Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Doktor Małgosia z "Naszych zwierzaków" zaproponowała mi, że wstawi i zdjęcia i ogłoszenia Zuzi, Murzyna oraz Gucia na stronę gabinetu. Oby ktoś się zainteresował psiakami. Oby choć Zuzia czy Murzyn znaleźli dom,, Gucio miałby wtedy szansę na adopcję przez panią Bożenę, Na razie w sprawie żadnego z psiaków nie dzwonił nikt :(
  2. Jejku...jak to dobrze że jest u Ciebie...az strach pomyślec, co by z nią było :(
  3. Paskudztwo jest duże, wielkości brzoskwini tylko takiej bardzo nieregularnej, no i czasem krwawi. Zabieg odbędzie się w narkozie. Ale doktor mówił mi, bym się nie martwiła. Teraz są tak nowoczesne i delikatne narkozy, że nie muszę się obawiać, iż piesek się nie wybudzi. Zdaniem doktora bardzo ważne jest to, że choroba nie zdążyła zaatakować serca Homerka, Powiedział mi też, że kondycja Homera jest na tyle zadowalająca, że nie widzi przeciwwskazań do zabiegu. Sądzę też, choć nie rozmawiałam jeszcze w tej sprawie, ale wiem, jaki doktor jest dokładny, że pod narkozą sprawdzone zostaną zęby Homera. Zabieg będzie w środę rano - o godzinie 9. Jeśli któraś z cioć krakowskich miałaby ochotę nas podwieźć, to będę wdzięczna. Po zabiegu zostanę tak długo przy wybudzającym się Homerze, aż doktor uzna, że jest całkowicie wybudzony. Zapytałam, czy mogę nawet parę godzin spędzić przy Homerku i doktor się zgodził. :) Bardzo się z tego cieszę. Homer uniknie stresu związanego z rozstaniem na chwilę ze mną. Nie zauważy nawet, że przez pewien czas nie było mnie przy nim.
  4. Wczoraj byłam z Homerkiem w arwecie, (bardzo dziekuję Topi :kiss_2: za podwiezienie nas) Doktor Rałał zdecydował, by czas rozpocząć zwalczanie problemu w płucach i zaaplikował Homerkowi pierwszy zastrzyk odpowiednio rozcieńczonej iwermektyny. Skuteczna strategia zwalczania jego choroby opracowywana jest w sposób niezwykle ostrożny i przemyślany. Lekarze są w kontakcie z najlepszymi specjalistami z uczelni wrocławskich, Jeden z nich, któremu jestem bardzo wdzięczna za natychmiastowe oddzwonienie do mnie, dostarczył materiałów w języku słowackim opisujących skuteczna procedurę poradzenie sobie z dirofilariozą imm, u psów słowackich, Okazuje się, że oprócz imidaklopridu i moksydektyny (stanowiacych substancję czynna w leku Advocate dla psów) bardzo skuteczne są też jednoczenie podawane antybiotyki uderzające w bakterie, jakie rozwijają się wraz z dirofilarią w płucach i są odpowiedzialne za "pomaganie" chorobie. Juz mam receptę na te antybiotyki. Patrząc na to, co się dzieje w ostatnich dniach, bardzo pracowitych ale i także niezwykle rozstrzygających dla prowadzenia skutecznej walki z chorobą Homerka, mój mąż zażartował, że Homer :loveu: ma teraz nie gorszą opiekę niż prezydent Stanów Zjednoczonych. :laugh2_2: no a co ja mogłam odpowiedzieć?, że za chwilę będziemy się nim jeszcze bardziej chwalić, bo przecież zacznie wyglądać jak milion dolarów :) :megagrin:. W najbliższą środę wypięknieje pod ogonkiem. Doktor zdecydował bowiem o chirurgicznym usunięciu dużego paskudztwa spod ogona, które zwisając i sącząc się od czasu do czasu przeszkadza pieskowi no i mogłoby być źródłem zakażenia.
  5. Grażynko wychodzi na to, że nasi mężowie mają rację, że są trochę zazdrośni o nasze psy ;)
  6. kk wielkie dzięki za ogłoszenie dla Karolka, To taki cudny pies :) Może akurat ktos się zachwyci i pokocha :)
  7. Zrobię jutro sesję moim zwierzakom. Bardzo to lubię robić, bo one są takie kochane i słodkie, Wyślę zdjęcia Eluś, Pomidorci w płaszczyku też. :)
  8. Martwię się o moją bardzo o Pomidorcię. Dziś byłam z nią w arwecie. Musiała dostać nowe antybiotyki, bo nadal kaszle i ma szmery w płucach. Na dodatek doktor stwierdził, że małe guzki, które w coraz większej liczbie pojawiają się na jej listwie mlecznej to gruczolaki, a nie tłuszczaki.Trzeba je obserwować, Interwencja chirurgiczna byłaby jednak ostatecznością - powiedział, Takie ryzyko trzeba byłoby podjąć tylko wówczas, gdyby guzki bardzo rosły i powodowały pękanie skóry. Pomidorcia pojechała w nowym zimowym płaszczyku podbitym futerkiem, Jest taka delikatna, maleńka, że ledwo ją było widać pod tym płaszczykiem, Moja kochana kruszynka :loveu: jest taka śliczna :)
  9. Tamarko jejku co w tych wynikach jest? Czemu wychudzona? Nie chce jeść czy też nie mogła dopchać się w schronisku do miski?
