-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Dziadulek kaukaz z Korabiewic - za TM :(
joaaa replied to joaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżekuś pozwolił wreszcie na sesję foto. ;) Więcej zdjęć i przemyślenia spisane łapą Dziadulka: http://pamietnikidzeka.blogspot.com/ -
Ulubione zabawki (lepsze niż piłka i sznurek), codziennie przynosi kolejne (te deski luzem, to też zabawki). Zdjęcie wieczorne. - Wszystko moje, moje, moje... :cool3: Obecnie stan finansów Kastora ma się tak: W maju nie dostałam nic, czyli: za listopad do zapłacenia 13zł za grudzień do zapłacenia 500zł za styczeń do zapłacenia 500zł za luty do zapłacenia 500zł Karma w marcu (josera master): 84,34zł Karma w kwietniu (josera master): 84,34zł Karma w maju (josera master): 84,34zł RAZEM: 1766,02zł
-
Odświeżam wątek, bo Kastor nadal szuka domu. Było paru chętnych, ale nikogo sensownego. Ponieważ rzeczywistość była taka, jaka była, to Kastor jest w tej chwili u mnie (od marca) na zasadzie BDT, mam tylko dostawać karmę (na karmę), ale prawdę mówiąc, ostatnio z tym też nie bardzo. Dług za poprzedni okres został. Miał jechać do Ginger, z molosów, gdzie mieszkałby w podobnych warunkach jak u mnie. Miałby do towarzystwa suczkę, z którą, jak rozmawiałyśmy z Ginger, nie wiadomo, czy by się dogadał. Zmieniając miejsce zaliczałby kolejny (już czwarty, a właściwie piąty, biorąc pod uwagę poprzedni hotel) dom, gdzie byłby tylko tymczasowo. Myślę, że dla niego nie byłoby to dobre, zresztą dla żadnego psa takie przerzucanie nie jest dobre. Z drugiej strony miałby możliwość socjalizacji z miastem, bo u mnie siedzi na głuchej wsi, ale to chyba równoważyłoby kolejnego miejsca. A Ginger też mogła wziąć kolejnego korsiaka na tymczas. Uzupełniam zdjęcia. :) I znowu Kastor powrócił do swojego ulubionego zajęcia, czyli polowanka. Oczywiście najpierw trzeba wytropić i wykopać, zjeść się przeważnie nie uda, ale samo gonienie i tropienie jest jak wiadomo najlepsze. :D
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
joaaa replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O mamo... :( Moja koleżanka miała asta, który dostawał chemie, chyba na chłoniaka. Potem mówiła, że gdyby wiedziała, że będzie tak źle to znosił, to nigdy by się na to nie zdecydowała. Przedłużyła mu życie o kilka miesięcy, ale czuł się bardzo źle. Chyba najważniejsze jest co mówi lekarz, czy jest perspektywa na wyleczenie. Ściskam mocno... -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Można, spokojnie. :D Wysoka wydajność wełnista. Czyli mamy dwa w jednym - psa i owcę. ;) -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
joaaa replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Szejki ma się świetnie. Za to ja mniej ;), bo czeszę go i czeszę, a ciągle z niego wyłazi. Już mam odciski od grzebienia. Oczywiście, żartuję. Ale nie wiem jak długo będzie jeszcze zmieniał futro. Więc sesja foto się odwleka. Karma dla Szejka pewnie dopiero na początek sierpnia, bo dopiero dostałam 20kg. -
Bodzio trochę lepiej, nie ma ju takiej guli. Ale wygląda na razie nieładnie. I schudł bardzo.
