-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[quote name='czarnula87']dobra to ja poproszę o numer do garncarza. jutro od rana estem w wawie, może uda mi się umówić[/quote] [url]http://www.garncarz.pl/[/url]
-
Ja Ci wierze ale innego wyjścia nie macie. Wygląda jakby sie powstrzymywał do powrotu wiec jak wrócicie to nawet nie zdejmuj butów tylko go obserwuj i gdy sie zacznie przymierzac to łap za obroże i na zewnątrz...
-
[quote name='czarnula87'] wyprowadzamy go z TŻ, a on ledwie wraca do domu, to wali kupacza. i to na dywanie, tam, gdzie kiedyś Miecia się załatwiała. na szczęście Miecia sama z siebie przestała. pranie, szorowanie itp nie pomaga[/quote] To dlaczego wracacie zanim sie załatwi? Wystarczy wydłuzyc spacery do skutku.
-
[quote name='MaBo']Z podpisaniem ustawy przez Prezydenta nie powinno być klopotów,bo lubi zwierzęta.[/QUOTE] Deko nieścisłe informacje posiadasz. Ten miłujący zwierzatka prezydent kazał sie wypchac niemal 100 tysiącom ludzi którzy podpisali petycje z prosba o wsparcie zmian w prawie dot. psów, po czym spiesznie podpisał płód umysłów poselskich znoszacy obowiązek barier akustycznych i wizualnych w ubojniach.
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
puli replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Mogłabyś nie mieć pojęcia o tym że w kabinie leci pies. O zabraniu tam psa przekraczającego dopuszczalną wage decyduje pilot. Dokładnie rok temu leciał do USA duzy szczeniak (ponad 8 kg bez transportera). Poniewaz linie nie odnotowały przy kupnie biletu ze leci pies, włascicielka miała problemy z zabraniem go do samolotu. Decyzje podjął pilot - pies poleciał i to na kolankach. -
[quote name='TuathaDea']oczywiście że możesz...[/quote] Nic sobie nie moge bo czasu nie cofne. Co sobie moge po publikacji to juz dla mnie nie ma znaczenia bo już poszło...
-
[quote name='TuathaDea']znasz przykład opublikowania wizerunku osoby, która sobie tego nie życzyła?[/quote] Znasz przykład pytania o zdanie "drugich konców smyczy" w podanych przeze mnie przykładach? Nikt mnie nie pytał o zdanie a po fakcie to sobie moge...
-
[quote name='TuathaDea']zbędnym, można wykadrować psa[/quote] Proponuję żebys napisał do właścicieli "Psa" i paru innych wydawnictw ( nie tylko papierowych ) które nagminnie publikują zdjecia z BOG-ów i BIS-ów nie kadrując psów. [SIZE=1]Chciałabym żeby przyznali Ci racje bo nie znosze gdy mi sie robi zdjecia i nie lubie sie na nich ogladac a czasami musze. [/SIZE]
-
[quote name='TuathaDea']nie czepiam się, Puli nawiązała do możliwości publikacji wizerunku [B]osoby [/B]niepublicznej[/quote] Czepiasz sie. :evil_lol: Co prawda nie było napisane dokładnie ale mozna było sie domyslic że mowa o osobie niepublicznej będacej niezbednym dodatkiem do drugiego konca smyczy.
-
[quote name='TuathaDea']mają prawo - art. 24 kc[/quote] Maja prawo jezeli sa widzami i nie stanowia tła. Jezeli sa wystawcami to maja niewiele do powiedzenia a jeszcze mniej jezeli zdjecie robione jest na ringu
-
[quote name='MaBo'] Rzecz w tym,że z Wami trudno dyskutować,bo jesteście na argumenty prawne nieprzemakalni. [/quote] Na razie nie padł ani jeden .[quote]A co do zdjęć np.na wystawach-czy te osoby protestują ?[/quote]Nie maja prawa. To publiczna impreza. [quote]No własnie!Ochrona wizerunku polega na tym,że osoba zainteresowana ma prawo zabronić takiej publikacji i należy to wykonać,bo grozi odpowiedzialność karna.[/quote]Może przeczytaj jeszcze raz ustawe....
