-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Prosze, nie zapominajcie o Skorku... teraz ma trochę pieniędzy na AFN, ale badania pochłoną pewnie sporo, a dziadzio już zawsze chyba będzie musiał brać leki :-( Skorek jest pieskiem niezwykle spragnionym uczuć... Ładuje się na kolana, liże języczkiem po rękach, a jak mu się uda dosięgnac to i po twarzy. Tylko niestety miewa scysje z Pałkiem, bo ani myśli spasować, więc warczy i niestety juz oberwał (bezkrwawo) po dziobie:shake: Biorąc pod uwagę blizny, ewidentnie po zębach, to dla niego nic nowego... a mój to też taki weteran-łobuz, więc chwilami chata zamienia się w ring geriatryków. Po czym obaj podstarzali antagoniści zaczynają kaszleć, charczeć... i to by było na tyle, jeśli chodzi o krwawe zamiary:mad: Ot: "dwaj zgryźliwi tetrycy" jak nic:diabloti:
-
To jest Las Rędziński. Rewelacyjne miejsce, stosunkowo niedużo ludzi, jest gdzie biegać z psem, a że to własciwie lasopark, to i myśliwych niet... trochę bliżej jest Las Osobowicki, tez niezły, ale więcej spacerowiczów :cool3: Ja znam chyb awszystkie tereny zielone wokół Wrocka. Jeszcze lubię jeździć do Mokrej, chociaż teraz... jak Mile tam pochowałam:-( Ech, muszę się wybrać i posadzić dziką różę... i bardzo piekne tereny rozciągaja się między starym młynem na Bystrzycy, a Leśnicą. Takie nieużytki, łąki, Las Marszowicki... tylko na jesieni można spotkac amatorów grzybków:eviltong:
-
[quote name='Koperek'] P.S. Fajny okazał się spacer z [B]ulvhedinn[/B], ale jej psiaki są tak żywiołowe, że... :crazyeye: echhh... nie ma słów!:evil_lol: No i niestety moja się dopiero odstresowała, jak wracalyśmy spowrotem do domu- już bez towarzystwa:lol:[/quote] Moje psy są żywiołowe? :-o Ja mam tylko inwalidkę na wózku i staruszka 13,5 roku :eviltong: Aaa... ostatnio jest jeszcze prawie ślepy, potwornie stary, bezzębny Skorek, ale on z kolei jest wielki amant:evil_lol: ale żywiołowym to go ciężko nazwać... tupta tak z szybkościa 500 m na godzine...
-
Aksa szuka domu z ogrodem... najlepiej razem z ulv :eviltong: A kałuże to ona kocha z całej duszy... wręcz mozna rzec, ubóstwia. Najlepiej jak się uda w taka kałużę wpaść z rozpędu, ochlapać wszystko dookoła i siebie oczywiście też, wrzucić tam patyk, napić się błota... pewnie, gdyby nie wózek, to jeszcze by się tarzała :p
-
Dzieci Ze śmietnika-> Już W Nowych Domkach! Wrocław-toz
ulvhedinn replied to demi's topic in Już w nowym domu
Oj, Bianka, coś mi się widzi że wpadłaś w PwP jak śliwka w kompot...:evil_lol: Muszę Cię ostrzec- to uzależnia, przysparza człowiekowi stresów, sprawia, że widzisz więcej (czytaj- kolejne nieszczęścia psie np. na ulicy) i.... daje mnóstwo radochy:evil_lol: -
Druadan, wiadomo już coś? Bo w przypadku tak wrednych nowotworów czas się liczy... Wiem, że z chemią różnie bywa, ale Mila czuła się świetnie właśnie w trakcie chemioterapii... poprawę widac było od razu. I dało nam to pół roku wspólnego życia- komfortowego, bo psica była naprawdę w dobrej formie, wesoła, chętna do zabaw i spacerów.. Bezcenne pół roku. Jeśli chodzi o wózki, to owszem są takie na przednie łapy, nawet specjalne takie, które ułatwiają naukę chodzenia na 3 łapach. Tyle, że za granicą. Ale to jest do przeskoczenia... Mam psa na wózku i prawdę mówiąc są chwile, kiedy niemal zapominam o tym... kiedy np. ryczę "AKsa, stóójj!!!" a ta cholera własnie się ładuje do rzeki... albo kiedy w dzikim pędzie goni piłkę... albo kiedy oberwę wielkim niesionym przez nią kijem w tył nóg...
-
No i przynajmniej jakaś bidula znalazła domek:evil_lol: Ale co jest z moją skrzynka mailową to jeszcze nie odkryłam:shake: wszystko chodzi jak chce... Niedziela była piękna, więc byliśmy na spacerze w lesie... wiosnę już widać, kwiatki kwitną, ptaszki śpiewają....:eviltong: chociaż oczywiście KrAksę bardziej interesowały "patyczki"- czyli "jak-największe-konary", niż uroki budzacej się przyrody... [IMG]http://img457.imageshack.us/img457/3804/12amv2.jpg[/IMG] Mam patyczka!!!! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/3079/image014azw8.jpg[/IMG] Mój patyczek, mój! [IMG]http://img58.imageshack.us/img58/6616/image029aoe4.jpg[/IMG] Gonimy panią!!!! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6198/image023atz4.jpg[/IMG] POCHWYCIĆ SŁOŃCE.....:lol:
-
W zasadzie dokładniej- kupić taśme rurową (dla Eveli- najtaniej w Surtexie na Zaporoskiej). W środek grubą okrągłą gumę. Namarszczyć. Związać na węzły. Po obu końcach powinno zostać tyle taśmy żeby zamocować karabińczyki (przyszyć). Gotowe...
