-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Nie dziwię się, że się wkurzyłaś, Niestety ludzie w większości są koszmarnie nieodpowiedzialni. Można im trąbić po 500 razy, czego nie wolno, co się może źle skończyć i tak wielu z nich robi swoje :( . Całe szczęcie, że sunia nie uciekła... ale mogła i ta świadomość jest straszna. trzymam mocno kciuki za to, by nic się jej nie stało.
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzieki AMIGA :) Leki dla Zahira mają być wysłane z Wrocławia w poniedziałek, Mam nadzieję, że już we wtorek nadejdą. a potem zobaczymy, będę szukać jakiś dojść może bezpośrednio z Angli, -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
AMIGA wielkie dzięki, z tego, co na razie wiem, to z innych żródeł lek jeszcze droższy. bo to 120 m (największe tabletki). Prosiłam koleżankę, by mi sprawdziła ze źródeł angielskich i taniej nie ma. :( na wątek zaglądałam, ale może faktycznie do malawszki napisać . -
Zabranie stamtąd psa wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem. Pytanie, co dalej. Niestety bowiem często jest tak, że ten, kto zabiera psa, potem ma gigantyczny problem, co z nim dalej. Zwyczajne starsze psy czekają na dom często latami. Ja mam Balonika/Gucia z lasu czwarty rok. w hotelu mimo tony ogłoszeń, również w prasie. Na wątek prawie nikt już nawet nie zagląda..Gdyby nie dwie koleżanki jego utrzymanie byłoby tylko na mojej głowie. Obawiam się, by tak nie stało się w przypadku tego czarnego psa. Na razie psiak nie ma przecież żadnych deklaracji, niczego. agat21 jest gotowa po niego jechać, ale nie może zostać sama z problemem później.
-
W wigilię na 11 dotarliśmy z Homerkiem do Wieliczki na wizytę kontrolną. Miejsce pod ogonkiem coraz lepiej wygląda, ale ze względu na rozległość operacji jeszcze trochę czasu minie, nim śladu nie będzie. Kolejna kontrola za 10 dni. Cały czas trzeba będzie to miejsce obserwować bo według badań histopatologicznych ten nowotwór był złośliwy. Cytuję wynik: " W badanych preparatach histopatologicznych utkanie nowotworu złośliwego pochodzenia nabłonkowego, wywodzącego się z tkanki gruczołowej gruczołów okołoodbytowych o morfologicznych cechach raka gruczołów okołoodbytowych (carcinomia glandulae paraanales) Guz dobrze odgraniczony, w przewadze o wzroście ekspansywnym, miejscami wykazującym histologiczne cechy naciekania okolicznych tkanek. Margines chirurgiczny trudny do oceny" Doktor mi wyjaśnił, że margines trudny do oceny, bo usuwał guza delikatnie kawałek po kawałku, by nie uszkodzić mięśni. (Felka z Bagien z tego powodu nie mam dla Ciebie obiecanego zdjęcia odciętego guza:) Jestem ogromnie wdzięczna doktorowi Korcie za coś, co powinien mieć każdy weterynarz, a co on na szczęście ma: wiedzę i trafność decyzji oraz umiejętności. Rozpoznał od razu, że guza należy szybko wycinać. Bardzo się cieszę, że Homer jest w tak dobrych rękach.
