Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. [quote name='Isadora7']to wrzuć :)[/QUOTE] Proszę :) [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/8663/kukuskot1.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/9458/pucekkot.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/589/pucuskukuskot.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/83/ad0b84b2ca1c99a2.jpg[/IMG]
  2. Kota nie oddam. ;) Ale jest niezły, mam więcej takich zdjęć.
  3. Cookie, biszkoptowy jamnika znalazł dom. Można go zdjąć ze strony adopcyjnej. Dziękujemy, bo przez stronę znalazł dom. :) [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2258/kukuskot.jpg[/IMG] To jeszcze u mnie. :)
  4. Fajnie, że się udało z sąsiadami. :)
  5. Kkasiiiar, ja nie bardzo chciałabym się tego podjąć. Mam słaby net, czasami go nie mam, no i z czasem też nie za bardzo, na swoim własnych wątkach nie byłam już parę miesięcy. Może Esperanza, bo Tasiek jest pod opieką Niczyich i kasa spływa na ich konto, to byłaby informacja też o wpłatach.
  6. Ale on jak wraca z dworu, to ma cały brzuch czarny i ubłocony, o łapach nie wspominając. Żeby był wyższy ze 20-30cm, to może byłby czyściejszy. :evil_lol: Miałam kiedyś bernardynkę, która wcale się nie brudziła, chyba, że położyła się w kałuży. Ale trzeba przyznać, że Szejki uwielbia być wycieranym. Wije się i wykręca z lubością.
  7. Amber, jaka cudna ta jamnisia siwiutka. :) Tasman, mały złośnik, mój hotelowicz ze schroniska w Kruszewie: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V0A5DqzkJjM/T0i7ncix2II/AAAAAAAAADc/GepCeA5wqKU/s500/tasman3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KEW9-X4WH7k/T0i7mnPcpkI/AAAAAAAAADQ/LBkXEU83XoY/s500/tasman2.jpg[/IMG] I Luna, hotelowiczka od "Zwierzaków w potrzebie" (obroża z poprzedniego bazarku): [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9Zny8kbGqks/T0i7mIhckiI/AAAAAAAAADg/NHtDe2U3268/s500/lunarudy1.jpg[/IMG] Reszta na razie nie bardzo chce pozować. ;)
  8. Szejki też dobrze, tylko strasznie się błoci ostatnio. Po spacerach wycieram go ręcznikiem i ręcznik jest czarny. Powinnam go płukać prysznicem, ale nie za bardzo mam jak. Już wiem dlaczego nigdy nie chciałam mieć psa długowłosego, chyba, że olbrzyma. ;)
  9. Kupiłam kabelek, ale nie jest dobry, więc pewnie znowu będę miała odwyk od komputera. Kupiłam złośnikowi szeleczki na bazarku u Taks: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KEW9-X4WH7k/T0i7mnPcpkI/AAAAAAAAADQ/LBkXEU83XoY/s500/tasman2.jpg[/IMG] Z Rufikiem, moim tymczasowiczem, może komuś wpadnie w oko: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-pK5TD9P0_L8/T0i7nQm27NI/AAAAAAAAADk/Q1l5pkodrq8/s500/tasmanrufik.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V0A5DqzkJjM/T0i7ncix2II/AAAAAAAAADc/GepCeA5wqKU/s500/tasman3.jpg[/IMG]
  10. Rozmawiałam z Iząi Avanti, ona jest ze śląska i powiedziała, że może zrobić bazarek. Kartorek ma się świetnie. Powrócił do ulubionych polowań na działce. Czas też urozmaica sobie awanturami z dziadkiem kaukazem z Korabiewic, który zamieszkał w budzie w kojcu. Tak sobie panowie poubliżają, podjudzani przez Mańkę, ale już ich to trochę nudzi, więc nie trwa to zbyt długo i Kastor odchodzi, a dziadek chowa się do budy. A Mańka siedzi pod kojcem i szczeka, szczeka, i szczeka, a oni maja ją głęboko. :evil_lol: Kastora trzeba teraz zaszczepić.
  11. Napisałam wczoraj post i mi go wcięło. :angryy: Pan Dr osłuchał Dżeka i powiedział, że serce jest w miarę ok, to znaczy jest jakiś dodatkowy ton, ale na razie nie ma powodu do konsultacji kardiologicznej ani leków. Trzeba obserwować i w razie duszności czy kaszlu będziemy myśleć co dalej. Na zadku trzeba będzie smarować, jeżeli to po pchłach to przejdzie, a jeżeli nie będzie efektu, to trzeba będzie zrobić zeskrobinę. Powinno się go zaszczepić na wirusówki, ale kasy brak. :shake: No i zrobić podstawowe badania krwi. Dr nie zdążył obejrzeć uszu, bo dostał pilne wezwanie i musiał szybko jechać. Więc będzie powtórna wizyta. Trzeba jeszcze obejrzeć uszy i ząbki. Kupiłam Dżinowi piękną, kolorową obrożę na bazarku u Taks. Ale na razie nie bardzo chce pozować.
  12. To trzymamy! :) Jak nie wyjdzie, to może rozwiesić ogłoszenia na SGGW na weterynarii i zootechnice. A poza tym jest strona petsitter.pl
  13. Wczoraj dostałam dokumenty, to znaczy wypis ze schroniska i z wizyt w klinice. Trochę poleżały na poczcie.
  14. Dzięki, Syla. Zamówiłam Rambusiowi nowy worek karmy, bo mamy jeszcze na kilka dni (może na tydzień). Znowu w tym samym miejscu, bo tu znalazłam najtaniej: [url]http://allegro.pl/diety-dla-psow-trovet-rid-12-5kg-1-puszka-gratis-i2105416432.html[/url] Znowu 189zł. Czyli zostało mi 132zł + 250zł wysłane przez Sylę.
