-
Posts
1282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dabrowka
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Ciekawe, czy ktoś tu jeszcze dzisiaj zajrzy :cool3: Felek jest rzeczywiście bardzo przystojny. I "przytył" dokładnie tak jak boksia, z którą jechał - niby ciągle chudy, ale kosteczki tracą ostrość ;) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
I jeszcze: [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/220/wracamlj2.jpg[/IMG] [IMG]http://img477.imageshack.us/img477/1161/bliskopb9.jpg[/IMG] Poza chodzeniem po pomoście Felek uwielbia badanie brzegu :) [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/2447/wtrzcinachfq0.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/9236/costumusibyclp5.jpg[/IMG] Jak widać Felek wobec dzieci też jest idealny :) [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/8706/narybyyk8.jpg[/IMG] I kumpla też ma... chociaż zdjęcie im trudno zrobić, bo ogony zamazują obraz :lol: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2897/lipton01xd1.jpg[/IMG] I to wszystko narazie. Niestety, zdjęcia z Rudolfem pojechały w aparacie nad jezioro... -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Na pomoście jest bardzo fajnie ;) Do tego stopnia, że Felek chodzi tam z każdym. Kiedy tylko ktoś zbliża się do brzegu, Felek startuje i idzie z nim. [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/7607/przynodzeej6.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3508/tuitamsf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img466.imageshack.us/img466/3563/badamzz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img463.imageshack.us/img463/4466/czuwambh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/6628/kapitanfelekdq0.jpg[/IMG] Kapitan Felek :) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Tak Felek spędza dzień. Tzn. chodząc za panią ;) [IMG]http://img478.imageshack.us/img478/2189/zapaniapy5.jpg[/IMG] -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jest karcony za szczekanie. Od razu ucinam spekulacje - jest [B]słownie[/B] karcony ;). A jeżeli nie przestaje, jest odsyłany na miejsce. Na które od razu idzie, czym wprawia mnie w osłupienie :evil_lol: Rotka mamy była psem szczekającym raz na tydzień (o ile nie rzadziej...), więc na pewno nikt Felkowi nie pozwoli się rozjazgotać. Ale on naprawdę szczeka mało, jeżeli szczeknie na gości to dwa-trzy razy, a potem się wita. Wczoraj wieczorem szczekał na echo :lol: Ktoś rąbał gałęzie do ogniska, stukanie odbijało się od ściany domku... i on na tę ścianę się bardzo denerwował :lol: [I]A za chwilę będą zdjęcia...[/I] -
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
Dabrowka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Bierz i niech mu służy :loveu: -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Też mi się wydaje, że kiedy już będzie wiedział, że to jego prawdziwy dom, może trochę się rozkręcić ;) Już zaczyna - szczeka częściej niż na początku. Poza tym pakuje się na kolana, ale nie bardzo jeszcze potrafi się rozluźnić - więc siada albo kładzie się "na sztywno" i daje się głaskać. Lubi biegać za zabawką (a który jamnik nie lubi), ale ciężko mu się skupić na jednej czynności :evil_lol: Dwa raz pobiegnie, za trzecim w połowie drogi zobaczy co innego i leci tam... chociaż teraz jest już na prawdę dużo spokojniejszy niż na początku. Zaraz się przesiądę do drugiego komputera, może jeszcze dzisiaj wkleję jakieś nowsze zdjęcia :) -
[quote name='mar.gajko'] mar. gajko rozmowa z panią "spadła" w kolejce na niedzielę rano. Ogromna nerwowość tego wątku jest niezrozumiała.[/QUOTE] Eee, dałoby się ją wytłumaczyć ;) rozsiane jesteśmy po całej Polsce, jedna w ciąży, jedna tuż przed urlopem, także od dogomanii ;) Czy możesz napisać, jakie jest zdanie przyszłej właścicielki? Czy jest bardzo niecierpliwa, czy jednak skłonna poczekać te kilka tygodni, ale za to z gwarancją, że dostanie sunię zdrową, odkarmioną i po sterylce? [QUOTE]Gdyby to ode mnie zależało (a rozumiem, żę nie zależy) pies wyjechał by z Krakowa po zabiegu sterylizacji i w dobrym stanie zdrowia. Oczywiśćie pies może jechać w każdej chwili na antybiotyku i w ciąży. W ten sposób zaoszczędzimy tylko jakieś 200 zł, na USG i zabieg.[/QUOTE] Z tego co pamiętam Agnieszka gdzieś w wątku pisała, że to właśnie Ty powinnaś podjąć decyzję - jako osoba, która jest najbliżej psa i najlepiej wie, w jakiej pies jest kondycji. Ja jestem za tym, żeby sunię najpierw wyprowadzić na prostą, a dopiero potem wysyłać dalej - żeby nie okazało się potem, że bardzo żałujemy pośpiechu... Z drugiej strony, jeżeli pani nie chce poczekać, może się okazać że mamy problem - bo pies co prawda będzie zdrowy, ale zostanie bez domu.
