Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. W sobotę wyjmowaliśmy szwy. Dzisiaj zdjęłam łobuzowi kołnierz. Od niedzieli już chodzimy więcej. Nie tylko na rączkach na trawkę i do domku. Próbujemy trochę masować, ale ta mała cholera warczy :) na nóżkę staje i trochę chodzi. Pewnie potrwa chwilę zanim zacznie ją normalnie obciążać. Reksio przytył trochę, waży 5,60. Zdjęć nie mam. Dalej mam ten pogryziony przez Reksia telefon i zdjęcia niewyraźne.
  2. No narkoza była już przed zabiegiem w celu upewnienia. A z tymi zdjęciami to pewnie i moja wina bardziej. Bo te nóżki się ciągnie, żeby było równo,a jak tu tak ciągnąć jak się wie, że nóżka boli i krzywy był i niewyciągnięty. I do badania Reksio awanturny jest i łapie za ręce. On ogólnie bardzo chrakterny i jak się coś nie podoba to okazuje bez wahania. Swoją drogą on ma tyle różnych, że tak powiem, ułomności zdrowotnych, że wcale bym się nie zdziwiła, że i więzadło popsute i główka kości popsuta, i co tam jeszcze.
  3. :) pewnie, że super. Ale czy nożynka będzie całkiem sprawna. I czy to jedyna przyczyna była.
  4. Po RTG w narkozie okazała się, że główka nie jest taka zła i tamto zdjęcie "na żywo" było przekrzywione. Ale też po badaniu okazało się, że mamy zerwane więzadło krzyżowo-podczaszkowe w kolanie. I najprawdopodobniej to jest przyczyną utykania. No więc podjęliśmy decyzję o naprawie owego więzadła nowoczesną metodą jakąs tam. Reksio jest 9 dni po operacji. W sobotę ściągamy szwy. Na nóżkę już stajemy, a nawet chcemy skakać. Dom mamy zdemontowany :) wszytsko na podłodze, żeby Resia nie skakała i nie nadwyrężała nóżki. Na spacerki na rączkach. Pomijając pierwszą dobę o operacji, Resio w dobrej kondycji i doskonałym humorze. Na szyi kołnierz, bo pracowaliśmy nad szwami. Zobaczymy co będzie po wygojeniu i pracowaniu nóżką.
  5. KOchane Dziewczęta, operacji niestety nie było. Będziemy się umawiać znowu na przyszły tydzień. Biedny Reksio tylko na darmo "na czczo" był. Z czego zadowolony nie był :) Dam znać jak się umówimy na termin.
  6. Na RTG bardzo wyraźnie było widać, że ona już okropnie ponadryzana i od góry i z boków. Jego to musi boleć. Jak będzie tak oszczędzał łapkę, to mu mięśnie zanikną w łapce i kręgosłup się skrzywi. A przecież Reksio młodziutki, dopiero ma ze 3 latka. Jeszcze przynajmniej 15 przed nim. Podjęłam decyzję o operacji. Myślę, że słuszną.
  7. Badania mamy w miarę aktualne, robimy re regularnie ze względu na tarczycę i wątrobę. Co 3 miesiące. Przed samą operacją jeszcze będzie morfologia i mała biochemia. Operacja w przyszłą środę.
  8. Dr Jarosław Orzeł, na podstawie RTG. I badania ręcznego :) wszystkich 4 nóżek.
  9. Reksio od jakiegoś czasu oszczędzał tylną prawą nóżkę. Raz więcej raz mniej, różnie. Ale ostatnio się nasiliło. No i cóż się okazało? mamy jakąś chorobę - ze skomplikowaną nazwą, że nie zapamiętałam. POlega na degradacji kości główki udowej. To zaczyna sie podczas życia płodowego i postępuje. Nie leczy się farmakologicznie. Trzeba usunąć główkę kości i pozwolic na utworzenia stawu rzekomego. Więc czeka nas operacja.
  10. Może dziwnie to zabrzmi, ale ja się już ... przyzwyczaiłam do ekscesów Resia. Oczywiście, robię obchody i sprawdzam co tym razem, ale to rutyna :) nie wydarzenie. Za to takiego kręciogonka i uśmiechów na prawo i lewo jak rozdaje Resiul to nikt nie ma, tylko ja.
  11. No właśnie. Jakie to puszki i ile on ich zjada przy tych lekach? Bo przy dietach dawanie "puszek" to trochę bez sensu, niweluje się dietę, bo puszki pewnie zwykłe jakieś, nie daj co z wieprzowiną, albo kurą.
  12. :) a meble na cegły? Firanki no najmniejszy problem. 1,2 H w pralce i po problemie. Meble tapicerowane i drewniane nogi od mebli, to jest wyzwanie. Bo nasiąka to troszeczkę, i jakby nie myć to trąci odrobinę.
  13. Spotkanie Ptysia z behawiorystą odbyte. P. Małgosia napisała, że bardzo im pomógł zrozumieć problem. Mam nadzieję, że będa się razem z tatą Pani Małgosi stosować do zaleceń. Czekamy na efekty :)
  14. Izo, Tu nie ma mowy o poddawaniu :) Mogę czasem się wkurzyć, pomamrotać, jak drugi raz w tygodniu obleje zasłonę w oknie i musze ściągać do prania, ale taki jest i już. Warczy na psy, czasem na Frania, wygania kotę Bubę z legowiska i ona przylatuje do mnie z się skarży. Nudzić sie nie da .
