Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Dziękuję elik i kk za wklejenie :) Jak widać Łatuś pożyczał raz kurteczkę Homisia a jak się bardzo trząsł to i moją. Bardzo jestem ciekawa, co u niego. Dowiem sie wieczorem, gdy mąż pojedzie podać mu synergal :)
  2. jejku,skoro jest taki dziki, to tez nie da sobie kurteczki żadnej założyć, a przecież jest coraz zimniej... a nie mogłaby pati spróbowac dawać mu jeść jakoś w progu i coraz bardziej miskę do środka dawać,,? A do budy wchodzi? i ciepła ta buda? Karolku piękny,,, obyś przełamał strach..
  3. Dopiero teraz obejrzałam Grażynko49,ten film, nie da się oglądać nie płacząc,, :-( straszne jest to, że tyle psów ze schronisk nigdy nie zdąży do domu. :( Homiś jeszcze niedawno wyglądał jak psy z tego filmu, a teraz po prostu rozkwita i daje mi tyle radości tym, że jest zadowolony, coraz bardziej ufny, no i coraz bardziej zdrowy oczywiście :) Zamiast durnot telewizji, powinno się CODZIENNIE takie filmy puszczać... może w niektórych obudziłoby się sumienie, może,, choćby w tych młodszych odbiorcach kształtujących dopiero swój system wartości i sposób odczuwania.
  4. ale ja lubię czytać te wasze posty dziewczyny. :) hi hi hi, elik ze mnie jest komputerowe beztalencie,a że faktycznie siąść na chwile mogę dopiero w nocy, no to różne chochliki nie próżnują :) Na wszelki wypadek będę zdjęcia wysyłać i Do Ciebie i do wellington :) a co do tego, jak ja wytrzymuję i mąż, to powiem tak: ja się kocha, to się wszystko wytrzyma :) hi hi hi...
  5. Wszystkie zdjęcia wstawiane przed wellington są robione w niedzielę. Dzisiejsze zdjęcia z kliniki po wybudzeniu obu piesków, Łatka też :) wyślę dziś do wellington, ale jakos w nocy :) hi hi hi wiedziałam, że ciocie będą chciały Łatunia zobaczyć :)
  6. Homerek :loveu: ślicznie zjadł późny obiadek i swoje swoje leki w paszteciku. Zniosłam go niedawno na króciutki spacerek, a później przemyłam ranę pooperacyjną rywanolem. Aby sobie nie lizał kuferka, zakładam mu pampers. :) Bardzo grzecznie pozwala na wszelkie zabiegi. Wydaje się bardzo zadowolony z tego, że znów jest w domu. Leży w pontoniku wyłożonym podkładami. Doktor dzwonił przed chwilą, upewniając się, że wszystko dobrze u jego pacjenta. :) Bardzo mu podziękowałam za wszystko. :klacz: A Łatek 17 leni głuchutki dziadzio wcale nie lula, tylko krąży po swoim domu. Jest zabezpieczony przeciwbolowo, ale wiadomo, że ta pierwsza doba będzie najtrudniejsza, Stan uzębienia i jamy ustanej był straszny, piesek bardzo się nacierpiał ostatnio, ale teraz będzie już tylko lepiej. Musi być! :) Od jutra kontynuujemy podawanie zastrzyków. Dostałam je do domu. Mąż będzie jeździł do Latka.
