-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Piranha zapytała czym karmisz, wrzuciłaś linka do składu karmy ze zbożami, więc... :cool1: Czyli wychodzi z tego że większość tego co je to podroby, do tego zero warzyw, a takie odżywianie na dłuższą metę zdrowe nie jest. Nie wiem jak u Was z mięsem bo nie jadam, ale może za jakimś świeżym mięchem się rozejrzyj zamiast dawać żołądki pod różnymi postaciami?
-
[quote name='Agnes']wg mnie:diabloti: czy szelki na obu zdjeciach [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4541.jpg"]1[/URL] i [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4641.jpg"]2[/URL] leza rowno? bo jesli tak to u Hexy pasek idacy pionowo jest ciut za wysoko u shiny ciut za nisko - on powinien wypasc mniej wiecej w polowie wysokosci klatki piersiowej - tak jest podaje Tania (activdog) Te paski pionowe tez jakby ciut za luzne, wisza dziwnie, ale moze to kwestia materialy z ktorego sa wykonane - wydaja sie miekkie. Tak czy siak jak na pierwszy raz nie jest zle:lol:[/QUOTE] Czekałam na Ciebie :loveu:. Szelki nie układane do zdjęcia ;). U Shiny się przekrzywiły bo u niej latają po plecach, u Hexy chyba też odrobinę w przeciwną stronę niż pokazana na zdjęciu ale u niej szybko wracają na swoje miejsce - kółeczkiem między łopatkami ;). Czyli kolejne szelki Hexy mają mieć niżej pasek a Shiny wyżej, muszę sobie gdzieś zapisać :lol:. Szelki bardzo miękkie, leciutkie, poręczne i bez problemu do kieszeni zmieszczę. Następne będą już ze sztywniejszym paskiem przednim, zobaczymy jak się sprawdzą. Ale to już po wakacjach, chyba że te odblaski tak trawą ubrudzą że wstyd będzie się na ulicy pokazywać to wtedy trzeba będzie szybciej o nowych pomyśleć :evil_lol:. Dzięki :)
-
Czyli jednak zboża w jedzeniu są...
-
Warzywa i owoce w sklepach macie takie jak i u nas (marchewka, pietruszka, pewnie i buraki, szpinak, brokuły), więc lepiej świeże niż mrożone, chyba że w wersji świeżej nie ma to wtedy mrożonka. Oleje możesz jeszcze podawać z pestek winogron, z siemienia o ile znajdziesz, oliwę z oliwek, w zimę tran. Kefirek dobra rzecz, młodej dawałam do warzyw jak przestawiałam na papki bez podrobów :).
-
Robicie mi chęć na łańcuchy, ale na szczęście kundlice mają niewymiarowe szyje a do tego adresówka na łańcuszku dzwoni straszliwie :lol: Nasze szelki norweskie w całej okazałości, genialnie się na nich psy prowadza na spacerach, ale kontrolować zębatą paszczę jest trudno. Hexolinę chyba dobrze wymierzyłam bo się w miarę układają mimo że się przesuwają podczas szaleństw [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4541.jpg[/img] w ruchu wchodzą pod pachy, ale chyba zbytnio Hexie nie przeszkadza [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4596.jpg[/img] Shina ma chyba za długi pasek na grzbiecie... [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4641.jpg[/img] Tu widać ile Shinuchowi musiałam zwiększyć pasek na klacie, nie wiem jak ją mierzyłam że nie wymierzyłam :roll: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4620.jpg[/img] Proszę o ewentualne uwagi, to nasze pierwsze norwegi i na pewno kiedyś będą kolejne, a chciała bym jak najlepiej dobrane ;)
-
Za dużo pracy to niezdrowo :eviltong:. Ja w niedzielę odsypiałam cały tydzień i wyszło tak że przespałam ponad 12 godzin :roll:. Co nie zmienia faktu że mi się na razie praca podoba i chętnie tam wędruję mimo różnych większych i mniejszych problemów :lol:
-
[quote name='Asia&Luna']Ja nie miałam takich, ale niewiele jest informacji na jej temat na aukcji. Jednak przesyłka jest droższa niż same id jest wart. 5 zł adresówka + 15 wysyłka... Bez sensu :/ Polecam takie: [URL]http://allegro.pl/dwustronny-stalowy-identyfikator-dla-psa-lub-kota-i1655063878.html[/URL] Są odporne na zniszczenia, napis się nie ściera. Mam je kilka miesięcy i nic im nie jest :)[/QUOTE] Też mam te dwustronne id i na razie super, a używane były na każdym spacerze. Od niedawna 24h na dobę psy noszą przy obrożach przeciwkleszczowych i zobaczymy czy intensywne wakacje przeżyją :lol:
-
Nie do końca to miałam na myśli :siara: Trzeba być upierdliwym ;)
-
Pominę chwilą ciszy :diabloti:. Ale nadal uważam że zgłosić nie zaszkodzi.
