Jump to content
Dogomania

Dabrowka

Members
  • Posts

    1282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dabrowka

  1. Mamusia ze sporym przychówkiem wędruje na górę... Czy wiadomo, co u niej?
  2. Podjęłaś wspaniałą decyzję, wyrywając ją ze schronu. Rodzice niech się nie denerwują, powinni być dumni, że mają takie dziecko :evil_lol: Sunia jest śliczna, z pyszczka wygląda jak jamnik szorstkowłosy, tylko te łapki ciut za długie ;) Może to jakiś mix sznaucera z jamnikiem? Takie kudłate mordki mają wielbicieli, mam nadzieję, że szybko znajdzie dom :)
  3. Spójrzcie tu: [url]http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3537427.html[/url] Może to jest jakiś cień szansy? Może Ania - jako osoba najbardziej znająca Dimka - powinna tam zadzwonić?... On co prawda nie ma wykształcenia, ale za to ma referencje i doświadczenie :)
  4. Ooo, byłoby chyba najlepiej :)
  5. Z samego rana nie dam rady, bo mam zamiar spać ;) Mam nadzieję, że erka zajrzy tutaj i sama coś napisze, ja zajrzę na dogo koło 11.00.
  6. Mam jutro się kontaktować z bratem? Trzeba by było też zorganizowac odbiór psa - bo on jedzie do Gdyni, nie do Gdańska.
  7. Wysłałam Kar0li pw, mam nadzieję, że jutro rano się odezwie. O tej porze nawet do brata nie zadzwonię ;) Pytanie tylko, gdyby mógł zabrać małą, czy ona dotrze do tego czasu do Warszawy? On miał jechać w czwartek o 15.00. No i wtedy bilet dla psa gratis ;)
  8. Może transport się znajdzie, już w ten czwartek - mój brat, zwany w wątku Zębatki Kuzynem Wielkim :cool3:, będzie jechał z Warszawy do Gdyni pociągiem. Deklarował, że może jakiegoś psa zabrać (byle nie był duży i problemowy, maluch chyba spełnia te wymagania ;)). ALE - miała się z nim kontaktować Kar0la w sprawie przewiezienia psa ze Starachowic. Nie wiem, czy to robila, nie wiem, czy jej sprawa jest aktualna - dopiero usiadłam dzisiaj do Dogo. Zaraz zapytam ją, co i jak.
  9. Z tego co pamiętam z wątku Alarmowego, Fundusz przekaże na psa 150 zł :) Więc baza finansowa jest, trzeba tylko dokładać.
  10. Oliwka, litości. Nie przepraszaj, tylko po prostu zmniejsz te zdjęcia... Oglądać się tego nie da, mimo najlepszych chęci - zdjęcie nie mieści mi się na ekranie, zresztą nie mam cierpliwości żeby czekać, aż mi się te plakaty ściągną. Jeżeli wrzucasz je do imageshack to tam jest prosta opcja - musisz wybrać rozmiar 640x480 i zdjęcia wychodzą takie jak trzeba.
  11. Ciekawe, czy piesek ma właściciela :( Zgłaszam wątek do Alarmowego - tam teraz jest trochę rezerwy, więc może coś "władze" Funduszu przerzucą :) Poza tym oczywiście można wpłacać na konto Alarmowego, ale jakieś imię trzeba psu wymyślić, żeby było wiadomo, że to na niego te pieniądze.
  12. Siedziałam dzisiaj w pracy - po pracy, czekając aż mechanik da znać, że mogę odebrać samochód i z ciekawości zajrzałam sobie do postów Belgi, które pojawiają się w innych wątkach. Wniosek z tego mam jeden - Belga jest osobą [B]poważną[/B]. Zbyt poważną. Poczucie humoru jest niezbędne, czasem może nam uratować życie (a naprawdę wiem coś o tym), jej tego poczucia humoru najwyraźniej brakuje. Chyba rzeczywiście jest tak, jak to napisała Joanna - to nie wina Belgi, to nie wina takich ludzi. Oni po prostu tacy są. Ostatnio sporo jest takich wątków na dogo - pełnych kłótni, przepychanek, pyskówek. Dziwię się temu, chociaż bardziej dziwi mnie to, że.... daję się w te pyskówki wciągać. Wstyd mi z tego powodu. Belgo, niech żyje sobie pani w swoim poważnym świecie (pełnym wykrzykników, mimo mojej prośby nie przestała pani na mnie pokrzykiwać). Mój świat jest nawyraźniej zbyt poważny - potrzebuję takich chwil oddechu jak demoralizujące, niepedagogiczne, niepoprawne politycznie opowieści o Garecie.
