Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Posts

    4106
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puli

  1. puli

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='M@d'] NA razie NIE wychodowaliśmy psów-owiec -> duże pole do popisu dla polskich hodowców!!! JAk się doczekamy psów owiec (JA mam TERAZ taką owcę w domu :) ) to teoria o "transparentności" zbliży się do praktyki i wszyscy będą szczęśliwi![/quote] A jaki interes maja polscy hodowcy w hodowaniu psów owiec skoro nabywcy ich nie chca??? (vide tytuł watku i art.na Onecie) [quote] NA RAZIE bieganie psom po łapach i WYMAGANIE, żeby KAŻDY pies to znoiósł to TEORIA i moze tylko zwiększyć liczbę pogryzień...[/quote]A Ty w kółko to samo.... Jest kompletnie nieistotne czy pies to zniesie i nikt tego od psa nie wymaga. Wymaga sie natomiast od właściciela żeby umiał kontrolowac psa w takiej sytuacji. Tak zeby pies nie odgryzł nogi biegaczowi ani nie uciekł w panice. [quote] CHCIAŁBYM aby kazdy pies był jak mój obecny, ale TAK NIE JEST i uważam, że póbowanie NATYCHMIASTOWEGO wprowadzenie zasad "jak w Szwecji" to UTOPIA.[/quote]Utopia to jest oczekiwanie na populacje potulnych psów. W Szwecji i innych krajach NAJPIERW wprowadzono i bewzglednie egzekwowano odpowiedzialnośc prawną właścicieli a konsekwencją był m.in. spadek popytu na psy agresywne i o silnych popędach. Czyli takie,które trudno kontrolować. [quote] Tylko o to mi chodzi, aby proponowane rozwiązania przystawały do realnej rzeczywistości, [/quote]Zwiekszona i egzekwowana odpowiedzialność właścicieli czeka nas tak czy inaczej. Rzecz w tym aby stało sie to jak najszybciej. Zeby stało sie to zanim po kolejnym spektakularnym pogryzieniu fala nagonki medialnej nie spowoduje drastycznych obostrzeń dla właścicieli. Bo to poskutkuje wyrzuceniem i/lub śmiercią tysiecy psów. Inni to juz przerabiali, przykładów nie trzeba daleko szukać.
  2. [quote name='Saite']Czyż nie od tego jest pies, żeby alarmował szczekaniem i pilnował miejsca,w którym przebywa? [/quote] Nie .Pies nie jest od tego.[quote]To chyba naturalne zachowanie?[/quote]Podobnie jak gonienie zwierzyny, polowanie, ucieczki za ciekacymi sukami, walki z innymi psami, grzebanie w śmietnikach,tarzanie sie w odchodach ....
  3. puli

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='M@d'] Z innej beczki: Jak widzę lubicie fascynować się rozwiązaniami idealnymi za nic mając realia...[....] Jak w stosunku do psów jesteście tacy "twardzi" i legalistyczni, Jak już rozwiążecie wszystkie problemy z tym, że czowiek nie zachowuje się obliczalnie i zgodnie z normami, to wtedy zacznijcie wymagać od zwierząt ... :eviltong: [...........] A ponowię jeszcze pytanie... [/quote] M@d, a tak właściwie to o co Ci chodzi? Juz kilka razy Ci napisano że właściciel ma panować nad psem. Tak, żeby nie sprawiał dyskomfortu innym. [B] Takie realne zasady panują w wielu krajach. [/B] Tylko ze tam kazdy właściciel jest realnie odpowiedzialny za zachowanie psa. Kilka lat temu w Anglii corgi królowej niegroźnie ugryzł obcego człowieka w miejscu publicznym. Mimo ze obrazenia były niewielkie rozpetała sie dyskusja czy mozna robić wyjatki dla królowej, czy nalezy postapić zgodnie z prawem i psa odebrać. Oprócz oczywiście przewidzianej prawem wysokiej kary finansowej i odszkodowania. Drakonskie kary finansowe są równiez za gonienie, straszenie i obszczekiwanie ludzi. I psy ludzi na ulicach nie straszą Sa na tym forum osoby ze Szwecji, Danii, mój syn mieszka w Finlandii - spytaj a wszyscy ci powiedza że tam tez psy nie straszą mimo ze biegaja luzem i bez kaganców. Oni sie tam nawet dochowali populacji psów-owiec bo posiadanie psa niezrównowazonego czy agresywnego zbyt drogo kosztuje. W Polsce zagryzienie psa jest bezkarne a odszkodowanie żadne (chyba że zagryziony został superchampion którego wartośc mozna wycenić) W Polsce własciciel psa który pogryzie człowieka moze dostac co najwyżej 200 zł grzywny od sadu grodzkiego a na ewentualne odszkodowanie poczeka latami. Nawet jezeli takiemu włascicielowi sad nakaze pozbycie sie psa, ten za flaszke wódki kupi na placu kolejnego i dalej bedzie go bezkarnie szczuł na ludzi.
  4. puli

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='soti'] Jednak nie widzę nic złego w tym aby zachowac trochę rozsądku i uczyć dzieci jak mają się zachowywać w stosunku do psów - że np mają pytać właściciela o pozwolenie czy mogą pogłaskać psa.[/quote]Pytanie o zgode jest elementarną zasadą kultury i i wychowania. Pies nalezy do właściciela/ki tak samo jak parasol, torebka czy ubranie i dotykanie go bez pozwolenia jest naruszeniem cudzej sfery osobistej. Ani dziecko ani dorosły nie ma prawa samowolnie grzebac w cudzej torebce, obmacywać obcych psów podobnie jak nie ma prawa poklepywac obcych ludzi na ulicach. [quote] Zgadzam się, że to właściciel ma panować nad psem, ale nie zgadzam się z tym, że pies ma być zupełnie transparentny. Wygląda na to, że jako ludzie mamy specjalne prawa i przywileje, [/quote]Mnie sie to tez nie podoba ale tak jest i musimy sie do tego dostosowac czy chcemy czy nie.
  5. puli

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='an1a']To (chyba) normalne, że takie dziecko się pilnuje, ma się oczy dookoła głowy. Też normalne, że takie dziecko nie waży 45kg, nie ma spaczonej psychiki i nie rzuca się z agresją i wielkimi kłami na kogoś kto wyciągnie do niego rękę. [B]Bardziej trzeba uważać, żeby sobie nie zrobiło[/B] [B]krzywdy, a nie odwrotnie[/B]. Rany co to za porównywanie wychowywania dzieci do psów... [/quote]Moge sobie porównac bo mam i dzieci i psy. Jedne i drugie wychowane. Specjalnych róznic nie widzę (mowa o małym dziecku). Niezaleznie kto komu krzywde może zrobić, tu i tu trzeba mieć oczy dookoła glowy i uważać na to co im do głowy przychodzi. Wytłumaczyć sie nie da ale proste polecenia potrafia pojąć. I gdy dzieciak mimo zakazu np.pakował rączke do gniazdka to trzeba było uzyć negatywnego bodźca zeby go powstrzymac i obrzydzic mu takie pomysly. Z psami postepowałam identycznie. Na widok kota kiedyś nawet nie słyszaly co do nich mówiiłam a teraz siadają zamiast do niego ciągnąć. [quote] Szkoda, że bardzo uogólniacie. Super, że komuś się udało wypracować coś z psem bez żadnej awersji - gratuluję. Chyba wiadome jest, że nie z każdym psem jest to możliwe. Ktoś napisze, że z każdym? Zapraszam do siebie, sama jestem ciekawa jak można osiągnąć spokój za pomocą szkolenia pozytywnego, bo ja próbowałam, na szkoleniu było też, ale nie podziałało. Kolców nie nosił "od szczeniaka". [/quote]Wszystko o.k.ale nie rozumiem dlaczego to jest skierowane do mnie. :roll: Przeciez ja nic nie pisałam o Twojej pracy z psem. Ty sie starasz, robisz co możesz/potrafisz, korzystasz ze szkoleń i ja tego nie komentuje.