-
Będą mieli wtedy w zgłoszeniach i jak się znowu coś z udziałem owej osoby (samochodu) wydarzy to już będzie w rejestrze że coś tam kiedyś... ;)
-
[quote name='zerduszko']Lisy mają zajebiste nogi, u nas tez kiedyś latał pod blokiem lis, ale to na wiosnę na śmietniki przychodził jak nie miał co jeść. Ale latem dziwne. Uważaj na psy.[/QUOTE] Uważam, nie puszczam ich na jego trasie spacerowej. Dziwne że tam się szwenda, kilka dni już go widać... [quote name='Ewa&Duffel']Nam wczoraj wieczorem też lis przebiegł drogę...Mieszkam na ulicy domków jednorodzinnych i 'dobroduszne' sąsiadki wywalają na pola resztki jedzenia, stąd obecność dzików, lisów i jakiegoś miliona kotów :roll:[/QUOTE] Nie widziałam żeby u nas coś wywalali więc nie wiem czego ten lis na polach szuka... Za to sarny się wyniosły i już od dłuższego czasu ich nie widuję :-(. Może jakieś fotki bym wrzuciła, bo mam ich kilkadziesiąt ale nie ma kto pozmniejszać :evil_lol:
-
Ten 'kiciuś' to większy od Shiny :roll:. Jak dla mnie dziwny jest bo za blisko do domów podchodzi i wcześniej 20 metrów od nas spacerował nie przejmując się niczym. Mam nadzieję że nie wściekły :shake: PS. zawsze myślałam że lisy mają krótkie łapki...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Znalazła, bo kto by chciał szczeniaka z którym trzeba pracować, szkolić, uczyć czystości (nie wspominałam że leje na łóżka :diabloti:), który będzie psem jednego 'pana'. Nikt nie chciał :evil_lol:. O książeczce nie pomyślałam, za duży stres miałam wtedy bo moją wychuchaną psinkę oddałam w obce ręce i do tego pod nóż :roll:. Z młodej sterylką nadal zwlekam i póki nie ma konieczności (np. ciąż urojonych) to nie wysterylizuję. Raz na 8 miesięcy się będziemy męczyć w gaciach przez 2 tygodnie :p. Są też inne powody, ale koniec offa ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='sonia&me']A gdyby tak powstały wystawy kundelków na zasadzie "konkurs psiej piękności" z tym,że aby zapisać się na takową należy okazać dowód sterylizacji? Człowiek miałby okazję się pochwalić swoim niepowtarzalnej urody psiakiem,byłaby to okazja do socjalizacji zwierzaków,spotkań towarzyskich dla ludzi i żywa "reklama" kundelków-szczególnie tych ze schronisk,możnaby zachecać do adopcji psów itp...jednocześnie nie miałaby miejsca sprawa z rozmnażaniem takowych.Myślę,że odpowiednio zorganizowane i przemyślane mogłoby przynieść wiele korzyści.[/QUOTE] Tak sobie pomyślałam, że nie mam dowodu na sterylkę Hexoliny, a było to dosyć dawno i nie wiem czy w bazie tamtego weta widniejemy :lol:. Ale 'mój' wet twierdzi że pozna czy suka wysterylizowana :p Wystawy kundelków są w Wawie co roku, ale polega to na wyborze utalentowanych psiaków (sztuczki, śpiewy), jest szansa na pokazanie kreatywności właścicieli (prezentacja swojego psiaka - byli tacy co wierszyki układali ;)), konkurs na najdłuższy ogon, rzęsy... Ogólnie zabawa fajna, tylko zgrzyty między psami nieuniknione niestety, jak to w tłumie. Na jednej z takich wystaw ogłaszałam swoją tymczasowiczkę, trochę osób o nią pytało ale chyba tak potencjalnym chętnym ją obrzydziłam że została na stałe :evil_lol:. -
Takie cuś ostatnio widujemy na spacerach :roll: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/inne%20zwierzaki/DSC_4669.jpg[/img] Fotka słaba, bo 2 psy, wielka torba na aparat, aparat i mój refleks nie pozwoliły na lepszą ;)
