-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
mar.gajko replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Też życzę wszystkim najlepszych, zdrowych i spokojnych świąt. Franio, Nestor i Reksio i kociki moje :) -
:) Kasia w domku. Chyba będzie wszytsko dobrze. Aklimatyzuje się dobrze. Spędzi Święta w doku własnym :) Pierwszą noc spędziła spokojnie. Nie było problemów z załatwianiem się po zmianie, Ma apetyt. Po schodach wchodzi ładnie. Mam nadzieję, że to domek już na zawsze!! A wszystkim sympatykom Kasi Zdrowych i Spokojnych Świąt.
-
Domino - Alaskan Malamute - ma już nowy kochający dom
mar.gajko replied to michalm's topic in Już w nowym domu
Jak ma 3-4 lata i ponad 50 wagi, to najmniej opona od ciągnika :) -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
mar.gajko replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Nie każdego stać emocjonalnie na psa, który wymaga dystansu. Nie jest "przytulanką" kolankowcem i nie dosłownie tylko mentalnie. Że nie możemy odpuścić, tylko twardo trzymac się reguł, bo każde odstępstwo pies wykorzysta i będzie walczył o "więcej" . To trudne dla ludzi, którzy mieli "normalne" psy. MOżna im odpuścić, nie być konsekwentnym tak do końca, ale i tak się dogadają. Większość psów takich jest. Przyzwyczaja się do "systemu" w domu, nawet do naszych słabości i ich nie wykorzystuje, wystarczy polecenie i pies z nawyku wykona. Przy takich psach jak Teo, czy też psy pierwotne, nie można sobie pozwolić na słabość, a większość z nas ma w sobie chęć "słabości" dla tych biednych pokrzywdzonych piesków. A w takim przypadku, niestety, zwłaszcza na początku, trzeba "zimnego chowu". -
Domino - Alaskan Malamute - ma już nowy kochający dom
mar.gajko replied to michalm's topic in Już w nowym domu
A próbowałeś go obciążyc do biegania? Wypracuje się. Tylko dobre szorki trzeba. -
Troszeczkę muszę pochwalić Reksia (żeby nie zapeszyć). Otóż, zdarza się, że Reksio na spacerku robi wszytsko co piesek powinien zrobić:) kupsko i 2 x siku. Sikania jeszcze nie zanieśliśmy do badania, ale się postaramy jakoś mu ten drogocenny płyn złapać. Reksio już sam czeka i nadstawia się do szeleczek przed spacerkiem, oczywiście z Nestorkiem. Dalej muszę go wynieść na zewnątrz, bo wyjść na klatkę nie chce, ale już na zewnątrz idzie dzielnie. Bardzo boi się ludzi. Muszę uważać żeby go nie dać przestraszyć na początku spacerku, bo nie zrobi nic potem. A jak nikt go nie zaczepi, to ładnie nam idzie.
-
Domino - Alaskan Malamute - ma już nowy kochający dom
mar.gajko replied to michalm's topic in Już w nowym domu
A jak z finansami? Dajecie radę? Bo koszt weta, kastracji, jedzonka przy dużym psie, to jednak... -
Domino - Alaskan Malamute - ma już nowy kochający dom
mar.gajko replied to michalm's topic in Już w nowym domu
Bądź czujny :) jak pies podwójny. One jak błyskawice są na polowaniu. Jak by dopadł kocika w niecnych celach, to niestety, śmiertelnie. -
Dzisiaj robiłam Reksiowi terapię grupową :) Reksio boi się nowej pralki, zwłaszcza jak wiruje. Musi być jakiś dźwięk, bo wiruje o wiele ciszej niż stara. Ale za każdym razem Reksio szczekał i uciekał. Więc zrobiliśmy zebranie w łazience, Nestorek, Franio, Reksio i ja. a nawet Buba przyszła zobaczyć czego my tam siedzimy :) chłopacy jak szatani wąchali pralkę - prosiłam - i patrzyli na mnie. Reksio patrzył na chłopców. Pralka wirowała. W końcu Nestor się położył. Reksio czujnie obserwował, Nestora głownie i pralkę. I chyba trochę mniej się boi. Zrobimy sesję pralkową jeszcze raz.