-
[quote name='Huskuś']Zabawka dla kota z kociej skórki? Muyszy dla kota są też z sztucznych futerek. Ale nie wiem czy dla psa będą atrakcyjne zapachowo. [/quote] Prosze: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22068[/url] [B]Wszystkie futrzane zabawki dla kotów made in China sa zrobione z kociego futra[/B]. Parlament Austrii jako pierwszy w Europie zakazał importu psich i kocich skór. U nas wykonane z nich zabawki (dla zwierzat i dzieci), gadgety, ubrania można spotkac praktycznie wszedzie.
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
puli replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Na szczęscie linie lotnicze swój rozum mają, cenia sobie zdrowy rozsądek i psy na pokład zabierają. Oprócz najbliższych sąsiadów nikt z pasażerow nie ma pojęcia że leci z nimi pies bo on siedzi w plastykowym transporterze a nie lata po całym samolocie alergizując kogo sie da. Jeżeli zas osoba sąsiadująca z zamknietym psem miałaby sie udusić to mozna jej zaproponować zamiane na inne miejsce. W Boeingach jest ok. 300 - 550 miejsc dla psażerów i raczej trudno to nazwać małą przestrzenią.... Są linie które zabieraja na pokład duże psy towarzyszace niepełnosprawnym i leca one wtedy luzem bez transportera. Jezeli sie trafi nieokiełznana alergia to ciekawe kto poleci nastepnym lotem; niepełnosprawny czy alergia? :evil_lol: -
Te futrzane myszki są chińskie i zrobione zostały z kocich skórek (podobnie jak wiele innych zabawek) Nie chce tu agitowac ani epatowac nikogo sposobami ich produkcji - chciałam tylko poinformowac tych którzy o tym nie wiedzą. Mozliwe ze ktoś mając świadomość co to jest zdecyduje sie na rezygnacje z zakupu.
-
[quote name='Impresja']wycofywanie się z ringu przygotywawczego może się źle skończyć, bo sędzia często przychodzi sobie obejrzeć psy w przygotowawczym, więc lepiej tam być.[/quote] Własciwie to tam nastepuje wybór finalistów. Na głownym juz tylko show dla widzów i ustalenie kolejnosci. Sylvia_76, jest sposób ale nie wiem czy Ci sie spodoba.... Zabieraj z soba na ring malutką szmatke z zapachem ciekącej suki. Jeżeli z niego taki amant to bedziesz mogła nim manewrowac, trzymac łeb w górze a i gluty bedzie czym zdjąć..;)
-
[quote name='Berek']Puli, na ucho - dzieci nie odrabiaja lekcji bo - na przykład - komputer i siedzenie w Necie jest fajniejsze. Niekoniecznie nauczyciel do bani. Po prostu inne rzeczy SĄ zabawniejsze od nauki. Z psami ekhm bywa - podobnie... [/quote] Dla mojego dziecka wszystko było atrakcyjniejsze od odrabiania lekcji. Nawet mycie garów :evil_lol: Ale chociaż przez 10 lat podczas lekcji chodził po klasie, to jednak byli tacy nauczyciele którzy potrafili przykuc jego uwage na dłuższa chwile i czegoś go nauczyć ;). Teraz to sie nazywa ADHD ale wtedy nazywało sie to ze jest nieznośnym przeszkadzajem [quote] A kiedy mamy do czynienia z zachowaniem ktore psa nagradza - to mamy zagwozdkę.