Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. :angryy: :mad: :angryy: :Dog_run: :comp26: :sabber: :user: :placz:
  2. Dobraaa, napiszę, i nawet dostaniecie po egzemplarzu z autografem :eviltong:
  3. Romantycznie :roll: umarł z nieodwzajemnionej miłosci.... A Pająken najwyraźniej nie zamierza się łatwo poddać:eviltong: wczoraj jak miał dobry humor na spacerze, to podskakiwał i łapał zebami za smycz, jak głupi szczeniak:evil_lol: A dziś zobaczyłam, jak "biedny stary dziadzio" iście jelenim skokiem przesadza zawadzającą kałużę:crazyeye: On ma długaśne łapska i jest niesamowicie wręcz skoczny, wybija się lekko i sprężyście- oczywiście jeśli chce:evil_lol: To samo Ruda- w zależności od chęci i zainteresowania czymś prezentuje bądź to "umierającą, drżącą starowinkę"- np. na smyczy, albo jak nie chce iść, albo radosny sprint- np jak postanowi iść na samowolną wycieczkę:mad:
  4. Ojej, biedna Neriska, a którą torbę chciałaś? :-( A na pocieszenie lekko nieprzyzwoita historia: U P.Ewy Pajak bardzo intensywnie interesował się sunią w kojcu obok niego- wiadomo, cieczka... Opowiadam to dziś wetce i mówię- "takie to chuchro, ledwo na łapkach stoi, a chce..." A wetka: "Nieważne dla niego jak stoi, byle stanął..." i obie ryknełyśmy śmiechem:evil_lol: :oops:
  5. Biednego Pajączka bardzo bolał dziś brzuszek:-( oczywiście zaraz pojechaliśmy do weta... Okazało się, że to na szczęście "tylko" skurcze jelit przy biegunce - efekt zagłodzenia. Dostał leki, zalecenia dietetyczne i puchę Intestinala (suchego nie chce jeść) Aha- i witaminy dla seniorów. Poza tym nie dość, że się wstydziłam, bo ludzie na przystanku patrzyli na mnie dziwnie i słyszałam, jak myślą: "sadystka, co ona z psa zrobiła", to kochany Pająk próbował uszczknąć wetkę... W końcu wylądował w kagańcu i dalej robił groźne "wrrrrr, wrrrrr, wrrrrrr":evil_lol: A sam Pająk coraz bardziej się ożywia- szczególnym zainteresowniem darzy suczki:evil_lol: , bardzo wnikliwie obwą****e ich "listy", a uparty jest jak ośla noga- on chce obwąchać trawę, więc się kotwiczy łapkami i już!!!!!
  6. A całkiem nieźle, z wyjątkiem Pająka, który znowu ma biegunkę :shake: Ponieważ zawsze jeszcze idę na spacer z pofforami tuż przed snem, to nie muszę wstawać zbyt wcześnie rano :eviltong:
  7. Prosze sie nie nabijać!!!! :mad: Mało, że ciocia ulv paskudna, to w dodatku Korenia dała wyjątkowo ohydne zdjecie :mad:
  8. Mi sie nie udało z wegetarianizmem, ja jestem drapieżna:shake:
  9. Nieee... to były wyroby makaronopodobne:evil_lol:
  10. Spokojnie, sprawdzimy ;) ale jeszcze jest babulka- Rudzia też szkielecik. I ok. 400 zł długu (bo częśc już zapłacona) w lecznicy:shake: za poprzednie zwierzaki, m.in. koty chore na panleukopenię:shake:
  11. Hmmm... pamietam tłuszcz, nie napisali jaki, izolat białka sojowego, "produkty pochodzenia zwierzęcego" i skórki wieprzowe i drobiowe. Aha- kasza manna :evil_lol: i mnóstwo E-coś tam. Zaznaczam, że to było dla ludzi jedzenie;)
  12. Bo niektórzy składu nie czytają, a zawsze warto, chociażby tego mielonego cuda, co się w marketach nazywa "mięsem garmażeryjnym", rany.... znalazłam raz takie które miało w skłądzie mięsa 46%... :shake:
  13. Podstawowe już miał na samym poczatku (bo wyglądał na umierającego...:-( ) i o dziwo wszystko jest w porządku... Jeszcze się zastanawiamy nad badaniem trzustki, bo Pająk miewa ostre biegunki- ale to może być też efekt rozstrojenia przewodu pokarmowego po tak długiej głodówce. No i niestety jest też paskudna możliwość, że ma np. wrzody, czy nadżerki- takie miała np. zagłodzona Foczka Edyty.... ale w koo nie było nigdy krwi.
