-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[quote name='MaBo'] Skoro tak sie użalacie na warunki pobytu zwierzat w sklepie,to dlaczego nie rażą Was wystawy psów rasowych i kotów.A tam to niby zwierzęta nie przeżywaja stresów,nie sa narażone na "głaski"obcych a nawet pociagniecie za ogon przez dzieci.Ciasne klatki,długa podróż,tłumy ludzi... [/quote] Na wystawe nikt nie wiezie kilkutygodniowych szczeniat. Co do reszty, to moje "zestresowane" psyw tym tłumie obcych ludzi i psów wywalaja brzuchy do głaskania a widok wystawowego sprzetu wyciaganego z szafy jest dla nich zapowiedzia atrakcyjnej wycieczki Ale one sa zdrowe psychicznie, zsocjalizowane i nie spedziły wczesnego szczeniectwa w akwarium. W niektórych krajach prawo dopuszcza sprzedaż psów w sklepach ale zasady sa nieporównywalne do polskich. Takie informacje dostałam od mieszkanki Francjii: We Francji np sklep dostaje zezwolenie na prowadzenie sprzedazy zwierzat dopiero wtedy gdy sklep spełnia rygorystyczne wymogi. Psiaki sa caly czas dogladane, czesane, pielegnowane, kazda pojawiajaca sie kupa jest prawie natychmiast usuwana. Na srodku stoiska znajduje sie stol do pielegnacji. Psiaki sa rozne, jedne maja rodowod inne nie. Ceny sa porównywalne [U] Wszystkie natomiast sa tatuowane ew. chipowane,[/U] szczepione, odrobaczone, maja weterynaryjny certyfikat zdrowia. Kazdy posiada obowiazkowo ksiazeczke zdrowia. Rasowe maja dolaczona metryke. Potencjalny wlasciciel dostaje (chyba) 3-miesieczna gwarancje [U] W momencie podpisywania umowy adopcyjnej przyszly wlasciciel musi przedstawic dowod tozsamosci z ktorego zostana spisane jego dane personalne i wpisane do specjalnego formularza. Formularz ten sprzedawca ma obowiazek wyslac do centralnego rejestru w celu zaktualizowania danych o wlascicielu psa.[/U] Po dwoch tygodniach na jego adres (nabywcy) przychodzi poczta akt wlasnosci i tym samym staje sie on wlascicielem. Do czasu zalatwienia tej formalnosci z puktu widzenia prawa sklep jest nadal wlascicielem zwierzaka. [U] Podpisanie umowy adopcyjnej wiaze sie rowniez z podpisaniem najrozniejszych paragrafow dotyczacych traktowania zwierzaka, przyslugujacych mu praw oraz obowiazkow spoczywajacyh na wlascicielu. [/U]
-
Kiedyś znajomy menel zdradził mi niezawodny sposób swoich kumpli na zdobycie kieliszka chleba. Trzeba poczekać w poblizu sklepu az ktoś zostawi pieska (najlepiej jak jest to kobieta). Nastepnie jeden pan odwiązuje i zabiera pieska w ustronne miejsce a drugi czeka na właścicielke. Ta naturalnie wpada w panike i zaczyna wołac pikusia, szukac, rozpytywac itd. Wtedy pan wkracza do akcji: "Aaa, to pewnie Pani ten mały żółty piesek! Chyba sie odwiązał,urwał, ktoś go przestraszył, odpiął itp (zaleznie od fantazji) Widziałem jak tam pobiegł, moge poleciec i poszukać , niech pani powie jak mu na imie" Właścicielka oczywiście chetna: Panie, leć pan bo przeciez pod auto wpadnie itd Pan sie tylko upewnia: "A bedzie jakies piwo"? -"Bedzie, bedzie! Piwo,flaszka co pan chcesz, tylko leć pan szukaj"! Pan biegnie ile sił w nogach, za rogiem zwalnia i dołącza do kumpla z pieskiem, wspólnie wypalaja po fajce, odczekuja kilka/kilkanascie minut po czym prowadzi pieska pod sklep do stesknionej pańci. "Pani, ile jazem sie musiał zanim nagonić! Poleciał aż ....... itd. Dorzuci pani jeszcze jedno piwko, co?" Jeszcze im sie nie zdarzyło żeby sposób zawiódł.:evil_lol:
-
