Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Nie dziwię się, że się wkurzyłaś, Niestety ludzie w większości są koszmarnie nieodpowiedzialni. Można im trąbić po 500 razy, czego nie wolno, co się może źle skończyć i tak wielu z nich robi swoje :( . Całe szczęcie, że sunia nie uciekła... ale mogła i ta świadomość jest straszna. trzymam mocno kciuki za to, by nic się jej nie stało.
  2. odstukaj to, co napisałaś np. w ;pień choinki i nie strasz :) Musi się udać coś zrobić i to szybko
  3. Święta nie powinny być przeszkodą, jeśli ktoś ma nie tak daleko. Trudno to pojąć, że osoby mieszkające w miarę blisko po prostu tam nie podjechały, by sprawdzić, jaka jest sytuacja tego psa, czy też nie znalazły czasu, by o tej sytuacji poinformować. agat21 czekam niecierpliwie tak jak Ty :)
  4. Dzieki AMIGA :) Leki dla Zahira mają być wysłane z Wrocławia w poniedziałek, Mam nadzieję, że już we wtorek nadejdą. a potem zobaczymy, będę szukać jakiś dojść może bezpośrednio z Angli,
  5. Ania jak coś mogę jechać z Tobą, mam legitymację, gdyby się przydała. Teraz są święta, to może byś dała radę?. A u Pana Tomka nie ma miejsc w ogóle? Lecznica w Wieliczce jakby co pomoże. No i i ja alarmowo.
  6. AMIGA wielkie dzięki, z tego, co na razie wiem, to z innych żródeł lek jeszcze droższy. bo to 120 m (największe tabletki). Prosiłam koleżankę, by mi sprawdziła ze źródeł angielskich i taniej nie ma. :( na wątek zaglądałam, ale może faktycznie do malawszki napisać .
  7. Zabranie stamtąd psa wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem. Pytanie, co dalej. Niestety bowiem często jest tak, że ten, kto zabiera psa, potem ma gigantyczny problem, co z nim dalej. Zwyczajne starsze psy czekają na dom często latami. Ja mam Balonika/Gucia z lasu czwarty rok. w hotelu mimo tony ogłoszeń, również w prasie. Na wątek prawie nikt już nawet nie zagląda..Gdyby nie dwie koleżanki jego utrzymanie byłoby tylko na mojej głowie. Obawiam się, by tak nie stało się w przypadku tego czarnego psa. Na razie psiak nie ma przecież żadnych deklaracji, niczego. agat21 jest gotowa po niego jechać, ale nie może zostać sama z problemem później.
  8. W wigilię na 11 dotarliśmy z Homerkiem do Wieliczki na wizytę kontrolną. Miejsce pod ogonkiem coraz lepiej wygląda, ale ze względu na rozległość operacji jeszcze trochę czasu minie, nim śladu nie będzie. Kolejna kontrola za 10 dni. Cały czas trzeba będzie to miejsce obserwować bo według badań histopatologicznych ten nowotwór był złośliwy. Cytuję wynik: " W badanych preparatach histopatologicznych utkanie nowotworu złośliwego pochodzenia nabłonkowego, wywodzącego się z tkanki gruczołowej gruczołów okołoodbytowych o morfologicznych cechach raka gruczołów okołoodbytowych (carcinomia glandulae paraanales) Guz dobrze odgraniczony, w przewadze o wzroście ekspansywnym, miejscami wykazującym histologiczne cechy naciekania okolicznych tkanek. Margines chirurgiczny trudny do oceny" Doktor mi wyjaśnił, że margines trudny do oceny, bo usuwał guza delikatnie kawałek po kawałku, by nie uszkodzić mięśni. (Felka z Bagien z tego powodu nie mam dla Ciebie obiecanego zdjęcia odciętego guza:) Jestem ogromnie wdzięczna doktorowi Korcie za coś, co powinien mieć każdy weterynarz, a co on na szczęście ma: wiedzę i trafność decyzji oraz umiejętności. Rozpoznał od razu, że guza należy szybko wycinać. Bardzo się cieszę, że Homer jest w tak dobrych rękach.
  9. Zamówiłam już leki dla Zahira. 480 złotych miesięcznie same tabletki plus wysyłka 20. Cushing jak widać bardzo drogi w leczeniu/ :( Zahirek, który dotychczas zawsze ładnie trzymał si, tylko u Topi w autku zrobił ostatnio wyjątek, :) wszystko rozumie, co się w domu mówi. Usłyszawszy, że doktorpostawił diagnozę co do zespołu Cushinga, tego samego dnia nasiusiał do swojego pontonika i to ogromnie dużo. Zakupiłam już pielucho-majtki da dorosłych super senni rozmiar 3 czyli L. ale myślę, że M będzie odpowiedni. Niestety wszystkie pieluchy dla psów są dla niego za małe, bo Zahir ma w pasie 80 cm. gdyby ktoś miał chwilę i podał mi link do sklepu, w którym takie pieluchy można kupić w najkorzystniejszej cenie, to poproszę o ten link :)
  10. już potwierdziłam na pierwszej, Ślicznie dziękuję w imieniu Agatki :) Kolejna kobietko bardzo dziękuję za wklejenie dokumentów medycznych i faktur :) teraz gdy elik tak szwankuje dog mnie to już po prostu koszmarnie, caał nadzieja w tym, że nam pomożesz z tym wklejaniem :) buziaki
  11. tamb wysłałam maile od Ciebie do Asi, Może jej się uda z załącznikami, Mi dogo bardzo szwankuje, wciąż się zawiesza, znikają też posty. Dlatego proszę sprawdzajcie na pierwszej wszystkie aktualizacje. Ja potwierdzam, gdy dostaję mail od tamb z potwierdzeniem, :) A tak w ogóle to bardzo bardzo dziękuję osobom, które przychodzą z pomocą Agatce. :)
  12. elik, wstawiam w takim razie mail od doktora Agatki Arkadiusza Watroby: Arkadiusz Wątroba <arek@watrobawet.pl> napisał: Wykonane badania: 1) Badanie krwi w Schronisku dla Zwierząt 19 listopada - załącznik Agatka 1. Podwyższone parametry nerkowe (mocznik i kreatynina) oraz FA (ALP) (być może związek z problemami kostnymi? Bywa też tak, że stare pieski mają trwale podwyższoną FA "z powodu wieku") 2) Kontrolne badanie mocznika i kreatyniny 8 grudnia - parametry nerkowe wróciły do normy - załącznik Agatka 2. 3) Objawy dyskopatii lędźwiowej. 18 grudnia wykonano badanie rtg, sugerujące dyskopatię L6-L7. Oceniono klatkę piersiową: - nie stwierdzono zmian przerzutowych w płucach - indeks kręgowy serca (VHS) w normie (9,9). Główny problem: - GUZKI w listwach mlecznych w III i IV sutku po lewej i w IV sutku po prawej. Konieczna operacja mastektomii. Koszt wizyt z 8 XII to 70 złotych, a z 18 grudnia to 188 zł. Planowany koszt ewentualnej mastektomii około 300 zł.
