-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Dzięki Tyś(ka), tak mi się wydawało, że w ogłoszeniach jest to tylko ze względu na wielkość i możliwość wywrócenia czy potrącenia dziecka. Bardziej sugerujące niż kategoryczne. Ale nie wiedziąłam czy jeszcze jakiś ogłoszeń nie ma, gdzie może coś ktoś napisał. Jak nikt więcej nic nie pisał, to mam jasność.
-
Te żyrafy to też różne były w różny wzorek i w dwóch kształtach. I faktycznie ostatnio była za ponad 2 tys. ta z przednimi nogami.
-
Są na allegro po 600-1000-2000 zł. Prawie wszystkie typy.
-
Dawno nas nie było. Otóż co słychać. Łapka nie najlepiej. Chodziliśmy na rehabilitację do połowy marca, dopóki nas nie ukrócił koronawirus z jazdami. Chodzimy ale nie jest to co byc powinno. Co gorzej z drugą się dzieje tak samo. Więc, niestety chyba czeka nas poprawka prawej i lewa w jakimś czasie. Poza tym energii mamy mnóstwo, rządzimy w domu. Mamy apetycik. Kochamy mamusię i jesteśmy postrachem osiedla ;)
-
Mureczko i mam prośbę. W miarę wolnego czasu i możliwości, bardzo Cię proszę o zrobienie Kasi badań krwi. Morfologię z rozmazem i pełną biochemię. Dawno chyba już badań nie miała, a najmłodsza nie jest. Oczywiście, to nie bardzo pilne, pierwszeństwo mają psy w leczeniu, bądź chore, ale tak w ciągu miesiąca może by się dało.
-
Kasia przepiękna. Aż serce boli. To nie tak, że nikt nie dzwoni. W ostatnim tygodniu maiłam 2 telefony. Dzwonił facet, bardzo chciął kasię, tzn. "kobita chciała" . "Dom mają i hodują psy, ale takie małe no i oni pozamykani (rozumiem, że te psy) w ogrodzie, toby się nie gryzli". Ręcę opadają. Dzwoniła też bardzo miła dziewczyna z Krakowa. Mieszka z chłopakiem. Ale chodzą do pracy, ok. 9 godz.nie ma ich w domu. Więc odradziłam. i faktycznie dziewczyna stwierdziła, że chcą starszego psa, nie wymagającego biegów po 5 kilometrów i żeby wytrzymywał podczas pracy w domu. Nie demolował. Nie czuła się na silach, aby powalczyć z lękiem separacyjnym. Natomiast wczoraj dostałam sms z zapytaniem "dlaczego Kasia nie nadaje się do domu z małymi dziećmi". Nie wiem. Oprócz oczywistości, że może przewrócić dziecko. Ja w swoich ogłoszeniach nie umieszczałam takiej informacji. Nie wiem kto i co napisał w ogłoszeniu i nie wiem co miał na myśli. Z tego co wiem, Kasia nie wykazywała agresji ani innych niepożądanych zachowań w stosunku do córeczki Murki, wręcz przeciwnie, chyba ją lubi. Może ktoś napisze co miał namyśli pisząc taki tekst w ogłoszeniu Kasi, bo mi trudno odpowiadać na takie zapytania. Może o czymś nie wiem?
-
No... dobrze. Od połowy grudnia chodzimy na rehabilitację. Do końca stycznia było 2 x w tygodniu, od lutego mamy 1 x w tygodniu. Masaż, bieżnia wodna i ćwiczenia na jeżyku. Łapka prawie dobra :) Ja trochę gorzej, bo to na drugim końcu miasta i komunikacją miejską się tłuczemy z przesiadkami. Reksio na rączkach :)