Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Buty już na pólkach :), zostawiam tylko kapcie domowe i takie trepy gumiane spacerowe psowe. To mi nie wadzi akurat. Gorsze to sikanie w szmaty. Ale nikt nie jest idealny :) pewnie ja też mam jakąś wadę ;) tylko nierozpoznaną.
  2. Nawet nie ma co pytać! Jak butów nie ma w przedpokoju, to samemu trzeba wyśledzić w legowisku i okolicy, zbliżyć się chyłkiem i zabrać błyskawicznie.
  3. Reksio doszedł do szczytu bezczelności, zdejmuje mi klapki/kapcie z nogi i leci na posłanie.
  4. Franek pól roku ganiał koty, mimo moich, hmmmm, mało parlamentarnych, upomnień. Nos i pyszczek miał w kratkę, ale w końcu odpuścił. Na Reksia nie podnoszę głosu bo on wrażliwy jest. Może jak zaczniemy spacerować, to się to trochę unormuje, to sikanie i kupanie. Mam wrażenie, że on "w szmatach" żył przedtem, wszystko wciąga, łapie koce, cokolwiek i ciagnie do legowiska. Ścierkę z kuchni mi zabrał i sobie zaniósł.
  5. Już wczoraj położyłam 2 podkłady poza kennelem, że tak powiem "po drodze" do legowiska Nestora.
  6. A Megan i Lu to gdzie one mieszkają? To na jakiś garaż wygląda z wylewką i cienką kapą jakąś. Na pewno z zimę taka szmatka nie ociepli spania. One garażowe? Nie mają wstepu do domu? Zwłaszcza, że po operacji.
  7. Potwierdziły jednoznacznie. Reksio ma karłowatość. Ale to nie znaczy, że jest jakiś całkiem niedorozwinięty i upośledzony. I taki nie jest. Wczoraj był u mnie brat na kawusi, i owszem Reksio się zdeprymował, ale to trwało może do godziny po wyjściu brata i już był normalny. Ale... Reksio załatwia się wszędzie, i o ile podłoga nie jest problemem, ścieramy i jest OK., to upodobał sobie legowisko Nestora, i wczoraj 2 razy zrobil tam kupę i 3 razy nasikał. To olbrzymie legowisko i jest przykryte dodatkowo kocem dużym. Koc wczoraj wymieniałam 3 razy. Dzisiaj rano, zaraz po wstaniu i wyjściu z kennela zrobił kupe i siku w przedpokoju. Czyli bajką jest, że załatwia sie wyłącznie na podkład. Załatwia się na podkład jak jest zamknięty w kennelu, jak nie to załątwia się wyłacznie poza kennelem. Ośmielił sie już bardzo i zaczął ganaiać koty. i ma już na nosie 2 ślady po pazurach. A moje koty cierpliwe, czyli musiał je chapnąć, żeby oddały. Jak nie zmądrzeje i będzie je dręczył, to będzie nos poszatkowany. No i jest szczekliwy. Szczeka i powywa. Zupełnie bez problemu podchodzi do mnie na zawołanie. I daje się wszędzie głaskać i wygląda na to, że mu się podoba. Wczoraj, sam za chłopakami wyszedł na taras. Polatał, polatał i wrócił do pokoju.
  8. Pogłaskać bez problemu, wygląda nawet, że mu się podoba. Po boczkach, pod bródką, po boku pyszczka i drapanie u nasady ogonka, po grzbieciku. Na ręce nie próbowałam jeszcze. To dopiero 6 dzień razem.
  9. Dzisiaj po południu Reksio miał, a właściwie ma, fazę zbierania zabawek. Lata po całym mieszkaniu i zabiera wszytsko co znajdzie i gromadzi przed i w kennelce. Łącznie z moimi butami różnymi :), co to wyniosę, to on znowu lata, zbiera i gromadzi w jednym miejscu :) śmieszny jest, takie ciężkie klapki skórzane i dał radę!!
