-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Ma. Potrafi usadzić Franka. A to niełatwe. Natomiast Nestor to dla niego guru. Jest bardzo śmiesznie, bo na spacery chce chodzić wyłącznie z Nestorem. Jak nakładam szelki Nestorkowi to Reksiu koło nas, czeka, podskakuje. Natomiast jak idę z Frankiem i chcę go wziąć, to ucieka cholera i musze go łapać. A cóż, chciałabym aby bardziej się przywiązał do Frania. Z Franiem się bawi, gania, ale to Nestor jest "do obrony" do schowania się na spacerze, jak jakiś człowiek, nie daj boże idzie :) mimo, że Nestor go ofukuje, jak ten się na niego pcha.
-
Drogie Panie i Panowie, Reksio przeżył wczoraj gości. W ilości całkiem znacznej. I co? No, Reksiu twardziel jest. Tłum mu nie straszny. Zostawiłam mu drzwi uchylone do sypialni, żeby mógł się schować jakby co, ale gdzie tam. Reksio musi wszystko widzieć, nad wszystkim czuwać i pilnować.Calutki czas siedział z nami i ani razu się nie schował. Jak trzeba było, to trochę poobszczekiwał :) jak się za mocno ruszali, jak już było bardzo groźnie, czyli ktoś chciał pogłaskać, to chował się za Nestorkiem :) cwaniak mały. Potem się położył na dywanie i normalnie zasnął. A pod koniec nawet dał się pogłaskać mojej najstarszej bratanicy, ona też psiara. Żadnych stresów wielkich nie było, regresu też nie, tylko umęczony był tymi atrakcjami i po wieczornym spacerze padł na pyszczek i spał.
-
No więc mogę śmiało powiedzieć, że w kwestii kup :) doszliśmy do 50/50, a nawet 40/60 na korzyść spacerków :) tylko to sikanie jakoś całkiem nam nie idzie na zewnątrz. Ale będziemy walczyć dzielnie. Reksio woli chodzić na spacery z Nestorem, nie wiem dlaczego. A ja bym wolała żeby chodził z Franiem :) bo Nestorek ma swoje tempo, musi wąchnąć to tu to tam, no i mały mu zabiega drogę i zaplątuje między nogi. A Franek to czołg i nie da się popchnąć czy potknąć :) tylko idzie.
-
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
AlfoL S Miso ma się dobrze. Często go widuję na spacerach. Tupta sobie powolutku. Ostatnio rozmawiałam z Panią Misia, bo straciła swoją Sunię, i mówiła w jej kontekście, że Misio miał najlepsze wyniki krwi z jej psiaków, no i że odeszła jej sunia. MIsio jest staruszek, podobnie jak mój Nestorek i tak sobie podobnie tupają :) powolutku i z godnością. Zdjęć nie będzie. Jakiś czas temu, chyba nawet jeszcze nie została podpisana umowa, po umieszczeniu filmików i zdjęć w necie, jakaś kobieta na spacerze bardzo natarczywie wypytywała o Misia, wręcz dopytując się o rzeczy prywatne i majątkowe p. Asi, powołując się na zdjęcia pieska w internecie. Nie wiem kim była ta namolna psychopatka, ale p. Asia wtedy już poprosiła, żeby nie umieszczać zdjęć. Może kiedys zapytam na spacerku, czy mogę zrobić zdjęcie samego Misia, na zewnątrz, jeżeli Pani Asia pozwoli. to wstawię. -
Jolu, Reksio zachowuje się jak normalny młodziutki psiak, wg mnie. Ma swoje dziwactwa. Nie stresuje go radio czy prysznic, ale stresuje jak coś spadnie na podłogę, nawet niewielkiego. PIje wodę normalnie z miski, ale uwielbia zlizywać nachlapaną na podłogę (łazienka) jak coś znajdzie i robi to bardzo, że tak powiem, starannie. Uwielbia bawić się z Frankiem, ale podlizuje się i tak chce się poprzytulać z Nestorkiem. Ma swoje dziwne zachowania, drapie wszytsko, każdą powierzchnię materiałową, łóżko, dywanik, materacyki, krzesło jak wskoczy, każde coś materiałowe, ale to nie świadczy o chorobie :) D
-
Moja pierwsza ON-ka z papierami miała chorą trzustkę i wątrobę od dziecka, zanim weci doszli co to, a było to lat temu 25 albo i więcej... to wyglądała jak szkielecik, a od miski cofała się tyłem i uciekała. Wyglądała jako szczenię strasznie. Potem lekarka doszła co to, sprowadzałam karmę wetowską, bo tu jeszcze nie było i dawałam kreon i hepa merz (był jeszcze w tabletkach) . I się wyrównała :)
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
mar.gajko replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Oburęcznie trzymam kciuki!!! -
A u Reksia w jego normie. Humorek doskonały. Apetyt też. Szalejemy i bawimy się jak szczeniak. Z tematów spacerowych, to wielkich postępów nie robimy. Tak co 4 kupa jest na spacerku, a pozostałe w domku. Drogocenny płyn w postaci moczu :) nie jest porzucany na zewnątrz, przynosimy dzielnie do domku. Teraz w weekend na zaciszny trawniczek wyłożę zasikany podkład :) może to jakoś pomoże, a przez weekend może nikt nie sprzątnie i będziemy mieli własny specjalistyczny kącik Reksiowy sikaniowy.
-
Niesamowite :) i to północniak. Cudne.
-
Sąsiadów Reksio to się boi. Nie wchodzimy na razie w konszachty z postronnymi ludźmi :) i tak wyjątkowo się stresujemy pobytem na zewnątrz. Niestety, okazji do szampana i truskawek w czekoladzie, Reksio nam nie daje. Dalej mamy okropny opór przed wychodzeniem, nie mówiąc o sikaniu czy kupie na zewnątrz. Reksiu ucieka na tych krzywych łapinkach jak ja biorę smycz w ręce. I muszę go łapać. On w domu się czuje wspaniale. Wyprawia cuda. Biega, szaleje, ciąga się z Frankiem, obgryza. Jest wyluzowany. Czasem ma ataki szczekliwości, niestety też np. o 2 w nocy :) nie wiem, może coś usłyszy, przestraszy się, czy co? Reksiu jest konsekwentny, dywan zwinięty? To włazimy na ten zrolowany i tam sobie sikniemy od czasu do czasu. Jak nie zwinę legowiska Nestora też zawsze jakoś zdąży tam nasikać albo zrobić kupsko i nawet nie wiem kiedy, bo staram się pilnować. Ale Reksio bardzo zdolny jest. Ma apetycik. Jest ładnie zaokrąglony, tzn. taki jak trzeba. Nie chudy i nie gruby :) taki akuratny.