[quote name='Berek'] [FONT=Verdana][SIZE=2]No i niemal zawsze zdarza się miłośnik psów który – mimo pozostawionych przy psach kocy, misek, linek – postanawia narobić rabanu bo oto porzucono w zaroślach psy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]To, że ludzie szukają właściciela takich psów, jest O.K. i zrozumiałe – ale są jednostki które za punkt honoru stawiają sobie odwiązanie takich delikwentów!:lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Rekord pobił pan który usiłował to zrobić mimo pozostawionej przeze mnie w desperacji tabliczki z napisem ”nie jesteśmy porzucone, pracujemy. Nie przeszkadzaj”. :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [/quote] Zawsze istnieje mozliwość że właścicieli zeżarły zmije albo ze zalani w trupa śpią w sasiednim zagajniku.... :evil_lol:
-
[quote name='sajtka']mysle, że ona się nad tym nie zastanawiała nigdy. To jest dla niej skuteczne więc stosuje.Zresztą później spytałam o to hodowcę whippetów ze Sląska p. Kasię i była zdziwiona, że ktos o e pozakładał chartom/ ona myslała, że to tylko dotyczy wyłącznie psów bullowatych a nie takich delikatnych z natury. [/quote] Są rózne obroże dla róznych psów. Widziałam np osobne dla psów pasterskich, mysliwskich, nawet specjalne dla bigli. Rzecz w umiejetnym dobraniu rodzaju sprzetu do psa i potrzeb. Nie chodzi o walenie pradem bez opamietania tylko o pomoc w szkoleniu czy w oduczaniu pewnych rzeczy a [U]bardzo czesto stawka jest psie życie. [/U]
-
[quote name='zofia&sasza'] Z drugiej strony psi nos jest niewyobrażalnie bardziej wrażliwy od naszego. Myślę, że nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić odczuć psa, który dostaje "szprycę" z olejkku cytrynowego...[/quote]......i tego jak sie czuje pies, gdy po takiej szprycy jest zmuszony do wąchania tego paskudztwa przez kilka godzin dopóki właciciel nie wróci i nie wywietrzy mieszkania. Pomyslałabym o cytrynie moze w przypadku uciązliwego szczekacza podwórkowego/ulicznego [quote name='Berek'] Natomiast nie zamierzam dyskutować o odczuciach związanych z impulsem z o.e. z kimś kto nie wypróbował tego na sobie - bo to jak gadanie ze ślepym o kolorach. :roll: P.S. Zwiotczenie mięśni??? A to dobre... :evil_lol: :roll: [/quote] Możemy pogadać. Sprzet markowy, 8-stopniowa skala, sprawdzone na sucho i na mokro. Nikt nie zwiotczał, nikogo nie podcieło, urazów psychofizycznych brak. [quote]Można pluca wypluć a taki ludź i tak "wie lepiej" więc cóż, niech tak pozostanie. [/quote] :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='magda_fundacjaazyl']Serdecznie dzięki za tak szczegółową odpowiedź :* a jaką karmę mogłabyś polecić?[/quote] Szczegółowo to nie jest ;), wiecej znajdziesz na "Żywieniu" No i wszystko na dedukcje i "na czuja" bo ani wetem nie jestem ani nawet psiutka nie widziałam . Tyle że mam psy ekstremalnie kudłate wiec staram sie cos wiedziec o hodowaniu dobrej gatunkowo sierści ;):evil_lol: Nie mam duzego doswiadczenia z karmami bo u nas podstawa to gotowane żarełko a paszą wspomagam sie tylko okazjonalnie (wyjazdy itp) Trzeba popróbowac róznych bo nie każdą pies dobrze przyswoi a poza tym te porzadne nie maja chemicznych polepszaczy zapachowych i smakowych i nie kazdemu psu zasmakują. Ja czasami daje psom Bento Kronen (nie zachwycaja sie ale lubią) ale one i tak zabijaja sie za badziewnym, bezmiesnym Frolikiem który dostaja czasem jako nagrody na szkoleniu :evil_lol: Rzuć okiem tu: [URL]http://www.hokkaido.pl/dwanasciemitow.html[/URL] A tu co nieco o karmach - cenna pomoc w wyborze :lol: [URL]http://www.hokkaido.pl/opisskladnikow.html[/URL] [URL]http://www.hokkaido.pl/podstawyzywienia.html[/URL] Gluta z siemienia czy wiesiołka mozna psu dawać niezaleznie od tego co jada/bedzie jadał. Kosztuje grosze (kilka zł/kg w zdrowej żywności) a efekty naprawde są. (Dosypywanie nasionek do michy jest mniej skuteczne a może spowodowac rozwolnienie ) Po ok 6 tygodniach trzeba zrobic przerwe.
-
[quote name='magda_fundacjaazyl']Na temat alergii z weterynarzem jeszcze nie rozmawiałam, ale rozumiem, że będzie miał jakąś metodę żeby sprawdzić na co konkretnie pies jest uczulony, jeśli byłaby to sprawa alergii[/quote] To nie jest takie proste. Najpierw wyklucza sie alergie pokarmowa stosując diete eliminacyjną (i to jest dość łatwe) a potem kolejno czynniki kontaktowe. Zrobienie testów na alergie kontaktowa nie jest proste ani tanie. [quote] A drapie się głównie w okolicach brzucha, grzbietu, łapek. a co do karm, to jada m.in. takie jak: Carno, Astor, Chapi no i suchy pokarm jak chce pokazać jaki to jest głodny :p [/quote]Wyglada na to ze to jednak ewidentne braki żywieniowe - oglednie mówiąc sa to karmy bardzo słabej jakości, zawierające sladowe ilości białka zwierzecego, o minimalnej (jezeli w ogóle) ilości witamin, minerałow i mikroelementów, składające sie w wiekszości z odpadów zbozowych (soja) i dodatków chemicznych. Psy od tego nie umieraja ale takie zywienie po pewnym czasie daje znac o sobie. Pies ponad 30% zjadanych protein zuzywa na utrzymanie w dobrym stanie sierści i skóry (u psów długwłosych nawet do 60%) bo to jego podstawowa ochrona immunologiczna. [quote] Mięsko, ryż, marchewka... Widziałam gdzieś w innym wątku, że komuś poradzono żeby na łupież podawał psu dziennie łyżkę oleju roślinnego - czy mu to nie zaszkodzi?[/quote]Tłuszcze sa dla psa podstawowym źródłem energii, produktem służacym do wytwarzania wit C, źródłem NNKT (nienasycone kw tłuszczowe) itd. Gdy psu brak tłuszczów, często wyglada własnie tak jak Twój..... Kup psu przyzwoita karme albo gotuj mu normalne jedzenie - mieso + warzywa ([U]różne[/U], nie tylko marchew!). Przydałyby sie suplementy - najtaniej: siemie lniane (glut), łyzka oliwy (najlepiej z tłoczenia na zimno bo jest najwartościwsza) albo oleju (np lniany), moze byc wiesiołek ( mielone nasionka), dwa razy w tygodniu jajko. Wersja troche droższa: cynk+biotyna (moze byc Kerabol), Gammolen, tran, wiesiołek w kapsułkach Dorzuciłabym tez jakieś dodatki mineralne/mikroelementy
-
Jakie karmy jadał dotychczas? Mnie to wygląda na braki zywieniowe....
-
[URL="http://merlin.pl/Zofia-Mrzewinska/browse/search/1.html;jsessionid=A4525BE17B2DDADEF55F7B99E9DEDB87.LB3?offer=O&person=Zofia+Mrzewi%F1ska"]http://merlin.pl/Zofia-Mrzewinska/browse/search/1.html;jsessionid=A4525BE17B2DDADEF55F7B99E9DEDB87.LB3?offer=O&person=Zofia+Mrzewi%F1ska[/URL] [url]http://pies.onet.pl/12889,13,16,czy_psu_potrzebne_jest_szkolenie,artykul.html[/url]
-
Farbowanie psa na wzór papugi tez wchodziło w zakres rywalizacji?? [url]http://foto2.m.onet.pl/_m/ed365d3f4d0d7e590eeac9f93505831e,10,19,0.jpg[/url]
-
[quote name='ania_wawa']Linkę mam :). Ale kita wie kiedy jest na lince i zachowuje sie na niej zupełnie ineczej niż bez :). .[/quote] To normalne. Trzeba stopniowo skracac linke az do krótkiego kawałka.