  6. [quote name='gagata'] Juz sama nie wiem - widać jestem skazana na opinię damulki z dziamgoczącą cholerą....Tyle,że zwierzaka nie spuszczam i starannie omijam wszystkie nieznajome psy,....[/quote] Zadam takie może glupie pytanie: Na pewno zna proste komendy. Nie mozesz jej kazać usiąść na widok zblizającego sie psa? Na siedząco sie nie da wyrywać i bardzo niekomfortowo sie jazgocze.
  7. puli

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='iwona&CAR'] To jakies chore, pies lagodny jak baranek a tez w kolczatce :-o Czy takie narzedzie tortur to nalezy do ozdoby ??? bo do czego wiecej ??? Chyba nie do szkolenia ???[/quote] To jest polski ludowy strój spacerowy dla psa. Niezaleznie od wieku, rasy czy poziomu agresji. Kiedyś w zoologu widziałam kobiete która próbowała dobrac kolczatke dla jamnika. Nie było, wiec jej zasugerowałam żeby sama zrobiła z drutu kolczastego. Potem zaczełam sie zastanawiać czy ona nie potraktuje tej rady powaznie... [quote name='ayshe']puli-[B]oczywiscie ze nie uzywasie kolcy poza praca doswiadczonych przewodnkow[czeto szkoleniowcow i/lub zawodnikow]na zmotywowanych,nakreconych psach.co jest tak oczywiste ze nie uwazalam za konieczne wyluszczenie tego.:cool1: zakladanie kolcy w sposob jaki widzimy na polskich ulicach jest niedopuszczalne. kolce -tak ale wtedy kiedy uzyte sa w prawidlowy sposob bo one niczego nie ucza.[/B] [B] kolce -absolutnie nie poza cwiczakiem ,na wlasna reke,niewiadomo po[/B] [B]co[/B]:angryy:. mysle ze teraz swoje stanowisko wyluszczylam jednoznacznie.:p ps.moje ony chodza na normalnych obrozach.w zwiazku z tym mam pytania czy i jak radze sobie z nimi bez kolcy.ciekawe nieprawdaz?;).pewnie zaklinam:D.moje psy wiedza co to kolce.kolce=super trening=swietna zabawa.[/quote] Może gdyby z 50 osób wrzuciło sobie to w podpis to choć jedna osoba puknełaby sie w głowe przed zakupem kolców dla szczeniecia. [quote name='an1a']Nie porównujmy wychowania dzieci do psów :roll:Nie tędy droga, bo z dzieckiem można porozmawiać, [/quote] Spróbuj porozmawiać z rocznym czy dwuletnim dzieckiem. Pies ma zdolności umysłowe na takim samym poziomie. [quote name='M@d'] Za moich młodych czasów, było sporo psów, w większości kundli, nie istniały prawie szkolenia dla psów ani literatura tego dotycząca! [....................] a przez 12 lat szkoły i liceum ani ja ani żaden z moich kolegów nie został pogryziony!! (w szkole taki fakt byłby powszechnie znany)[/quote] Nie wiem kiedy były Twoje młode lata ale za moich młodych lat były szkolenia (niestety najblizsze miałam 30 km od domu) i była książka Smyczyńskiego z którą się nie rozstawałam żywiąc i ucząc swojego pierwszego psa :p Fakt że psów w ogóle było o wiele mniej a rasowe były wtedy i sa teraz marginesem. Mnie pogryzł po nogach pies sasiada wylegujący sie na drodze poza swoją posesją. Miałam 10 lat i wracałam ze szkoły. Troche pobeczałam ale nikomu sie nie przyznałam choć noga mnie bolała jak diabli i długo sie goiła. :roll: Nic nikomu nie powiedziałam bo 1. wiedziałam że pies był szczepiony i bałam sie że sąsiad psu wtłucze a że nosiłam podkolanówki to nikt nie zauważył [quote][B](bo pies MA OBOWIĄZEK być obliczalny[/B] - jak nie to trzeba go zabić i po kłopocie!)) :diabloti:[/quote]Obliczalny ma być właściciel. Pies ma być kontrolowalny. [quote][B]BĄDŹMY REALISTAMI PROSZĘ...[/B] [/quote]Realnie powyższa zasada (obliczalny właściciel, kontrolowalny pies) funkcjonuje doskonale w wielu krajach. Kto sie nie stosuje ponosi konsekwencje. Dolegliwe. [quote] Bodajże w XIXw Anglia spłynęla krwią dziesiątków tysięcy psów zamordowanych przez włascicieli, po tym jak ichniejszy TOZ zakazał używania psów do prac pociągowych...[/quote] To całkiem jak współczesnie w naszym pieknym kraju z ta róznica że u nas własciwie prawnych powodów brak. Własciwie to prawo nawet zabrania... [quote] Jak ktoś nie radzi sobie z psem, to psa do schroniska, czy od razu usypiamy??[/quote] Zalezy od sytuacji. Nie ma w Polsce obowiazku posiadania psa i sa osoby które sie nie nadają na własciciela tego konkretnego psa albo/i żadnego innego.