-
Deer spróbuj z tym olejem rybnym, niektóre psy go uwielbiają. U Shiny nie działało nic, w ogóle jeść nie chciała i okrutnie przestałam jej dogadzać z różnymi smakowitościami - zgłodniała to coś tam zjadła. Jak w jedzeniu jest wszystko, jedzenie zjada i jest za chuda to dawaj jej trochę więcej i częściej. Do tego dorzuć jakieś warzywo (np. startego buraka) żeby było więcej objętościowo i jak będzie jadła to stopniowo dodawaj nowe smaki (np. marchewkę, ja się uparłam na szpinak i go nawet do gotowanego daję ;)). U nas problem się rozwiązał jak tata wziął się za karmienie, więc nie znam tajemniczego sposobu na wybrednego niejadka :lol:. Jak gotuję mięso z warzywami to czasem zapycham z lenistwa płatkami owsianymi zamiast ryżu, ale to zboża. Z tego co kojarzę (a mam sklerozę więc mogę się mylić :p) to w tym jedzeniu Waszym barfowym są zboża? Może jej to jedzenie nie służy po prostu bo więcej wydala niż trawi? Tak sobie gdybam ;)
-
[quote name='nykea']Nie do konca sie z Monia zgodze. Moj pies potrafi dniami nie jesc. A nawet jak juz raz po przeglodzeniu zje, to po tym jednym posilku kolejna glodowke potrafi odstawic. Jogurt u nas tez nie przechodzi, ale poprobuj roznych specjalow, my teraz np mamy w diecie bardzo duzo serow bialych, i np. twarog lowicki wchodzi w miare, serek homogenizowany jest ble, a ricotta za to jest przysmakiem. (Prosze na mnie nie wchodzic, ze za duzo serow nie mozna dawac, bo niestety moj pies musi byc na specjalnej diecie ktora bardzo dokladnie przestudiowalam!)[/QUOTE] Deer nie chodzi o nie jedzenie tylko o niechęć do warzyw i owoców jako dania dodatkowego wypełniającego głodnego psa - czyli bez tych warzyw pies i tak normalnie je, takie trochę uszczęśliwianie na siłę ;). Moja młoda ponad miesiąc potrafiła żyć powietrzem z dodatkiem kilku kulek karmy, papki co kilka dni i czasem kości zdarzyło jej się zjeść, więc wiem co to posiadanie niejadka. Za to mam też psa wiecznie głodnego i je papki bez problemu (ogólnie prawie wszystkożerna jest), bo na serio jest głodna cały czas i może jeść całą dobę :lol:.
-
Pies głodny zje i owoce czy warzywa z dodatkiem, widocznie wcale taka głodna nie jest :p. Możesz spróbować dolać oleju rybnego (nawet takiego z ryby z puszki), jogurtu, kefiru, wątróbki, serc, czy co tam pies lubi do papki owocowo-warzywnej i jak zgłodnieje na prawdę to zje. Ewentualnie jak Ci tak jej bardzo szkoda to dodawaj jej do mięsa warzywa, np. marchewkę, buraka, szpinak, brokuła, pietruszkę (po niej sikać częściej będzie).
-
Shina Brita large jadła 230 i nie chciała przytyć. Spróbujemy w takim razie rybki, tata będzie w końcu zadowolony bo na kurczakowe karmy marudzi :lol:. Ale jeszcze mamy z 10 kg NN i trzeba to zjeść :p Pocieszyłam się jak zobaczyłam znajomego 5cio letniego beagla który ma siwy cały pysk i bym go nie poznała :-o
-
Takie obcięcie jej pasuje :lol: Też tyle tata mi na jedzenie daje, ale teraz pracuję więc myślę nad czymś z wyższej półki ;). 15kg to mamy na niewiele ponad miesiąc. A jakie jest dawkowanie totw u Misi? Jak spore to nie będę próbować bo jak Hexolinie rozepcham żołądek to znowu będzie bawiła się w odkurzacz :mad:. Karmy kupuję tylko takie gdzie jest ok. 250 na 24 kg psa ;). Hexolinie już wąsy siwieją i to mi o jej wieku przypomina...