-
[quote name='Ajana'] [SIZE=2]wyprowadzana była tylko na ogródek czego skutkiem stało się to, że nigdzie indziej nie chce załatwić potrzeby. Wychodzę z nią na spacerki po każdym posiłku licząc na to że coś zrobi... niestety ona po pięciu minutach ciągnie do domu, a gdy tylko wrócimy do domu biegnie na ogródek zrobić swoje :-( Nie potrafię jej tego w żaden sposób oduczyć. [/SIZE][/quote][SIZE=2] Wystarczy nie ulegac gdy ciagnie do domu tylko wydłuzyć spacery do skutku. U tak malego szczeniaka na skutek nie trzeba długo czekac.... [/SIZE]
-
[quote name='_Mikuunia_']Mój pier równiez biegał za rowerem ale raz poraz zdażało mu sie wbiec pod koło przednie i obywoje znaleźliśmy sie w niebezpiecznej sytuacji ja mogłam zaliczyc fikolka a psiaki mogl wpasc pod upadajacy rower i zostac przygnieciony. [/quote] Psa mozna nauczyc biegać przy rowerze. W szelkach i na smyczy. [quote] Co do waszych rad to jak narazie nikt nie napisal co mam z nim robic jakie zabawy proponowac tylko wszyscy po mnie jedziecie... :roll:Wiem z,e po mojej stronie wisi odpowiedzialnosc za jego zachowanie ale zwrocilam sie z prosba o pomoc jak narazie pomocy nie uzyskalam tylko sama krytyke !:roll: [/quote] Jak ktos ma Ci pomóc skoro nie odpowiadasz na pytania? [quote name='Mrzewinska'][B]Czy pies kijek oddaje do reki, czy upuszcza przez Toba, czy znajduje sam kijek, ktory mu rzucasz, czy rzucasz drugi kijek, zanim pies odda do reki pierwszy?[/B] Co do nauczenia siad - to obawiam sie, ze nie jest pewne - gdyby bylo pewne, dalabys mu siad w dystansie od miski na przyklad. W tej chwili jego karmi miska, nie Ty. On obawia sie o swoje jedzenie. Poza tym dojrzewa hormonalnie - [B]czy suka jest wysterylizowana?[/B] Jesli nie, to w okresie zblizajacej sie jej cieczki i podczas cieczki zachowania agresywne u psa wobec domownikow czy znajomych nasilą sie. Pies czesto atakuje wychodzacego goscia - mowimy z dumą - ona taki mądry, nie wypuszcza. A tymczasem pies atakuje wychodzacego, bo w jego odczuciu ktos, kto wychodzi - rezygnuje z terenu, mozna go dodatkowo przegonic. [B] W jaki sposob pies byl uczony tego co umie,[/B] [B]jak nagradzany za prace?[/B] Zofia[/quote]
-
[quote name='prittstick08'] Wiecej- dla mnie najgorszą porażką w wychowywaniu i pracy z moimi psami było by to, zeby psy były bardziej zainteresowane soba niz mną. [/quote] Miałam taki ciemny okres w życiorysie i cieżko sie napracowałam żeby to odkrecić ;) [QUOTE] One maja momentalnie rzucic zabawe, bieganie- dla mnie, dla pracy- i tak sie na razie dzieje z usmiechem na mordach. pozdrawiam:)[/QUOTE] U nas tez juz tak jest. Mało tego, one same przyłażą i czekaja na oferty z mojej strony zamiast szukac sobie zajecia :loveu:
-
[quote name='ayshe'] nie sadze zeby dziko zyjace zwierzeta byly "fajnym"celem do wybiegania moich pieskow.nie ma znaczenia ze nic nigdy nei zlapia.[B]liczy sie sam fakt kompletnego braku kontroli i zgoda na sytuacje w ktorej pies/psy sa nieodwolywalne.[/B]to niebezpieczne.to tyle na ten temat.:razz:.[/quote] Dokładnie. Moje psy nie sa pracoholikami wiec nie jest trudno je zmeczyć. Miewały natomiast nieciekawe pomysły wiec trzeba było popracowac nad znalezieniem im atrakcyjniejszego zajecia. Sporo rzeczy mozna robic z dwoma psami równoczesnie. Nawet elementy agility i noszenie sniadania dla pańci ;) [url]http://koty.2222.pl/hanki/0438.jpg[/url] [url]http://images28.fotosik.pl/100/f5b3346ba5cb7a8c.jpg[/url]
-
[quote name='*Daria*']Wg mnie jak chce się psa odchudzić to od gotowanego trzeba trzymać się jak najdalej ;) [/quote] A to czemu?;) [quote]Ja będę zawsze i wszędzie polecać Orijena ;) Karmimy gdzieś od 1,5 miesiąca i przy podawaniu górnej dawki dla psów mało aktywnych w dól poszło 1,5kg [/quote]A ja będe polecac gotowane w składzie i proporcjach podobnych do tych w Orijenie ;) Waga spadła bez ograniczania ilości żarełka :p
-
Zgadza sie. Powinnam napisac że pies nauczy sie żebraniny przy jedzeniu w pokoju.