[/quote]Coś o tym wiem. Ale tu była mowa o podgryzaniu przez szczeniora rąk czy nóg a to przeciez zaden problem. [quote]Dlatego z luboscią czytam na Dogo teksty typu - "macham mu przed nosem kiełbaską a on i tak leci do innych psów". [/quote]...i jeszcze czasami: "przybiega, porywa kiełbaske i znowu leci...." :evil_lol: [quote] Niestety na ogół maly element przymusu jest calkiem niezłym sposobem na przelamanie impasu. Ludziom merda się kolejność zdarzeń. 1. Mowię psu co ma robić 2. Wymagam respektowania tego, co mówię 3. Nagradzam jeśli respektuje; wdrażam go też w system ktory pokazuje mu że w razie kiedy nie respektuje, spotyka go cosik nieprzyjemnego. [/quote]Najpierw ludzie muszą wiedzieć że -pies nie rozumie znaczenia słów -wiec zanim mu powiem co ma robic musze go najpierw nauczyć komend Na razie czytamy teksty: "co mam robic bo on skacze na mnie a jak mówie przestań to nie słucha i dalej skacze..." :evil_lol: [quote] A nie - jedynie proponuję żeby wykonał bo przecież mam nagrodę... :evil_lol: To prędzej czy później niestety okazuje się nieskuteczne. [/quote]To co opisujesz to jest proponowanie łapówki a nie nagradzanie. :evil_lol: [quote] Psy zawsze wybierają to, co im się bardziej opłaca. Czasem "brak nagordy" nie jest na tyle dla nich ważny, żeby odciągnął je od wykonywania jakiejś rajcującej czynności. Kumulacja się najlepiej sprawdza: zrobisz co ci mówię - będzie fajnie, nie zrobisz - będzie niefajnie.[/quote] Przecież nie bede czekać z klikerkiem na pieska pozerającego namietnie znalezioną kość z kurczaka :mad: [quote] Caly problem w tym, że nikt nie rodzi się z umiejętnością szkolenia - i wybór metody (o ile coś takiego w ogóle istnieje :cool3: ) nie ma wiele do rzeczy. Know how, to nas może uratować, li i jedynie. [/quote]Z umiejętnościa szkolenia nie, ale mozna sie urodzić z niedoborami wyobraźni, z nadmiarem dobrego mniemania o swojej wiedzy kynologicznej i z odpornościa na wiedze :evil_lol:
-
[quote name='M@d']A ja mówię o sytuacji, gdy nagradzasz za nie gryzienie, a KIEDYŚ później nie masz dla psa czasu i pies wyczerpawszy inne sposoby zwrócenia na siebie uwagi zaczyna kombinować i przypomina sobie, że za zaprzestanie gryzienia jest zabawa i smaczki ... :eviltong:[/quote] Pies podobnie jak każde inne stworzenie (włącznie z człowiekiem) robi to co mu sie opłaci i czego został nauczony. Jeżeli szczeniak zostanie nauczony że rękę lepiej lizać niż gryźć (wystarczy kilka razy podsunąć mu smakołyk wystający z zamknietej dłoni lub dłoń wysmarowana pasztetem),to bedzie lizał a nie gryzł. Jeżeli pies nauczony komendy "na miejsce" czy "leż" próbuje zwrócic na siebie uwage gryzieniem, lizaniem itp wystarczy odesłać go na legowisko albo kazać mu połozyć sie przy nas. Pies nie jest człowiekiem i nie powinien sobie sam wymyslac zajęcia (zresztą niektórzy ludzie tez nie powinni :evil_lol:). Jest zaprogramowany genetycznie na wspołprace i zamiast wymyslac sposoby na obrzydzenie niepożądanych czynności [B] wystarczy czytelna informacja co ma robić [/B]zamiast tego co nam sie nie podoba. Tylko do tego trzeba nauczyc psa choć kilku komend...