  13. [quote name='Belga']Na szczęście nie potrzebuję kredytów![/quote] Po pierwsze proszę na mnie nie pokrzykiwać, jestem osobą dorosłą, poza tym nadużywanie wykrzykników jest w złym guście. Po drugie - zdanie o hovku było żartobliwe. Miało być w moim zamierzeniu [B]uśmiechem[/B] w pani stronę. Skoro nawet tego nie była pani w stanie pojąć, nie widzę możliwości prowadzenia dalszej rozmowy.
  14. Okrężną drogą, ale wyciągnęłam zdjęcia z aparatu - niestety okazało się, że ze spotkania z Rudolfem mam kilka zdjęć... ale głównie ogonów :evil_lol: W sumie tego się spodziewałam :evil_lol: [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/673/zrudolfem01ir6.jpg[/IMG] Rudolf jest młodszy, ale już większy. Kolorystycznie pasują do siebie idealnie :) A tu możecie zobaczyć, jak Felka-chuligana traktują znajomi :cool3: No i jak on się ma nie rozbestwić... [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7278/napodusirz4.jpg[/IMG] Kolejna wizyta w niedzielę ;)
  15. Rybkę chrupał aż miło ;) I nawet mu nie zaszkodziła - wbrew temu, co mówili wszyscy świadkowie przestępstwa :evil_lol: Fakt, że Felek do żarłoków nie należy - mogę się więc chwalić, że znam dwa jamniki, które nie przepadają za jedzeniem, bo moja Sonia też jest wybredna, zwłaszcza jak na jamnika. Felek poza tym ma problem ze skupieniem się na jednej czynności - może by i jadł, ale tu coś stuknie, tu ktoś przejdzie... i skutek jest taki, że pies lata podczas tego jedzenia tyle, że więcej spala kalorii niż zjada :cool3: Aha, nie napisałam najważniejszego - Felek jest zakochany w swojej pani. Chodzi za nią dotykając nosem jej nogi, pakuje się na kolana, kładzie się przyklejony do jej boku i mlaszcze z zadowolenia, kiedy go mama smera po łepetynie :loveu:
  16. Zdjęcia ciągle jeżdżą w aparacie :oops: Zanim je wreszcie wyciągnę, powiem Wam, że z Felka rośnie łobuz. Chuligan po prostu ;) Lata po całym ośrodku, z psami żyje we względnej zgodzie, poza tym rudym ze zdjęcia ;), do którego wpada raz na jakiś czas, żeby sobie z nim przez płot poujadać. Gania za kotami, ale niegroźnie, bo robi przy tym tyle hałasu, że najgłupszy kot ucieknie. Kotka mojego wujka już wie, z kim ma do czynienia, w niedzielę Felek leciał po spotkaniu z nią płacząc, bo oberwał po nosie. Póki co bez pazurów, tylko klapsa dostał, ale płacz był taki, jakby kot z jamnika skórę zdarł żywcem :evil_lol: Oczywiście suche żarcie we własnej misce jest bardzo takie sobie, za to kocie żarcie - rewelacja. A najlepsze są różne rzeczy, na które można zapolować... Ale nie chodzi mi o myszki, ptaszki i inną zwierzynę. Z ostatnich łupów Felka należy wymienić: - świeżo złowioną i oczyszczoną płotkę, zwiniętą z wiaderka - trzy kiełbaski zwinięte sąsiadom z namiotu (sąsiedzi byli zachwyceni, mówili potem, że zakradł się, a po chwili uciekał ciągnąc za sobą trzy kiełbasy... "sam wyglądał jak trzecia") Nauczył się za to, że nie skacze się przy stole, kiedy ludzie jedzą (to żebyście nie myśleli, że z Felka rośnie potwór ;) ) No i budzi ogólny zachwyt :loveu:
  17. [quote name='Belga']Dzięki ci Dogomanio, nareszcie będę świadomym miłośnikiem psów, z grubsza zorientowanym jak je należy traktować! Cóż, człowiek uczy się całe życie![/quote] Nie zrozumiałaś. Ale nie spodziewałam się, że zechcesz zrozumieć. Nie przepadam za tłumaczeniem, "co autor miał na myśli", ale postaram się tym razem napisać jaśniej. To, że w ogóle jesteśmy tutaj, na tym właśnie forum, oznacza, że mamy jako takie pojęcie o potrzebach psów. Wiemy, że psy się szczepi, karmi, że muszą mieć wodę do picia i miejsce do spania. To niby nic, ale wystarczy się rozejrzeć po okolicy, żeby zauważyć, że nie każdy szary obywatel ma o tym jakiekolwiek pojęcie. I dlatego uważam, że nie powinniśmy traktować ze śmiertelną powagą tego, co - w żartobliwym tonie - piszą inni dogomaniacy. Czy jeżeli ktoś napisze po męczącym dniu, że przy kolejnym wybryku swojego psa "zamorduje tę małpę" zakładasz, że na pewno to zrobi i traktujesz go jak potencjalnego mordercę zwierząt? Czy jeżeli ktoś nie pisze, opisując swój dzień z psem, że psa karmił, uważasz, że psa głodzi? Ja nie pozwalam moim psom lizać się po twarzy, mają kategoryczny zakaz wstępu do pomieszczenia, w którym akurat jedzą ludzie, tylko jeden (z pięciu) ma wstęp do sypialni... ale nie mam zamiaru atakować nikogo, kto całuje się z psami, karmi je z własnego talerza i śpi z całą zgrają w jednym łóżku. Zwłaszcza, kiedy czytam coś, co bardziej jest LITERATURA (jakkolwiek by ją oceniać) niż dokumentem. Naprawdę nie wiem, po co zaczęłaś tę przepychankę. Masz się ochotę z kimś soczyście pokłócić?... Drażni Cię to, że śmieszy nas, co pisze Joanna?... Ja co prawda naprawdę mało nerwowa jestem... poza tym jako właścicielka hovka masz u mnie pewien kredyt... ale możemy sobie jeszcze trochę pogadać. O ile nas Joanna nie wyprosi - bo mimo wszystko to wątek jej psa.