  15. No tak, ale może warto byłoby jednak najpierw sprawdzić ten poziom amoniaku. Może on jest przyczyną. I jeszcze poziom elektrolitów, jeżeli nie było robione. Miałam boksia z SOS, Teddego, który po operacji tarczycy poleciała cała gospodarka Ca-K. I miał ataki kilka razy dziennie, dopóki nie udało się wyrównać suplementami. I tez po tych atakach nie był już nigdy taki jak przedtem, był mało komunikatywny, ale przeżył. A Porter, miał przekroczony kilkaset razy poziom amoniaku, bo nie zostało to w porę złapane, ataki były co chwilę. Lekarz jak go pzrejeliśmy stwierdził, że już chyba nie słyszy i nie widzi. Dopiero płukania, kroplówki i wyszedł jakoś z tego stanu, ale też nie był już takim psem jak przedtem, kontakt z nim był trudny.
  16. ja też zaglądam...
  17. Kurcze, na prawdę Wam współczuję... Badanie poziomu amoniaku to zupełnie co innego niż badanie biochemiczne wątroby, więc nie ma znaczenia, że biochemia wyszła dobrze.` Jak lekarz cały czas próbuje ustalić dawki, to jest nadzieja, że wreszcie trafi. Chyba, że teraz doszło coś jeszcze, czego nie było przedtem. Trzymam kciuki!
  18. Żania, współczuje Wam całej sytuacji. Przeczytałam, że ona jest teraz na luminalu i bromku. Czy lekarz nie próbuje zmieniać dawek? Bo tej najwyraźniej nie są skuteczne. Moja dożyca jak była na luminalu i bromku, to też miała bardzo często ataki. Lekarz zmieniał dawki, ale to nie pomagało. Wreszcie wycofał bromek całkowicie. A brała go przedtem przez chyba ponad dwa lata i było dobrze. Niestety, to taka choroba, że trzeba eksperymentować z dawkami i lekami. A z tym badaniem poziomu amoniaku, to Germaine ma rację. To jest jedno z podstawowych, niezbędnych badań przy padaczce o nieznanych przyczynach. Jeżeli nie chcecie jechać taksówką, to tutaj jest psitransport: [url]http://www.facebook.com/pages/PSYtransportujpl-zwierz%C4%99ta-i-transport-to-nasze-pasje/211391752283134?sk=info[/url]
  19. Jest jak najbardziej do adopcji. A finanse potrzebne na wszystko: utrzymanie, diagnostykę i ewentualne leczenie. W poniedziałek będzie u nas lekarz, więc osłucha dziadka i obejrzy ten łysy zadek, zęby, uszy. Pewnie przydałoby się zrobić badania krwi. Tak jak napisałam w pierwszym poście, Dżek jest pod opieką Fundacji "Dom Tymianka" i fundacja decyduje o wszystkim co się z nim dzieje. Ja najchętniej bym go zatrzymała, ale nie stać mnie teraz na utrzymanie 6 psa. Gdyby moje tymczasy (4 sztuki) poszły do adopcji, to nie zastanawiałabym się nawet chwili.
  20. Dziadulek ma się świetnie, rozkręca się coraz bardziej. :) Cieszy się do mnie, biega, podskakuje. Z psami obszczekuje obcych za siatką. Cudny staruszek, taki kochany, serdeczny.
  21. Ogonek mu się nie wygoił i jeszcze długo nie wygoi, bo jak pisałam poszły mu szwy w transporcie i teraz długo będzie się goiło i jak zarośnie, to pięknie nie będzie.
  22. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0yC4gQmb1gI/Tz68Jc1hb-I/AAAAAAAAABY/ibaagO89OtY/s500/tasman.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zH9-HjkPfwo/Tz68JTydj6I/AAAAAAAAABU/mZ6Lnn44af8/s500/tasmanpiska.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cWjSSNDvvZw/Tz68KXArHlI/AAAAAAAAABo/9_YPGH_O4b8/s500/tasmanpucek.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-QfiTu7DmUuo/Tz68KbslYqI/AAAAAAAAAB0/ymqENhVIHSE/s500/tasmanpucek2.jpg[/IMG] Tasman dostał lanie od Piśki(bezębnej bokserki staruszki) i Pucusia(trójłapka). Działania wychowawcze przyniosły efekt. :)
  23. To ja uzupełnię dane do wpłat dla Kastora (z dopiskiem dla Kastora): 72 1440 1387 0000 0000 1258 6345 FUNDACJA "ZWIERZAKI W POTRZEBIE" UL. LEGIONÓW 55/1 05-200 WOŁOMIN Gosiu, może wstaw do pierwszego postu.
  24. Rambuś ma się świetnie. W zasadzie nie kaszle, jest żwawy i radosny. Zupełnie inny pies niż na początku. Do dra Niziołka jesteśmy umówieni na 27 lutego, bo teraz nie chciałam jeździć w te mrozy, więc odwołałam umówiona wizytę. W domu mamy zimny wychów, bo jest w porywach 15 stopni, a rano ok. 10. A w dodatku przez parę dni nie było wody, bo zamarzła. Dzisiaj już jest, ale tylko nad umywalką i w kibelku. Ale dobre i to, bo musiałam przywozić taczką od sąsiadów. Więc teraz jest super! A będzie jeszcze lepiej, bo cieplej. :multi:
×
×
  • Create New...