-
[quote name='Berek']Ale Puli, to naprawdę jasne dla każdego kto szkoli...[/quote] [FONT=Verdana][SIZE=2]Noooo, nie jestem pewna... Dla szkoleniowca jasne ale dla takiego ktosia ktory próbuje nauczyć czegoś własnego burka juz niekoniecznie. Ja swoje pikusie szkoliłam sama i całkiem ładnie nam szło. Ludzie idacy do szkoły z rozbestwionymi rocznymi psami patrzyli zazdrośnie jak moje sześciomiesieczne psiutki grzecznie i szybko wykonywały zakres PT a ja byłam dumna jak paw. Do czasu. :evil_lol: Po dwóch latach wyszły popełnione błędy wiec poprosiłam p.Mrzewińska o podpowiedź co schrzaniłam i w jaki sposób postepowac żeby to odpracowac [/SIZE][/FONT][FONT="][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2].[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2]Zabrałam na spotkanie jedna suke i p.Zofia udowodniła mi w 5 minut jakim jestem skonczonym matołem. [/SIZE][/FONT][/FONT] [/FONT]Dałam psu nagrode za wykonanie komendy równoczesnie chwaląc i pogłaskałam go ręką w której moment wczesniej trzymałam smaczka. W dodatku pogłaskałam go tam gdzie nie powinnam. 1 błąd: niewłaściwa kolejnośc nagradzania 2 błąd: nagrodziłam dotykiem psa za to że zeżarł ciacho (!) 3 błąd: wykonałam gest wyciszający zamiast pobudzic do dalszej pracy. Rutyna mnie zgubiła i przestałam myslec co robie. Za to pies myslał i zapamietywał.... W efekcie miałam pare skopanych komend i spacerowe tempo wykonania. I zapamietałam raz na zawsze że praca z psem polega na kontrolowaniu [B]siebie[/B] i wyzbycia sie głupich zachowań i nawyków a to jest najtrudniejsze. Cała reszta to pikuś. [quote] My jednak - zauważ - zakładamy że rozmawiamy o etapie w ktorym dziecię pisać umie, ale postanawia nie odrabiać lekcyj. Bo nie! Co mi mamuniu zrobisz? :evil_lol: [/quote]I dlatego z psami jest łatwiej bo sa racjonalne i nie ma "nie bo nie". Tu jest raczej sytuacja odrobie ale nie za darmo :evil_lol: [quote name='an1a']Widocznie musi mieć jakiś poważny powód :eviltong:[/quote] Mnie sie nasuwa taki że nauczyciel jest do bani ;) [quote name='M@d']Kwestia jak zinterpretuje to pies i czy nie dojdzie do wniosku, że jak pani się z nim akurat nie ma czasu bawić, i przegania, to waśnie pogryzienie i przestanie jest kluczem do zabawki i nagrody![/QUOTE] Jeżeli przekierowanie psiej aktywności na odpowiedni przedmiot ma byc nagrodą za gryzienie to nauczyciel musi być naprawde do niczego...
-
[quote name='M@d'] Jak wiadomo pies węch ma dobry, więc jak podszedłem bez nagród w kieszeni to poniuchał i "ogłuchł" :evil_lol: Wniosek - [B]po nagrody należało chodzić za każdym razem, a nie trzymać w kieszeni ... :eviltong:[/B] [/quote] Podstawową sprawa podczas szkolenia jest dobry timing. Nagroda po którą trzeba chodzić nie spełnia kompletnie swej roli. Stopniowanie nagród, nieregularne podawanie smakołyków i powolne ich wycofywanie stosuje sie własnie dlatego żeby pies nie uzalezniał wykonania komendy od nagrody. Zamiast trzymac w kieszeni mozna było połozyc bonusy w kilku róznych miejscach niewidocznych dla psa. [quote name='Iss']Metody pozytywne są dobre, ale wymagają sporo czasu i cierpliwości na efekty, .[/quote] W jaki sposób szybciej nauczysz dziecko pisać? Chwaląc je za każdy, nawet najmniejszy postep czy waląc awersyjnie po łapach za każdą krzywo napisaną literke?