  7. wellington to moje określenie, co do tej zimy, która musi się skończyć, bym miała dobre połączenie autobusowe z Wieliczką. :) Chodziło mi o to, że gdy będzie cieplej, to już ten dojazd nie będzie taki ryzykowny dla piesków. Wszystkie moje psy są mocno starsze i schorowane, nie chciałabym ryzykować, że zmarzną stojąc na przystankach. :) a co do odległości do kliniki, mi ona nie straszna. Mogę jechać bardzo daleko, byle mieć pewność, że moje psy będą najlepszych rękach. :)
  8. HURRA!!! Mój Skarb :iloveyou: zniósł dzielnie narkozę wzięwną, wręcz rewelacyjnie ją zniósł. Doktor Rafał - prawdziwy mistrz tak szybciutko odciął guz, że już po chwili mogłam tulić Homerka. Paskudny guz zostanie obfotografowany, ale też na wszelki wypadek wysłany na analizy. Homerek budził się wtulony we mnie, Specjalnie wzięłam koc z naszego łóżka, by od razu, jak się tylko obudzi, poczuł dom. Poznał mnie od razu i ufnie się tulił, Gdy panie doktorki z artwetu czuwały nad wychodzeniem Homisia z narkozy,co chwilę zaglądając do nas, operowany był Łatek, Nic dziwnego, że w piątek tak bardzo źle się czuł, skoro w buzi cztery zęby nadawały się tylko do usunięcia, pod jednym była ropa, na wszystkich straszny kamień, a na dziąsłach znajdowały się ogromne nadziąślaki. Operacja Łatka trwała dłużej niż Homisia Dłużej też wychodził z narkozy. Ale z samochodu do swojego domu biegł ! a na powitanie zrobił swojej pańci wielką kupkę na dywanie. Zrobiłam zdjęcia psiakom - Homisia pod domowym kocykiem, jak już lula po pierwszym spacerku przed kliniką i Łatka jeszcze trochę zdezorientowanego, w mojej kurtce na ramionach :) bo trząsł się podłączony do kroplówki - jak to bywa po narkozie.) Nie mam siły nic więcej napisać. Może tylko to, że jestem bardzo zadowolona, ze trafiłam do tej kliniki. Wielkie podziękowania dla całego personelu. Wielkie podziękowania dla AMIGA i Ola K.(spoza dogo) za podwiezienie, oraz za chęć pomocy mi dzisiaj przez karusiap i patię, :) oraz dla tych, którzy do mnie dzwonili, pisali smy, wiedząc, jak bardzo się denerwuję i jak bardzo pokochałam Homera. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki za mojego kochanego Homsia i za dziadeczka Łatka, którego nareszcie nie będą bolały ząbki,
  9. Będzie niedługo w trochę za dużym paltociku a poza tym w sweterkach bardzo stylowych :)
  10. Bardzo dziękuję kochanym ciociom, że przyszły do Agatki i są tak pomocne. :) Tamb jutro do Ciebie zadzwonię, by Cię powypytywac o cechy Agatki, które trzeba podać w ogłoszeniach.
  11. :) wybieram nie według kryterium odległości,a poza tym jak się tylko zima skończy, będę miała świetne połączenie Kraków-Wieliczka spod Galerii Krakowskiej, gdzie mam niedaleko. No i Homerek i Łatek jadą ze mną jutro, Oba zabiegi jutro będą, :) AMIGA nas podwozi. Kciuki potrzebne za dwa dziadeczki :) wellington a ja Ci czasem zdjęć jakiś nie wysyłałam Homerka? Takich w pozycji odpoczynkowej na łóziu ze mną? bo coś ich nie widzę? :)
  12. Dziewczyny dziękuję za kciuki. :) ps.ania75Łatek ma dom, został znaleziony na ulicy jako wyrzucony szczeniak 17 lat temu, Teraz z różnych względów był kompletnie niezaopiekowany medycznie. Akurat zobaczyłam, że jest koszmarnie spuchnięty i pomyślałam, że skoro jadę z moim Homerkiem, to przy okazji wezmę Łatka, bo inaczej źle z nim będzie, Dziś mąż po powrocie z domu Łatka, gdzie zrobił mu kolejny zastrzyk, mówił, że psiak czuje się lepiej. A Homerek dziś zrobił dalsze postępy. Już prawie nie boi się pozostałych piesków. w porze szykowania jedzonka wstaje z posłanka i tupta do kuchni z główką zadartą do góry. Sprawdza noskiem, co też zaraz dostanie, Je chętnie, zwłaszcza z ręki :) ale nie jest łakomczuszkiem, zawsze coś zastawia w miseczce.
  13. No i śliczne te moje kochane Kwiatuszki. :) Ten czarny wielki w tle też:)
  14. Już wysyłam, Jesli byłabyś tak miła i dała radę wkleić załączniki na wątku, to byłaby to wielka pomoc :)
  15. nie, No nic, ruszamy z dalszymi ogłoszeniami dla Zuzi i Murzyna, których adopcja byłaby szasną na adopcję Gucia przez hotelik :) A jak ktoś będzie jechał w kierunku Niepołomic, to się chętnie zabiorę :) Ps, wellington Murzyn w hoteliku to inny Murzyn niż ten, który zaginął. Ten Murzyn jest na stronie hoteliku w dziale psy do adopcji. Tez ma sobą schonisko, dwukrotną śmierć kolejnych właścicieli i tez jest grubaskiem :)
  16. Łatka zobaczyłam bardzo spuchniętego w piątek. Jest to staruszek 17 letni, który wymaga pilnie sanacji jamy ustnej, Ma silne zapalenie, do tego jakieś nadziąślaki podobno. W sobotę miał badanie krwi, które wyszło nie najgorzej. Wysłałam je do arwetu. Na razie mój mąż jeździ codziennie do domu, gdzie mieszka pies i robi mu podskórnie zastrzyki z antybiotykiem zlecone prze arwet w Wieliczce. Oby udało się pomóc biedactwu.