-
Skorkowaty ma się całkiem, całkiem... Leki pomogły i kaszle dużo rzadziej, tylko pije i sika na potęgę... A że wiek już podeszły, zameczki słabe, to czasem musi skorzystać z podłogi w kuchni :mad: Dzisiaj by na dłuugim spacerze w lesie, bardzo zadowolony niuchał po chaszczach, dreptał nieśpiesznie po słoneczku... A jak się już zmęczył, to ciotka zapewniła mu nasobny transport:evil_lol:
-
STARUSZEK znalazł dom, ale ZAGINĄŁ -POMOCY -> Głuchołazy
ulvhedinn replied to demi's topic in Już w nowym domu
Bianka, ja się moge co najwyżej suchą karmą podzielić... ew. bazarek jakiś zrobić? -
To nasza skarpeta :eviltong: skorkowa! 200 zł przyszło z ogólnego. Myślę, że im szybciej pana Skorastego obadamy, tym lepiej... tylko daj znać, w którym dniu możesz :razz: Poza tym zaczynam się zastanawiać, czy podobieństwo do Koralii, Pałkowej matki jest całkiem przypadkowe, czy to jakowyś krewniak:evil_lol: Bo Kora prezentowała identyczne skłonności, jak Skor.. wystarczy przypomnieć, że w celach prokreacyjnych zwiała przez okno w wieku 12 lat, a później- i to już po sterylce!, rozhulała się na całego, bałamucąc napotkanych kawalerów:evil_lol:
-
Faktem jest że Aks potrafi zjeść kompletnie wszystko.... Może trochę przesadzam, ale mam ostatnio taki mocno nieudany okres w zyciu :shake: i są chwile, że chce mi się schowac pod łózko i nie wychodzic, albo w ogóle skoczyć pod pociąg... psiaki w tym wszystkim są jeszcze najbardziej optymistyczno-wesołą częścią życia. :-(
-
Nie mam pojecia... na maila nie dostałam odpowiedzi, ale może wcale nie poszedł, bo ostatnio nawet to mi szwankuje... chyba wyślę jeszcze raz... prawdę mówiąc miałam chęć zatrzymac Aks ale ostatnio widzę coraz bardziej jak sie kompletnie do niczego nie nadaję i chyba ona zasługuje na bardziej zaradnego i życiowego właściciela :shake: A dzisiaj rozwaliłam prawie nowy telefon i mam megadoła:-( wypadł mi i tyle...
-
W zasadzie najwięcej zalezy od indywidualnej odporności psa na świństwa... a to z kolei dość często od przyzwyczajenia. Z jednej strony sa psy, któym szkodzi każda zmiana diety, inny rodzaj mięsa, itp.. z drugiej- Mili przez ponad dwa lata u mnie zaszkodziło dwa razy- maksymalnie zepsuta byle jaka karma (taki baton 1 kg, ktoś kupił, ja psicy tego nie chciałam dać, a ona wyciągnęła ze śmieci juz totalnie zepsute) i 40 dkg mlecznej czekolady:cool1: Poza tym trawiła bez problemów wszystko- ze świecami woskowymi i pastą polerską do srebra włącznie. Co nie strawiła to wychodziło:evil_lol: A kradła na potęgę- jako bebek miała duże możliwości.... Nawet pożarcie 9 całych jajek, blachy ciasta i pół kilo szynki na raz nie wywołało żadnych nieporządanych efektów. Ani kilo suszu owocowego na kompot razem z woreczkiem... ani 5 kg puriny popite litrem kefiru...
-
Pałek dostarczył mi tyle rozrywek w ciagu swojego dotychczasowego życia, że starczyłoby na kilka psów i to aktywnych:evil_lol: Aksa jak sie okazuje mimo sterylki jest wyjatkowo atrakcyjną damą :cool3: Był u nas Bazyl Dziuby i cały czas próbował sie zalecać do psicy... A Skorek, biedny staruszek na skraju grobu stojący, został dziś zamknięty w łazience, w celu ochłonięcia... bałam się, że staruszkowe serducho nie wytrzyma... Został również postraszony zimnym prysznicem i odjajczeniem, jezeli nie powstrzyma swoich żądz :evil_lol: KrAksica niestety wyrządziła mi dzisiaj szkodę, za którą omal jej nie utłukłam- pogryzła kasetę "Mury" Kaczmarskiego :placz: na szczęście nie do końca i mimo strasznie zdezelowanego wyglądu, samą muzyke da sie odtwarzać bez zarzutu... na szczęście dla tej piekielnej łobuzicy, bo inaczej chyba bym jej wyrwała po jednym wszystkie te głupie zęby... obcęgami normalnie...:angryy:
-
Skorkowaty zdecydowanie czuje się lepiej po lekach :lol: I... porawiło się oczko!!! Nie jest to tylko moja wizja, Dziuba tez to zauważyła... bo odwiedziła nas dziś ze swoim Bazylem. Ślepko jest zdecydowanie mniej wyłupiaste i czerwone :multi: Poza tym Skor wykazuje intensywne zainteresowanie damami, w tym AKsą, w związku z czym musiałam go nawet zamknąć w pewnym momencie w łazience, żeby ochłonął... juz go postraszyłam, że jeszcze trochę i zafunduję mu zimny prysznic, a jak będzie trzeba to i jajobranie:evil_lol: