Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. [quote name='Asia&zuza']Mam 6 tygodniową sunię Westa... narazie mam problem z nauką czystości bo ona nie bierze narazie tego "na poważnie" czy to jeszcze za wcześnie??:roll: Jak tak to kiedy rozpocząć naukę?[/quote] Co za "hodowca" sprzedał tak młodego szczeniaka? :diabloti: Nauke rozpoczyna sie od pierwszego dnia.
  2. Zamiast "pół godziny odpychac" lub "lekko odsuwać", wystarczyłoby po słowie "fuj" zaproponowac czynność zastepczą i natychmiast pochwalić psa za zajecie sie nią. Przekierowanie zainteresowania i wskazanie psu co ma robic w miejsce czynności niepożądanej uczy zwierzaka szybciej, skuteczniej i jest dla niego czytelniejsze.
  3. [quote name='Iss'] Ja czasami siedziałam przy szczeniaku koło pół godziny odpychając od gryzienia i mówiąc "fuj" , poskutkowało i od tej pory dzieciak reaguje na fuj. [/quote] A nie prościej, skuteczniej i czytelniej dla psa byłoby pokazanie mu co ma robić zamiast sie z nim przepychać?
  4. Dokładnie przeczytaj i stosuj: [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url]
  5. Kolczatka w rekach dobrego szkoleniowca, zastosowana umiejetnie w odpowiednim momencie jest narzedziem jak każde inne. Kolczatka w rekach laika (stosowana najcześciej jako ludowy strój spacerowy dla psów wszelkich ras i wielkości) jest krańcową głupotą.
  6. puli

    I co wtedy?

    [quote name='Beta&Czata'] P.s. Puli - widziałam Cię jakieś 2 lata temu, jak wracałaś z Błoń ze swoimi ślicznotami (byłam akurat w Krakowie, skąd zresztą pochodzę). Mimo, że stara baba jestem - jakoś nie miałam śmiałości zagadać. Pozdrawiam, Elżbieta[/quote] Szkoda że sie nie odezwalaś.... Trzeba to nadrobić, daj znać jak bedziesz nastepnym razem ;)
  7. Szkołe znam ale moje psy tam nie chodziły (uczyłam je sama) Przedszkole trwa dwa miesiące (wt i czw o 19.00) Kolczatek w przedszkolu nie uzywaja.
  8. puli

    I co wtedy?

    [quote name='an1a'][B]puli [/B]czy ten chlebek jest później dobry? :evil_lol:[/quote] To bułeczka, przeciez to małe psiutki sa ;) Fakt, że zdarzyło mi sie przez pomyłke zamienic sie z nimi bułkami :evil_lol: [quote] To mój pies przy kości jak zobaczył [B]kogokolwiek [/B]w zasięgu wzroku. Nie chodziło nawet o podchodzenie blisko ;) Więc nawet coś na wymianę nie wchodziło w grę. Nie uszanowałam jego warkotów i teraz mogę spokojnie przejść obok niego, czy zabrać kość, a on nie jest już spięty ;)[/quote]Bo sie zaczyna od wymiany byle czego na coś lepszego. Np kość w miejsce marchewki czy wysuszonego chleba. Taki gnat to przeciez ostatnia, najcenniejsza karta przetargowa :evil_lol:
  9. puli

    I co wtedy?