  18. [quote name='Belga']Śmiać się, czy płakać - oto jest pytanie?[/quote] No właśnie, Belga, no właśnie... [quote name='Belga']Czyżbym tylko ja na tym forum była tym przerażona?[/quote] Tym - najwyraźniej tylko Ty. Cóż, każdy boi się czego innego. Mnie na przykład - naprawdę i bez żadnych przenośni - przerażają ludzie bez poczucia humoru. [quote name='Belga']Nieśmiało przypominam, że to jest Dogomania, a nie kącik popisów lierackich. Jakoś mi brakuje poczucia humoru kiedy czytam o bezmyślnym traktowaniu zwierząt![/quote] Ależ ten wątek dotyczy PSA - i już chociażby dlatego mieści się w tematyce forum... Forum, na którym sporo jest wątków zupełnie z psami nie związanych. Nie wiem, czy protestujesz przeciw nim równie gorąco, nie bywam na nich po pobieżnym przeczytaniu, czego dotyczą... Bywasz na Psach w potrzebie? Tam jest sporo poważnych wątków, dotyczących między innymi bezmyślnego traktowania zwierząt. Może więc daj nam łaskawie prawo do miłej lektury, której bohaterem jest pies... który zapewne, gdyby nie dogomania, zdychałby teraz na słońcu na krótkim łańcuchu. O ile dane by mu było dożyć piątego miesiąca. Nieśmiało przypominam, że to jest dogomania - a więc forum, które skupia miłośników psów, z grubsza zorientowanych, jak należy psa traktować.
  19. Specjalnie poszukałam ;) Post 563: [QUOTE] Aza zostaje u Lodzi na zawsze. Lodzia już nie chce słyszeć ode mnie o oddaniu Azy, a wszystko to przez weterynarza który dodał tą swoją kropkę nad i. Powiedział, że Aza źle zniesie rozłąkę i niewskazane jest ją gdziekowiek oddawać, a z kotami które dokuczały Azie trzeba zrobić porządek. Czyli wysterylizować. Lodzia stwierdziła, że ona może by i jakoś sobie z tą rozłąką poradziła (nie wierzę), ale Azy już nie będzie na nic narażać. Więc tracimy domek tymczasowy, ale w sumie zyskujemy stały.[/QUOTE]
  20. Irmo, Aza nie szuka domu, zostaje tam, gdzie była :) A jej wątek jest nadal na psach w potrzebie, bo potrzebne są pieniądzena leczenie.
  21. Naprawdę kompletnie nie rozumiem, dlaczego Kiwi i jej rodzina upierali się, że Tola jest do adopcji. A trzeba było mądrych ludzi słuchać :evil_lol: I poczytać sobie kilka wątków :evil_lol: Na przykład losy Stefci, która miała nie zostawać u Tanitki , absolutnie i przenigdy :evil_lol: Super wiadomość. Ale.... [B]CZY KTOś TUTAJ JEST ZASKOCZONY??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B]
  22. W piątek jadę do dziecka (i do Felka ;)), więc mam nadzieję przywieźć nowe zdjęcia. I może jakieś opowieści :)
  23. Wszyscy się zachwycają przystojniakiem :loveu: Mam cichą nadzieję, że może komuś ze znajomych spodoba się taki schroniskowy przymilas i może... akurat... dzięki Felkowi jakiś inny biedak znajdzie dom...
  24. Dziewczyny, o co chodzi? Czy "nasza" jamniczka z Tarnowa jest chora? Czy chodzi o jakąś całkiem inną jamniczkę?... Chyba jakiś wątek w wątku się tu zrobił...
×
×
  • Create New...