-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Daj psu ze dwa dni na odstresowanie i wtedy zobaczysz, czy mu się poprawia. Poza tym ogranicz mu troche przestrzeń, po całym mieszkaniu niech chodzi tylko pod nadzorem, a w nocy, czy podczas waszej nieobecnosci niech ma do dyspozycji "kojec", tzn jedno pomieszczenie, albo nawez zagrodzona przestrzeń- ślepy pies może sie czuć zdezorientowany a i na mniejszej powierzchni sprzatania będzie mniej. Wymioty moga być efektem stresu, podróży i zmnainy diety, na lekkim jedzonku, w niezbyt dużych ilościach powinno byc dobrze. Sikanie- wywalaja go jak tylko się wierci, rano i po jedzeniu, jak szczenię- też szybko powinno sie unormować. Ogólnie ślepaczkowi trzeba troche rzeczy "pokazać" łopatologicznie. Po porządnej kąpieli z solidnym czesaniem sierści też będzie mniej......
-
Biedny kochany chudzielec...... :(
-
Wysłane ;) Kurka, żeby tak wszyscy chcieli oddać co obiecali, to bym była bogata.... niestety. ;) Kra obrażona, w majtkach i w kołnierzu, ale siku troche lepsze. Kradnie wrednie i podstępnie. Ja sie za to rozłożyłam tak, że dopiero dziś w miare kontaktuję, ostatnie trzy dni wstawałam tylko żeby wyjść z psami na siku (na szczęście zmarzlaki nie pragną długich spacerów), nakarmić stado i zajrzeć na momet do kompa. Reszte przespałam i w sumie nie wiem, gdzie mi się podział 1 stycznia.... P.S. udało mi sie naprawić przegryziony kabel od odkurzacza- :)
-
Posunełabym sie do twierdzenia, ze czasem moze nie widać bardzo mocno tych więzów łączących dwa psy, ale uważny obserwator bez trudu zauważy, że istnieje caa gama drobnych zachowań, rytuałów, które świadczą o zżyciu stada (oczywiście mówimy o psach, które sie przynajmniej troche lubią). Jednak widzę, że psy zostające na kilka godzin bez człowieka sa w grupie dużo bardziej rozluźnione, spokojne, nie czekaja z takim rozpaczliwym napięciem. Co ciekawe, mimo, że przewija mi się spora liczba tymczasów, kłopoty z piszczeniem/wyciem zdarzają się sporadycznie i są malutkie. A już próba oddzielenia od stada (np w drugim pokoju) znacznie częściej owocuje darciem paszczy. Co jeszcze- w duzym stadzie widać przeróżne układy, od niechęci, delikatnej tolerancji, przez przyjaźń, zażyłość aż do miłości nadziemskiej ;) Przy czym są to relacjie zarówno wewnątrz, jak i miedzygatunkowe. Najsilniejsza w tej chwili jest więź między Krą (pies) i Wiwi (kot). Ale funkcjonowała tez przyjaźń kocio-królicza....
-
Mi trudno porównywać, bo przez ostatnie 18 lat najdłużej 2 miesiące był tylko jeden pies i zawsze były inne zwierzaki ;) Ale jak wracam myslą do wczesniejszych lat- tak, to wolę miec 2 psy i więcej. Trochę pracy i wychodzenie stadem jest jedną wielką radością (nawet można nauczyć trzy psy chodzenia przy nodze, u mie to była komenda "w szeregu zbiórka!" przy Pałku, Korze i Zuzi). No a w domu widzę, że jednak lepiej znoszą wyjście własciciela psy, a nie jeden pies. Z minusów- jak jeden coś wymysli, to reszta się w moment uczy i podłapuje, także te złe rzeczy. No i sfora na spacerze będzie inaczej reagować niż jeden pies, co ma i dobre i złe strony. ...co do wyjazdów, z potworem Pałkiem to jeździłam na praktyki nawet, grzeczna Kora zostawała z rodziną ;) Teraz jeżdżę stadem, w tym roku byłam nad morzem z trójką i nad jeziorem z czwórką psów, w tym z tymczasami i Krą na wózku :)
-
A- i niestety ale chyba lepiej zmień weta. Wet który nie widzi nic złego w ciąży u tak młodego zwierzęcia i nie zaleca nadzorowania porodu przy ciąży wysokiego ryzyka (chyba na USG był widoczny jeden płód, matka to sama jeszcze szczenie).... Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że sunia jest w wieku rozwojowym. Ciąża to ogromne obciążenie nawet dla dojrzałego organizmu (organizm matki "oddaje" ronącym płodom substancje odżywcze, czy mikroelementy nawet kostem zdrowia)- to mogło się dla suni skończyć np silnymi niedoborami substancji mineralnych, witamin, anemią, tężyczką, łamliwością kości itd? Poza tym, jak roumiem, suczka nie jest rodowodowa (o hodowlance to wiadomo, ze nie ma)- przemyśl sterylkę- dla suczki zdrowiej, dla Ciebie spokój.
-
Nienormalne to jest pozwolić suczce w wieku 10 miesięcy (przeciez to dziecko!!!!!) na zostani matką. O tym, ze ojcem był większy pies, to nawet szkoda gadać- powinnaś na kolanach dziękować, że jeszcze masz psa. Rozumiem, że u weta suczka nie była? Nie umiesz upilnować- wysterylizuj sunię, na litość boską, bo za drugim razem możesz mieć mniej szczęścia......
-
I jeszcze raz prosze o klikanie na Krę- link w podpisie :)
-
Moja Koralia (ta sędziwa) to był mix szpica, chyba z pekińczykiem (scroniskowa) ;) urody hmm... niepospolitej... Ratlerki SĄ długowieczne i zdrowe- mam na DT taki egzemplarz, najmarniej 10 lat, a skacze jak młódka, zdrowa idealnie, niedawno miała sterylkę :)
-
Kochana, moja pierwsza, wówczas 21-letnia psica przeżyła mocznik 400 i kreatyninę 12. I żyła jeszcze 2 lata :)
-
Jesli pies wymiotuje i ma biegunkę, a do tego podwyższony poziom mocznika, to zdecydowanie przydałaby mu się kroplówka i to dożylna. Jesli wcześniej nie wymiotował, to może być reakcja na antybiotyk- poproś o lek osłonowy, podawaj probiotyk. Jaka m temperaturę? No i przydałaby sie dokładniejsza diagnostyka, niestety u psa w tym wieku to może byc inny ukryty problem, który powoduje chudość i osowiałość (np nowotwór). Czy badanie krwi obejmowało i morfologię i biochemię?
-
Tak, moja ciocia ma w tej chwili 2 psy (Piesia- brzydalek i Kaj na DT ) i 4 koty. O ile psy sa starsze i grzeczne, o tyle koty rozrabiają na całego. Wczoraj Cycuś (pers) zwalił WSZYSTKO z okna w kuchni, tworząc na ziemi malowniczą mieszankę szkła z grubej szklanki (hartowana, poszła w drzazgi), ziemi z kwiatka, wody, rzeczonego kwiatka, mąki i natki pietruszki......
-
Virisku, dotarła :) Jutro postarm sie wstawić rozliczenie końcowe i rachunki, o ile dozyj, bo mam 40 st gorączki i zaraz padnę.....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Myślę, że i tak w nowym schronie będzie spokojniej, niż w starym, bo tam jednak osiedla były dookoła i wszyscy strzelali, a tu chyba nikomu pod sam schron się nie będzie chciało leźć ;) Ja mam stresnal, jakby Lala czy Słowik się bały, bo Kra i Pi są odporne.