-
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zamówiłam już leki dla Zahira. 480 złotych miesięcznie same tabletki plus wysyłka 20. Cushing jak widać bardzo drogi w leczeniu/ :( Zahirek, który dotychczas zawsze ładnie trzymał si, tylko u Topi w autku zrobił ostatnio wyjątek, :) wszystko rozumie, co się w domu mówi. Usłyszawszy, że doktorpostawił diagnozę co do zespołu Cushinga, tego samego dnia nasiusiał do swojego pontonika i to ogromnie dużo. Zakupiłam już pielucho-majtki da dorosłych super senni rozmiar 3 czyli L. ale myślę, że M będzie odpowiedni. Niestety wszystkie pieluchy dla psów są dla niego za małe, bo Zahir ma w pasie 80 cm. gdyby ktoś miał chwilę i podał mi link do sklepu, w którym takie pieluchy można kupić w najkorzystniejszej cenie, to poproszę o ten link :) -
tamb wysłałam maile od Ciebie do Asi, Może jej się uda z załącznikami, Mi dogo bardzo szwankuje, wciąż się zawiesza, znikają też posty. Dlatego proszę sprawdzajcie na pierwszej wszystkie aktualizacje. Ja potwierdzam, gdy dostaję mail od tamb z potwierdzeniem, :) A tak w ogóle to bardzo bardzo dziękuję osobom, które przychodzą z pomocą Agatce. :)
-
elik, wstawiam w takim razie mail od doktora Agatki Arkadiusza Watroby: Arkadiusz Wątroba <arek@watrobawet.pl> napisał: Wykonane badania: 1) Badanie krwi w Schronisku dla Zwierząt 19 listopada - załącznik Agatka 1. Podwyższone parametry nerkowe (mocznik i kreatynina) oraz FA (ALP) (być może związek z problemami kostnymi? Bywa też tak, że stare pieski mają trwale podwyższoną FA "z powodu wieku") 2) Kontrolne badanie mocznika i kreatyniny 8 grudnia - parametry nerkowe wróciły do normy - załącznik Agatka 2. 3) Objawy dyskopatii lędźwiowej. 18 grudnia wykonano badanie rtg, sugerujące dyskopatię L6-L7. Oceniono klatkę piersiową: - nie stwierdzono zmian przerzutowych w płucach - indeks kręgowy serca (VHS) w normie (9,9). Główny problem: - GUZKI w listwach mlecznych w III i IV sutku po lewej i w IV sutku po prawej. Konieczna operacja mastektomii. Koszt wizyt z 8 XII to 70 złotych, a z 18 grudnia to 188 zł. Planowany koszt ewentualnej mastektomii około 300 zł.
-
No, ale od 3. 30 dopiero, :) robię pierogi ruskie, jeszcze ciasteczka kruche będę własnoręczne i uszka.. Jestem w kompletnym lesie, jeśli chodzi o przygotowania. Ale za to weszłam do naprawdę malutkiego lasu. Żadnej przesady, żadnego szaleństwa, malutko potraw, i oczywiście bez karpia, którego z powodów etycznych nie jadam od dziecka. Na 11 jadę z Homerkiem na kontrolę, I prawdę mówiąc to zdrowie domowników jest dla mnie najważniejsze. Wszystkim ciociom i wujkom (o ile wujkowie jacyś tu zaglądają) już teraz życzę by jakoś przeżyli tę świąteczną mordęgę :) i świąteczną melanacholię, w hierarchii wydarzeń najbardziej stresujących święta mieszczą się bardzo wysoko, w pierwszej piątce, tak mówią badania. Więc jak najmniej stresów, smutków, dużo leniuchowania, rodzinnego - czy jakie kto tam lubi czy na jakie ma szansę. Mi będzie bardzo smutno w te święta, że nie posadzę sobie na kolanach mojego Ukochanego Fenomena. Pewnie każdy z nas ma takiego kogoś, kogo chciałby wiedzieć obok siebie, a nie zobaczy. Dlatego święta dla ludzi wrażliwych nie mogą być nigdy wesołe i beztroskie.
-
Sołtys dzwonił do mnie. Powiedział, że tam był. że pies jest stary, ale ma budę ze słomą, że była woda, że jest karmiony, bo tam jakaś starsza pani mieszka". Jak zapytałam, czy pies dobrze wygląda i jest zdaniem pana sołtysa w dobrej kondycji, to stwierdził, że jest stary, to tak dobrze nie będzie wyglądał, Uważa, ze ma dobre warunki... pozostawię na razie bez komentarza