-
No właśnie nie wiadomo. Żadnego zakłucia nie ma w tym miejscu, żadnego zadraśnięcia. A przeciąć nie można, dopóki się nie zbierze. :placz:
-
Bodzio ma już ropień przecięty, wypadł mu kawałek skóry, bo zrobiła się martwica. Ale to się zagoi. Najgorzej, że dziś wymacałam mu drugi, wielki ropień, obok tamtego, nad nim. :placz: I znowu trzeba czekać aż dojrzeje...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Bodzio ma wielkiego ropnia, który już jest przecięty. Ale dzisiaj wymacałam mu kolejnego,obok. :placz: Tu jest watek Bodzia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/196616-boksiowaty-Bodzio-koczowal-przy-ulicy-w-dt-od-zimy?p=19154180#post19154180[/url] Rambuś czuje się trochę gorzej. Nie wiem, czy może miał wylew, bo przechyla go na lewą stronę i czasami się przewraca. Obserwuje go, zobaczymy, może mu przejdzie. I ostatnio dużo pije, boję się, czy z nerkami nie jest gorzej. Ale zobaczymy. -
Rufik - prawie szpic wilczy poszukuje swojego człowieka!
joaaa replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
A Rufik nadal czeka i czeka. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-k5Egg4VIGTU/T6at6Ej1xqI/AAAAAAAAAWQ/Q4CmCEUSfOA/s640/rufik.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-pK5TD9P0_L8/T0i7nQm27NI/AAAAAAAAADk/Q1l5pkodrq8/s500/tasmanrufik.jpg[/IMG] To idealny pies dla starszej osoby. Bardzo spokojny, ułożony, pięknie chodzący na smyczy. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
joaaa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Wtedy był okres, kiedy Laila przez ponad pół roku nie miała żadnych ataków. Nawet myśleliśmy, że to była nieprawda, że ludzie wymyślili sobie taki pretekst do oddania jej. Podobała się bardzo mojej sąsiadce, która miała małą basetkę i się super razem bawiły. Namawiałam ją, żeby wzięła Lailę, ale jakoś się nie mogła zdecydować. A z tych zdjęć Buni już nie ma, Myszki nie ma... :( -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
joaaa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Znalazłam zdjęcia Laili z 2009r. jak była u mnie na dt. Plażowanie na balkonie. :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-aI8cAZOrmNU/T8NcNGPyHgI/AAAAAAAAAbc/M9OfYY7cJeA/s640/laila.jpg[/IMG] Z Bunią, która jeździła na wózku: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fcHmvUvbDBE/T8NcNScwbyI/AAAAAAAAAbk/d7suIILWf9g/s640/lailabunia.jpg[/IMG] I z Feniksem i Myszką: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vo9OO20O3Gs/T8NcNdnITDI/AAAAAAAAAbg/Wg9yRO7FFbg/s640/lailafeniksmysz.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PyNyhS1dHqg/T8NcOGGdv8I/AAAAAAAAAbw/kdOqwPDQUJk/s640/lailamysz.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-0aCRVuLlTpY/T8NcOFC42LI/AAAAAAAAAbs/pADUuF-Fxo8/s640/lailamysz1.jpg[/IMG] -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Rambus pilnuje chorego Bodzia: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8FI62L6vYRs/T8NN4KDh5EI/AAAAAAAAAbU/B4BIS0fDBN0/s640/bodziorambus.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HIoy_UL0nGA/T8NN30yDdQI/AAAAAAAAAbQ/bvCDVGJ0msQ/s640/bodziorambus1.jpg[/IMG] -
Ropień Bodzia jest ogromny, ale wciąż jeszcze nie można go przeciąć. Trochę już się zaczął sączyć, ale jeszcze nie dojrzał. Bodzio jest bardzo biedny. :( Może ktoś mógłby pomóc finansowo... W kasie fundacyjnej pustki, leczenie Bodzia to teraz już ponad 200zł, a razem z leczeniem pogorszonego chodzenia (od dwóch miesięcy) to już około 1000zł. Bardzo proszę o pomoc! :placz: Wpłaty na konto fundacji z dopiskiem Bodzio: FUNDACJA SOS BOKSEROM UL. MRÓWCZA 77A 04-857 WARSZAWA KONTO NR: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
-
Bodzio czuje się nie najlepiej, ale nie jest tragicznie. Bo okazało się, że ten guz, to najprawdopodobniej wielki ropień. Wezwałam weta tutejszego, bo w dwa dni powiększył się dwa razy i on powiedział, że to nie nowotwór. Bodzio dostał maść, antybiotyk i przeciwzapalne. Wczoraj miał ponad 40stopni gorączki, ale dzisiaj jest lepiej. Ropnia na razie nie można przeciąć, bo musi dojrzeć, więc niestety Bodziek musi się pomęczyć.