Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Jeszcze nie. Ostatnie dwa tygodnie mam upiorny młyn...
  2. Muszę Bezę poznać osobiście ;) ona taka faktycznie "pałkowata" (tzn podobna do mojego nieżyjącego Pałka). A na babę przy interwencjach wogóle trzeba uważać, bo potrafi się z widłami rzucić, opluć, albo ciepnąć garnkiem z pomyjami....
  3. [quote name='ciemnaczekolada'][B]ulvhedinn[/B] - stado ? Ile sztuk :) ?[/QUOTE] No Słowicy chyba nie wezmę, bo musiałbym ją nosić (uszkodzona łapka i brak mięśni), ale Lalę przegonić warto, coby sadło spalała, Piku też, Kraksa, a i Maćka też zabiorę, niech się facet uczy i socjalizuje... ;)
  4. No, ja i tak w niedzielę muszę wybiegać stado....
  5. Może byśmy się umówili na niedzielę?
  6. Koty wolnożyjące to raczej wogóle by w domu nie mieszkały. Kot, który wraca do mieszkania chętnie i dobrowolnie, jest oswojony.
  7. No, ba! Jakiś koleś ma sikać na JEGO podwórku na JEGO chabazia? Toć musiał też podlać!!!!
  8. No "śmieć" mi właśnie poduszkę grubym zadkiem uklepuje.... ;) Fakt, nie mogę zrozumieć, czemu jeszcze nikt się w małej nie zakochał na amen (tzn zakochała się jedna osoba, ale akurat nie może jej zabrać). Przecież to taki fajny psies. Miła, mądra, opanowana, rasowa.... a że nie jest młodziakiem?
  9. A to już nie wiem, czemu ;) szkoda, spotkałabyś też Krę i Lalę. Słowisia narobiłami trochę wstydu, bo BARDZO chciała się dobrać do kotów (swoej to swoje, a obce można gonić), a w końcu nawet próbowała zębami przeciągnąć transporter z kotem....
  10. No to ja ci odpowiem, tak, dzielę koty na domowe i wolnożyjące. Te ostatnio staram się dokarmiać, łapać na sterylki i wypuszczać z powrotem. Przy czym jesli po złapaniu na kastrację kot okaże się miziakiem,, to szukamy mu domu. Koty wonożyjące- "dzikie" natomiast są zwierzętami nie domowymi, zamykanie ich na siłę w domu byłoby głupie i okrutne. Ktoś kto chciałby takie koty wyłapywać i umieszczać w zamknięciu na stałe po prostu nie ma zielonego pojęcia o kotach. Natomiast domowe koty to zupełnie inna historia. To nasze zwierzęta, pozstające pod naszą opieką i jesteśmy zobowiązani do zapewnienia im bezpieczeństwa.
  11. Szczerze mówiąc to mi przychodzi do głowy jedno rozwiązanie. Zasadnicze......
  12. BARDZO WAŻNE!!!! ZAGINĄŁ GAWEŁ!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200820-Wrocław-zaginął-Gaweł-staruszek[/URL]...
  13. [B][COLOR=red]POTRZEBNA POMOC- ZAGINĄŁ GAWEŁEK!!!!!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200820-Wrocław-zaginął-Gaweł-staruszek[/URL]...
  14. Dobry domek,dobry, do tej pory raczej "wielokotny", ale postanowił się dopsić.... ;)
  15. Wiem :) Jak dożyję do niedzieli, to przyjeżdżam...... ;) Zuzia, Krze właśnie doleczam tęparszywą odleżynę, nie chciała się goić przez martwicę w kości. Wypróbowane i najlepiej sie sprawdza - na zababrane: panolog, argosulfan, maść do wymion; - jak nie zropiałe, żeby przyspieszyć gojenie: olej z rokitnika, maść homeo na odleżyny, solcoseryl, olej z dziurawca....
