-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Gratulacje :loveu:. Widziałam wasze zdjęcia z tych zawodów przed chwilą :cool3:. [SIZE=1]Może kiedyś Hexolina wystartuje :roll:. Jutro kończy 5 lat i tak pomyślałam, że ten czas tak szybko leci...[/SIZE]
-
Znowu zaginęłaś.. Co się nie chwalisz jak na zawodach było? :mad::mad:
-
Hexa też jest moim pierwszym psem i dopiero teraz widzę ileż ja błędów popełniłam :roll:. Ale człowiek się na błędach uczy i do drugiego psa (nieprędko będzie) będę już zupełnie inaczej podchodzić. Jest duuużo wątków o wychowaniu szkrabów i o tym jak sobie radzić z problemami. Jak będziesz miała trochę czasu poczytaj sobie, mądre rzeczy i przydatne :cool3:. A teorię dominacji odłóż sobie na półkę, nie przyda się ;). A tak wogóle to może jakieś fotki małej łobuzicy? Coś mnie niezdrowo ostatnio do szczeniaków ciągnie :oops:
-
To jest jeszcze dzieciak, chce się bawić i zaprasza ciebie do tej zabawy. Ty się złościsz, psiak nie wie o co chodzi i stąd te położone uszy i 'skrucha'. Jak biega z posłaniem to wymieniaj na zabawki. Szczeniaki lubią w paszczy różne rzeczy nosić i trzeba im cierpliwie pokazywać co wolno a czego nie. Dominować na pewno nie chce nad tobą w ten sposób ;). Warczenie raczej jest zabawowe. Moja dorosła sucz łapie poduszki i z warkotem biega po pokoju. Z wchodzeniem na kanapę konsekwentne zdejmowanie za każdym razem, nawet jak to ma być tysiąc razy i dopiero za tysiąc pierwszym zajarzy o co biega. Jak ma nie wchodzić to za każdym razem jak wejdzie zdejmować. Duużo cierpliwości życzę, bo przy małym szaleńcu jest potrzebna. Ja miło wspominam ten okres u Hexoliny, mimo że adhd okropne z niej było :lol:
-
Hexolina zadowolona :lol:. Dostała dzisiaj szansę na spacerze i bez linki biegała (uciekła mi za kotem raz i na lince biega ostatnio). Zamiast pobiec za zapachem przyleciała po ciacho, czuję się doceniona :multi:. Skład ciastek (wszystko tak na oko dodawałam): ser żółty, ryba mrożona jakaś, marchewka gotowana, jajko, olej i mąka Wszystko wymieszane, rozwałkowane, popdzielone na małe kawałki i upieczone. Chwila roboty, łatwe i smaczne :razz:. Następne będą z wątróbki ;).
-
Też o fotce pomyślałam, ale moje zdolności kulinarne nie nadają się do oglądania, bo wszyscy apetyt tracą :evil_lol:. Tak wogóle dobre ciacha wyszły, tylko z mąką przesadziłam. Psisko zaślinione chodzi, podłoga w kuchni mokra przez to i się poślizgałam trochę, do tego surowe ciasto ledwo przed zeżarciem uratowałam. Ale było warto się wysilić, bo degustatorka potwierdziła moją opinię o ciasteczkach :multi:. Kilka prostych składników a tyle radości na psiej mordzie :lol: (sam ser jest ble, ale w ciastkach smakuje).
-
Ciacha się pieką :multi:. Hexolina chyba ze znajomymi się podzieli, bo wyszło tego bardzo dużo, na dwa razy muszę piec bo mam tylko jedną odpowiednią blachę (wg moich wymagań). Mam nadzieję, że będą twarde i podzielić się je będzie dało a nie tak jak poprzednie.. No i że będą zjadliwe :evil_lol:. A smak w końcu rybno-serowo-marchewkowy :cool3:.
-
Zabieram się za pieczenie :razz:. U mnie rodzinka robi dziwne miny jak postanawiam coś gotować, szczególnie że gotuję głównie (jak już gotuję) psu. Mamuśka z domu wybywa jak tylko się zabieram do krojenia Hexi jedzonka, a tata mi się wtrąca w gary jak gotuję :mad:. Teraz pusto i zaczynam, o efektach napiszę ;). Ciasteczka będą rybne, bo akurat ryba mi w rączki wpadła :cool3:.
-
Czy amstaff może mieszkać w budzie?