-
Mały czarny Kleks - wreszcie ma swój wspaniały dom.
Dabrowka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No i ucichło :mad: A ja przyjrzałam się zdjęciom... i doszłam do wniosku, że piesek wygląda dokładnie tak jakby miał na imię [B]Karusek[/B]. Ale oczywiście nie będę się upierać :razz: -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='umok']Jedni sasiedzi nic nie slyszeli to znaczy ja z rodzina ;) ale nie wiem jak inni :)[/quote] Dobrze wiesz, że jeśli pozostali sąsiedzi coś usłyszeli.. to na pewno się dowiemy :evil_lol: Ale podejrzewam, że Felek był cicho. On tak bardzo stara się być grzeczny, że aż strach. Nad Dadajem mama wychodzi poza swój teren - on oczywiście się z nią wybiera. Mama mówi - Felek, zostań, a on wraca i czeka na nią na tarasie :crazyeye: Ja nie widziałam takiego jamnika. Albo moja jamniczka jest wybitnie krnąbrnym egzemplarzem ;) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Pozdrowię i wygłaszczę (wygłaskam?), ale pozwolisz, że po ludzku, a nie metodą Stefci :evil_lol: Felek też jest zafascynowany wszystkim, co dzieje się na brzegu :) Mam już nawet kilka zdjęć (te pierwsze były robione, kiedy jeszcze nie biegał luzem). Dorobię dzisiaj trochę i może we wtorek wstawię. -
To rzeczywiście zaczyna dziwnie wyglądać... Morgan wczoraj rozmawiała z mar.gajko? Mar.gajko powiedziała, że zadzwoni do pani?... Od przedwczoraj nie było jej na dogo. [quote name='mar.gajko']Mój tel. 663 36 11 17[/quote]
-
wyrzucona z sam.NIE ODDAM JEJ NIKOMU i żałujcie bo jest KOCHANA :P
Dabrowka replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Moja jamniczka dwa razy w życiu miała atak podobny z opisu do tego - za pierwszym razem po przejechaniu, za drugim - po potrąceniu przez samochód. Nigdy przedtem ani potem nie zdarzyło się nic nawet zbliżonego do ataku. Wet wtedy mi tłumaczył, że to pod wpływem stresu (chociaż może i temperatura miała też znaczenie, obydwa przypadki miały miejsce latem). -
Wygląda na to, że Serwo odkrył u Irmy swoje powołanie - jest w pełni profesjonalną niańką dla szczeniąt... :loveu: Przemiana jest rzeczywiście niesamowita. No i w ogóle, że tak powiem z zachwytem ;)
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jeżeli niebieska smycz (i nowa niebieska obróżka :evil_lol:) mają przynieść boksi szczęście - to chyba dobrze, że tę czerwoną podwędziłyśmy? :evil_lol: Felkowi smycz "na szczęście" nie jest już potrzebna, bo wiecie co... chyba już jest szczęśliwy :) Wczoraj miał dzień pełen nerwów - mama przyjechała z nim do Olsztyna, była zaproszona do znajomych. On oczywiście z każdym latał co chwila do drzwi, chcąc jechać i za nic pojąć nie mógł, że [B]to [/B]właśnie jest jego prawdziwy dom, a ten nad jeziorem to tylko na wakacje ;) Trochę go pocieszyło wędzone ucho i spotkanie z Rudolfem - półrocznym jamnikiem sąsiadów (czyli umoka :)). Został sam, niczego nie zniszczył, chyba nawet nie szczekał pół wieczoru (no, chyba, że sąsiedzi coś słyszeli...), ale za to po powrocie mamy cieszył się podobno tak, że prawie nie zgubił ogona :lol: Dzisiaj rano wrócili nad jezioro, więc wszystko wróciło do normy ;) -
Żegnaj, Berusiu. Twoje imię miało Ci przynieść szczęście :( Jak to dobrze, że nie umierała sama... Że chociaż kilka dni spędziła wśród kochających ją ludzi. [']
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Szmaja, no przecież pisałam na początku - jeżeli chcesz to nie ma sprawy, na trzy-cztery wsadzamy smycze do koperty i robimy wymianę :evil_lol: -
Z tego co pamiętam także na miau można szukać transportu - czy bywalczynie kociego forum mogą to zrobić? :) Ja wczoraj "wyciągnęłam" post Kar0li o transporcie dla jamniczki, przejrzałam też cały wątek, ale nie znalazłam nic na tej trasie. Ale może niech popatrzy jeszcze ktoś, kto mieszka na południu Polski - dla mnie to są nieznane tereny, nie wiem na pamięć gdzie jakie miasto leży. No, Kraków i Katowice znajdę :evil_lol:
-
Nie ma za co dziękować ;) Jestem tak daleko, że właściwie mogę sobie tylko potupać... Agnieszka powinna zmienić tytuł wątku - żeby było widać, że szukamy transportu.
