Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Z tym zamykaniem to nie bardzo. Koty tam mają swoją jadalnię, a kuwetki w łazience i drugim pokoju. Ale nabyłam prześcieradła tzw. podkłady wielokrotnego użytku :) żeby materaca całkiem nie zaszczał :) w ogóle ilosć podkładów jednorazowych, wielorazowych :) którą nabywamy, to jakbyśmy mieli stado szczeniaczków. I środków piorących :) Jak pisałam, Reksio zagryzł aparat w telefonie, ale pożyczyłam na chwilę aparat, aby obfocić fanty na bazarek i przy okazji kilka zdjęć ancymonków moich porobiłam.
  2. Nestor je Gastro Intestinal cały czas. Karmy nie zmieniamy. Może leki przeciwzapalne? A może jakiś wirus, skoro i Reksio się posrał. Reksio cały czas się tak zachowuje, a Nesti dopiero jakieś 2 tygodnie nie wychodzi, albo wychodzi rzadko, co dwa trzy dni. Więc to raczej nie powód.
  3. Sama prawda. Nestorek już nie wychodzi na zewnątrz. Po domu chodzi spokojnie. Ma apetyt, nawet bawi się piłeczką. Ale po schodach zejść nie chce. W czwartek po południu miał okropną sraczkę, jak wróciłam z pracy to w domu był sajgon, nasrane wszędzie na rzadko i niestety Nestor się slizga i w to przewrócił. A do brodzika wejść już nie chce, a 45 kg nie włożę. Cośmy mieli mycia na balkonie. Dobrze, że gorąco jest. Musiałm wziąć urlop na piątek i jakoś go dostarczyć do weta. Dostał zastrzyki. Jak wrócliśmy, okazało się, że Reksio ma sraczkę i obesra znowu. Dzięki bogu sam się nie ubrudził. Więc znowu posprzatałam i poleciałam do weta z Reksiem. No i Reksio to mnie doświadcza za wszytskie moje grzechy, te popełnione i te co zamierzam popełnić ja i chyba całe dwa następne pokolenia. Już chyba nie mam w domu powierzchni tapicerowanej nie obszczanej kilkunastokrotnie. W domu już mam "zapaszek" Reksiowski. Jest wredny dla Franka, zastrasza go. A jak interweniuje to to małe gówno na mnie warczy. Urządza poszczeki w środku nocy, trzecia, czwarta. Tym piskliwym głosikiem na pełen regulator. No tyle.
  4. Ja jestem, tylko nie piszę, bo w sumie nie mam nic do napisania. Rozliczenie jest nie aktualne z mojej winy, a dokładnie mojego lenistwa. Ale Kasia nie jest na minusie, na 100%, postaram się rozliczenie uzupełnić. Te ostatnią kwotę wczoraj przelałam do Mureczki. Pojawię się wieczorkiem.
  5. Tak się przestrasza nagle i zaczyna szczekać i warczeć. I nie można tego opanować, ani komenda ostrą ani szczebiotaniem. Jakby nie widział i nie słyszał w tym czasie. Jak każe mu "Przestań" "Spokój" to rzuca się z zębami. Poważnie. Ze zdrowiem OK. Robiliśmy krew, ale to pisałam. Było wszytsko w porządku. Zaszczepiliśmy wirusówki, chyba tez pisałam. Apetyt ma bardzo dobry. Kupki ładne. Energii ma za 20. Sierstka błyszcząca, boczki gładkie :) Możę jutro się wykąpiemy? Zobaczymy.
  6. Wstyd i hańba!!! :) Nie ucierpiał, ma dosyc gęstą sierstkę, tylko się obejrzał, ale tak raczej zdziwiony niż z bolesności. Kiyoshi, jak mam Ci miec za złe???? Co Ty?? No, chyba że dzwonisz i go namawiasz do tych wyczynów :) Reksio ma jeszcze bardzo dziwne ataki, nie wiem jak to nazwać, "agresji", "zapamiętania". Muszę to ogarnąć i może zapytać jakiegoś behawiorysty. Bo nie potrafię go uspokoić, tak się nakręca w warczeniu i szczekaniu, że nic nie pomaga. I nie wiem z czego to wynika.
  7. Na pewno ciekawi jesteście co tam u Reksia słychać? ;) Reksio ostatnio korzystając z mojego telefonu ( a tak prosiłam, żeby uważać) zagryzł obiektyw od aparatu. Takie małe ząbki, a takie mocna, kto by pomyślał. I w ten sposób zostsliśmy pozbawieni możliwości uwieczniania Reksia na fotografiach i filmikach. Ponieważ Nestorek bardzo źle już chodzi i nie zawsze chce wyjść na spacer, to Reksio teraz chodzi na spacery z Franiem. Franio jest na spacerach "dobry" do psów. Nie zaczepia, wącha się ładnie, bawi z niektórymi. Myślałam, że Reksio się odrobinę zsocjalizuje i nie będzie rzucał się na wszytsko co widzi. Ale chyba nam nie wyszło. Dzisiaj widzieliśmy się z takim mocno starszym psiakiem, dużym, czarnym, większym od labradora. Franio się ładnie wącha i cos tam podryguje, tamten go wacha i tek sie witali. Postanowiłam dac Reksiowi powąchać tego pieska. Zapytałam Pana, poczekałam aż się odwróci tyłem i zluzowałam Reksia, żeby podszedł do niego. I co zrobił Reksio? Upierdzielil go w ogon. Dopadł i złapał. Nie wiem co ja z nim zrobię, z tym Reksiem? Dalej sikami i kupamy w domu. Gryziemy wszystko co wpada w zęby. Szczekamy, że szklanki pękają, tak przenikliwie i głośno. Śmieci mam na blacie kuchennym, moje nowe "luksusowe" łózko ochrzczone w każdy możliwy sposób. Nic, tylko oddać na parówki tego Reksia.