-
Mikuunia, dostałaś odpowiedź od osoby która wie o czym mówi bo jest jednym z najlepszych szkoleniowców w Polsce. Zastanów sie nad tym. [quote name='Mrzewińska'][COLOR=DarkGreen]...to pies mysliwski [B]wymagajacy pracy[/B]. [........] Czego pies zostal nauczony do tej pory? Ile czasu przeznacza sie na co dzien [B]na treningi szkoleniowe, imitujace pracę, niezbędną dla psa?[/B][/COLOR] [/quote] To co opisujesz to nie jest ani praca ani trening: [quote name='_Mikuunia_']Poswiecamy mojemu psu bardzo duzo czasu chodzi na spacery kilka razy dzienne i to spacery nie byle jakie bo czasami i 1,5godzinne! [/quote] To jest spacerowe nic nierobienie dobre dla pekinczyka. [quote]Reaguje na podstawowe komendy typu ; siad, waruj , ładnie chodzi na smyczy (obecnie pracujemy nad powracaniem podczas spuszczenia ze smyczy czasami zdarza mu sie zagalopowac )! [/quote]Dla rocznego psa rasy pracującej to jest rozpaczliwie mało. Tyle powinno umiec 5 miesieczne szczenię Czy robisz z nim cokolwiek po spuszczeniu czy sam szuka sobie rozrywek? [quote] jeszcse nie dawno moglam mu wsadzac reke do miski gdy jadl dzisiaj potrafil by odgrysc reke. uczylam go tego dokladajac mu podczas jedzenia smakolyki do miski... natomiast moj piesek ktory przebywa na podowrku od zawsze bronil jedzenia. Czy to mozliwe ,ze od zabaw wspolnych i przebywania razem nabral tych nawykow?:roll:[/quote]Branie drugiego psa podczas gdy są problemy z pierwszym nie jest delikatnie mówiąc zbyt rozsądne. Dorosły pies uczy szczeniaka tego co sam umie a szczeniak obserwuje i nasladuje wiec trudno sie dziwić ze problem sie podwoił... Mikuunia, zabierz sie do pracy póki nie jest za późno. I to najlepiej za obydwa psy.... [quote name='Mrzewińska'][COLOR=DarkGreen][B]Spaniel [/B]nie jest psem ozdobnym,[B] jest psem[/B][B] pracujacym.[/B] [............] kary powinny byc dla wlascicieli, ktorzy nie potrafia wychowac szczeniaka przez nagradzaną wspolpracę z czlowiekiem. [B]Jeszcze nie jest za pozno, to mlode zwierze. Jeszcze mozna wlaczyc intensywny program[/B][B] szkoleniowy.[/B][/COLOR][/quote]
-
[quote name='M@d'] Co najwyżej usiaść z michą czegoś dobrego i jedząc to, od niechcenia podkarmić psa jak wejdzie do pokoju (najlepiej to co pies lubi i co intensywnie pachnie :evil_lol:) [/quote] Doskonały sposób na nauczenie psa żebraniny przy jedzeniu.....:cool1:
-
[quote name='n0rek']mam drugiego psa ktory ma ok 2 lat i wstaje razem ze mna, obojetnie czy jest to 7 czy 11 :) jezeli sie nie nauczy spac do rana to bedzie musial spedzac noce na dworze jak dorosnie bo takie pobudki o 5 rano to nie dla mnie. Ostatni raz wyprowadzam go ok 12-1[/quote] Nie mozesz wymagać od takiego malca żeby wytrzymywał tyle co dwuletni pies. Przeciez jego pecherz nie jest jeszcze rozwiniety i nawet chocby chciał nie potrafi długo wytrzymać. Malutkie dzieci tez rzadko przesypiaja calą noc bez sikania. Po drugie, całkiem normalne u zwierzat jest funkcjonowanie w cyklu dobowym czyli pobudka o swicie. To my dostosowujemy ich rytm do naszych potrzeb i z czasem sie przyzwyczajaja do porannego wylegiwania ;) Ja tez wychodziłam ok. 24-1 a potem wstawałam o 5 i mogłam dalej spac do 8. Powoli,stopniowo przesuwałam burkom pore porannego wychodzenia i gdy miały pieć miesiecy mogłam pospac nawet do 7 ;). Z czasem wytrzymywały coraz dłuzej i tez doszły do wniosku, ze dopóki pani spi, nic ciekawego sie nie dzieje wiec nie ma po co wstawac. Poczekaj, przeczekaj i ciesz sie że malec w ogóle sygnalizuje potrzeby. Znacznie bardziej kłopotliwe byłoby, gdyby sikał noca w domu. Musialbyś wtedy wstawać wczesniej od niego zeby go tego oduczać. I trwałoby to znacznie dłuzej.
