więź między psem a człowiekiem:shake: [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]kiedy ją przenosiłam do kojca i była na lekach uspokajających, po przeniesieniu siedziałam z nią w tym kojcu i jak już adrenalina minęła, dała do siebie podejść i nie uciekała przed dotykiem, siedziała ze spuszczoną głową , a ja drapałam ją za uszkiem, iskałam po mordce i pod, i ryczałam jak bóbr, bo bardzo dobitnie widziałam, że to jest możliwe tylko dlatego, że Lusia jest nieźle "naćpana":cool1: [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Ale co najważniejsze - nigdy nie było innej opcji niż to, że Lusia tu będzie i będziemy próbować krok po kroczku dalej.[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Bo jaka inna alternatywa?[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Schronisko? przecież właśnie ze schroniska dziewczyny ją ratowały.[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Ktoś inny, specjalista? Zielony przyjechał. Ludzie nie mają możliwości brać takiego dzikuska do pracy w domu.[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Wypuścić? Do lasu? [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Uśpić od razu?[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]No zobaczcie, nie ma innej alternatywy.[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]Ten zwierzak jest jaki jest w rzeczywistości stworzonej przez człowieka. [/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]W Polsce nie ma bezpiecznego miejsca dla dzikich psów. A to też przez zaniedbania człowieka jest taka dzika Lusia i tysiące innych dzikusków.[/COLOR] [COLOR=#4169e1][/COLOR] [COLOR=#4169e1]No i tu właśnie wraca ta myśl z Małego Księcia o odpowiedzialności za to, co się oswoi:p [/COLOR] -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
ależ oczywiście że coś w tym jest jak człowiek normalnie obcuje z psiurami , od których jęzorów się trzeba oganiać, które próbują człowieka zadeptać w łóżku albo tak bardzo lgną, że się nie można przy biurku wygodnie usiąść bo pod biurkiem pełno psów i nie ma miejsca na nogi to potem jak po miesiącach prób inny pies dalej trzęsie się jak w malarii na widok człowieka to serce się rozpada na kawałeczki i jak po roku nie zawsze chce podejść do ręki z jedzeniem, to się nie pamięta, że kiedyś nigdy nie podchodziła tylko że dalej nie chce a teraz faktycznie poprawa nie dość że szybka to spektakularna i powoduje, że mam kontakt z Lusią, sama się do mnie pcha, można ją bardziej dotknąć niż jeszcze niedawno zaczynam czuć że obcuję z psem i zaczynam , nie ukrywam, odczuwać z tego powodu przyjemność:loveu: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
a ja sama nieustająco jestem:crazyeye: w takim szoku nie wiem czy to wiosna, czy faktycznie mi ktoś Luśkę podmienił ale nagle poprawa idzie w takim tempie.... proszę, jak ładnie kaganiec pasuje [img]http://img68.imageshack.us/img68/7230/zdjcie003mf5.jpg[/img] on jest fajny do takich ćwiczeń, bo jest lekki, dość dopasowany i szorstki co oznacza, że jak Lusia wkłada tam mordkę, to ten kaganiec na mordce zostaje jak go puszczę i Lusia siedzi z namordnikiem, i tylko bierze mi z ręki kolejne chrupki czyli działa sam z siebie dokładnie jak miał:loveu: no i te zmiany, o których piszę Lusia jak mi się skończyły chrupki wycofała się do swojej budy a namordnik na mordce został po paru krokach spadł a ona ani nie spanikowała, ani się nie rzucała spadł na ziemię, to nie odskoczyła, tylko z ZACIEKAWIENIEM obwąchała co to a jak się wycofała do budy czekając na kolejne chrupki to NIE WLAZŁA CAŁA tylko doopsko posadziła w budzie, a przednie pół wystawało z drzwiczek i czekała kiedy jedzonko będzie:crazyeye: a jak chciałam ująć to na fotce, żeby Wam pokazać, bo to też jest dla mnie rewelacja, bo jeszcze wczoraj tak nie robiła:p to mi się nie udało bo za każdym razem jak wyciągałam telefon żeby pstryknąć fotkę, to Lusia robiła tak: [img]http://img157.imageshack.us/img157/4257/zdjcie004te2.jpg[/img] i tym mnie już dzisiaj w ogóle powaliła na kolana, bo ten wielki nochal w obiektywie to znak, że Lusia normalnieje, że tak jak normalny psiak sprawdza, co też ta pani ma ciekawego w ręce a do tego jak sięgałam po kolejną porcję chrupek i siedziałam na swoim pieńku w jej kojcu, a Lusia tak do pół wystawała z budy oczekująco to akurat zadzwonił mój telefon i odebrałam i chwilę rozmawiałam a Lusia co? nie uciekła przed telefonem, nie zwiała do budy rozczarowana, chwilkę jeszcze poczekała i wylazła z budy i podeszła i wepchała mi się przednimi łapami na kolana i tym swoim nochalem sama szukała gdzie jest to jedzenie słuchajcie, jeszcze jestem w szoki i tak :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: pewnie mi długo zostanie:loveu: :loveu: :loveu: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
a nie oddam :razz: :diabloti: tamtej Lusi już nie ma, nie powiem gdzie jest:angryy: ale nie ma:diabloti: ;) -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mrzewinska']Ale na tej fotce Lusia ma zupelnie inne oczy, inny wyraz pyszczka:lol: :lol: :lol: Zofia[/quote] i uszy, no uszy!!!!:loveu: :loveu: :loveu: uszy nie są bojowo na baczność:loveu: :loveu: uszy ma normalne wreszcie:multi: :multi: :multi: -
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
swan replied to missieek's topic in Już w nowym domu
ano jasne że nie zabraknie do normalności jeszcze mamy kawałek:razz: więc będzie co ćwiczyć:p a tutaj wygrzebałam takie zdjęcia zrobione na początku lutego, tuż przed moim wyjazdem: proszę ,jak się spokojnie opiera o moje kolana:cool3: szpony ma już niesamowite, wbija mi się w te kolana jak jakiś ptak drapieżny:cool1: ale na razie będę kombinować , jak ją zaszczepić (w marcu termin), a potem będę się martwić, jak panience manicure i pedicure zrobić:evil_lol: [img]http://img355.imageshack.us/img355/7388/zdjcie008an2.jpg[/img] a tutaj spojrzenie prosto w obiektyw:loveu: [img]http://img64.imageshack.us/img64/9090/zdjcie004oi6.jpg[/img] i jeszcze gardziołko, jak pięknie się odsłoniła w poszukiwaniu kolejnego chrupka gdzieć hen wysoko nad głową :roll: [img]http://img169.imageshack.us/img169/7112/zdjcie009dw8.jpg[/img]