Jump to content
Dogomania

Formica

Members
  • Posts

    1028
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Formica

  1. CZy John nadaję się na strózą w firmie?? jakby co odsyłam do wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24446"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24446[/URL]
  2. Co do sikania na łożko ( często uważanego za złosliwe ) to zwykle jest to objaw najnormalniejszej dominacji psa. Co do częstego próbowania oddania moczu i wszelkich objawów bólowych z tym zwiazanych naprawde trzeba śc od razu do weta - to moze byc od zapalania po kamienia , Sprawy są bardzo poważne i naprawde wielu opiekunów psów te pierwsze objawy ignoruje a potem jest bardzo źle.
  3. Podobno teraz jest to wolontariat , za szkolenie każdy sam płaci jest to coś ok 60 zł , w przyszłości mają z tego być normalne służby państwowe i normalna płatna praca. no zobaczymy jak to sie rozwinie. a dyzury 24 h to fakt problem ...
  4. znalazłam cos takiego nikt nie jest chetny do współpracy, ja sama nie dam rady.:shake:
  5. Enia to nie takie łatwe z tym jedzeniem , zbyt gęste nie bedzie chciałao ładnie płynąc do brzuszka , a za mało geste może łatwo spowodować zaksztuszenie i zachłystowe zapalenie gotowe.
  6. Już najlepsi z najlepszy powiedzieli swoję zdanie na temat stanu zdrowia Viki. Te zabiegi się robi , ale na troszkę wiekszych pacjentach , z mniejszą wadą i prawdopodobnie na innym tle. Jesli u Viki wada jest taka duża , sunia malutka i na dodatek często się zachłystuje mimo trzymania w pionie po każdym posiłaku naprawdę wiem ,ze to trudne ,ale rozwazyłabym na Waszym miejscu oszczedzenie jej cierpienia i zachłystoweo zapalenia płuc. Ja wiem ,ze zdarzaja się cuda i i zawsze pozostanie taka cicha niepewnośc a moze gdyby ... Ale ja sama zbyt dużo razy próbowałam uratować zwierzaki pomimo sugerowania przez lekarzy uśpienia i teraz wiem ,ze trzeba było wcześniej odpuścic ze względu na to zwierzę , bo to ono cierpiało... oszczedzic mu bólu i przerazenia... a nie odpuszczałam dla chyba własnego poczucia ,ze zrobiłam wszystko co w mojej mocy zeby je uratowac... Teraz wiem ,ze ratowanie nie zwasze polega na utrzymywaniu na siłe przy zyciu :-( Musicie rozważyć wszystkie za i przeciw ,poobserwować stan Viki , jeśli się polepsza to to dobrze ,ale jesli widać ze jej stan sie pogarsza , a inni specjaliści tez nie podejmą się leczenia...:-(
  7. na domaniackim specjalistycznym forum prawo jest wątek straży krakowskiej :)
  8. ja chetnie poświęce swój czas zeby coś takiego zoorganizować u nas , już pisałam tu i ówdzie , ale do tego trzeba przynajmniej 30 osób z czego 10 musi zdeklarować się na bycie straznikiem . Przekleję to czego się dowiedziałam z mojej kociej działalnośc :) : [quote]Trzeba [B]minimum 30 osób[/B] żeby założyć oddział. Janda przyjedzie zarejestrować go w KRS jak sie zbierze grupa. Z tych osób min. 10 musi być inspektorami/strażnikami, pozostali mogą być członkami. [B]Członek[/B] podpisuje deklaracje, wpłaca jednorazowe wpisowe min.10zl a potem opłaca składkę miesięczną 2zł (studenci, emeryci, renciści itd) lub 5zł (osoby pracujące). Może robić dla stowarzyszenie to co chce np być domem tymczasowym lub co innego. [B]Strażnik[/B] jest