  8. [quote name='Piratka'] Jak np go dłużej się glaszczę albo samemu się go dotknie (nawet jak sam podejdzie i wesoło merda) to on ma taki moment ze zastyga w bezruchu i potem jest warknięcie.Pomóżcie bo nie wiem co zrobić:([/quote]Nie uszcześliwiać psa na siłe i nie głaskać. Są psy które nie lubią dotyku i głaskania i mozliwe że taki egzemplarz Wam sie trafił. Mozliwe ze nikt go nigdy nie głaskał, mozliwe ze dotyk człowieka kojarzy mu sie wyłącznie z zagrożeniem. [QUOTE]Zaczął na mnie warczeć kiedy głaskałam po grzebiecie i buzi. [/QUOTE] Unikaj takich gestów. Gmeranie przy pysku praktycznie obcego psa który nie ma zaufania do ludzi nie jest najlepszym pomysłem. [quote]Od niecałych 2 miesięcy mam nowego pieska mieszańca ma okolo 4,5 roku,przybłąkał się. Byłam osobą z którą miał największy kontakt, przyniosłam go do domu, chodził za mną jak cień i byłam jedyną osobą na którą ani razu nie warknął przy głaskaniu (warczał na mojego tate i narzeczonego). [/quote]Dopóki nie spotkasz sie ze szkoleniowcem karmcie psa wyłącznie z reki. Przyzwyczajaj go do dotyku -natychmiast po krótkim poglaskaniu (2-3 razy skoro tyle toleruje) daj mu smakołyk. Wyrabiaj skojarzenie: ludzka reka/dotyk = przyjemność
  9. [quote name='Impresja'] Moja suka z chęcią wyjada pasze dla konia... ale to chyba tylko dla zabawy, w kazdym razie jej smakuje. [/quote] Uzupełnia niedobory żywieniowe. Pasze dla koni zawieraja duzo minerałów, witamin i włókna, olej, miód, melase ,mikroelementy itd.
  10. puli

    2 psy

    [quote name='Impresja'] bałam się, że będą się bardziej zajmować sobą niż mną ale tak nie jest. [/quote] Jeszcze nie jest ale bedzie gdy dojrzeją i usamodzielnia sie psychicznie czyli w wieku ok 3 lat. Wtedy nawet najbardziej uległa i grzeczna piesia moze zmienic sie w półdiable gdy czuje wsparcie towarzyszki. Stworza sfore a wtedy poczucie mocy i wspólnoty (np podczas gonienia psa czy kota) jest silniejsze niz ludzkie gadanie :evil_lol: Wysiłek jaki włozysz teraz w zajecia indywidualne zaprocentuje wtedy z nawiazką. :lol:
  11. [quote name='zofia&sasza']Dzięki, już mi to uświadomiono :oops: Dodatkowo od tej cytryny cierpiałby także mój Bogu ducha winny, cichutki Sasza... [/quote] Ciesz sie że Sasza nie podłączał sie do tej szczekaczki. :evil_lol: Gdy pojechałam do rodziców to moje psy natychmiast uznały ogród za swoja własnosc i chcialy zezrec kazdego kto przechodził droga a jak nikt nie przechodził (dom na uboczu), to i tak obwieszczały wszem i wobec że one tu pilnują. 7 - letnia nibypekinka rodziców, wcielenie łagodności i spokoju nauczyła sie od nich "strózowania" w dwa dni. Co prawda nie kłapie "w powietrze", ale przechodniom nie daruje. Kazdy zostaje obszczekany.