    [quote name='Goldek']W głaskaniu chodziło mi o to, aby przekonać psa że nic się nie dzieje kiedy ktoś go dotyka i nie próbuje zabrać miski. O, dzisiaj miałam podobną sytuację. Nie do końca właściwie, ale dość podobną. Zastanawialam się co zrobić i odwołałam psa od miski, kazałam mu usiąść, wzięłam mu miskę i jedzenie dawałam z ręki za wykonanie jakiejś komendy. Kiedy pies zjadł połowę dostał miskę z powrotem bo już nie miałam pomysłu na komendy;)[/quote] No i dobrze. Mozna tez np. dać psu w misce ryz (coś mało atrakcyjnego) i dokładać pojedynczo kawałki miesa, tak aby widział że zblizająca sie do michy ręka = zapowiedź atrakcji. Mozna zaproponowac jedzacemu psu wymiane michy na miesnego gnata, mozna dać mu gnata nie wypuszczając go z reki i głaskac psa podczas obgryzania.... Najważniejsze to przekonanie psa że człowiek przy misce to czysty zysk... [quote name='niechorzynka'] Co ma na celu zabieranie psu miski i [B]zabranianie mu[/B] [B]walczenia o nią[/B]....jak już mamy psa traktować jak domownika to na całej lini.. [/quote] Domownik nie powinien czuć sie zagrozony we własnym domu przez innych domowników, prawda? Skoro uważa że musi bronić jedzenia przed ludźmi to chyba coś tu nie gra... [quote name='niechorzynka']Moja Punia (*) warczała jak chciało się zrobić coś przy misce jak ona jadła... tak jak mówisz, jak trzeba było po coś sięgnąć przy misce, to jej się nie podobało, tak było od szczeniaka i nie próbowaliśmy jej tego oduczyć bo rozumieliśmy że to jej miska i ma prawo jej bronić. Po prostu przestawiliśmy miskę w takie miejsce gdzie nie trzeba było nigdy po nic sięgnoć, chyba że coś przypadkiem tam spadło to podnosiło się jak Pusia przestała jeść.... [/quote] Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w moim domu. [quote]trochę zrozumienia dla pieska i po kłopocie[/quote]Ja mam zrozumienie dla piesków i dlatego przekonałam je że człowiek nie stanowi zagrożenia dla ich własności, że mozna mu zaufac i nie trzeba bronić przed nim jedzenia. Moje psy aportują cielece gnaty i oddają bez wahania a także pomagaja przynosić zakupy [URL="http://img148.imageshack.us/img148/4905/burkitz3.jpg"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4905/burkitz3.jpg[/IMG][/URL]
  10. puli

    I co wtedy?

    [quote name='moon_light']zeby go przyzwyczaić do takiej sytuacji. Zeby nie bylo tragedii jak niechcący ktoś podejdzie do miski, zeby nie wygryzł kawałka twarzy jak bedzie sie mu chciało dorzucic cos do miski itd itd[/quote] O.K. ale grzebanie w misce czy w pysku to co innego niż dotykanie podczas jedzenia. Nauczyc trzeba jednego i drugiego Ale skoro pies nie nauczony, to po co mu fundowac podwójny stres i sytuacje która niczego nie uczy?
  11. puli

    I co wtedy?