-
[quote name='Canistic']informacji na ten temat praktycznie nie ma wcale. Bo nawet nie wiem, co napisac. Czy znaczenie ma, jak sie nazywam? Czy znaczenie ma, gdzie zdobywalam doswiadczenie klikerowe? Czy ma znaczenie ile osob na szkoleniach indywidualnych udalo mi sie wyprowadzic z problemow agresji, lekliwosci...? [/quote] Cóż, ja na przykład chciałabym wiedzieć komu powierzam psa. I nie chodzi tylko o nazwisko choć przyznam że jego brak na stronie razi i nie wzbudza zaufania. Każda informacja miałaby znaczenie gdybym miała wybierac szkołe dla psa. Np. Czy osoba szkoląca może sie wykazać wyszkoleniem własnego psa? Czy moze to potwierdzić ocenami z egzaminów, startami na zawodach (obedience, PT, itd)? Jakie sukcesy osiągneły obce psy wyszkolone przez ta osobę? Jak długo i czy w ogóle pracowała/asystowała pod okiem doswiadczonego szkoleniowca? Jakie doświadczenie ma szkoleniowiec z trudnymi psami? [quote] Dla mnie znaczenie ma jedno. Chce pomoc osobom, ktore maja problem z wlasnym psem. Szkole indywidualnie od ponad 2 lat i dopiero teraz dojrzalam, by zrobic zajecia grupowe. Ja najbardziej jestem ukierunkowana na "domowego pomocnika" czyli asyste, druga instr kierunek sport. [/quote]Jezeli oferuje sie zajecia terapeutyczne dla psów lękliwych, agresywnych i nadpobudliwych, to tym bardziej przydałoby sie powiedziec coś o sobie i udokumentowac swoje kompetencje. Naturalnie wszystko co napisałam dotyczy równiez drugiej instruktorki. Skoro zna sie na szkoleniu psów do sportu, to z pewnościa potrafi sie tez wykazac doswiadczeniem i sukcesami. Ja sie naprawde nie chce nikogo czepiać. Chodzi o to ze w Polsce kazdy może założyc psią szkółke a Wasza strona przez brak podstawowych informacji po prostu nie wygląda wiarygodnie.
-
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
puli replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
W niektórych samolotach sa dwa bagazniki, przod i tyl. Obydwa sa hermetyzowane podczas kazdego lotu. Ogrzewany moze byc tylko przedni i to tylko wtedy gdy kapitan to ogrzewanie wlaczy. Robi sie to na przyklad gdy leci pies. Bagaznik tylni nie jest ogrzewany w ogole. Generalnie dośc ryzykowne jest przewożenie w bagazniku przedmiotów wrażliwych na różnice temperatur (lekarstwa, komputery itp) Rosyjski bullmastiff , zwycięzca Crufta doleciał jako kostka lodu... -
"Mój pies zdechł w samolocie, choć błagałam o pomoc"
puli replied to Unbelievable's topic in Podróże i wypoczynek
Bullmastif lecący na światówke do Rijo de Janeiro zamarzł bo pilot nie włączył klimatyzacji... -
[quote name='Iss']metody pozytywne zakładają , że nie stosujemy kar zamiast nich stosujemy ignorowanie zachowań niepożądanych [/quote] Niezupełnie. Trudno np. zignorowac psa który idąc obok nagle szarpnie sie za kotem, napina smycz i zaczyna ciągnąć. Podobnie jak trudno zignorowac psa rozwalającego sie w naszej pościeli (chyba że go sami tego nauczyliśmy) Generalnie nie podoba mi sie słowo "kara" uzywane w kontekście wychowania psa. Ukarac to mozemy najwyżej siebie za brak umiejetności dogadania sie z własnym zwierzakiem. [QUOTE]eliminować niepożądane zachowania możemy także przeciwwarunkując je, ale wtedy jest szansa, ze pies specjalnie będzie wykonywał dane czynności chcąc zwrócić naszą uwagę bądź wymusić smaczki. Jak uniknąć takich kłopotów?[/QUOTE] Wystarczy być sprytniejszym od własnego psa ;)
-
To wyłącznie od właściciela zalezy czego nauczy swojego psa. To człowiek daje sygnały jakie zachowania akceptuje a pies robi wylącznie to co mu sie oplaca.
-
Brak nagrody tez jest karą