-
16.07. Kar0la zamieściła prośbę w Transportowym - jak widać bez odzewu. Zaraz wyciągnę ten post do góry.
-
Napisałam pw do mar.gajko, mam nadzieję, że się odezwie.
-
Niby ja mogę zadzwonić... ale jaki jest sens, żeby osoba z Olsztyna dzwoniła do pani z Kłodzka w sprawie psa, który z Tarnowa pojechał do Krakowa????? Podaj mi ten nr telefonu, z kierunkowym. Na wszelki wypadek...
-
[quote name='Bea1']oczywiście jutro z Panią porozmawiam i mam nadzieję, że przygarnie jakąś sunie z Wrocławskiego schroniska.[/quote] Bea... możesz się wstrzymać? Albo przynajmniej dzwonić do pani wieczorem ;) Mam nadzieję, że mar.gajko zadzwoni jutro do niej i ustalą co i jak.
-
Dziewczyny/kobiety, spokojnie. Burze idą, chyba stąd taka nerwowa atmosfera - nie tylko w tym wątku, nie tylko na dogo ;) Sunia wyjechała z Tarnowa - i to już jest spory sukces ;) Jest w Krakowie, została zbadana, nie jest z nią źle - i to jest świetne, bo bałyśmy się, czy nie jest poważnie chora... Padła prośba, żeby mar.gajko zadzwoniła do pani, która chce jamnisię adoptować i wszystkie dzisiejsze pytania wzięły się stąd, że mar.gajko się nie odzywa tutaj prawie wcale. Ale trzeba ją zrozumieć, jamnisia nie jest jedynym psem, którym się zajmuje, miała prawo zapomnieć albo zwyczajnie nie mieć czasu na telefony. Sunia ma dojechać do Kłodzka?... Zaraz przejrzę wątek transportowy i zostawię tam zgłoszenie :) P.s. I proszę o wyrozumiałość - Bea od kilku dni ogłasza, że idzie na urlop... pamiętacie jak to jest przed urlopem? człowiek jest zmęczony po prostu.
-
A ja mam dobrze :) Bo mogę sobie czasami Rudolfa potarmosić, kilka razy mnie pogryzł i podrapał, o zalizaniu nie wspomnę :loveu: I powiem Wam... bo tego na zdjęciach nie widać... że Rudolf jest wspaniałym, kluchowatym, miękkim i radosnym jamniorem, który - kiedy z entuzjazmem wyrywa się do człowieka - sprawia wrażenie psa zrobionego z dużego kawałka bardzo energicznej gumy :evil_lol: I naprawdę kawał chłopa z niego. Na dodatek dzisiaj poznał starszego kolegę, czyli Felka, który tydzień temu przyjechał ze schroniska w Lublinie. Rudolf na początku był trochę speszony kolegą (który bez skrupułów próbował go zdominować, zanim Rudolf będzie dwa razy większy ;)), ale pod koniec spotkania nawet sam próbował go zaczepiać. Mam nadzieję, że się polubią. Może niekoniecznie będą się uwielbiać, ale wierzę w męską przyjaźń :evil_lol: Zrobiłam kilka zdjęć, ale pojechały z aparatem, wkleję je, kiedy tylko się do nich dostanę.