  10. hi hi hi tak! :) :megagrin: Lepiej i zdrowiej w dodatku z witaminkami ,odżyweczkami, zawsze cieplutkie, dobrane do wieku, stanu zdrowia, potrzeb i upodobań, A my... hmmm, no cóż może kiedyś :)
  11. :) Bardo czekam na to ośmielenie Homisia, :loveu: Na razie uczy się rytmu domowego życia tak jak Pomidorcia trzy lata temu. Elik oby następowały w nim takie zmiany jak w Twojej Belluni. Ale czasu pewnie sporo minie, nim zacznie chodzić po domu, a nie skradać się, zastanawiając się, czy któryś pies go nie ugryzie. Gdyby widział, może łatwiej odczytywałby z ich strony sygnały przyjaźni i spokoju, choć z drugiej strony słyszy, że nie warczą w ogóle, nie szczekają na niego ani na siebie, są cichutkie. Może to pomoże Homisiowi w zrozumieniu, że nic mu nie grozi. Uważam jednak, że i tak mimo pewnych problemów udomowienie Homera przebiega bardzo harmonijnie jak na istotkę tak bardzo źle doświadczoną. :jumpie:
  12. Jejku... fatalnie... :( Tamb, jak tylko psy moje sie lepiej poczują, wezme się za powysylanie do moich wetów zdjęć i ogłoszeń. A ta sunia ze szpitala na co choruje?
  13. do sąsiedniej miejcowosci - ulica Pod Skocznią, ale kto to tak naprawde wie? Byłyśmy na miejscu, nieogrodzona posesja, czujni sąsiedzi, którzy nigdy nie widzieli tego psa, Zajrzałam przez okno na parterze, a tam totalny remontowy? bałagan, rury, lampy halogenowe, jakies wiadra, nic nie skończone, przejść się nie dałoby pomiędzy rupieciami, Ciekawe w jakim celu tam podobno wzięto psa? miał pilnować tego bajzlu czy co? ,
  14. Elik trucicieli wciąż nie ujęto :( Gosiapk dlatego, kto wie, czy nie zapadnie decyzja o lekach na tarczycę. Na razie jeszcze trochę czekamy, by mieć pewność, czy skóra gorzej reaguje na puszki hypoallergiczne czy suchą karmę, Robimy takie porównanie. dla mnie to bardzo ważne kwestia, bo nie chciałabym ,aby Maja czuła się odrzucona, gdy inne psiaki dostają gotowane jedzonko albo mięsne puszki a ona tylko suche.
  15. Eluś, Homerek jest prawie zupełnie niewidomy. Na jedno oczko nie widzi w ogóle nic, ale na drugie widzi troszkę, Słuch ma całkiem dobry. W ogóle myślę, że te inne sprawne zmysły ma bardzo wyostrzone i uruchamia je w taki sposób, że jeden wspiera drugi. Dzięki temu umie bardzo sprawnie odczytywać sygnały płynące z rzeczywistości i z każdym dniem uczy się odnajdywania w niej. I tak np. skrzypnięcie oraz ruch powietrza podczas otwierania drzwi na klatkę schodową i pojawienie się innego zapachu niż w domu kierują go bezbłędnie w stronę wyjścia. Gdy wchodzę rano do kuchni, muszę iść na palcach, bo się zaraz budzi. Bardzo bym chciała, aby niedługo poczuł się na tyle pewnie, że zrozumie, iż nie musi być taki czujny. Terapia nakolenkowo-przytulankowa :loveu: i nagradzanie za każdy objaw większej śmiałości pewnie z czasem przyniosą efekt. .
