Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Rozwijając temat- dr Niedzielski chce DOKŁADNIE obadać Gizmusia i młody ma jutro spędzić dzień w klinice. Ogólnie wzbudził hmmm... niejakie zainteresowanie pracowników kliniki ;)
  2. [quote name='Nikaragua']Ulv o 4 to jeszcze nie śpisz, już nie śpisz czy robisz przerwę w spaniu :) ?????[/QUOTE] Przerwę, albo dopiero się kładę.... a o 15 to w pracy siedzę. I raczej trudno późno wstać, jak się ma na 10 do roboty, a wcześniej trzeba futra wysikać i napaść. Dudek już pozbawiony klejnotów oraz części zębów (mam nadzieję, że teraz przestanie ziać odorem z paszczęki ;) ). Jest w bardzo dobrej kondycji, narkozę zniósł idealnie, do domu wrócił co prawda w torbie ale zupełnie obudzony i rześki jak szczypiorek na wiosnę :)
  3. Spróbuj po prostu. Tzn zacznij z nim chodzić regularnie na spacery, coraz dłuższe, tak, żeby psa "rozchodzić". I uważnie obserwuj zwierzaka, tak, żebyś go nie przemęczała (ale trochę zmęczony może być). Warto też, żeby obejrzał i osłuchał go wet i ocenił stan serduszka i stawów- to da Ci pojęcie, jak dużo może pies. 9 lat dla niedużego psiaka, to nie to samo, co dla wielkiego psa- to zaledwie wiek średni,regularne, rozbione z sensem dłuższe spacery mogą mu pomóc w utrzymaniu dobrej kondycji i tym samym przedłużyć życie. Mój Pałek ['] jeszcze w wieku 12-13 lat bez trudu ganiał ze mną na wycieczki po 30-40 km. A tak naprawdę "przyhamował" dopiero powyżej 15 lat, kiedy zaczęło mu szwankować zdrowie.
  4. We środę na 19.40 jesteśmy umówieni z dr Niedzielskim, zobaczymy co powie.....
  5. [quote name='Edi100']No i ja jestem sprawczynią dwójki:(:([/QUOTE] TRÓJKI :diabloti: - a Kraksa to co? Jutro jeszcze dla Tośka robię wizytę we Wrocku, mam nadzieję, że w Szczecinie też będzie i oby się już domek wyklarował....
  6. W którym miejscu, bo nie mogę znaleźć? Bros- dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!! :) Bardzo się przydadzą... Słowinka chwiliowo jest u mojej cioci, tak na kilka dni, i paskuda WCALE się nie czuje porzucona, wręcz przeciwnie- bardzo jej odpowiada stałe towarzystwo ludzia na kanapie i rozpieszczanie. Z dobrych wiadomosci, powolutku, powolutku zaczyna w widoczny juz sposób nabierać ciałka- do tej pory organizm najwyraźniej musiał odratować się i odbudować utracone tkanki, teraz Słowiśka zaczyna przypominać po prostu szczupłego psa, a nie szkielet w rudej skórce. I nie jest już taka żółta :) Musimy jeszcze skonstruować jej jakiś sztywnik na staw w łapce, niestety naprawić sie go nie da, a z czasem łapka może ulec wykrzywieniu aż pies będzie chodził na boku nadgarstka....
  7. Małe wredne, jazgotliwe i nieznośne- moje kochane psińco!!!!!!!!!!!
  8. Do soboty to w pracy siedzę, potem mam luz i możemy zaczynać odnawianie chaty- Kra narzeka, że teraz to już nawet nie warto niczego demolować....
  9. Dudek na środę ma umówioną kastrację i higienę szczerbatej paszczy ;)
  10. Postaram sie jutro je pokazać ew chętnej na pinczerka osobie. Ale ten bez oka jest normalnie powalający...........
  11. A jakie fajne błoto..... :diabloti: - ja się w każdym razie piszę na niedzielę ;)
  12. Mały się rozkręca :) Zdemolował piszczącą zabawkę i pokazał, że bardzo sprawnie potrafi skakać do piłeczki. ZDECYDOWANIE to nie jest starszy pies..... ;) Bardzo potrzebne są ogłoszenia dla chłopaka!!!!!!!
  13. [img]http://img189.imageshack.us/img189/4384/dsc1444f.jpg[/img] [img]http://img696.imageshack.us/img696/9347/dsc1449z.jpg[/img] [img]http://img6.imageshack.us/img6/5683/dsc1455s.jpg[/img]
  14. [img]http://img231.imageshack.us/img231/4334/dsc1432.jpg[/img] [img]http://img191.imageshack.us/img191/2051/dsc1438n.jpg[/img] [img]http://img834.imageshack.us/img834/2171/dsc1440c.jpg[/img] [img]http://img641.imageshack.us/img641/9715/dsc1448.jpg[/img]
  15. A tu juz foteczki z dzisiejszego spaceru: [img]http://img231.imageshack.us/img231/4324/dsc1368z.jpg[/img] [img]http://img7.imageshack.us/img7/1469/dsc1381l.jpg[/img] [img]http://img546.imageshack.us/img546/4093/dsc1383.jpg[/img] [img]http://img51.imageshack.us/img51/2070/dsc1457r.jpg[/img] Było okropne błoto i niestety zarówno Tosiek, jaki i Piku z dziką uciechą wytaplały się po uszy, hołdując zasadzie, że pies brudny, to pies szczęśliwy ;) Tylko Dudek uważnie omijał co bardziej błotnieste miejsca i jako jedyny wrócił do domu w porządnym stanie....