  16. [quote name='Gacusiowa']Ulv, czytam, że kong na długo nie starcza - a próbowałaś zamrażać? Genralnie chodzi o to, żeby psu dłużej zeszło na wydobyciu zawartości z konga tu parę przepisów [URL]http://www.doggiestylish.com/store/Free-Kong-Stuffing-Recipes/Frozen-Kong-Stuffing-Recipes[/URL] [URL]http://westwoodanimalhospital.com/BhvArticles/kong_stuffing.htm[/URL][/QUOTE] Kra potrafi wp.....ć 4 kilo zamarzniętego na kość kurczaka lub ryby w jakieś góra 6 -8 minut. Zamarznięta na amen kość cielęca lub noga wieprzowa to no niech będzie-pół godziny? Ale pomysł z zamrożeniem nadzienia w kongu jestcałkiem niegłupi, pewnie ze dwa razy poskutkuje, zanim ona cos wymysli nowego (tzn jak wyjmować szybciej) - Kra jest niezła kombinatorka. Miałam przed kongiem kulę-smakulę,to wyjmowała zatyczkę i wytrząsała zawartość. Kong zresztą żyje tylko dlatego,że to czarny XL taki dla bulli ;) P.S. Czasem mam wrażenie, że Kra uważa lodówkę za większy odpowiednik konga, specjalnie dla niej....
  17. Miałam już chyba koło setki tymczasów i swoich i ŻADEN nie miała aż takich pomysłów jak Kra....
  18. Bardzo trafiona charakterystyka, jakby ją rozszerzyć, to można dopisać, że Kaj woli suczki od psów ;) za to koty toleruje bez żadnego problemu.
  19. [quote name='Asiaczek'][B]ulv -[/B] a nie możesz zastosowac jakichs feromonów dla Kry? Przeciez to nie może tak byc, ze nie możesz ani na sekunde wyjśc z domu, bo ona wszystko zzera, gryzie,psuje itp. Albo coś zmienic w jej (znaczy Kry) wychowywaniu. Nie wierzę, że nie mozna jej niczego nauczyc... Pzdr.[/QUOTE] Kra BARDZO dobrze wie, że nie powinna demolować. I ... demoluje. Próbowałam prośbą, groźbą, klatką, kagańcem i lekami. Raz jaą nawet pogryzłam. Kra nadal demoluje. Najgorsze, że gdyby to był klasyczny lęk separacyjny, to wiedziałabym jak z nim walczyć, ale ona to robi z dziką uciechą..... Czasem wychodzę i widzę jak Kra stoi napięta z "wrednie uśmiechniętą" jak to nazywam miną na pysku "no już! już idź sobie!!!!" i wiem, że zaraz poleci coś rozbroić. I WIDAĆ że ona się cieszy na demolkę, tak jak inne psy na zapowiedź zabawy. Fenomenalnie wykorzystuje każdą chwilę nieuwagi i samotności, a kiedy słyszy że wchodzę natychmiast wieje na posłanie i "udaje niewiniątko", podrodze łykając w pośpiechu to zdążyła ukraść.... P.S. Konga albo kość też jej zostawiałam, ale starcza na zbyt krótko.
  20. Już się zakończył- mamy trzecie miejsce :) Kaj dziś siusiał ładniej, wetka kazała nie uskuteczniać paniki ;)
  21. Po prostu wkur...a mnie na maksa taka manipulacja, kiedy o jednej sprawie krzyczy się głośno i z uporem maniaka wraca do niej, a inne zamiata pod dywan- bo tak jest [I]komuś[/I] wygodniej. Szkoda, że równolegle nikt np nie pokazał wszystkich zwierzaków, które Gucwińscy uratowali, chociaż nie mieli obowiązku, podrzucanych na teren zoo, oddawanych, pochodzących z przemytu itd.
  22. Drzwi całych nie mam już ani jednych.......
  23. E tam, można się poniekąd przyzwyczaić..... ;) [img]http://img717.imageshack.us/img717/4585/dsc1037n.jpg[/img] Moje drzwi od łazienki, efekt frustracji Maciusia- w tle widać drzwi wejściowe załatwione wcześniej przez Krę. Fotka już "posprzatana", świeżo po wejściu zastałam jeszcze wszędzie rozrzucone drzazgi i fragmenty drzwi i rozwleczone legowisko. Ten fragment opakowania widoczny na fotce, to już następne szkodnictwo, czyli to co zostało z opakowania karmy (Kra). Niedługo robię remont :) [img]http://img194.imageshack.us/img194/724/dsc1031o.jpg[/img] Ciocia upiekła wczoraj ciasto, zdążyłyśmy zjeść po jednym kawałku.... ciocia weszła do łazienki, ja wychodziłam z Kajem. Dwie minuty starczyły. (Kra) [img]http://img375.imageshack.us/img375/1822/dsc1030kd.jpg[/img] [img]http://img340.imageshack.us/img340/8285/dsc1027v.jpg[/img] Pasy w aucie- oba przednie (Kra)
  24. Melduję, że dotarła wpłata 150 zł na Słowisię :) Bardzo bardzo dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...