-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Skorek ma się już dobrze- podejrzewam, że w czasie wycieczki pożarł coś nieodpowiedniego i stąd problemy. Apetyt wrócił, okazuje się, że staruszek ma całkiem niezłe ząbki- daje radę nawet kraksowym przysmakom:evil_lol: Zrobił się poza tym bojowy, dzielnie oszczekuje hałasujących na schodach i co gorsza powarkuje na PAłka, który go na szczęście olewa... Za to Aksa budzi skorkowe namiętności:evil_lol: Rude na zielonym wygląda pieknie:loveu: Zakazy omijamy z daleka... Smakołyki najlepiej ciamkać na łóżku :evil_lol: ...i w towarzystwie.
-
Panna KrAksa jest niezadowolona, bo pogoda nie sprzyja dłuższym spacerom :-( Ale mam nadzieję, że niedługo się zawiośni, a jeśli się uda wszystko, to będzie nowe autko i... długie wycieczki w plener :evil_lol: Poza tym zaprzyjaźnia się ze Sorkie, nawet chwilami śpią razem- no i Skor jest bardzo zainteresowany Aksą jako dziewczyną... co z kolei nie odpowiada Pałkowi :mad:
-
Chemioterapia niekoniecznie musi być strasznie przykra... Mila np. znosiła świetnie, po pierwszych kilku dniach znikły efekty uboczne... Zawsze jest to jakaś szansa dla psa- bo faktycznie pies tej wielkości bez łapy, to mogłoby byc trudne :shake: Chociaż z drugiej strony, np. wszędzie w Polsce słyszałam, ze duzy pies na wózku nie ma racji bytu, a potem spotkałam się z zagranicznym przypadkiem bernardyna, więc nie do końca wierzę lekarzom i ich wyobrażeniom. Psy mają tą cechę, że z reguły dość szybko adaptują się do nowej sytuacji- więc może i dog na trzech łapach ma szansę? Tylko jeszcze tu widzę jeden problem- dla doga 7,5 roku to juz dużo, a operacja obciąża serducho. Życzę powodzenia!!
-
Wiecie co... to ja się piszę- raczej namiot, chyba, że mi się drastycznie poprawi sytuacja finansowa (totek?) :eviltong: Psy- pewnie dwa, chyba, że mi się znów rozmnożą przez pączkowanie....
-
Tradycyjnie dostał węgla:eviltong: Dziś rano łaskawie zjadł trochę puszki (pedigree pur), po obwąchaniu dwóch innych... wybredniś kurna:mad: Poza tym robi wrażenie wesołego, albo ładuje sie do łóżka, albo okupuje posłanie Aks i wije się na grzbiecie z zadowoleniem. Tylko pogoda moim zgredkom nie odpowiada- wychodzą na siku i chodu do domu- "sama se pańcia łaź po tym deszczu i wietrze" -a potem grzeją staruszkowe gnaty pod kocykiem:evil_lol:
-
Skorek mnie niepokoi... nie chce maluch jeść:shake: Wczoraj myślałam, że to po przejściach, ale dzisiaj też nie tknął miseczki:-( a dostał trzy rodzaje jedzonka do wyboru... pije wodę. I ciągle ma jeszcze trochę biegunkę- bardzo mało, ale jednak rzadkie:-( A jutro jest niedziela i g... można sprawdzić- tzn niby są jacyś weci czynni, ale już analizy żadnej nie zrobimy...
-
Bianka, muszę Cie ostrzec- na Agę trzba uważać... jak raz się jej uda coś wcisnąć, to potem co jakiś czas dzwoni i opowiada łamiącym sie głosem kolejną koszmarna historię jakiegoś sierotka... :shake: a potem nagle okazuje się, że w kuchni lądują człowiekowi dwa kudłate śmierdziele, albo "malutki szczeniaczek", który waży 12 kg :evil_lol:
-
Moja malutka Myszka na łańcuchu? :shake:
-
Paskudny łobuz z tego Skoreczka, nie? :mad: A dziś nie było koo w wykonaniu Aksy... za to była niepiękna koopa w wannie (Pałek nie wytrzymał) i koszmarna, już-nie-żyjąca koopa Skorka w kuchni:shake: Ja sie zastrzelę.... czy ja się pisałam na oporządzanie zwierząt gospodarskich??!!! Normalnie równie dobrze mogła bym mieć oborę... doić umiem, a z krowy przynajmniej jest pożytek:diabloti:
-
Taaa.... ciotka ulv, jak zwykle, w środku nocy pisze:eviltong: Fenulec pokazał się na wejściu z najlepszej strony- pokazywał jak lubi się bawić, jaki jest przytulaśny, jak slicznie nosi smyczkę, siada i daje łapke:evil_lol: nooo... wlazł na kanapę, na co usłyszałam pełne nadziei: "to on chyba będzie ze mną spał?" Faktem jest, że już dawno nie spotkałam tak wesolutkiego pieska, a jego zabawny krok dodaje mu tylko uroku, zaś niedostatki postury nadrabia odwagą i charakterem:evil_lol: Teraz "dostał w prezencie" młoda, energiczną Panią, to będzie miał kogoś do wspólnych zabaw i szaleńst, no i własny kącik. Mieszkanko niewielkie, ale Fenek idealnie do niego pasuje, winda, więc mu łapek schody nie zmęczą... Aha- a Bianka zawiozła nowej Pani Fenka długą listę, co on lubi, czego nie lubi i w ogóle instrukcję obsługi jak się patrzy:p