  10. Raczej zlewa. Franio pożądliwie patrzy na miskę w kennelu, muszę chować suche, bo Franio się pakuje do kennela.
  11. W sumie, to w kennelu siedzi w nocy. W dzień jak wychodze do pracy jest zamknięty w pokoju osobno, a właściwie najczęściej z kotami którymiś, bo to ich ulubiony pokój. Jak wracam to go otwieram, i właśnie przy otwarciu drzwi mnie obszczekał. Od powrotu z pracy, biega po domu, czasem wchodzi do kennela, leży na kanapie. Na noc na razie muszę go zamykać, bo nie mam pewności, że nie sprowokuje któregoś, jak nie patrzę.
  12. Nie dogryza do końca. Łapie i odskakuje. Czujesz, jak trafi w ciało, ale daleko od przecięcia. Psy się nie odgryzają. Zresztą ja je pilnuje i patrzę co robią. Franio tym krzywym pysiem, to krzywdy wielkiej nie zrobi, ale już Nestorek jak by trącił zębem, to co innego. Zęby ma takie jak cała Reksiowa mordka.
  13. Reksio chodzi po całym domu. Zagląda wszędzie. Jak dzisiaj wróciłam z pracy to mnie ... obszczekał, w ramach równowagi chyba. Reksio lata i łapie ząbkami. Psy za pęcinki, i Frania i Nestorka, a mnie za nogawki spodni. Koty chyba nie. Jak kotę moją którąś wkurzy, to mu nonio porysuje :) Wczoraj przyszło jedzonko, bardzo smakuje Reksiowi.
  14. Sparaliżowany!?!!!! Strachem!?!!! Ha! Reksio to mała cholera. Kłóci się jak siedzi w kennelu. Pól nocy rozrabiał, tłukł się, poszczekiwał i piszczał, drapał kennel, ściągnął podkład, kocyk. Awantura na całego. Ulubiony piesek z kennela przeniesiony na łóżko i umieszczony na poduszce. Jak wchodzę do domu, to widzę przez szybę w drzwiach jak stoi pod drzwiami pokoju i czeka, a jak wchodze do pokoju to macha tym ogoneczkiem aż śwista. Ma bardzo bujne życie nocne, musimy to zmienić :) bo dzisiaj spałam ze 2 godziny, tak wyczynia, wciąga koc do kennela, bo go przykrywam, niby żeby miał spokój, cuda wyprawia. A jest poza kennelem od ok. 7 rano do 16 i widać, że się jakoś rusza, bawi zabawką. Nie chcemy już w kennelu chyba.
  15. Nakręcę, tylko komuś będę musiała wysłać, bo wstawiać nie umiem :( W weekend spróbujemy spacerów, bo chyba pierwsze strachy już mamy za sobą. A do konfrontacji z chłopakami nie dopuścimy, musimy się dogadać pokojowo.
  16. Damy radę, on to z głupoty robi :) Franek się gapi, to na mnie, to na niego. Ale Reksinek już nie boja tak straszelnie, jak za długo mu w kennelce, to piska i drapie, nie ma siedzenia, jak pierwszego dnia i wyglądania.
  17. Taki malutki terrorysta, miniterrorysta :) oczętami łypa, ogonek macha aż furczy, ale swoje wie.
  18. No a jak! Franka to nawet obwarczymy! Na łóżku robimy porządki, poduszki pozrzucane.
  19. Stanowczo żądamy wypuszczenia z kennelki!!!!!! I dużo jeść!!! Nie ruszać MOJEGO kocyka. Te psy mogą być, ale niech za blisko nie podchodzą, no ... może ten mały to niech podejdzie. Nie będę tu sam siedział!! Gdzie wy się plączecie??
  20. I zapomniałam napisać, że Reksio już nie leży taki zwinięty w kłebek, tylko wyciągnięty na boku na całą długość na materacyku. Czuje się pewnie w kennelce i bezpiecznie.
  21. Kennel chcemy zlikwidowac jak Reksio się przyzwyczai do nas i moje do niego. Chcę mu kupić taki domek dla kotów, albo drewniany albo jakiś inny, żeby miał swoją budkę. A z przytulaniem...:) to będziemy dążyć, żeby się przytulał do Pańci w łóżeczku i na kanapie.
×
×
  • Create New...