*Monia* replied to pankacper's topic in American Staffordshire Terrier
Mojej cioci astka miała być psem podwórkowym ze spaniem w domu. Okazała się takim zmarźluchem, że jak jest chłodniej to wylatuje szybko na siusiu i biegiem spowrotem grzać się przy piecu :evil_lol:. Jest jeszcze szczeniorem, ale wątpię żeby z wiekiem zmieniła upodobania. Miała nawet wąsy przypalone przez to wygrzewanie się. Śmiesznie wygląda jak się tak do tego pieca przytula, a później zwija w kłębek i śpi grzejąc doopkę :lol:. -
Miałam trochę podobną sytuację jak Hexa miała ze 3,5 miesiąca. Nasze podwórko nie było odgrodzone od cioci, Saba (') biegała po obydwu posesjach bez ograniczeń. Przyjechała Hexa (nasz błąd w sumie :oops:), myślałam, że Sabulec jest uwiązana, bo nie było jej na naszej części jak przyjechaliśmy i weszłam z młodą. Saba jak nas zauważyła podleciała do Hexi i ją chwyciła odrazu bez ostrzeżenia. Sabulec aż tak ostro na małych intruzów nie reagowała, ale nie pomyślałam, że przecież to mój pies i mogła się poczuć zagrożona. Tata momentalnie podjął decyzję o odgrodzeniu i za kilka dni siatka już była. Nie było super łatwo tak na już odgrodzić, ale się dało. W waszym przypadku jak się boisz o sunię też powinniście odgrodzić się od sąsiadów. Nie ma rzeczy niemożliwych ;).
-
Moja przygoda z psimi ciastkami kiedyś skończyła się tym, że się uśmiałam sama z siebie. Ciacha bezkształtne, każde innej wielkości, kolor bliżej nieokreślony, ale psisko wcinało z takim apetytem, że wynagrodziło mi to trudy ;). W sumie ja na wygląd psiego żarełka uwagi nie zwracam, bardziej na zapach i skład (jak gotuję Hexolinie też nie wygląda to super apetycznie :roll:). Pierwsze ciastka, które piekłam były ze wszystkiego co akurat miałam pod ręką i większość znajomych psiaków się częstowała z chęcią. Mi się lukier tylko ze straszną słodkością kojarzy :roll:. Słodyczy Hexolinie nie daję (wystarczy, że kradnie :angryy:), ale miód zdrowy jest i można dodać. Zmysłu artystycznego mi natura poskąpiła i moje psisko poozdabianych ciastek jeść nie będzie :evil_lol:. Ona zresztą je wszystko co się da zjeść według jej osobistej oceny, wygląd i zapach nieważny:mad:. [quote name='Dankaa']Myślałam, że podacie mi gotowy przepis na ozdoby ;p [/QUOTE] Ja do pieczenia dwie lewe ręce mam :oops:. W gotowaniu wenę twórczą jakąś miewam, ale jak coś upiec to już schody za strome dla mnie :roll:. Może jakaś masa z różnego koloru warzyw, owoców? [quote name='Dankaa']Jeśli robię ciasteczka dwukolorowe dla ludzi, to robię jedną masę, dzielę na 2 części i do jednej dodaję kakao, a jak u psów?[/QUOTE] Kakao dla psów niezdrowe. Na pieczeniu się nie znam, więc nie podpowiem dużo :oops:. Może warzywami jakoś zabarwić? Buraki czy marchewka na przykład? Albo różne rodzaje mięsa, warzyw, owoców.. Tak sobie gdybam.
-
3 ms mała tricolorka w pseudoschronisku, PILNIE DT!!!
*Monia* replied to mgie's topic in Już w nowym domu
[quote]to mam rozumieć, że starsi ludzie nie mogą mieć psów bo co? W kalendarz mogą lada dzień kopnąć? trochę bez sensu:/ dyskryminacja osób starszych i mojej babci!!! [/quote] Nie chodzi o to! Szczurosława miała na myśli, że to szczeniak, ruchliwy, pełen energii, który potrzebuje ruchu i zabawy. Na pewno twojej babci obrazić/zdyskryminować nie chciała, tylko po prostu chciała abyś się zastanowiła czy babcia będzie w stanie zapewnić codzienne zajęcie tak młodemu szczeniorowi. -
Obserwuję wątek. Jak by jakaś pomoc była potrzebna to chętnie pomogę. Na tymczas niestety tylu psiaków nie wezmę :shake:
-
Dominacja to nie jest. Może to być z bólu jak to lilkie napisała, może jakieś niemiłe wspomnienia, może nie lubi jak się ją w jakieś miejsce dotyka. Moja suńka nie lubi np wycierania łap i non stop przy tym kłapie paszczą i łapie za ręce. I to nie jest w Hexi przypadku agresja tylko raczej zabawa ;)
-
[quote name='Jana1989']Thank you, that´s a very interesting tip! I am going to contact this website! Thank you!! Greetings! [/QUOTE] You're welcome :)
-
Skaczące posty :angryy:. I don't know any breeders in Poland. Here it is Czech page but not in English: MARTINA EDIT. Ja mądra linku nie wstawiłam :oops:
-
lilkie dokładnie. Wątek dogo o kolorowych bolończykach (tak na szybko znalazłam): http://www.dogomania.pl/forum/f577/hodowle-kolorowych-bolonczykow-bolonka-zwetna-114153/ Jana1989 lilkie was asking about your request ;)
-
Nie mam nic ciekawego na ciasteczka i kurze łapki psisko wcinać będzie :roll:. [B]pepsicola [/B]powodzenia :cool3:
-
Dobrze, że odświeżyłaś bo nabrałam weny na upieczenie ciastek ;). Ile to może biedna Hexa wcinać te parówki na treningach i spacerach :roll:. Do dekorowania lukier niebardzo. Orzechy, warzywa, owoce jak pies lubi. Dwukolorowe ciasto to bardzo dobry pomysł. Pisząc to myślę co mam akurat ciekawego w domu ;).