-
[quote name='Azawakh']Patisa, jeśli mówimy o tym ,że FCI jest takie wspaniałe, posiada wielkie tradycje, poziom i taką siłę przebicia to powinno mieć na to, żeby wybudować porządny gmach i się nim szczycić [/quote] :mdleje::roflt::roflt::roflt:
-
wzdęcie! pilna pomoc -> i znowu proszę o pomoc w rozszyfrowaniu wyników badań :)
puli replied to BM.'s topic in Weterynaria
[quote] To tyle, co udało mi się znaleźć. Jak uporam się z wakacyjnymi wyjazdami i praktykami to postaram się jeszcze czegoś poszukać.[/quote]Piekne dzieki i czekam na wiecej. :loveu::loveu: -
[quote name='M@d'] Krowa od zarania dziejów była papuśku dla człowieka, a pies jego towarzyszem i przyjacielem, [/quote] Dla którego człowieka?? Bo skoro juz tak historycznie i dokładnie to wiecej ludzi zjada psy niz zameszkuje Europe i obie Ameryki [quote] [B]A ZACZĄŁBYM OD TEGO [/B] [COLOR=Sienna]że....[...............] [/COLOR][SIZE=5][SIZE=2] Czy to jest skomplikowane, albo niewykonalne technicznie? Czy nie można jeszcze tego dopracować? Czy będący tu ludzie 1000 krotnie przewyższający, mnie laika, wiedzą i doświadczeniem są w stanie wysilić się tylko na "karać mandatem"? ....???[/SIZE][/SIZE][/quote] Z przykrościa stwierdzam że Ty czytasz chyba tylko to co sam piszesz. Pozwole sobie powtórzyc fragment postu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10635028&postcount=342[/URL] [SIZE=3][SIZE=4]Alez prosze bardzo! Takie rozwiązania prawne funkcjonuja w wielu krajach a i u nas został przez kompetentne osoby opracowany projekt odpowiedniej ustawy. Zapraszam do lektury i pomocy w organizowaniu lobby w celu jej przeforsowania. [URL]http://www.koalicja.org.pl/[/URL][/SIZE] Na forum jest zarejestrowany p.Grzegorz Lindenberg który jest twórcą tej strony [/SIZE]
-
[quote name='M@d']O! I powoli chyba zbliżamy stanowiska. Czyli nie "zero tolerancji", a "pies ma nie gryźć ludzi!" To już mi się bardziej podoba![/quote] A mnie sie podoba "zero tolerancji dla włacicieli gryzacych psów" [quote] Nie bardzo mi się tylko podobał wydźwięk, że hodowcy nie hodują psów-owiec bo nie ma zapotrzebowania ... Znaczy hodujecie psy-mordercy, żeby się lepiej sprzedawały ??:evil_lol:[/quote]Może nie akurat "my" ale taka jest polska rzeczywistosć. -Zapytaj pierwszego lepszego szkoleniowca ilu ma klientów którzy chca uczyc psa agresji i "obrony" a ilu takich którzy chca sie nauczyc porozumienia i bezkonfliktowego zycia z dobrze wychowanym psem. -Przejrzyj strony ogłoszeniowe - znajdziesz mnóstwo ogłoszeń o sprzedazy szczeniat amstafo- i inno-podobnych gdzie reklamuje sie jako "po walczacych, obronnych, strózujących, nieufnych" itd przodkach ( walki sa nielegalne ale i tak zamieszczane sa takie ogłoszenia - czesto usuwane wskutek interwencji m.in dogo) -Przeczytaj artykuł p.Zofii - ona naprawde opisuje realia - obronomania siegneła szczytów absurdu. [URL]http://pies.onet.pl/12585,13,17,zeby_bodyguarda,artykul.html[/URL] [quote] Może jednak warto spróbować "owiec" bo chyba jednak byłby popyt...:evil_lol:[/quote]Jeszcze raz odesle Cie do fragmentu powyższego artykułu w którym mowa o tym jak wygladaja testy psychiczne w ZKWP I fragment wypowiedzi p.Mrzewińskiej z innego tematu: [COLOR=DarkGreen][I][B]W Szwecji problem rozwiazaly drakonskie kary, jak pies cos robi, a nie na wyrost. Testy sa po to, zeby wiedziec, czy rasa idzie w dobrym kierunku - to nie jest zdal-nie zdal - ale ocena na ile pies miesci sie w zalozeniach charakteru dla rasy. Kady rodowodowy pies + kazda rodowodowa suka=rodowodowe szczeniaki. Nie ma obowiazku wystaw. Ale hodowca informuje: o badaniach zdrowia, wystawach, testach. Wyniki testow sa dostepne.