  14. Problem jest chyba w tym, że parówki są zwyczajnie smaczniejsze od najzdrowszych kulek :eviltong: Jeśli chodzi o resztę to kilka uwag- wędliny nie są zdrowe również dla ludzi;) gałka muszkatołowa w ogóle w większych ilościach jest toksyczna, u ludzi może powodować nawet lekkie działanie narkotyczne, a nawet halucynacje. Czekolada w podanej dawce nie tyle JEST, co MOŻE BYĆ śmiertelna trucizną, bo działanie czekolady na psa jest mocno indywidualne. Kości- niekoniecznie cielęce, również wołowe do obgryzania są niezłe i wszelkie chrząstki. Znów- to jak dużo pies może ich zjeść jest indywidualne, zależne od wieku i tolerancji organizmu. No i warto pamiętać, że o ile mięso niezbyt świeże, wręcz "pachnące", jeśli było w przewiewnym miejscu (niedopuszczalne sa nieświeże wędliny, mięso leżące w lodówce w folii itp.) jest całkiem dobrze trawione, a nawet pożądane od czasu do czasu, o tyle psy są wyjątkowo wrażliwe na nieświeżość dodatków roślinnych!!! Tzn warzyw, ryżu, makaronu itp.
  15. Oktawia, uwierz mi, on wygląda o niebo lepiej, niż kiedy trafił do schroniska... Jemu jest jedno- skrajne zagłodzenie. :placz: Wiesz, wtedy był w takim stanie, że zachowywał się prawie autystycznie- już nie łapał kontaktu z człowiekiem:shake: i nie stał na łapkach, taki był słaby... Myślę, że dwa-trzy dni później umarłby z głodu...
  16. Fona :loveu: A teraz pora na opowieść: Żył sobie kiedyś bardzo, bardzo biedny Żyd. Miał żone i kilkoro dzieci i wszyscy razem gnieździli się w maleńkiej suterenie... Kiedy pewnego dnai stwierdził, że dłużej już tego nie wytrzyma, udał się do starego, mądrego rabina, słynącego z udzielania wyjątkowo trafnych rad. Przyszedł i mówi: "Rabbi, ja już dłużej nie wytrzymam. Ciasnota straszna, dzieci płaczą, żona wrzeszczy, obrócić się nie ma gdzie..." Rabin pomyślał i odrzekł: "Mam dla ciebie radę- zaproś do siebie teściową" Żyd zdumiał się, ale posłuchał. Po kilku dnaich idzie znów i płace- "Teraz to juz jest zupełnie okropnie... dzieci płaczą żona wrzeszczy, a teściowa mi kołki na głowie ciosa" -"To teraz zaproś do siebie jeszcze siostrę z jej dziećmi i mężęm" -"Ale..." -"Zaproś!" Przy kolejnych wizytach rabin kazał coraz bardziej zrozpaczonemu Żydowi kupić sobie jeszcze kolejno kury i w końcu kozę. Wtedy już zupełnie załamany przybiegł do rabina i krzyczy: "Teraz Rabbi, to mi juz tylko pozostało uciec, albo się obwiesić!!! Tego się już nie da wytrzymać!!!! Zwierzęta hałasują, dzieci płaczą, siostra się awanturuje z moja żoną, teściowa ze mną..." -"A teraz wyproś teściową, siostrę, jej męża i dzieci, sprzedaj kury i kozę!" Na drugi dzień Żyd przybiega i uradowany woła "Rabbi nie wiem jak ci dziękować!!!! Tyle miejsca i jaka cisza!!!!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  17. Bianeczko a' propos klatewk.... one jadą z świniami, czy wrócą? Bo jakieś awaryjne lokum by się zdało mieć....
  18. Pajęczasty jest na razie u mojej cioci. W samochodzie jechał wczoraj ładnie, chyba to zna. W domu obejrzał sobie kąty, odkrył, gdzie są miski i ... wlazł na kanapę, zajmując Piesiaczkową poduszkę:evil_lol: Zdecydowanie to pies kanapowo-domowy;) W nocy nie było wpadek, rano na spacerze było wszystko co trzeba, ogólnie Dziadzio zachowuje kulturę. Trochę już przybrał "w sobie", ale nadal wygląda jak szkielecik, albo... pająk, taki co to siedzi pod umywalką- długaśne cienkie łapki i małe ciałko. Bo Pajączek ma te swoje łapeczki długie jak szczudła.
  19. Ja uważam, że wręcz świetny :lol: Na razie jeśli się uda, to na kilka dni umieszczę Pajączka u cioci... ale po pierwsze, muszę jej cioś podrzucić za to- ciocia i tak ma sporo na głowie i dużo robi dla moich zwierzów. Po drugie yto nie jest rozwiązanie na dłuższą metę....
  20. Pałek dżentelmenem? :shake: W tej chwili mieszkają u mnie jeszcze Gucio Agi i Rudzia...
  21. Nie wiem. Jadę, zabieram, wracam do domu i... ? :placz:
  22. Naprawdę nikt nie może, czy nikt nie chce pomóc...? :placz:
×
×
  • Create New...