-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Moej Panie, lekarz wpisał bronchit chroniczny, czyli jest to przewlekły nieżyt oskrzeli, to trudno wyleczyć. W zasadzie leczy się objawowo, jeżeli sa nasilenia lub zakażenia bakteryjne. I niestety ma to wpływ płuca i serce. Niedobry wpływ. Zobaczymy co wyjdzie w wymazie. Chociaz ona już brała antybiotyki to jak coś to powinno ubić, chyba że to jakies oporne bardzo. Mureczko napisz ile to wszytsko.
-
W stopy gryzie Franio i nie taki malutki jest, 15 kg. I potrafi do krwi dziabnąć. Bardzo smieszne jest, że on gryzie jak ktoś wychodzi. Jak wchodzi to szaleje z radości. Reksio skubie w łydki, tak czuć, że szczypnie ale bez strat w garderobie i bez ubytków na ciele :) Co do Reksia, to wydaje mi się, że on jest szczęśliwy. Zadowolony.
-
Szkodnik jest straszny. Ale to już MÓJ szkodnik :) Dzisiaj dzwonił dawno nie widziany znajomy. I jakoś by wpadł na kawę. Więc tłumaczę, że owszem po Świętach, bo na razie jeszcze mam końcówkę remonciku. Tylko, że mam teraz trzy psiaki i jeden gryzie w stopy gości, drugi skubie łydki i szczeka, no... trzeci owczarek 45 kg, grzeczny raczej... Znajomy na to: Wiesz to jeszcze jakoś się zdzwonimy, kiedyś :)
-
Hmmmm. Mój weterynarz powiedział, że Reksio młody jest piesek. Rok, półtora. Problem z sierścią, która była "puchowa" już zanikł. Stwierdził, że te objawy mogła spowodować tarczyca, a dokładnie niedoczynność. Mały jest, bo jest mały, i taki ma być. Ze względu na krzywość łapek, tarczycę w tak młodym wieku, lekko "cienką" skórkę i wrażliwą, przypuszcza, że może jest to efekt chowu wsobnego. Ogólnie patrzeć, jak coś badać krew i reagować na to co we krwi nie tak. Charakterku nie komentował.
-
Oprócz tego, że guziki sa taką samą nienawistną rzeczą jak zamki błyskawiczne :) i muszą ulec likwidacji, to norma jest. Byliślmy na powtórnych badaniach tarczycy i zrobiłam też trzustkę, już żeby było wszyściutko i wyniki Reksio ma jus super. Powtórzymy jonogram, ale doktorka mówi, że za miesiąc, dwa. A tak to w normie Reksiowej,, dalej sikamy w domciu, rzadziej kupkę, tniemy wszystko co nam wpadnie pod ząbki. Ale co tam. Może wyrośnie z tego? Kiedyś?