umundurowany. Straznicy pelnia duzury 24h pod telefonem (na zmiane tych powiedzmy 10 lub wiecej osob). Oprocz tego jezdza na interwencje - ale nie sami tylko z patrolem strazy miejskiej lub policji. Maja za zadanie nadzorowac te interwencje od strony merytorycznej glownie, oceniac warunki. Wczesniej przechodza egzamin do ktorego trzeba sie przygotowac teoretycznie i jest szkolenie praktyczne np jak wylapywac zwierzeta. Jest tez "rozmowa kwalifikacyjna" z panem Janda podobno bo on chce ludzi naprawde powaznych i troszczacych sie o zwierzeta a nie byle kogo. Materialy juz dostalam, troche tego jest, trzeba sie nauczyc jak powinno byc w chlewie i jak pies powinien miec "przy budzie" i takie tam. Tak wiec bycie straznikiem wymaga troche wiecej zaangazowania - ale chyba warto. Sama o tym mysle. Z tego co sie dowiedzialam mozliwe jest zdobycie pomieszczenia na dzialalnosc Stowarzyszenia. Mozliwe jest prowadzenie schroniska. Statut jest na stronie SDZ - Straży dla Zwierzat. [U]Mozliwe jest za jakis czas ze jezeli utworzy sie wiecej jednostek strazy (a sa juz podobno w Krakowie, Czestochowie i jeszcze gdzies tam) to patronat nad tym przejmie RSPCA a wtedy jest spora szansa na uzawodowienie tego tak jak jest to w Anglii - to jest zwykła praca.[/U] Sprawą zajmuje się jedna hodowczyni persow, którą znam i ona to tu nadzoruje i chce rozkrecic. Tylko trzeba rąk do pracy. Musi być min 30 osób. Zainteresowanym wyślę na maila materiały do nauki, regulamin, statut, tresc deklaracji czlonkowskiej i na straznika zebyscie zobaczyli jak to wyglada, ale najpierw musi byc 30 osob i rejestracja w KRS a potem dalej malymi kroczkami.[/quote] z tego co wyczytałam egzamin kosztuje 60zł/osobę potrzebowałabym pomocy samam nie dam rady , jesli ktos jest chętny to proszę o kontakt najlepiej [EMAIL="formica@autograf.pl"]formica@autograf.pl[/EMAIL] lub tutaj.
  9. czy ktoś coś wie na temat działalności takiej straży na śląsku??
  10. Czy ktoś coś wie na ten temat?? wiem ,ze została utworzona jednostka w wawie , krakowie , częstochowie, ma być we wrocku , a czy gdzieś na śląsku coś się pojawiło?? napisałam do komandanta straży , ale jestem ciekawa czy ktoś z was cos wie lub już działa??
  11. pogoń ich :mad: do szybszego działania. Oni mają tam czasami takie urwanie głowy , ze nie zdziwiłabym się ,ze zapomnieli lub poprostu nie mają czasu. Co do dyskusji , który chirurg jest od czego i , który lepszy jest ona jałowa zupełnie , każdy bedzie bronił swego. Docent Osiński jest świetnym chirurgiem i dr.Bieżyński jest świetnym chirurgiem i odydwaj zajmują się i chirurgią miekka i twardą w zależności od sytuacji. Z nauk wyniesionych z tej kliniki wiem ze dr.Skrzypczak jest lekarzem głownie anestezjologiem i jest świetny w tym , ale takze jest chirurgiem. Jeśli zdecyduje ,ze nie da rady to przekaże przypadek osobie w jego mniemaniu najlepszej do przeprowadzenia takiego zabiegu. To jest jeden zespół ludzi , na salach operacyjnych często przy zabiegu jest wiecej niż jeden lekarz, wymieniają się itp. Wiec nie zdziwie się jesli Viki bedzie miała wianek najlepszych chirurgów wrocławskich ( ikrajowych) wokół stołu operacyjnego , wiec dyskusja , który jest najlepszy jest poprostu jałowa.