    A po co głaskac psa który je?? Czemu to ma słuzyć?
  12. [quote name='KASZOR']były 3 kategorie a jedną z nich była fryzura fantazyjna no i jest.... czóje się Pani pokrzywdzona moją wypowiedzią??[/quote] Pokrzywdzony mógłby być co najwyżej pies, ale jemu raczej wszystko jedno jak wyglada. :evil_lol: Pytałam z ciekawości bo trudno było mi sobie wyobrazić jak porównac fryzure na papuge z taką bardziej psią. Skoro była osobna konkurencja to wszystko jasne. :lol:
  13. [quote name='gwen_corin']5 tysięcy lat temu, czy 10, czy nawet tysiąc lat temu - owszem, pies żył z człowiekiem , ale obok. Nie istniało cos takiego jak wychowywanie psów, trzymanie w dużych skupiskach ludzkich i prowadzanie na plecionych rzemieniach. Psy bardzo długo - żyły obok ludzi, odpędzając drapieżniki, żywiąc się resztkami ludzkich posiłków, po prostu było im łatwiej trzymać sie ludzkiego stada w jako takiej symbiozie. W trakcie ewolucji, w ciągu ostatnich może 100 lat człowiek tak dalece zaingerował w psie typy, że powstały rasy , które bez człowieka sobie absolutnie nie poradzą ( za drobne, łyse, za krępe.....) Nie bede sie wypowiadac na temat interakcji psio-ludzkich na innych kontynentach ale znam historie swojej rasy. Nie ulega watpliwości że 6,5 tysiąca lat temu psy w Azji żyły w bardzo bliskim kontakcie z ludźmi. Nie tylko zaganiały bydło i pilnowały stad ale także towarzyszyły im jako przyjaciele. Nazwy: puli, komondor, kuwasz pochodza z jezyka Sumerów oznaczały dokładnie takie psy jak dzisiejsze. Znaleziono wizerunki puli i zapiski z ksiąg inwentarzowych sumeryjskich rodów z których jasno wynika że psy juz wtedy wykonywały wyspecjalizowane zadania wymagające konkretnych umiejętności. Zachowały sie tez zapiski które mówia że 1 zaganiający pies pracował przy 200 owcach. Psy identyczne z dzisiejszymi puli znane były tez niemal wszystkim azjatyckim ludom koczowniczym a związkach emocjonalnych z człowiekiem świadczy chocby scytyjski grobowiec w którym został pochowany wojownik razem ze swoim ulubionym psem. Ma. Gdyby nie miał byłby wciąz wilkiem, likaonem czy innym szakalem
  14. [quote name='Marmasza']Z jakiego okresu pochodzą te dane? Jak się mają te informacje do danych o pogryzieniach ze skutkiem śmiertelnym? Kto i w jaki sposób ocenił (zdecydował), że pogryzł jamnik a nie jamnikopoodbny? Te pytania powinno sie chyba skierować pod adresem autora/ów tekstu prawda? Ja moge tylko domniemywac że podczas pisania raportów o rodowody raczej nie pytano. To sie akurat zgadza.
  15. Z podanego linku wynika że dane pochodza z Wydz. Prewencji Policji. Nic mi nie wiadomo aby Policja gromadziła dane na temat ilości i struktury pogłowia psów w Polsce.
  16. [url]http://www.tresura.pl/[/url]
  17. [quote name='MaBo']Berek - jak zajmujesz sie sterylizacja piwnicznych kotów,to po co je za wczesnie wypuszczasz?[/quote] :crazyeye::mdleje: [quote]Jak by to,o czym piszecie ,było słuszne znalazłoby to posłuch u ustawodawcy. [/quote]:roflt::roflt::roflt: To miał być dowcip dnia? :evil_lol:
  18. W ostatnich latach wzrosła moda na posiadanie ras obdarzonych z natury dużą siłą, mających bronić swoich właścicieli i ich mienia. Skutkuje to jednak coraz częstszymi wypadkami pogryzienia ludzi przez psy. Statystyka wykazuje, że najliczniejszymi ich sprawcami są zwykłe kundle. Na drugim miejscu znajdowały się owczarki niemieckie, a na trzeci[SIZE=2]m jamniki. Cztery pogryzienia, ale bardzo dotkliwe spowodowały psy rasy rottweiler. http://www.otps.strazgraniczna.pl/index.html http://www.otps.strazgraniczna.pl/psygryz.htm