  12. [quote name='Juliusz(ka)'][B]puli[/B] - jedna 'ciekawostka' - psy karmione wyłącznie mięsem żyją krócej... [/quote] Sorry, ale nie rozumiem dlaczego wciąż uparcie piszesz o karmieniu [B]wyłącznie[/B] mięsem?? [B] Nikt tu takiego sposobu zywienia nie postuluje.[/B] :cool1: [B]Orijen tez nie.[/B] Psowate konsumpcje upolowanej ofiary zaczynaja od zawartości jej żołądka i jelit bo tam znajduje sie włókno wstepnie rozłozone enzymami trawiennymi (a wiec doskonale przyswajalne). Błonnik jest konieczny do pobudzania ruchów robaczkowych jelit i do oczyszczania organizmu z toksyn. Jest on minimalnie trawiony i stąd pełni rolę wypełniacza oraz normalizuje czas przebywania treści pokarmowej w jelicie cienkim. Dopiero w jelicie grubym, pod wpływem bakterii, ulega fermentacji w wyniku której powstają kwasy tłuszczowe, wykorzystywane przez organizm jako źródło energii, jako surowiec do produkcji witaminy C itd. a takze odżywiające komórki nabłonka jelita grubego. To bardzo istotne, ponieważ zdrowy nabłonek jelita jest elementem naturalnych mechanizmów obronnych psa i stanowi barierę dla potencjalnie groźnych substancji. Włókno zmniejsza tez wartość energetyczną pokarmu, daje uczucie sytości ( ważne u psów otyłych ) i chroni przed zaparciami ale nie nalezy przesadzać z jego ilością poniewaz jego nadmiar upośledza wchłanianie substancji pokarmowych z jelita. Pies pozbawiony błonnika najprawdopodobniej bedzie miał powazne kłopoty z przewodem pokarmowym. Natomiast wyeliminowanie zbóz z diety na pewno mu nie zaszkodzi.
  13. [quote name='Hanuka']Jest. Tylko trzeba miec albo odpowiedni przydomek albo odpowiednie nazwisko by na klubie zdobyc cokolwiek. To specjalnosc wystaw klubowych, w kazdej rasie jaka znam.[/quote] Piszesz bzdury albo znasz bardzo niewiele ras. Poza tym podwazasz hurtem kompetencje i uczciwość sędziów zapraszanych na klubówki a to juz zakrawa na pomówienie. Zreszta nawet najbardziej stronniczy sedzia nie pozwoli sobie na zignorowanie [U]naprawde pięknego psa[/U] bo to jest numer na raz. Dane, zdjecia i wyniki sa ogólnie dostepne i żaden sedzia nie chce robic z siebie posmiewiska w swoim srodowisku. [quote name='bajadera'] Zawsze twierdzę, że najwiecej wątów mają, najwiecej plot opowiadają, osoby, które zaczynają wystawiac psy i są zdziwione strasznie, że ich pupilek nie jest od razu uznany za najpiękniejszego.[/quote] Amen. Moge tylko dodac że żądza sukcesów niektórych wystawców, podlana chorą ambicją i brakiem krytycyzmu w stosunku do pupilka czasami wymaga od sedziów duzego wysiłku w celu zachowania zimnej krwi. Obrażanie sie na sędziów, wykłócanie sie o werdykt, chamstwo i awantury na ringu to niestety nierzadkie widoki. Niektórzy nie moga zrozumiec że na sukcesy [U]pracuje[/U] sie ciężko przez kilkadziesiąt lat. I że nawet hodowla z 40-letnim stażem nie wypuszcza samych multichampionów. [quote name='Hanuka']Wolalabym zeby oceniano psy a nie ich przydomki... Taka dziwna jestem. Mimo, ze na ostatnim klubie jednej z moich ras moj pies, z moim przydomkiem dostal "pierwsza wolna" lokate, czyli 2 dosk.[/quote] Jestem laikiem i nikomu nieznaną amatorką i udało mi sie bez trudu zebrać troche wystawowych trofeów m.in BIS. Mimo ze przydomek moich psów nic nikomu nie mówi. :evil_lol: Zdarzyła sie tez ocena bdb mimo ze konkurencji na ringu nie było. I co? I nic. Mam ujadac na sędziego? Absurd.