[/B] [B]Kto chce, niech kupuje szczeniaka po suce agresywnej.[U] Nie kupi, bo nie chce [/U][/B][/I][/COLOR][COLOR=DarkGreen][I][B][U] klopotow. [/U][/B][/I][/COLOR][COLOR=DarkGreen][I][B][U][....................] [/U][/B][/I][/COLOR][COLOR=DarkGreen][B][I]PS sprowadzilam te testy za własne, nie zwiazkowe pieniadze. Proponowalam obejrzenie - na komisji hodowlanej i przez sedziow prob pracy takze. Zainteresowani testami byli sedziowie prob pracy z Rzeszowa, nieliczni hodowcy i tez nieliczni trenerzy. ZK jako instytucja nie byl zainteresowany ani troche, do takich testow nie da sie za kase przygotowywac psa w szkolkach. Widac, czy zachowania spontaniczne, czy wyuczone, pies nie klamie. [/I][/B][COLOR=Black]reszta tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10579117&postcount=354[/URL] [/COLOR][/COLOR] [quote name='M@d'] jak mają sobie poradzić laicy pracujący na chleb do 18 a potem mający na głowie żonę/męża, dzieci i psa ? Żonę/męża w kąt, dzieci niech chowa ulica, a on/ona po nocy na 3 godziny szkolić i wybiegać psa (od 19 do 22) ...:crazyeye: [/quote] Jak laik nie ma czasu dla psa to nie musi go brać. Obowiazku nie ma. Natomiast jezeli go juz ma to ma psi obowiazek zapewnic mu wystarczajaca ilosc ruchu i zajecia. A trzy godziny to minimum dla normalnego zdrowego psa. Doba nie jest z gumy i trzeba wybierać sposród przyjemności. Można ogladac tv, spacerowac po supermarketach, malowac pazurki co dzien na inny kolor a mozna tez zabrac dzieci i psa na edukacyjny spacer połączony ze szkoleniem (psa i dzieci) Mam dwa psy w centrum miasta gdzie jest rozpaczliwy brak terenów wybiegowych i pracuję czesto po 12 godzin. Nie mam auta a do miejsca gdzie psy moge spuścić mam 4 km. Chodzimy tam na piechote albo jeździmy autobusem i biegaja bez smyczy przynajmniej raz dziennie a czesto przed praca mamy juz w nogach 10-15 km. Już pisałam że gdy sprawiały problemy wybiegiwałam je nocami. Co prawda wysypiałam sie tylko w deszcz (burki nie lubią) ale dałam sobie rade. Nie ogladam tv, nie bywam w marketach, nie mam czasu na malowanie pazurków ale nie narzekam. Wybrałam świadomie i mam co chciałam [quote] Status materialny obu społeczeństw jest taki, że w Szwecji dla większości ludzi "wysoka kara" oznacza, że nie jadą na wczasy na Costa del Sol, tylko na Majorkę,........ [/quote]To moze w Anglii Ci sie bardziej spodoba? Kary za psie wybryki sa porównywalne z tymi dla chuliganów stadionowych a oni juz nie wbiegaja na murawe mimo ze na stadionach nie ma płotów. Zreszta po co daleko szukac. W Czechach tez psy ludzi nie napadaja i nie biegaja luzem po drogach. W Polsce przy granicy stoja żółte znaki drogowe "uwaga na biegające psy" za to po czeskiej stronie nic nie biega.... Zbyt drogo to kosztuje. Za to w kazdej miescinie psie szkoły i kluby sportowe a szkolenie kosztuje grosze [quote] Rozumiem, że mając do wyboru wychować dziecko lub psa, ludzie powinni wybrać psa, bo kary za psa powinny być bardziej drakońskie... :roll:[/quote] Oczywiście :evil_lol: Psa wychowuje sie zdecydowanie łatwiej, szybciej i przyjemniej niz dziecko i jest o wiele bardziej przewidywalny. :evil_lol::evil_lol: [quote name='M@d'] Wprowadźmy przepis o przymusowej kontroli WSZYSTKICH miotów i szkoleniu, izolowaniu lub usypianiu psów agresywnych (w zależności od sytuacji), bo rozmnażanie i sprzedawanie agresorów, a potem wymaganie od bogu ducha winnych ludzi, aby KAŻDY był wybitnym specjalistą od tresury psów trudnych jest jakąś horrendalną pomyłką ...