  19. [quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]W racjonalnym świecie, po wypowiedziach takich autorytetów jak Pani Zofia czy Berek, nastałaby cisza i wdzięczność za to, że zechciały wziąć udział w dyskusji. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dzisiaj jednak, parafrazując genialne określenie Władysława Bartoszewskiego, można stwierdzić że nadeszła era "googlomatołków”, którzy starannie wykształcili, co najwyżej, swój organ głosowy i tenże demonstrują. [/FONT][/COLOR] [/quote] Nic dodać nic ująć.....
  20. [quote name='bonsai_88'] BTW. w ostatniej podanej stronce jest jedna wielka głupota... pokazali tam "BOSa" z mocnym kontowaniem - czymś, co nie ma prawa u nich występować... BOSy wyglądają jak owczarki "german old style", a nie po prostu białe Ony...[/quote] Ja sie nie znam ale to chyba nie jest takie proste. Biały owczarek niemiecki jest normalnym ONkiem i moze sie urodzić pojak najbardziej wzorcowo umaszczonych rodzicach. To ON, tyle że w nieuznawanym przez FCI umaszczeniu. Natomiast jest uznawany w ZOND jako Biały Owczarek Niemiecki i podlega oczywiście wzorcowi ONa Ten sam pies w FCI jest Białym Owczarkiem Szwajcarskim i ma własny wzorzec.
  21. [quote name='prittstick08']Ja sie nie znam ani na medycynie, ani na polityce ani na ONkach:D DLatego pytam o to co mnie ciekawi, w czym czuje sie niepewnie, co mnie "nipokoi". [/quote] To tak jak ja ;) [quote] PS: dziekuje za link, musiałam to przeoczyc.[/quote]Łatwo przeoczyć,sama szukałam 2 x a wiedziałam gdzie jest. Sporo stamtąd ściagnełam sobie na komputer i mam teraz własną historie ONka ;) [quote name='xax']Gdyby ktoś z ignorantów,podobnie jak ja był zainteresowany ilustrowanym wzorcem ON to proszę zerknąć tu : [URL="http://www.shawlein.com/The_Standard/Index_Page/Index_Page.htm"]http://www.shawlein.com/The_Standard...Index_Page.htm[/URL][/quote] Dzięki. :loveu: Bardzo ładnie łopatologicznie Onek w ruchu Przyda sie
  22. [quote]Puli - a ja niby o czym piszę ,jak nie o tym,żeby na przykład było jak w przywołanej przez Ciebie Francji ?[/quote]Wiec nalezałoby zacząć od systemu identyfikacji psów i obowiązkowej rejestracji a nie od napedzania popytu, prawda? [quote]Zastrzegłam się,że pisząc o wystawach stosuję skrót myślowy.A Twoje cudne puli(to rzeczywiście piękne psy )są odosobnione w tym wyrażaniu radości z tego rodzaju wycieczki.[/quote]Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo moje doświadczenia (choć tylko z kilkudziesieciu wystaw) i osobista znajomość paru setek wystawowych psów mówią coś innego. Zestresowany pies nie znoszacy wystaw moze zrobic na upartego hodowlanke ale nigdy nie zdobedzie znaczacych osiągniec. Z prostego powodu - taki pies nigdy nie bedzie w stanie sie odpowiednio zaprezentowac, nie pokaże dobrego ruchu ani temperamentu. Pies wyluzowany ze sprezystym krokiem i usmiechem na mordzie zawsze bedzie oceniony wyzej niż kupka nieszcześcia. [quote]A o tych sklepach piszesz,jakby szczeniaki sie tam wychowywały .[/quote]Bo tak jest. Przebywają tam w najbardziej newralgicznym okresie rozwoju, gdy wazny jest każdy dzień i kazdy bodziec. Poczytaj o etapach rozwoju szczeniąt [quote]Przcecież nie przebywaja tam docelowo.A poza tym wcale nie pisałam,że one sa tam szczęsliwe,tylko że to dla nich szansa na dom.[/quote]Szansa na dom to jest w schronisku, na stronach adopcyjnych itd. W sklepie jest szansa na nabicie kasy posrednikowi i producentowi kundelków. I pewność że beda produkowane kolejne. [quote]Sama piszesz,że pies na ulicy nie ma wypisane na czole genealogii,a wiec chodzi o to by utrudnić sprzedaż tych tańszych,bo np. tylko " w typie ".[/quote]Chodzi o to zeby nie prowokować do bezmyslnego/impulsywnego kupowania zabawek z akwarium [quote]Ale nie zaprzeczysz,że wystawa stanowi jednoczesnie promocję,zachęcającą do zakupu.Gdyby było inaczej,to po co byłaby publiczność?[/quote]Wystawa stanowi szanse dla zwiedzających na zapoznanie sie na zywo z róznymi rasami i do bezpośrednich kontaktów z hodowcami/właścicielami. To szansa na poszerzenie wiedzy i dokonanie właściwego wyboru psa. Na poznanie i obserwacje matki a czasem i ojca przyszłego szczeniaka. [quote]Medale przyznawalibyście sobie sami na zamknietych zlotach zrzeszonych hodowców.