  17. tamb ma jeszcze zapas suchego, puszki wychodzą bardzo drogo, więc na razie Agatka jest na jedzonku gotowanym przez tamb. Dostałam już mail, tylko jeszcze mi się nie otwierają załączniki, tamb w innym programie mi wyśle, w każdym razie na jedzenie (ok. 23 dni) dla Agatki poszło - 41+ 13,42 = 54,42zł. Na dzienne jedzenie dla Agatki wychodzi około 2, 50. w takim razie, Jak tylko mi się załączniki ze zdjęciami faktur otworzą, wyślę do wklejenia, :) jeszcze raz dziękuję za pomoc w imieniu Agatki.
  18. Homisia (i nie mojego Łatka na doczepkę :) zawozi jutro AMIGA, za co bardzo dziękuję, Z powrotem na razie nie mamy transportu. Karusiap mogłaby nas odebrac dopiero po 20. Jeśli ktoś mógłby wcześniej, to będę wdzięczna. Całuski przekazane w oczka i w nosek też :) Mocne kciuki, by paskudny guz łatwo się dał odseparować
  19. Asiu dziękuję za wielki trud robienia ogłoszeń, ogłaszajmy bez przerwy. Trzeba, aby pieski z tymczasu tamb jak najszybciej znalazły domy,
  20. Myślę, że już mi zaufał. :) a mężowi którego raz chciał ugryźć :) zaczyna ufać i np. pozwala mu się znosić na rękach na spacery Staram się jak mogę, by czuł się spokojny, bezpieczny, kochany. Pewno niejeden behawiorysta :) odradziłby mi umieszczenie łóżeczka Homera tuż przy drzwiach wejściowych. Ale Homer właśnie tu chce leżeć w ciągu dnia, gdy ja zajmuję się dzidzią, psiakami, domem itd. Może dlatego, że jest niewidomy, a stąd ma prostą drogę do miski z wodą (coraz rzadziej źle skręca). A może dlatego to miejsce wybrał, że lubi mieć baczenie na to, co się dzieje w domu, a stąd można najlepiej wszystko zauważyć, usłyszeć. Widzę, że bardzo mu odpowiada pewien dość stały rytm naszego życia, Już wie, kiedy są spacerki, kiedy będę szykować jedzonko, Gdy tylko mam chwilę, a raczej gdy jestem tak zmęczona, że muszę choć na chwilę przysiąść gdzieś czy runąć na łóżko :), to go biorę na kolana lub odpoczywamy razem leżąc. A obok niego często i pozostałe psiaki, z wyjątkiem Zahira, który już się nie wdrapie ani nie wskoczy nigdzie, no a podnieść go nie dam rady :(
  21. http://www.dogomania.com/forum/topic/7945-krak%C3%B3w-zahir-nowe-%C5%BCycie-u-agig-nowe-zdj%C4%99cia-s-33/ hihihi... Zahir jest tu, Zobacz na ostatnią stronę
  22. Świetnie tamb, wysyłaj mi właśnie tak potwierdzenia na mail, nie będę musiała za każdym razem wątku przeszukiwać. Rozlczenia dam na pierwszą :)
  23. tamb pomierz proszę sunieczkę od dolnej części szyji (od karku) do nasady ogona, pomogę wybrać kubrak w sensie rozmiaru Ostatnio kupowałam wszystkim moim psom :) i nie obyło się bez pewnych błędów. No ale że mam cała gromadę, to nic się nie zmarnuje :) A smycz masz dla niej? A posłanko? Agatka na pewno nas zaskoczy. Pod Twoją opieką staruszkom lat ubywa :) wiem to bardzo dobrze..To, co zrobiłas dla babci Senti, dla Yody z krakowskiego schroniska jest niepojęte wręcz.. Nie wspominając o moim Ulubieńcu bez ogonka :)
  24. Poker masz już numer tamb? bo ja nie, to ja mam i Ci wyślę :) dziekuję bardzo za pomoc. tamb wieści bardzo dobre, uff. Można ruszać z ogłoszeniami, Dziś wyedytuję na pierwszej stronie, tak by wyodrębnić wyraźnie tekst ogłoszenia, który jest praktycznie gotowy. Tylko dodam info o stanie zdrowia Agatki. Ona jak ją odkarmisz, będzie ważyć około 12 kilo tak? Gosiapk dzięki :)
×
×
  • Create New...