-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Czy doszła karma dla Topaza? Czy dla Szejka już mam słać?[/QUOTE] Szejki ma jeszcze chyba na ok.2 tygodni. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
U Rambusia był lekarz, bo cały czas miał duszności. No i dobrze zrobiłam. Znowu ma obrzęk płuc, ale teraz dr podejrzewa, że może być stan zapalny. Kurcze, może się przeziębił, bo ostanio wychodził na dłuższe spacery po podwórku. Dostał antybiotyk na trzy dni, witaminy i przeciwzapalne. Mam nadzieję, że mu przejdzie. Zapłaciłam 40zł. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Rambuś dziś gorzej się czuje, ma duszności, pokasłuje. Dałam mu leki i czekam, jak się nie poprawi, to chyba będę wzywać weta. Kurcze, może on ma źle ustawione leki i trzeba by było jechać do kardiologa?... Będę próbować łapać dra Niziołka telefonicznie. -
[quote name='turystka milena']Byłam dzisiaj na giełdzie samochodowej. Zawsze w niedzielę kwitł tu handel zwierzaczkami. Zagadnęłam pana, który na szybie samochodu reklamował ( westy, yorki, pudle i chihuahua ) jak teraz widzi handle swoimi pupilami. Nie był zmartwiony. Powiedział, że do czasu powstania nowych związków sobie poradzi. Później zapisze się, wyrobi wszystkim rodowody, a jego majątek pokaźnie wzrośnie z dnia na dzień. Pochwalił się , że ma 60 suczek. Nie znam cen piesków tych ras, ale miniaturowe zawsze były drogie. Pewnie ma rację.[/QUOTE] Szkoda, że nie wzięłaś kontaktu do pana. 60 sztuk ciekawe w jakich warunkach?...
-
http://tablica.pl/oferta/kot-syberyjski-rudy-9-miesieczny-IDCw1N.html :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Musiałam zamówić nową karmę dla Rambusia, bo mam pewnie jeszcze na tydzień. Teraz wziełam duży worek, bo bardziej się opłaca, a wcześniej nie myślałam, że tak szybko pójdzie to 7kg. Kupiłam karmę Trovetu, bo jest dużo tańsza od RC, a rozmawiałam z moim wetem i powiedział, że jest dobra. Polecana jest też przy niewydolności serca. [url]http://allegro.pl/diety-dla-psow-trovet-rid-12-5kg-1-puszka-gratis-i2020316709.html[/url] Kosztowała 189zł. Według moich obliczeń zostało mi 41zł z pieniędzy Rambusia. Leki kosztowały kilkanaście zł, więc ich nie liczę, starczą na ok. miesiąc. Syla, sprawdź proszę, czy dobrze liczę. I ile Rambuś ma jeszcze kasy, bo co dalej robimy? W lutym ma być kontrola u kardiologa. I co z tymi nerkami, może trzeba by było powtórzyć badania, może na tej karmie wyniki będą lepsze i nie będzie trzeba myśleć o płukaniu kroplówkami. Tylko to wszystko kasa... :( Ja, niestety, tak jak pisałam na początku, nie jestem teraz w stanie go finansować, bo mam na swoim utrzymaniu 4 tymczasowiczów i mojego doga, a w hotelu niektórzy mają duże zaległości. Przepraszam, że się tak uzewnętrzniam, ale się martwię... Gosia, leki dla Rambusia to enarenal i furosemid, napisałam Ci tez na FB. -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Kurcze, szkoda... Ale z drugiej strony jakby mieli go potem oddawać, to byłoby jeszcze gorzej. Ja miałam u siebie na dt niewidomego boksera ok.5-letniego. Przyjechali państwo zainteresowani adopcją innej boksi, a adoptowali Felusia. Po prostu się zakochali. I do dzisiaj żyją szczęśliwie, mam z nimi cały czas kontakt. Czego i Topiemu życzę! Szejki ma się świetnie, oko wygląda super, tylko jak się dobrze przyjrzeć, to widać zmętnienie. Może ciocia Doddy by jeszcze oceniła, jak tu wpadnie, bo wg. mnie nie ma widocznego śladu. Nie rusza sobie łapą, więc już go nie swędzi, ani nie przeszkadza. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale dwa razy mi skasowało posty i się wkurzyłam. :angryy: Rambuś ma się w zasadzie dobrze, ale nie dostaje kroplówek, bo nawet bez nich czasami pokasłuje. Próbuję złapać dra Niziołka telefonicznie, ale na razie bez efektu. Rambuś jest teraz bardzo kontaktowy i do mnie, i do psów. Próbuje się z nimi bawić, może to efekt lekarstw, że jest bardziej aktywny. Martwię się tymi nerkami, może trzeba by było zastanowić się nad paroma dniami w szpitalu. Tylko w którym?... Nie mam najlepszego zdania o szpitalach w Warszawie. Wyniki Rambusia: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/847/wynikilabwet0042.jpg/][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/8177/wynikilabwet0042.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/46/wynikilabwet0039.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3898/wynikilabwet0039.th.jpg[/IMG][/URL] -
No właśnie miałam telefon w sprawie Kastora, który bardzo podoba się panu z wyglądu. Ale miałby to być jego pierwszy pies w życiu, pan ma 27 lat, w domu nie miał nigdy psa, ale w rodzinie(dalszej) były jakieś mniejsze. Pan dużo czytał w necie na temat cane corso i chciałby właśnie tą rasę, bo wyczytał same pozytywy. Zasugerowałam panu, że może niekoniecznie Kastor jako pierwszy pies w życiu. Poprosiłam, żeby przejrzał jeszcze na stronie adopcyjnej i zajrzał tez na molosy. Pan rozmawiał też wcześniej z Fur. Prosiłąm, żeby skontaktował się z Tobą. Stan finansów Kastora: za październik do zapłacenia 250zł za listopad do zapłacenia 500zł za grudzień do zapłacenia 500zł
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
joaaa replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
A jak Krecia do innych psów i kotów? -
Maria, jesteś WIELKA!!!
-
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Doddy, muszę się ogarnąć, mam dwie faktury za Szejka za ostatnią wizytę i krople z apteki. Plus za paliwo (połowa z bokserami, dodam do rachunku). Reszta jest zapłacona, to znaczy te, które masz już u siebie. Szejki ma się świetnie, oko jest ok, już nie drapie łapą. Tylo skóra koło oka jest lekko podrażniona, zastanawiałam się dziś, czy to nie jakaś alergia, ale nie rusza tego. Nie dodzwoniłam się dziś do weta, spróbuję jutro, może mam czymś posmarować. Oko wygląda normalnie, tylko jak się przyjrzeć, to widać zmętnienie. -
No, rewelacja, piękne i super zrobione!!! :) Było więcej zdjęć, ale coś nie wyszły, bo aparat odmawia współpracy. Ale mam nadzieję, że następne wyjdą. Kago zrobiła mi przelew na 100zł (prezent dla Kastora od Reńki z molosów), więc stan długu Kastora wygląda następująco: 250zł za październik, 500zł za listopad.
-
Śliczna dziewczynka. Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom, chociaż tym,czasowy. Przodozgryz jest cechą rasową boksi, wiec w tym przypadku nie jest to wada. ;) Też jestem ciekawa co to jest GA...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Na razie z tymi kroplówkami nie bardzo nam idzie, bo Rambuś ma po nich duszności, czyli kaszle. Tylko jeden dzień udało się, ze było bez kaszlu, ale następnego dnia znowu. Dzisiaj wcale nie dałam kroplówki, bo już rano kaszlał. Martwię się, że nie dostaje, ale nie chciałabym znowu przeżyć takiego stanu, w jakim był. -
Kurcze, to faktycznie trudna sytuacja. Pani szkoda, ale z drugiej strony gdyby to właścicielka psa znalazła zaraz po wypadku, to co? Nie ma pieniędzy, więc co by było? Uśpiła by go?... A jak nie ma ogrodzenia, to zaraz może być to samo i co wtedy?... Dla dobra psa nie powinno się go oddawać Pani, ale z drugiej strony trzeba to delikatnie załatwić, uświadomić Pani to wszystko o czym pisałam i przekonać, że lepiej byłoby znaleźć mu nowy dom. A zdjęcia super. I masz śnieg! :) Wszystkiego najlepszego!
