-
Posts
1028 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Formica
-
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
Formica replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Miałyśmy z Szamanem nie lada problem. Halbinka przyszła i się okazało, że żyłka, na której był zamontowany wenflon pękła. A psiur odwodniony i nie udało mi się początkowo założyć wenflony na drugiej. Prób było parę, Szaman się nacierpiał, ale cóż, mnie może nie lubić, byle był zdrowy. Dostał podskórnie, a Halbinka zostawiła mi go i poszła załatwiać swoje sprawy. Przed chwilą zwinęłam z ulicy mamę, która wracała z pracy i podjęłyśmy kolejną próbę założenia dojścia dożylnego, tym razem zakończoną sukcesem. Młody dostał już odpowiednią kroplówę i leki, a teraz śpi zawinięty w kocyk. -
5 tyg. szczeniak ON-skopany, sparaliżowany, już zdrowy.Ma już dom.
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Piorun ma prawdopodobnie domek zaklepany :multi: Pojedzie z ciotką Anią w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej. Chciałabym tylko jeszcze wizytę przed adopcyjną w nowym domku załatwić. -
Pudzian - szczeniak wielkości dłoni z Punktu 44. ma dom
Formica replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Będę dawać numer jakby się ktoś zgłosił, bo u nas tylko docelowo wielkie szczeniory są. -
5 tyg. szczeniak ON-skopany, sparaliżowany, już zdrowy.Ma już dom.
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Ciotka ma rękę rzeczywiście. Telefony się rozdzwoniły :loveu: -
5 tyg. szczeniak ON-skopany, sparaliżowany, już zdrowy.Ma już dom.
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Z Pioruna urwis nieziemski, uwielbia obgryzanie, tarmoszenie, miętoszenie wszystkiego, co tylko się da. Już nie widać śladu po chorobie, śmiga po schodach (do góry, bo w dół to ma jeszcze trochę obaw i okazuje je głośnym szczekiem) męczy moją straszą sukę. I uwielbia zapasy z Makiavelem, moim nie-kotem (bo żaden normalny kot tak się nie zachowuje). -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
Formica replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Zara po przyjeździe dostały Caniserin, teraz Szaman miał z przyjemności powtórkę czyli drugą dawkę Caniserin. Dostał kroplówę, Duphalyte i antybiotyk osłonowo. Z doświadczeń (nie tylko swoich) wiem, że Caniserin o wiele słabiej działa wobec nosówki, ale na rynku jest praktycznie teraz tylko on dostępny. -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
Formica replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Pixie te dwa maluszki u Halbinki przechodzą pod opiekę naszej fundacji. Mamy świeżo zamówiony wór jedzonka w sam raz dla nich, stąd myślę, że na pewno znajdą się inne maluszki w większej potrzebie. My mamy pod opieką te dwa kluski, a jeszcze w pozostałych domach tymczasowych jest trójka ich rodzeństwa + dwa mixy berneńczyków i chora Pralinka. Wszystkie przedstawione na wcześniejszych stronach. Może im się bardziej przyda :) Maluchy dostały dziś surowice, strongholdzik dla szczeniorków i czują się dobrze. Może na zdjęciach tak to wyszło, ale szczenorki sa bardzo kontaktowe, szukają towarzystwa człowieka. W sumie trudno się dziwić, że były spiętę, gdy Halbinka jedną ręką je unosiła do góry, a drugą oślepiała lampą błyskową ;) Jakby mi taki numer wycięła też bym się troszki naburmuszyła :evil_lol: Pozdrawiam, formica -
Rozmawiałam z jej Panem o sprawie pokrycia kosztów operacji (żyję chyba złudzeniami) i dowiadywałam się czegoś na temat suni. Sami podobno dwa miesiące wcześniej znaleźli ją na ulicy, więc to nie trzeci właściciel suni lecz co najmniej czwarty. I nazywa się Fionka :)
-
Sunia po zabiegu. W kość jednak został wstawiony gwóźdź, zrobiliśmy jej także USG żeby sprawdzić czy na pewno wszystko w środku jest w porządku i jest. Sunia najprawdopodobniej jest wysterylizowana. W wolnej chwili zrobię jej ogłoszenie na allegro.
-
Z tego co mi powiedziała Olik, która przeprowadziła dość skrupulatne śledztwo w sprawie numeru chipy wynika, że pies miał od lipca (kiedy to został wzięty ze schronu) co najmniej 3 właścicieli. Na imię Tajga reaguje umiarkowanym zainteresowaniem. Nie wiem na ile była przywiązana do swoich właścicieli, jedną cechę charakterystyczną i myślę, że prawowity właściciel będzie o niej wiedział. Co do samej suni. Jutro szef będzie składał jej tę łapkę. Rano zadecyduje czy wystarczy gips czy jednak będziemy gwoździować. Obie kości przedramienia są złamane. Dostała leki i czeka na zabieg. Koszty postaramy się pokryć z Fundacji.
-
Tak. Olik zostawiła namiary na siebie na stacji benzynowej i w okolicznych sklepach, zawiadomiła też najbliższe lecznice wet.
-
Tajga czeka na właściciela. [IMG]http://upload.miau.pl/3/160908.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/160910.jpg[/IMG]
-
Miałabym tylko prośbę, by w ogłoszeniach nie zamieszczać takich szczegółów jak kolor szelek czy info o chipie, żebyśmy miały możliwość jakiejś weryfikacji zgłaszających się po nią osób. Zaraz wkleję kolejne zdjęcia.