  12. Zadzwońcie poprostu na ambulatorium chirurgii AR Wrocław i poproscie o namiar na dr Skrzypczaka w końcu on pracuje tam to beda mieli , a moze akuratnie bedzie na dyżurze?? z tego co wiem dr.Srzypczak jest świetnym anestezjologiem małych zwierzat i raczej jest na ambulatorium albo w klinice codziennie do 14tej :)
  13. jak tam Vikusia?? coś juz wiadomo?? cały czas trzymam kciuki
  14. i jeszcze mam pytanie czy oni jej zrobili rtg w położeniu strzałkowym tzn leżacej na brzuszku nie na boku??
  15. Bede trzymać kciuki baaardzo mocno !!! z tego co wyczytałam psiaki z takim schorzeniem moge baardzo długo żyć o ile nie jest to zwiazane z innymi wadami wrodzonymi. Trzeba to dobrze zdiagnozować czy to poszerzenie przełyku nie jest spowodowane prawostronnym ułozeniem aorty , spastycznym skurczem odzwiernika zołądka ( w tym przypadku leki rozskurczowe powinny coś pomóc) czy poprostu niedorozwój nerwów unerwiajacych sciane przełyku - w tym ostatnim przypadku wyczytałam ze mozna robić zabieg , ale w sumie nie warto , bo wystarczy po każdym karmieniu psa potrzymać za przednie łapy w pozycji stojącej przez 5 min, pokarm powinien być miekki i pies z tego tytułu nie powinien mieć zadnych innych dolegliwości. Tylko wymaga to od opiekuna poświecenia tych paru minut po każdym posiłku. Tyle na ten temat ksiazki - nie wiem jak ma się to do praktyki , mam nadzieje ,ze Vikunia nie ma zadnych innych problemów !!!
  16. pogubiłam się i wysłałm pw do marmar , a viki chyba nie u Ciebie jest:oops: czy mogłabyś info przekazać opiekunom Viki?
  17. Tu jest numer na ambulatorium chirurgii na wydziale wetu we Wrocławiu , ja widziałam niejedno cudo ( zwłaszcza prof.Osiński) jakie tam uczynili wiec i moze muluteczce pomogą . (071)3205 356 Sama się spytam w poniedziałek rano mojego weta czy nie podjąłby sie tej operacji , ma specjalizację z chirurgii i ma lecznice w Chorzowie i Zabrzu ( wiec troszkę bliżej od Wrocka) , ale sama troche w to watpie. Weci raczej rezygnuja , bo zdają sobie sprawe ,ze dla takiego pieska jest to niepotrzebne cierpienie , przy maleńkich szansach na przeżycie. Smutne to , ale prawdziwe.
  18. to niedaleko ode mnie , ale ja nie moge go zabrac :shake: dom mam pełen, dajcie znać czy ktoś go dziś weźmie czy podskoczyć tam wieczorem i przynajmniej mu dam jeść.:-(
  19. podniose , bo Ciapciuś jest super psiakiem. Oszcekała nas niemiłosiernie , ale domagając się tylko i wyłącznie pieszczot, jest pieskiem bezproblemowym, dał sie gzrecznie zaszczepić i tylko mu głaskanie w głowie było. Czeka na domek jeszcze u babci w Żmigrodzie:-(
  20. :stormy-sad:nie jestem w stanie wypowiedzieć się bez używania słów wulgarnych... :ak-shot:sprawe nagłosnic trzeba nie moze ujsc na sucho takie zachowanie!!!!! piesku za Ciebie trzymam wielkie kciuki :thumbs: :thumbs: :thumbs: zdrowiej szybciutko i poczuj co to prawdziwa miłość!!!
  21. :Cool!::sweetCyb::laola::cunao::klacz::calus::B-fly::angel::laugh2_2::laugh2_2::happy1::jumpie::lol!::mdrmed::biggrina::shiny::multi::loveu::loveu::loveu: za żmigrodzkie cudaczki :loveu::loveu::loveu::multi:
  22. powinie wet ci dać zaswiadczenie dodatkowe. Takiego wpisu moga ci władze nie uznac... Co do zaswiadczen nie zawsze jest to osobna katrka, teraz są drukowane ksiązeczki w których zaswiadczenie jest tylko zawsze musi być wklejka , dok.ładne dane , seria, i numer ewidencyjny.
×
×
  • Create New...