-
[quote name='gops']:evil_lol: wyładniała mówisz? :lol: karmie taste of the wild , narazie dopiero 2 miesiące ale zaraz mi się worek kończy i kupię 2 kolejne bo naprawdę świetna karma ;-) ok następnym razem dam im adres waszej galerii na dogo :evil_lol: ehh to smutny temat faktycznie :roll:[/QUOTE] Jakaś taka ładniejsza jest :eviltong: Dla mnie obecnie za droga, ale jak tak chwalisz to może wypróbujemy. Nutra Shinie nie służy.. Ok :p Dla mnie to będzie nie do przeżycia :shake:
-
Misia i wyładniała i ładnie schudła :loveu:. Czym ją karmisz, bo wiem że czytałam ale nie pamiętam :roll: [quote name='gops']u nas rzadko kto cmoka zdarza się jak niesie piłkę że ją zaczepiają , pytają czy też mogą porzucać .. :diabloti: niestety muszę odmawiać .[/QUOTE] Przyślij ich do mnie, Hexolina chętnie pobiega bo my nawet we dwójkę nie nadążamy i rąk do rzucania nigdy za mało :evil_lol: [SIZE=1]Jak wczoraj poczytałam to nie mogłam napisać, nie chcę myśleć o psiej starości... :-([/SIZE]
-
Próbowałam kociaka do domu podstępem wprowadzić, ale Hexa tak świrowała że zrezygnowałam. U nas nawet chomik nie mógł spokojnie mieszkać bo pies dzień i noc siedział śliniąc się, trzęsąc, sapiąc i piszcząc :shake:. Jedyne zwierzęta które mogła bym przy niej mieć to króliki, a królików już nie chcę. Hexa kota by ogłuszyła jękami i wrzaskiem do ucha, a Shina by pewnie upolowała, bo ona lubi dziabnąć jak jej się coś nie podoba, Hexie też nie zawsze odpuszcza :roll:. Chyba że skorzystam jak młoda będzie miała ciążę urojoną i jej kociaka do niańczenia dam, ale wtedy Hexę zeżre jak do jej dziecka się będzie przystawiała :cool1:. Skomplikowane przypadki mi się trafiły i cieszę się że chociaż ze sobą jako tako żyją, bo muszą ;) Psio kocie zdjęcia uwielbiam oglądać, i zazdrościć :loveu::loveu:
-
[quote name='Agnes']Ponownie witamy wsrod pracujacych:diabloti: tyle tylko, ze ja wstaje o 6 rano i wychodze 6.10:diabloti: wracam ech roznie, teraz 18...[/QUOTE] Te 2 miesiące luzu mnie rozleniwiły, ale na razie jeszcze chętnie wstaję bo codziennie coś nowego się dzieje :p. 10 minut to ja wstaję z łóżka, bo jak otwieram oczy to kurdupel ma fazę tulenia :lol:. Do tego zaczęłam jeść śniadanie bo przez te wędrówki 2 kg gdzieś zgubiłam :placz::placz:. Za 10 lat pewnie będę kląć że tyle mi przybyło w ciągu tygodnia :evil_lol:, ale na razie kombinuję jak powrócić do wagi bo nie mam już dobrych spodni, wszystkie mi spadają :roll: :shake: [quote name='daguerrotype']Nie mogę się nie zgodzić. Kot niby ma zawsze taki sam wyraz pyszczka, a jednak ciągle ma inna minę i w ogóle moje kocurzysko też strasznie fotogeniczne :)[/QUOTE] Niestety rzadko mam okazję koty na swojej drodze spotykać, a szkoda bo chętnie bym podręczyła :lol:. My kota mieć nie będziemy bo by długo z moimi psiskami nie wytrzymał :roll:
-
Nie nudzę się, a jak się zaczynamy nudzić to rozrywka w postaci pogryzionej ręki się trafia :angryy:. Dodam że tylko mi się dostało bo Hexy diabeł nie dosięgnął, a poszło chyba o pustą miskę na wodę :mad: Pisałam że pracę zaczęłam? No to piszę. A mój dzień wygląda następująco - pobudka 6, godzinka na ogarnięcie się i rozbudzenie, wyjazd do pracy, praca ;), 16.30 autobus powrotny, kilkanaście minut jazdy, wysiadka, [B]4,5[/B] kilometra spacerku :diabloti:, opadnięcie na pół godzinki na krzesło przed kompem z herbatką/wodą, 1-1,5 godziny spacerku z psami, kolacja, herbatka, trochę przy kompie, spacer na siusiu, mycie i spać. Nie mam kiedy się ponudzić :evil_lol:. Fotek troszkę się uzbierało ale nawet nie mam kiedy ich pozmniejszać bo czasu mi szkoda...