[/quote] Alez prosze bardzo! Takie rozwiązania prawne funkcjonuja w wielu krajach a i u nas został przez kompetentne osoby opracowany projekt odpowiedniej ustawy. Zapraszam do lektury i pomocy w organizowaniu lobby w celu jej przeforsowania. [URL]http://www.koalicja.org.pl/[/URL] Na forum jest zarejestrowany p.Grzegorz Lindenberg który jest twórcą tej strony: [quote name='M@d'] Usłyszałem w tym watku, ze "psów-owiec" u nas "się nie rozmnaża bo niema popytu" :mad: Nie rozumiem! Można nie rozmnażać np. psów czarnej maści bo to klient widzi i nie kupi, ale jeżeli HODOWCY nie rozmnażają łagodnych psów(ciekawe jak klient to sprawdzi u 8 tyg. szczeniaka... i ilu RZECZYWIŚCIE chce mieć AGRESYWNEGO psa) bo uważają, że trudno będzie sprzedać , to ja wymiękam!... [/quote] Poczytaj jak przebiega kwalifikacja hodowlana w ZKWP. Poczytaj o rodzajach agresji (moze byc wywołana przez nieodpowiedni odchów szczeniat, może byc wyuczona przez matke, moze być [U]odziedziczona[/U]) I powtórnie polecam artykuł p. Zofii.... Zreszta psy rasowe to przy tej skali zapsienia kraju nieistotny margines. Nawet przy tak marnych wymaganiach ZKWP zawsze przez jakies sito (chocby wystawowe) musza przejść. Znacznie wiekszy problem stanowia psy niewiadomego pochodzenia rozmnazane jak popadnie.
-
[quote name='Juliusz(ka)'][B]puli[/B] - mam jedno pytanie, będę wdzięczna za odpowiedź! :) Czy w tej 'utopijnej';) Szwecji pieskom wolno biegać gdzie im się podoba - tzn. mają być łagodne i wszystko im wtedy wolno?[/quote]Nigdzie na swiecie nie ma tak żeby wszystko było wolno ;)Jeżeli chodzi konkretnie o Szwecje, to na forum najlepiej moze odpowiedzieć Ci Osiołek. Ona tam mieszka od wielu lat, zabierała tam z Polski psy schroniskowe i sama ma kilka wiec psie prawo i obyczaje zna świetnie. Jest całkiem sporo krajów w których psom wolno wiele ale własciciel psa musi sie liczyć z konsekwencjami jego wybryków. Kiedyś na spacerze podbiegł do mnie obcy pies średniej wielkości i obskakał dokładnie, odbijając mi kilka razy wszystkie 4(!) obłocone łapy na czystej nowej kurtce. Własciciel rozbrajająco skwitował ze on tak zawsze bo lubi sie bawic i jeszcze jest młody bo ma dopiero 3 lata.... W Niemczech, Anglii czy Szwecji zapłaciłby mandat wyższy niz cena kursu posłuszenstwa plus zwrot kosztów ciucha. I albo by pikusia oduczył albo prowadzał na smyczy. [quote] Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;) [/quote]No własnie siedze po obu stronach :evil_lol:. Moje psy kazdy teren na którym były uznawały natychmiast za swój, chciały obszczekiwać ludzi (pare razy im sie udało :oops:) i z zamiłowaniem straszyły inne psy (im wieksze tym wiekszą miały uciechę). Wykupiłam ubezpieczenie OC i prawie 2 lata spuszczałam je nocami ,w odludnych miejscach i pracowałam nad posłuszeństwem i kontaktem (nielatwo wykorzenic samonagradzające zachowania). Teraz miśki potrafią sie zachowac ale nie zamierzam rezygnować z ubezpieczenia. Choć bardziej ze wzgledu na nieprzewidywalnych ludzi niz na moje psy. [quote] I tu rozszerzam pytanie: Czy mój pies - łagodny, wylewny w stosunku do ludzi, ale agresywny w stosunku do psich 'podbiegaczy'(nabyte po kilku przeżytych atakach ze strony takowych:angryy:) - zostałby uznany w Szwecji za zagrożenie? Pies prowadzony na smyczy w miejscach publicznych? Czy jemu każdy pies musiałby się podobać? Pytam z czystej ciekawości![/quote]Pytanie co uznamy za przejaw agresji. Czy warkniecie/skok w celu odpedzenia intruza czy odgryzienie mu głowy. Bo to ostatnie nie spodoba sie chyba nigdzie...;)