  14. [quote name='BeataG'] Wśród karm dla psów zdrowych większość ma na pierwszym miejscu w składzie mięso, ale na drugim i trzecim, a nawet czwartym zboża rozbite na różne gatunki. Czyli de facto najwięcej jest w karmie nie mięsa, tylko zbóż.[/quote] Czy jakikolwiek psowaty zeżarłby dobrowolnie surowe zboże? Przez kilkanaście tysiecy lat psy jadały mieso i miesne resztki niezjedzone przez ludzi + błonnik roslinny (przede wszystkim zawartośc wnetrznosci roslinożerców) Zbozami sa pasione ledwie od 100 lat czyli od rozpoczecia produkcji karm komercyjnych. Bo tanio a nie bo zgodnie z potrzebami gatunku. Współczesna technologia pozwala na rozbicie i przetworzenie niejadalnych substancji do postaci cząsteczek przyswajalnych i jest wiele psów które nieźle funkcjonuja na takim wikcie. Przyswajają tez zboża w postaci gotowanych produktów ale nawet ryz wykorzystują ledwie w 70% za to mieso w ponad 90% (kurczak w 97%). [QUOTE] Poza tym akurat i Ty, i ja mamy owczarki. Te psy nigdy nie zajadały się mięsem, ich głównym pożywieniem były resztki, najwięcej w tym jedzeniu było chleba/kaszy/makaronu - czyli... zbóż, ochłapy mięsa (nie najlepszej jakości) stanowiły niewielki margines. I do tego mają przyzwyczajony układ pokarmowy.[/QUOTE] Ja tez mam owczarki. Takie które towarzyszyły koczownikom i pasterzom od co najmniej 6 000 lat. Żywione były miesem i resztkami upolowanych/złapanych w sidła ptaków, zajecy, królików itd, mlekiem i serem owiec, krów i bawołów. Czyli białkiem zwierzęcym. Koczownicy nie uprawiali ziemi tylko hodowali zwierzeta wedrujac z miejsca na miejsce. Pasterze "stacjonarni" którzy wyruszali na kilkumiesieczny wypas nie zabierali z soba kaszy i makaronu zeby gotowac sobie i psom zupki. Zabierali zapas chleba który oszczednie wydzielali sobie i psom a podstawa ich diety było mleko, ser, mieso upolowanych...itd. Pies pasterski musiał ciezko pracowac umysłowo i fizycznie przemierzajac po 60 km dziennie. Nie dałby rady bez wysokoenergetycznego pozywienia. [QUOTE]A ja zaprotestowałam jedynie przeciwko autorytatywnemu stwierdzeniu laika "pies nie może się przebiałczyć". To tak, jakby ta osoba powiedziała "pies nie może zachorować". W tym stwierdzeniu jeszcze mi tylko tupnięcia nóżką brakuje. ;-)[/QUOTE] Wg kilku znanych mi lekarzy nie moze. Twierdza oni że "przebiałczenie" to mit wspierany przez producentów zbozowych karm, którzy finansuja 99% szkolen dla wetów n/t żywienia Moze mu szkodzić jakiś rodzaj białka ew. "dodatki" uzywane do jego produkcji (hormony,antybiotyki, konserwanty,itd). Moze tez szkodzic monotonne żywienie jednym rodzajem miesa/karmy (organizm bombardowany systematycznie "dodatkami" może w koncu zareagowac alergicznie)
  15. Pies nie ma świadomości zła i dobra i nie "wie że źle zrobił" a łeb spuszcza bo czeka na manto które dostaje z niezrozumiałych dla niego powodów. Żeby wymagać trzeba najpierw nauczyć a szczeniak na razie nie ma pojecia o co Wam chodzi Wynos go [U]natychmiast[/U] po posiłkach, zabawie, przebudzeniu a nie czekaj az sie rozkraczy. Nie dopuszczaj do załatwiania sie w domu to szybciej zrozumie. Rodzinie powiedz żeby spróbowali prać kilkumiesieczne dziecko za to ze leje w pieluche zamiast do nocnika. Szczenie ma dokładnie tyle samo rozumu.