-
Jeśli ją kochają to pewnie też dadzą ogłoszenia. Sunia będzie na minimum dwutygodniowym okresie tymczasowym. W poniedziałek obdzwonię schroniska i zostawię namiary.
-
Śliczne obie! Przejrzałam ogłoszenia o zaginionych haszczakach, ale nie zauważyłam, żeby ktoś szukał podobnego do tej. Jutro odczytamy numer mikrochipu, istnieje przecież minimalna szansa, że właściciel ją zarejestrował w której z baz danych. Edit: Halbinko jeśli właściciel jej nie zarejestrował to go nie odnajdziemy. "Bazy paszportowe" nie udzielają danych.
-
Mysiu już rozmawiałam dziś z Olik. Sunia jutro przyjeżdża do ans do lecznicy, przebadamy, zrobimy rtg i będziemy kombinować. Do czasu znalezienia właściciela przechodzi pod opiekę Fundacji Szara Przystań. Jeśli właściciel się nie odnajdzie będziemy szukać kolejnego domu. Jak Olik popstryka jeszcze foteczek suni to wkleję.
-
Witam. Radarek rano pojechał do domku z swoją nową Panią. Ewidentnie przypadli sobie do gustu ze wzajemnością, bo i Radar i Pani wyglądali na bardzo szczęśliwych z takiego obrotu spraw :p
-
Jak dla mnie, czy adopcja jest dokonana przed świętami czy po nie ma żadnej różnicy. Chętne domy, które się do mnie zgłaszają są tak samo skrupulatnie wybierane i prześwietlane. Fakt jest o wiele więcej chętnych ze względu na chęć zrobienia komuś prezentu, ale Ci odpadają od razu. Z drugiej strony niektóre osoby decydują się na adopcje psa akurat w tym okresie, bo przez święta mają więcej czasu wolnego i chcą go poświęcić w całości nowemu członkowi rodziny. Uważam, że nie należy całkowicie zrezygnować z adopcji, bo zwierzaki mogą stracić szanse na naprawdę dobre domki. Ja nie lubię takich akcji supermaketowych i wydawania psów na miejscu, i już odbyłyśmy niejedną dyskusje na temat tego sposobu wydawania piesków. Ale jeśli dziewczyny gruntownie prześwietlą chętnych do ich adopcji to dlaczego nie miałyby trafić do nowych domów? pozdrawiam, formica
-
Witam. Więc tak, nie wiem jakie jeszcze ma objawy Amor oprócz tego, że chudnie, jeśli ktoś zechciałaby pokrótce napisać na PW, będę wdzięczna. Z tego co tu widzę wątroba w porządku, nerki też (kreatynina jest za niska, ale u wychudzonych zwierzaków może tak się zdarzać). Nieco zawyżone wyniki są przy trzustce (amylaza i glukoza) no i podwyższona ilość białych krwinek wskazuje na toczący gdzieś się stan zapalny. Ciężko cokolwiek mi doradzić przez net bez zbadania psa. Sugerowałabym ewentualne bad. kału na strawność.
-
Uff, w sobotę LUna trafiła do nowego domu. Podórż z Opola do Legnicy zniosła dzielnie, a w sumie bez większych stresów, Domek zwiedziła, obwąchała wszystkie kąty i się ulokowała na swoim kocyku. Serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie w adopcji Lunki!
-
Bardzo Cię proszę nie ciągnijmy tematu tej Pani. Niczemu to nie służy. Sunia ma się dobrze dochodzi po sterylce do siebie, na dniach ma mieć zdjęte szwy. W sobotę po raz kolejny jadę do Opola tym razem już wydać sunie do nowego, odpowiedzialnego domku, który chce Lunkę zaadoptować dla samej Lunki, a nie jej szczeniaków i okrągłej sumki dochodu z ich sprzedaży. Jeśli ta osoba ma jakiekolwiek wątpliwości na temat opieki nad sunią może spokojnie się skontaktować ze mną 502 311 695 (podaję tu, bo i tak go przecież łatwo znaleźć na stronce fundacyjnej). pozdrawiam, formica
-
Szczeniaczki mają dom ! :) Leoś okazał się panią Leosiową :P
Formica replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Trzymamy. I proszę o sygnał czy allegrować, czy nie? ;) -
SzP - Aris, owczarek szkocki.Adopcja-klapa.Potrzeba domu tymcz. MA DOM
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Nie ukrywam, ze mi najbardziej pasuje sobota 13:30 lub niedziela, bo inaczej będę straszliwie się gonić. -
SzP - Aris, owczarek szkocki.Adopcja-klapa.Potrzeba domu tymcz. MA DOM
Formica replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Po wielu bojach dodzwoniłam się do laboratorium. Wyniki Arisa są praktycznie w normie. Nieco zawyżony ma jeden ze wskaźników wątrobowych, stąd miał robione gruntowne USG tego narządu => bez żadnych zmian. Wskaźnik skoczył prawdopodobnie z powodu podawanych wcześniej leków. Ze względu na to, że mamy do czynienia ze starszym pieskiem Arisek osłonowo na wątrobę dostał Hepatil. Czuje się świetnie, apetyt mu dopisuje, rana się ładnie goi. Brakuje mu tylko swojego własnego i dożywotnio kochającego domku. -
Szczeniaczki mają dom ! :) Leoś okazał się panią Leosiową :P
Formica replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Przyszłam się trochę pozachwycać. :crazyeye: Pikny! Komu szczeniorka, komu?