-
Domino - Alaskan Malamute - ma już nowy kochający dom
mar.gajko replied to michalm's topic in Już w nowym domu
Przepiękny Logan. I chyba w miarę "ułożony"? Uparty czy raczej nie bardzo? Jak do kotów? Nie poluje? -
Domek wygląda dobrze :) Pan do mnie dzwonił, skierowałam, po rozmowie do Murki, i przyjechał poznać Kaśkę. My z Murką mamy paranoję :) jest tak "idealny", że zastanawiamy się gdzie jest haczyk? Miły, stonowany, odpowiedzialny, spokojny. Bardzo fajne podejście do Kasi. Uprzejmy. Dobrze wychowany. :) No, to niemożliwe jest, być bez widocznych wad!
-
Ano właśnie. Długo nie pisałam, bo chciałam super newsa jakiegos napisać. No to piszę :) Po kolei. Reksiulek czasem robi siku na zewnątrz. Rzadko, bo rzadko ale robi. Myślałam, że jakoś to pójdzie do przodu, ale niestety. Sikanie w domu jest najbardziej satysfakcjonujące. Ale Reksio nie ustaje w pomysłowości, gdzie by można jeszcze nasikać. O ile dywan już spisałam na straty, jutro kupuje nową pralke bo ta już rzęzi, a legowiska Nestora są zasikiwane przynajmniej raz dziennie każde, to Reksiowi nie brak pomysłowości. Sika i robi kupę na kanapę w "salonie", o ile meble z sypialni odżałowałam bo sa do wymiany, te z salonu kupione sa w zeszłym roku. Ale to nie wszystko ;) Reksio potrafi wskoczyć na fotel, bądź tapicerowane krzesło i tam się zsikać, a to też zeszłoroczne zakupy. Ma też nawyk "łapania" co nie jest może straszne, ale kłopotliwe, jak się ubieram a on łapie ubranie i nie daj Boże rajstopy, pomijając zaciąganie, to poranna walka o nałożenie rajstop przebiega wymyślnie, zazwyczaj jak się nie zamknę to ida dwie pary, a nawet założone potrafi chwycić na nodze i zrobić dziurę. Byliśmy u weterynarza - dra Orła - Reksio waży 4,40 kg. wg doktora to jest psiak w wieku poszczenięcym, czyli około roczny. Obejrzał go bardzo dokładnie, wymacał. Ponieważ nie mam zaświadczenia o żadnych szczepieniach, ani karty z opisem USG czy opisem operacyjnym, poopowiadałam tylko co tu było napisane. Niestety z opowieści mało wynika, obejrzał bliznę, pytał czy była już jakieś zmiany na tych jąderkach? Powiedziałam, że wątroba jakaś nie taka jest, niestety musimy podjechać na USG bo skoro nie ma opisu, to on nic mi nie powie. Jeżeli nie będę miała zaświadczenia o szczepieniach będę musiała Reksia też zaszczepić, na 100% przeciw wściekliźnie, a skoro nie mam pewności czy były zakaźne to tez i na zakaźne, i to 7, bo to młody pies. W najbliższych dniach mam sposobem złapać mu mocz i przywieźć do badania, żeby zobaczyć dlaczego on sika 25 razy dziennie, no i zrobic krew, koniecznie próby wątrobowe, a jak w moczu coś wyjdzie to coś tam jeszcze, co będzie trzeba. Reksio ładnie wygląda, muszę mu kupić nowe szeleczki, bo te są troszeczkę za ciasne w szyjce, ale też nie wejdą na ubranko, a będziemy się uczyć chodzić w ubranku, bo zima idzie :) dostał piękne dzisiaj od cioci Agnieszki, będziemy mierzyć, ale wygląda na odpowiednie rozmiarem. Tyle u nas nowości.