  16. [quote name='zofia&sasza'] Jakbym kupowała obrożę, to na pewno firmową! One reagują na drgania krtani, a nie na dźwięk - takie spryciule.[/quote] Sprawdź dokładnie zasady działania żeby sie nie okazało że uruchamia sie na drganie krtani gdy pies zakaszle albo kichnie..... No i faktycznie ta z cytryną jest do niczego. Przeciez zapach bedzie sie unosił i draznił psi nos jeszcze długo po fakcie.
  17. [quote name='aneta...i..bouvier']jezdzac obok kierowcy nie stanie sie nikt kierowca..........[/QUOTE] Wygląda na to że jest taka mozliwość ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10431252&postcount=44[/url] [QUOTE] nie no tak kazdy groomer o niczym innym nie mysli tylko jak udusic swojego klienta :razz::evil_lol:[/quote] Kazdy to nie..... ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102052&page=4[/url]
  18. [quote name='faza14']Witam, moja suńka (wzięta wczoraj ze schroniska) ma łupież. Kilka osób powiedziało mi, że przyczyną może być karma (uczulenie na białko?). Jaka karma jest najlepsza w tym przypaku. Przedział cenowy : 10-18 zł za kg...[/quote] Nie ma czegos takiego jak uczulenie na białko. Może być uczulenie na jakiś konkretny rodzaj białka. Jezeli chcesz jej dawać sucha karme to jak Talia napisała, szukaj takiej bez zbóż z dużą ilościa miesa [quote name='faza14'] A po drugie chyba będę zmuszona ją wykąpać, bo mama marudzi ;/ a co byście powiedzieli jak bym ją tylko popsikała wodą i wyczesała czy coś, czym mogę zastąpić jej kąpiel?[/quote] Nie kąp dzieciaczka bo oprócz kolejnego stresu dołozysz jej takze spadek odporności. (Tym bardziej że jeszcze nie ma kompletu szczepień!). Szampon zniszczy warstwe łojową która stanowi naturalną ochrone skóry. Najprostszy, najtańszy i [U]najzdrowszy[/U] sposób na suchą kąpiel to zwykła mąka kartoflana. Posypujesz psine i szczotkujesz dopóki nie usuniesz wszystkiego.