  16. Co lubią Tośki: [img]http://img821.imageshack.us/img821/5575/dsc1334y.jpg[/img] [img]http://img200.imageshack.us/img200/9439/dsc1342o.jpg[/img]
  17. Dzisiaj bylismy na "kurdupelkowym" spacerze- tzn był Dudek, Tosiek i Piku (Lala wciąż uważa, że jest za zimno na łażenie ;) ). Spacer był dość krótki, bo pomomo słoneczka jeszcze śnieg miejscami zalega i maluchy szybko miały dość, szczególnie Dudek, którego ucieszył powrót do ciepłego auta. Aha- Dud z upodobaniem jeździ na półce pod tylną szybą, całkiem udatnie pozując na maskotkę ;) Jest też bardzo grzeczny i posłuszny na spacerach, czego nie da się do końca powiedzieć o Tośku- panikarzu.... Dudeczek poza ostrzyżeniem jest już zachipowany, odrobaczony, zaszczepiony itd- teraz tylko kastracja i zęby i chłopak będzie "full wypas". No i absolutnie nie jest taki stary jak było zakładane, raczej ma góra 7-8 lat. A obstawiam, że mniej. FOTKI: Tu Dudek u fryzjera, przed opitoleniem: [img]http://img5.imageshack.us/img5/4854/dsc1324r.jpg[/img] A tu już dzisiejszy spacer: [img]http://img52.imageshack.us/img52/8453/dsc1412e.jpg[/img] Raz było ładnie i ciepło.... [img]http://img13.imageshack.us/img13/5108/dsc1414w.jpg[/img] ...a potem wręcz przeciwnie ("Ku...a, moje łapki!!!!!!") [img]http://img23.imageshack.us/img23/600/dsc1404o.jpg[/img] [img]http://img810.imageshack.us/img810/8949/dsc1394y.jpg[/img] Poznajecie? ;)
  18. [quote name='Charly']już dawno to usunęłam:eviltong::evil_lol: i jeszcze się doczytalam, nazywają się także...sarenki hhihi. Myslalam, ze to dwa rozne rodzaje szczekliwych chudych obrzydliwości;) Chociaż Zabcia jak widać [B]jest troszkę grubawa[/B]. dzięki za zdjęcia. ps. chyba ją jako cziłała;) ogloszę. To brzmi najprzyjemniej.[/QUOTE] Jak słusznie twierdzi Brazowa (a ja potwierdzam) starsza pinczerka MUSI mieć sadełko ;)
  19. Kochani jesteście :) i z radością Was "wykorzystam". Do zrobienia jest łazienka- malowanie ściany, plus malowanie kafelków (nie mam na wymianę, trudno, na jakis czas starczy pomalowanie odpowiednią farbą), a wczesniej "przedrapanie" fug, potem ich uzupełnienie. Podłogę trzeba będzie pomalować, chyba, że uda mi się kupić płytki. Do wymiany sedes (muszę ten nowy ciut inaczej postawić). Drzwi do przejechania papierem sciernym, te w łazience trzeba dośrubować i zaszpachlować, te w pokoju zaszpachlować i wstawić szybę. I pomalować. Do tego malowanie kuchni z przesunięciem szafek wiszących. Muszę jeszcze kupić i zmienić wykładzinę PCV w sypialni. A duży pokój to już poczeka na malowanie niestety..... ....a co do demolki, to postarm się na szkodnikach wstawić fotki tych zeżartych puszek kocich ;)
  20. Kaj czuje się już zupełnie dobrze- oczywiście jak na takiego dziadzia, jakim jest ;) Wcale się nie przejmuje szwankującymi fragmentami swojej osoby - poza tym, że mu nawala wątroba, układ pokarmowy, serduszko, nerki tez nie idealne, w pęcherzu polip, w kręgosłupie zwyrodnienia, trochę jest ślepy i trochę głuchy- to jest zdrowym psem ;)
  21. Koniecznie trzeba podać wymiary, albo wagę Żabci, bo sądząc po fotce to równie dobrze może ważyć 3 kg jak i 8....
  22. Jest, DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) :) Poza tym wpłyneło dziś 300 zł od Zacharego, "na leczenie psiaków". Muszę dopytać, czy to na leczenie aktualne, czy na dług.... Aha, dostałyśmy od Terierfanki rybę suszoną, którą na drugi dzień Kra próbowała pożreć= na szczęście udało sie ją ocalić. Niestety nie udało sie ocalić trzech puszek Felixa, przeznaczonych dla Arystotelesa- zostały przerobione na dzieła sztuki nowoczesnej (i oczywiście pozbawione zawartości). Dziś Kra natomiast spokojnie otworzyła sobie zamrażalnik i wyjeła wielgachną kość. --------------------------- Staram się jakoś pozbierać do kupy i nie poddawać ale jest ciężko, kłopoty finansowe, awaria kompa, która sporo kosztowała, padnięte auto cioci, choroba Kaja, kłopoty zdrowotne z Pikulcem, moje własne szwankujące zdrowie, chorujące koty..... Dwa dni temu nieszczęścia osiągnęły apogeum- zupełnie znienacka umarła Kleosia. Nie chorowała, nie miała żadnych objawów.... ciągle jestem tym ogłuszona.
  23. Telefony były trzy- ze Szczecina (Xmartix ma namiary, miała być już zorganizowana wizyta..), ze Stargardu Szczecińskiego (Pani miała się dziś odezwać ponownie, ale cisza) i z okolic Zgorzelca (*obiecałam, że się odezwę, jak wypadła wizyta w Szczecinie, czy psiak jeszcze będzie "do wzięcia" i ew zaproponuje inne).
×
×
  • Create New...