  15. U Reksia dobrze. Reksio nabrał ciała. Z 4.40 zrobiło się prawie 6 kg. Charakterek nie uległ zmianie za bardzo. Nabywa nowych umiejętności. Doskonale opanowal wywracanie o wysypywanie kosza na śmieci. Kosz wylądowal na stołku w kuchni, i nie wiadomo jak Reksio nawet ze stołka sciągnąc potrafi. Zdolny jest i już. Dalej siusiamy i kupamy w domku, przeważnie na podkład. I tu się nauczyliśmy nowości, obsikujemy meble, niestety. Znaczymy podnosząc nóżkę i zasłony, firanki, krzesła, kanapę, stoły... Taki to Reksio jest. Humory mamy dobre. Ogonki latają z radości. Przytulamy się. Lubi bardzo na rączkach i na kolankach. Śpi w łóżku. Ze względu na niezbyt dobre próby wątrobowe jemy karmę Hepatic, ale bardzo mu smakuje i nie narzeka.
  16. OK. dziewczyny, Nie napieram. Wycofuje propozycję Royala. Niech się dalej drapie i wygryza, ale za to najedzony. Cmok.
  17. Konfirmku, ta co piszesz to 169 zł, Royal weterynaryjny o 100 więcej. Dodam tę stówkę i jak będzie Ok, to będę dodawać co miesiąc. Wyliczyłam że na 45 kg psa :) (nie wiem ile Maxio waży dokładnie) starczy worek 14 kg, na 30 dni. Spróbujmy. Może będzie lepiej.
  18. Dziewczęta, a dlaczego nie Royal Canin Veterinary Diet Canine Hypoallergenic DR 21, karmy vet Royala są bardzo dobre. Czy on to juz jadł?
  19. Moli, już rozmawiałam z p. Małgosią. Umówiłam się na niedzielę. Udało mi sie umówić behawiorystę. Zapłacę za wizytę. Cmok.
  20. Reksio, jak to Reksio. Znowu ma fazę sikania i srania na kanapę. Myślałam, że już mu przeszło, ale teraz zaczął znowu. Nie wiem dlaczego. Nie ma dnia, żeby tam się nie zsikał, a i zdąży zrobić kupę. Dalej ma napady szczekliwości, często o 3, 4 w nocy. Do gości w domu już jest dobrze, nie obszczekuje. Na spacerach nie lubi zainteresowania i jak ktoś chce pogłaskać to szczeka i ucieka. Tak ogólnie, to wiem, że on jest zadowolony i szczęśliwy :) macha tym ogonkiem jak wiatraczkiem, wpycha się na kolana i siedzi zadowolony. Apetycik ma, z Frankiem się bawi, chociaż za bardzo się zapamiętuje i czasami z zabawy wynika atak na Frania, jak sobie nie może poradzić z zabraniem zabawki..
  21. Tak ma. Owszem wyróżniam. średnio pakietami maxi. Ze stroną główną, odświeżaniem, itp. Są telefony - raz, dwa razy w miesiącu i tyle samo zapytań mailem. Ostatnie to studentki, które przeprowadzają się "na mieszkanie" i chcą pieska i Pan z Krakowa - całkiem do zaakceptowania - nie oddzwonił po uzyskaniu informacji o lęku separacyjnym i incydencie z zagryzieniem - miał przedyskutować z żoną. Zapytań jest kilka w miesiącu i nic z nich nie wynika. Prosiłam o pomoc w Duchu Leona - może ktoś szuka łagodniejszej suni - do mieszkania - bez zainteresowania najmniejszego. Nie wiem co mam zrobić jeszcze. Chyba ją zabrać do siebie tylko, czego zrobić nie mogę ani nie powinnam. To, że tu się nie klepie z aktywnością wielką, nie znaczy, że Kasi nie ogłaszam. Równie intensywnie ogłaszam Maxa bez uszka, z telefonem Murki, też promuje ogłoszenia, podbijam, odświeżam. Z tych ogłoszeń Maxa była jedna korzyść na "jego miejsce" znalazła dom Julka - onka też od Murki.
  22. Kiyoshi to nie jest tak. On jest normalnym pieskiem. Tylko ma takie swoje ułomności. Nie ma porównania z tym jak sie zachowywał rok temu jak przyjechał. On przecież prawie nie miał kontaktu z otoczeniem. W DT biegał za ta sunią i nie zwracał uwagi na nic. Teraz to normalny piesek. Upierdliwy, wrednawy ale wesoły, uśmiechnięty. Jak on slicznie biega i się cieszy. Do sikania już przywykłam :) zwłaszcza, że ostatnio sika prawie wyłacznie na podkład. Z kupami też lepiej. Bywa, że cały dzień nie ma w domu. A bywa że są dwie. Ale też w okolicy podkładu. Cieszy się straszliwie jak wracam i nawet nie szczeka na gości, przeważnie. Może i coś tam trochę mu nie styka w neuronach w łepku, ale i tak nie oddalibyśmy go za góry złota :)
×
×
  • Create New...