  19. [quote name='*hania']Witam :) właśnie dowiedziałam się, że łaściciele którzy zgodzą sie na użyczanie swoich psów na wrsztaty bedą mogli miec na oku swoich pupili podczas strzyżenia. To tak w ramach ostatnich posów o rzekomym biciu psów przez WSZYSTKICH groomerów :roll: [/quote] I jak to tak? Będa sie mogli przygladac i uczyć za darmo? :evil_lol: Czy raczej pilnowac żeby nikt im psa nie udusił? ;) Bo napisano wyraźnie: [SIZE=2][B]"Nie zapomnij zabrać obroży zaciskowej......" [/B][/SIZE]
  20. [quote name='dona20'] Gdzies na forum czytałam, że na SGGW można to badanie wykonać za 500zl(nie wiem czy tak faktycznie jest).Czemu jest aż taka duża różnica w cenie?[/quote]Jezeli to prawda to róznica może wynikacz tego kto zapłacił za sprzęt. Czeska klinika została wyposazona ze srodków prywatnych które musza sie zwrócić a lecznica musi zarabiać a na SGGW - wiadomo. Gdybyś zadzwoniła do SGGW to napisz koniecznie co odpowiedzieli. Wiem że takie badanie mozna zrobić w ludzkich szpitalach i sa weci którzy maja takie mozliwości. Tanie to nie jest i oprócz lekarza obsługującego sprzet musi byc tez weterynarz który bedzie umiał przygotowac psa. Z opinii osób które były w czeskich klinikach wiem, że ceny są porównywalne do naszych wiec wyglada że koszt tomografu wynika z normalnej kalkulacji a nie z wyjatkowego zdzierstwa naszych sąsiadów ;)
  21. Nie kupowałabym niepewnego sprzetu niepewnego pochodzenia. Zdecydowana wiekszośc tych tanich wynalazków to chinskie badziewia nie dające żadnej gwarancji bezpieczenstwa. Przeciez pies ma zostawac w tym sam. Czyli jezeli urzadzenie zareaguje na inne hałasy, to pies moze potem w ogóle bac sie zostawania w samotności. Jezeli w ogóle, to [B]tylko [/B]firmowy sprzet renomowanego producenta. [quote name='Pastylka'][URL]http://www.allegro.pl/item404558264_elektroniczny_dzwiekowy_psi_trener_pies_psy.html[/URL] no a to?[/quote] Ciekawe jak to cudo odróznia szczekanie konkretnego psa od szczekania psa sąsiada albo od innych dźwieków o podobnej częstotliwości. :cool1:
  22. [quote name='dona20']Dodzwoniłam sie do kliniki i znowu mam problem bo nie wiem czy go dobrze zrozumiałam odnosnie ceny badania.Na początku zrozumialam ze powiedzial 12 000 koron ale jak sobie to później przeliczyłam to mi wyszlo ze jest to koszt rzędu 1 600zł.Nie wiem czy jest mozliwe zeby to badanie bylo takie drogie, [/quote] Jak najbardziej mozliwe biorąc pod uwage koszt sprzetu. W Polsce mozna to zrobić ale trzeba jeszcze umieć odczytac wynik....
  23. [quote name='zbyś'] Koszty przejazdów i noclegów są o rząd wielkości wyższe niż talon na ocenienie ukochanego pupila. Jeżeli różnice widzisz tylko w koszcie uczestnictwa, to albo kto inny płaci za te [I]drobiazgi[/I], albo przemieszczasz psy w sposób, za który powinni Cie wywalić ze Związku.[/quote] Akurat z mojego miasta szybciej moge dojechac na Węgry niz do Warszawy A koszty noclegów na południu sa zdecydowanie niższe niż w naszym pieknym kraju i w dodatku nikt nie robi łaski że przyjmie psa.
  24. [quote name='karenina'] ad2. Ja jestem takim "nałogowym wystawiaczem" - i zapewniam Cie, ze jesli wystawy w PL zdrozeja jeszcze troche, to zrównaja sie cenowo z wystawami zagranicznymi, i tak jak w tej chwili wystawiam 50-50 Polska-zagranica, tak jesli ceny sie zrównaja to w PL moje psy wyjdą na ringi 2 razy w roku a przez reszte weekendow beda biegac po ringach zagranicznych. Mnie to wsio rawno - ale pewno nie tylko ja bym tak wybrała. I co wtedy beda oceniac sedziowie- chyba tylko te pieski 3 wystaw - hodowlanka i starczy. Fajna perspektywa.:cool3:[/quote] Jako nałogowiec juz teraz wystawiam prawie wyłącznie za granicą. Za cenę wystawienia jednego psa na polskiej międzynarodówce moge wystawić dwa psy za granicą na wystawie klubowej i to nie będąc członkiem klubu. (Węgry,Czechy, Słowacja). Płacąc tam niewielka składke klubową mozna wystawiać jeszcze taniej
  25. Nie uzywałam ale pozwole sobie na rade. Najpierw sprawdź czy zapach cytryny rzeczywiście jest odstreczający dla suńki. Przewaznie tak bywa ale widziałam juz psy które wcinały cytrusy ;)
×
×
  • Create New...