[/quote]Czy naprawde myslisz że wystawce ciesza te tłumy widzów??? Lwia czesc z nas wolałaby żeby to były zamkniete imprezy na których można sie wzajemnie uczyć, wymieniac doświadczenia itd. Takie zloty tez sie urzadza ale jednym z zadań wystawy jest popularyzacja wiedzy kynologicznej szkoleń, sportów itd. I czy nam sie podoba czy nie musimy z usmiechem odpowiadac czesto na milion mniej i bardziej mądrych pytań laików. Bo kazda kropla wiedzy może pomóc jakiemuś psu. Chocby w ten sposób że skłoni rozmówce do przemyslenia zakupu pod kątem potrzeb fizycznych i psychicznych psa a nie tylko własnego gustu estetycznego [quote]Ale Wam nie o to chodzi,bo nie zabiegacie o wprowadzenie rygorów w sklepach,tylko o likwidacje sprzedaży w nich zwierzat. [/quote]Owszem. Zabiegamy o zakaz sprzedazy wszystkich psów poza miejscem ich wyhodowania. Powody są jasne dla kazdego kto ma choć minimalna wiedze o psach.
  23. [quote name='Axusia']Najbardziej poraza mnie to, ze wypowiadaja sie osoby nie znajace ani anatomi ONa, ani jego wzorca. [.........] JESLI KTOS WYPOWIADA SIE NA TEMAT JAKIEJ KOLWIEK RASY NIECH CHOCIAZ LIZNIE TROCHE WIEDZY NA TEN TEMAT. [/quote] Amen Ayshe, Axusia - podziwiam cierpliwość. Ale tak to juz jest że u nas każdy zna sie na medycynie, polityce i owczarkach niemieckich. I wie lepiej
  24. [quote name='prittstick08']Wczoraj wieczorem specjalnie weszłam w dział ONków na dogo i nie znalazłam czegos takiego, przeszukiwałam tematy , pwisałam w wyszukiwarke i nic. na owczarek.pl szukałam, przeczytałam dwa artykuły, ktore mogły byc tym o czym piszesz, ale raczej to nie było to. Czy mozesz podac mi linka do tego- chetnie rpzeczytam, bo na prawde nie mogłam znalesc. [/quote] Temat ma tytuł "Historia rasy ON" i jest w dziale ONków : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24684[/URL]
  25. [quote name='MaBo'] Dlaczego zakładacie,że właściciele sklepów (sprzedawcy)nie dbaja o nie?Może też lubią zwierzęta,jak Wy.No a poza tym,skoro to "towar"to trzeba dbać o niego,bo się poniesie stratę.[/quote] Czy jezeli pisze znawca że sprzedaż psów w sklepach jest zbrodnią na ich psychice to Ci nie wystarcza? Czy masz świadomość że własnie dla dobra psów regulamin hodowlany ZK zakazuje sprzedaży szczeniąt pośrednikom? [QUOTE]No i wyszło na moje - Laluna jest hodowca , wystawia psy , słabo na tym zarabia,bo...można kupić pieska tańszego " w typie" w sklepie - tak?[/QUOTE] Mnie tez dołącz. Mam rasowe suki z workiem z medali i championatami kilku krajów. I tez nie zarabiam i nie zamierzam zarabiac na psach. [QUOTE]A co do argumentu,że wystawiony w sklepie zwierzak kusi nabywców do nieprzemyślanego zakupu,to powiem tak : a takiego niebezpieczeństwa nie widzicie,gdy tłumy zwiedzajacych oglądaja Wasze wymuskane w salonach piękności Slicznotki ?Które szczeniaki bardziej kuszą,co ?[/QUOTE] A gdzie to mozna obejrzeć i kupić wymuskaną slicznotke? Bo chyba nie na wystawie? [QUOTE] Bo to fajnie mieć utytułowanego psa i chwalić się ,jakie to on ma pochodzenie.Wystarczy poczytać blogi hodowców okreslonych ras i poszukiwaczy co bardziej budzacego zazdrość psa.[/QUOTE] Pies na ulicy nie ma rodowodu wymalowanego na pysku ani metki z ceną na ogonie. Szczytem snobizmu to jest kupowanie "rasopodobnego" żeby wygladał jak "prawdziwy" [quote]Już na wieksza skale maltretuje sie te biedaki "z papierami"na wystawach,i to im grozi eliminacja z hodowli,jesli nie spełnia oczekiwań hodowcy i nie zdobędą odpowiednią ilość medali.To niektórzy z Was sa hipokrytami twierdzac,że chodzi Wam o dobro zwierzat.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
×
×
  • Create New...