  13. jejku, to jakiś mały piesek też zagrożony? bo nie doczytałam..
  14. Zdrowia Grażynko, dużo sił i odpędzania smutków radościami, których oby było jak najwięcej:) Serdeczności kochana dla Ciebie i Rodzinki .
  15. MAM GIGANTYCZNE PROBLEMY Z ŁACZENIEM SIĘ Z DOGO? CZY KTOŚ MOŻE ZAPYTAĆ ADMINA CO SIĘ DZIEJE? CZY TO PRZEZ TO ŻE MAM BEZPRZEWODOWY NET?
  16. MAM GIGANTYCZNE PROBLEMY Z ŁACZENIEM SIĘ Z DOGO? CZY KTOŚ MOŻE ZAPYTAĆ ADMINA CO SIĘ DZIEJE? CZY TO PRZEZ TO ŻE MAM BEZPRZEWODOWY NET?
  17. No, ale od 3. 30 dopiero, :) robię pierogi ruskie, jeszcze ciasteczka kruche będę własnoręczne i uszka.. Jestem w kompletnym lesie, jeśli chodzi o przygotowania. Ale za to weszłam do naprawdę malutkiego lasu. Żadnej przesady, żadnego szaleństwa, malutko potraw, i oczywiście bez karpia, którego z powodów etycznych nie jadam od dziecka. Na 11 jadę z Homerkiem na kontrolę, I prawdę mówiąc to zdrowie domowników jest dla mnie najważniejsze. Wszystkim ciociom i wujkom (o ile wujkowie jacyś tu zaglądają) już teraz życzę by jakoś przeżyli tę świąteczną mordęgę :) i świąteczną melanacholię, w hierarchii wydarzeń najbardziej stresujących święta mieszczą się bardzo wysoko, w pierwszej piątce, tak mówią badania. Więc jak najmniej stresów, smutków, dużo leniuchowania, rodzinnego - czy jakie kto tam lubi czy na jakie ma szansę. Mi będzie bardzo smutno w te święta, że nie posadzę sobie na kolanach mojego Ukochanego Fenomena. Pewnie każdy z nas ma takiego kogoś, kogo chciałby wiedzieć obok siebie, a nie zobaczy. Dlatego święta dla ludzi wrażliwych nie mogą być nigdy wesołe i beztroskie.
  18. mailem nie załatwisz żadnej interwencji, Nawet tego nikt nie przeczyta prawdopodobnie i potraktuje jako spam, albo taką będzie miał wymówkę, Wszelkie pisma należy wysyłać za potwierdzeniem odbioru i wysyłać jednocześnie pocztą z własnoręcznym podpisem, a kopie zbierać na ewentualność braku reakcji
  19. a masz się jak dowiedzieć? no i skąd pewność, że jak się go odbierze, następnemu psu takiego "raju" nie stworzy?
  20. No i to jest problem, Gigantyczny. Czy ona go głodzi również?
  21. ewkar czy według Ciebie ona dobrowolnie odda tego psa?
  22. Pytanie jest teraz takie, czy jak tam jest jakaś "właścicielka" to będzie chciała psa oddać. Bo są czasem tak nawiedzeni ludzie, że brak słów. Wolą zamęczyć nić oddać i jeszcze mówią, że "pies ma dobrze" Ten pies jest bardzo chudy :(
  23. Pytanie jest teraz takie, czy jak tam jest jakaś "właścicielka" to będzie chciała psa oddać. Bo są czasem tak nawiedzeni ludzie, że brak słów. Wolą zamęczyć niż oddać i jeszcze mówią, że "pies ma dobrze"
  24. Sołtys dzwonił do mnie. Powiedział, że tam był. że pies jest stary, ale ma budę ze słomą, że była woda, że jest karmiony, bo tam jakaś starsza pani mieszka". Jak zapytałam, czy pies dobrze wygląda i jest zdaniem pana sołtysa w dobrej kondycji, to stwierdził, że jest stary, to tak dobrze nie będzie wyglądał, Uważa, ze ma dobre warunki... pozostawię na razie bez komentarza
  25. Zadzwoniłam do sołtysa. Jako społeczny inspektor Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami poprosiłam go o natychmiastowe podjechanie do psa i zabezpieczenia go. Czekam na kontakt telefoniczny. Ma teraz podjechać
×
×
  • Create New...