  8. Opłacam sumiennie :) i Maxio dostał zaraz na poczatku pisałam o dofinansowanie, 200 zł Talcott dał. Ale nie stoi na przeszkodzie by raz jeszcze dostał. Bo i stary i biedny i choraczek.
  9. Joluś, nie irytuj :) to ciężko, tak hopnąć z raz czy dwa :) Ale ja tez zrobię bazareczek, jutro zapewne, to będziemy nawzajem sobie hopac.
  10. Och, mój Franio żre mlecze pełną gębą. Bratki, nasturcje, nagietki :) a Reksio naśladuje i też skubie.
  11. Nie, nie drze się tak bez powodu. Ale faktycznie jak zaczyna jazgolić to jakby szyby tłukli :) Na balkonie musze ich pilnować b zjadają kwiatki. O ile bratki jadalne, pelargonie i śmierdziuszki nie szkodzą, to liliowce nie wiem do końca czy całkiem jadalne?
  12. Czorcik już doszedł do porozumienia z szeleczkami i już nie namawiają go do złego. Nawet nie udało się ich zagryźć całkowicie :) Natomiast stoczył zwycięską walkę z 12stopakiem papieru toaletowego. 5 rolek padło całkowicie, 4 odniosły poważne obrażenia, reszta niewielkie rany szarpane :) Jak go nie widzę przez 5 minut, bo gdzieś sie udaje, to od razu skóra mi cierpnie, co tam wymyśli? Co zbroi?
  13. Reksio skoczny chłopaczek jest. Gdzie on nie wskoczy? Ho, ho jaki sprytny nasz mały Reksiulek. Szeleczki na razie żyją i chodzą z Reksiem na spacery :)
  14. Reksio zagryzł nam pilota. Czyli lecimy bez. Nie wiem czy sam go wydostał z kabiny :) czy koty mu pomogły, bo to wysoko było, ale stawiam na Reksia. Ostatnio nowe szeleczki Reksia zabraniały mu sikać i robić kupkę na spacerku. To ewidentnie wina tych szeleczek. Cały spacerek Reksio usiłował je spacyfikować, możę lekko zagryźć, albo co się uda. I one w odwecie zakazały mu załatwiać się na spacerku. Takie to niedobre szelaczki.
  15. Mureczko, fajna Kaśka na filmiku :) piękna. Udostepniajcie, kto tam ma możliwość na fb.
  16. Mureczko, to, że ja nie lubię, bo i pomaga i szkodzi, to nie znaczy, żeby nie podawać. Podaj na razie tyle co lekarz każe i zobaczymy jakie efekty będą.
  17. Pampersiki to on by zdarł z siebie w 3 minuty :) no i jak ciepło, to może dupinka by się odparzała? On potrafi siedząc na kolanach w 15 sekund odgryźć mi guziki od koszuli, nie wiem jak on to robi???? Ostatnio zagryzł Franiowe krople do oczu, "sztuczne łzy" ktore musimy kroplić bo Franek ma usunięte trzecie powieki, zabiera zapalniczki, każdy papierek, długopisy. Gorszy niż kot.
  18. :) Może lekkie zmęczenie. Kryzys nie. Tylko już wiem, że cokolwiek bym nie robiła Reksio i tak będzie się załatwiał w domu. Wychodzimy 4 razy. Nie ma możliwości, żeby nie wytrzymał. No może raz w nocy? Albo jak jestem w pracy. Ale to jest cały czas, jak jestem, zaraz po spacerze. Na razie o szczekaniu było w formie towarzyskiej, zwłaszcza, że mają psiaka, który też szczeka bez żenady :) ale nie podejrzewałam, że ta mała łajza tak dziamkoli jak mnie nie ma. Teraz musze wiele uwagi i jeszcze więcej starania skierować na Nestorka, jest już źle z łapkami. Wprowadziliśmy mocnejsze leki. Tym się bardzo stresuję. bardzo. Tak bym chciała, żeby jeszcze w tym roku pojechał z nami na wakacje. A nie wiem czy się uda.
  19. No, ja za Encortonem też nie przepadam. Oczywiście zależy od dawki. Ale mam niedobre doświadczenia z choroby mojej Zuli. To jedyne co jej pomagało, ale efekty uboczne były straszne. Pomijam picie i sikanie, ale zmiany skóry, obwisłość no i upośledzenie wątroby.
  20. U nas w naszej normie. Osiągnięcia raczej mamy niewielkie. Reksio nadal i siusia i kupsko robi w domku. Wygląda na to, że przez najbliższe kilkanaście lat będę nabywac podkłady w ilości 150 szt. na miesiąć - tak średnio. Reksio kradnie wszytsko :) ostatnio ulubił papierosy, tak, tak. Zabiera ze stołu paczkę i obłamuje wszystkie filtry. Lubi też zabrać mój telefon i gdzieś go sobie schować. Bardzo muszę uważać co zostawiam na stole. No i niestety, Reksio podobno całymi dniami szczeka, jak mnie nie ma. Tak mi powiedzieli sąsiedzi. Znalazł sobie też zajęcie: wyciągamy worek z kosza na śmieci i mam całą kuchnię w smieciach różnorakich :) Taki to ten Reksio jest.
×
×
  • Create New...