-
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Ma oklejony plastrem, ale nie pomaga. :( On go pęka. To znaczy chyba zaczepia o kratę, a potem przyciska. I kołnierz pęka. Zresztą ten sam patent stosuje jego kolega Boniek, który już wykończył 3 kołnierze. Wszystkim wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia, spokoju i dużo prezentów. :x-mas::tree1::x-mas::tree1::x-mas::tree1: -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wet przywiózł 5 butelek kroplówki. I znowu 50zł. Wczoraj wieczorem Rambuś kaszlał, więc nie dawałam mu już drugiej porcji kroplówki, a dzisiaj po konsultacji z wetem, dałam mu połowę tego co wczoraj. Musimy dojść do takiej ilości, która nie będzie powodowała duszności i kaszlu, a jednocześnie będzie miała sens i będzie wypłukiwała mocznik. Wet zasugerował, że może warto byłoby pomyśleć o zostawieniu Rambusia na chwilę w szpitalu, żeby mu ustawili ilości leków pod kontrolą lekarską i monitorowaniem poziomu mocznika. Ale myślę, że na razie spróbujemy w domu, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a po Nowym Roku zrobimy ponowne badanie krwi, żeby sprawdzić czy parametry się poprawiły. Szpital to duży stres, a poza tym kasa. A, prawdę mówiąc nie znam takiego szpitala, któremu mogłabym zaufać w pełni. Przyjechała karma, ma nadzieję, że będzie ją jadł. Przepraszam, że jeszcze nie wstawiłam opisów od weta, ale mam problemy z prądem i włączam kompa tylko na chwilę. Karmę kupiłam tutaj: [url]http://allegro.pl/royal-canin-renal-pies-7-kg-kurier-gratis-i1987811506.html[/url] -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kupiłam Rambusiowi karmę Renal 7kg za 155zł. Robię mu kroplówki, ale muszę bardzo ostrożnie, ze względu na serce i wet jest w pełnej gotowości. Dzisiaj przywiezie nam jeszcze kolejne kroplówki. A samopoczucie dziadulka bardzo dobre. :) -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Ania, gratulacje! :) A Szejki ok, poza tym, że rozwalił kolejny kołnierz. Ale jeszcze jakoś go chroni. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Są wyniki Rambusia, nie jest dobrze. Coś się dzieje z nerkami, jest za niska glukoza. Jeszcze będzie wynik jonogramu, bo zapomnieli zrobić, dobrze, że zadzwoniłam w porę i jeszcze mieli krew. Na szybko rozmawiałam z wetem prowadzącym(moim, u którego był w sierpniu), powiedział, żeby zamówić karmę nerkową i należałoby zrobic usg; trzustka, nerki, wątroba. Mówił, że przydałyby się kroplówki, ale raczej pod kontrolą lekarza, bo serce. Prześlę mu wyniki na maila i popatrzy na spokojnie, i jeszcze ten jonogram. Jutro zadzwonię do dra Niziołka i poproszę o popatrzenie na badania. A Rambuś czuje się świetnie, szuka jedzenia. ;) Wkleję Wam wyniki i opisy od weta, tylko chwilę cierpliwości, bo mi prąd siada. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
U Rambusia już ok. Pan dr po badaniach powiedział, że nagłe pogorszenie u dziadulka wyniknęło stąd, że zerwały się struny ścięgniste, które mocowały lewą zastawkę i nagle niedomykalność zastawki znacznie się zwiększyła. Gdyby stawało się to stopniowo, to nie byłoby pewnie takiego dużego pogorszenia. Rozmawiałam z nim i doszliśmy do wniosku, że prawdopodobnie stało się to w nocy, kiedy babulka Lala weszła na niego i on gwałtownie skoczył do niej z awanturą. I zaraz potem zaczął strasznie kaszleć, nie mógł się uspokoić. No a potem już kaszlał coraz częściej, aż trzeciego dna było już bardzo kiepsko. Kardiolog powiedział, że wet który był u Rambka uratował mu życie. :) Teraz Rambuś ma stale przyjmować leki: Furosemid i Enarenal. Kontrola pod koniec lutego. Zrobiłam mu tez badania krwi, bo nasz stały wet powiedział, że trzeba po takim nagłym pogorszeniau, a dr Niziołek tez to potwierdził. Rambuś bardzo denerwował się jak pobierano mu krew i bardzo mocno wtulał się we mnie i chował. Widocznie już ma pełne zaufanie do mnie. Nawet sie trochę wzruszyłam. ;) Koszty: badanie kardiologiczne i badanie krwi 185zł, paliwo 130zł, leki ...musze uzupełnić, a komp mi się rozładował, cdn ;) -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Ania, a jakby Wigilia w szpitalu, to poleżysz sobie wygodnie, nic nie będziesz musiała przygotowywać - pełen komfort. :D Szejki dostał nowy kołnierz, bo znowu sobie gmerał koło oka, ale nic nie nagmerał na szczęście. Kołnierz znalazłam u siebie, więc nie musimy kupować, jest większy od tamtego, taki w sam raz na Szejka. Podaję mu jeszcze na wszelki wypadek krople i żel, chociaż wet powiedział, że już można przestać. A jeśli chodzi o mizianie, to Szejki bardzo lubi, wykręca się i wdzięczy jak tancerka gogo. Oczywiście, woli rzucanie piłki i patyków, ale mizianie też jest ok. ;)