  16. Dziękuję :) a Zahirowi to się bardzo należą głaski, bo bardzo grzecznie przyjął brata. Mam nadzieję, że w końcu znajdę chwilę by zrobić zdjęcia grubasowi
  17. O tak, niech ma wszystko, czego chce. Mąż pytał mnie wczoraj, czy w końcu coś ugotowałam,,. a ja na to: "tak zupkę". "A dla nas czy dla psa" - spytał zazdrosny mąż, a ja wtedy: "no zupka dla nas, przecież psu by zaszkodziła, Homerek dostał mięsko". :megagrin:
  18. Pomidorcia swoje imię zawdzięcza temu, że jej pierwsze zdjęcia po zabraniu z pseudoschroniska w Olkuszu ukazywały ją w pudełku po pomidorach. A poza tym ona taka malutka, okrąglutka, raczej się toczy na nóziach niż idzie:) Jutro jadę i z nią i z Homerkiem do arwetu. Zobaczymy, co wykażą dalsze badania, Pomidorcia niestety nadal kaszle i "ustawia" sobie tę zapadająca się krtań, Jutro zapytam i o ten pazurek. :) Homiś na szczęście nie wygląda na obolałego. Na spacerkach interesuje się otaczającym światem, Widać, że brakowało mu bardzo tej przyjemności, jaką jest dreptanie w różne nowe miejsca, poznawanie nieznanych zapachów w trawie i pod drzewami oraz słuchanie dźwięków innych, iż głośne szczekanie wielu psów. Staram się z nim wychodzić o podobnych porach, a męża poprosiłam, by na razie wyprowadzał Homerka w jedno i to samo miejsce, a to dlatego, by Homerek mniej się bał, że nie wróci do domu, do mnie. Piesek mi ufa bardziej, No i w ogóle woli kobiety. :) No ale nic w tym dziwnego, skoro jak pisze Felka z Bagien tyle wolontariuszek się w nim kochało i nadal kocha :loveu: . BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM DZIEWCZYNOM, KTÓRE ODWIEDZAŁY GO W SCHRONISKU, DBAŁY, BY MIAŁ RUCH I CHOĆ NA CHWILĘ CZUŁOŚĆ. :kiss_2: :kiss_2: ps. a na odwiedziny czekamy :)
  19. Homeruś zaczyna coraz bardziej pieszczoty lubić. Myślę też, że jest bardzo zadowolony, iż ma mamusię i tatusia :) Jeszcze jednak z niepokojem patrzy, jak go bierzemy na spacer. Ma taka minkę pytającą: Czy na pewno tu wrócę? Felka już go tak rozpieściłam, że grymasi, :) Najchętniej je kus-kus z mięskiem i mieloną gotowaną marchewką. A lekarstwa dostaje w kiełbasce z indyka. :)
  20. Wynik wczorajszego badania krwi wykazał, że Homiś nie ma już mikrofilarii we krwi. Oczywiście ze względu na obecność w jego organizmie form dorosłych będą się one pojawiać, tak długo jak długo będę żyć formy dorosłe. Dlatego po powtórzeniu (zgodnie z zaleceniami wybitego parazytologa z Wrocławia) jeszcze dwóch dawek advocata, trzeba będzie zrobić ponowne testy i regularnie badać krew Homerka. Druga dobra wiadomość jest taka, że choroba nie zdążyła umiejscowić się w sercu. Echo serca wykazało pewne zmiany, ale związane z wiekiem Homera. Dirofilaria widoczna jet w plucach, w zmianach o charakterze naczyniowym, które tam występują, nie z dirofilarią. Płuca natomiast niestety nie są czyste, no nie mogłyby takie być, skoro formy świadczące o inwazji występowały we krwi.
  21. Eluś, tylko pamiętaj, że ta metoda nie skutkuje gdy pies jakiś ostry przedmiot czy silnie drażniącą substancję połknie. Ale już w przypadku połknięcia trutki na szczury może uratować psu życie,
  22. Wielkie dzięki w imieniu suń. Całe szczęście, że przychodzisz z pomocą, Tamarko, czy sunie są ustawione w kolejce do ogłoszenia w dzienniku polskim?
  23. wellington podpisałam z państwem umowę adopcyjną taka wielopunktową, którą sama opracowałam. Znajduje się tam punkt o obowiązkowej sterylce, której potwierdzenie w postaci faktury, musi wysłać do mnie właściciel. :) Termin sterylki już został wyznaczony, niedawno sunieczka była szczepiona. Nie martw się, mam obsesję na punkcie pilnowania sterylek i kastracji, a właściciele Kromki już w ankiecie przedadopcyjnej, jaką im wysłałam, byli jak najbardziej za sterylką, .
  24. To na razie zdjęcia ze schroniska, nie oddają jego uroku, A jest naprawdę śliczny, Z postury przypomina moją Zosieńkę z Sopotu, jeśli ktoś ją jeszcze pamięta może jako Nukę Lizaka, tyle, że to Zosia w miniaturce. :) Oczka, uszka i pazurki ma podobne do Fenomenkowych. Łapki i brzuszek są jak u Daisuni i to mięciutkie futerko jak u niej. W każdym razie przypomina bardzo różne moje psy, których nigdy nie zapomnę. aha: lubi kus-kus z mięskiem znacznie bardziej niż ryż z mięskiem. Puszki mięsne natomiast to danie, które ocenia na tróję :) owszem zje ale bez entuzjamu,
  25. Dostałam na mail zdjęcia Kromki, którą wraz z Topi odbierałyśmy w Krakowie i zawoziłyśmy do nowego domu Wysłałam z prośbą o wstawienie do wellington :) Sunia jest bardzo szczęsliwa,
×
×
  • Create New...