Widze, że tu temat nerek itp. Moja Koralinka miała chore nerki, ze starości... W pewnym momencie wyniki były tragiczne: kreatynina 10,8 mg/dl, mocznik 402. Sunia miała halucynacje z zatrucia. Z rozpaczy zaczęłam jej dawać zioła - mieszankę Klimuszki ("Wróćmy do ziół...") ograniczyłam tylko ilość wiązówki (salicylany!). I efekty były naprawdę dobre, oczywiście nie przerwałam leczenia u weta, wiedział o ziołach, sam się dziwił, że tak skutkują. Grubcia dożyła ponad 23 lat, więc chyba było nieżle. Pozdrawiam wszystkich właścicieli "nerkowców"- trzymajcie się!!!