-
Byłam zszokowana, że przepraszam usłyszałam. Z podbiegaczami bardzo rzadko się spotykam, a jak już to przepraszam może ze dwa razy tu usłyszałam. Kiedyś właściciele podbiegacza oczekiwali, że ja im psa przyprowadzę :mad:, ja w tym czasie czekałam na reakcję czyli podejście do mnie po psa. Nie doczekałam się to poszłam. Z suką w cieczce bym na taki spacer bezbronna nie wyszła ;). Pani widziała chyba jak nogami machałam odpędzając psa(nie kopałam, ale akurat tylko nogi miałam do opędzania). Jestem za miła?? Z agresorem też miałam do czynienia przez 3 lata i jak właściciel podbiegacza nie reagował lub go nie było to niestety miał spotkanie pierwszego stopnia z Resiakiem, bo ja się siłować z psem nie lubię a moje nerwy i naprężona smycz go nakręcały :shake:. O dziwo szybko się właściciel znajdował. Za to teraz miałam sytuację gdy 3 razy labek uciekł przez otwartą bramę, dwa razy jak szłam w jedną stronę i trzeci jak wracałam po jakichś 2 godzinach. Za pierwszym razem zabrała go właścicielka, za drugim sobie poszłam dalej bo pieska właścicielka jak się okazało zabrała nieskutecznie. Za trzecim razem się musiałam poszarpać z Hexą, a że zmęczona byłam to czekałam chwilę aż pani ruszy tyłek po psa, ale ona tylko zawołała. Postanowiłam być mniej miła i zagradzałam labkowi drogę jak się do Hexi zbliżał i tupałam. Nic nie dało, więc do brata powiedziałam "Zaraz się zdenerwuję" i błyskawicznie wyszedł pan zza bramy i psa zabrał mrucząc wymuszone przepraszam. Ogólnie to ja spokojna i opanowana jestem, dopuki się nie zezłoszczę :roll:..
-
Sochaczew - potrzebna pomoc dla szczeniaków DO ZAMKNIĘCIA
*Monia* replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za malucha, żeby domek był super. No i za drugiego, żeby szybko znalazł swoich ludzi :loveu:. -
Byłam ostatnio na spacerze, środek pola, żywego ducha na horyzoncie. Rzucam Hexi patyki do wody i nagle z krzaków wyskoczył pies. Hexolina się przestraszyła, ja też, ale suńka na lince więc kontrolę nad sytuacją jako taką miałam. Pies na szczęście nie agresywny tylko napalony. Na początku Hexa starała się bawić, ale po kilkunastu próbach się zdenerwowała i zaczęła się opędzać od natręta. Nikogo nie widziałam, więc postanowiłam poszukać gdzie ten pies może mieszkać (do domu nie chciałam iść ze względu na ruchliwą ulicę po drodze i obawę że psy z mojej ulicy mogą chcieć wypędzić intruza). Przeszłam przez pole, psa musiałam odpędzać z Hexy tyłka co parę metów, doszłam do żwirówki. Zobaczyłam panią z wózkiem, gdy pies podbiegł do niej to go złapała. Pani (ku mojemu wielkiemu zdziwieniu) zaczęła pytać czy pies się nie rzucał do mnie i czy nic nie zrobił :-o. Powiedziałam, że chciał Hexę zgwałcić, na co pani zaczęła mnie przepraszać :-o. Powiedziałam, że nic się nie stało i ona wysterylizowana, na co pani zrobiła duże oczy i pies na smyczy wylądował. Szczerze mówiąc to patrząc na psa nie spodziewałam się odpowiedzialnego właściciela i byłam miło zaskoczona ;).
-
Sochaczew - potrzebna pomoc dla szczeniaków DO ZAMKNIĘCIA
*Monia* replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='elmira']A ja wykasowałam, bo zobaczyłam, że już jesteś na wątku :smile: [/QUOTE] Szukałam później tego co zacytowałam i się zastanawiałam czy w dobrym wątku odpisałam :evil_lol: To czekamy na odpowiedź co ze szczaniakami. -
Sochaczew - potrzebna pomoc dla szczeniaków DO ZAMKNIĘCIA
*Monia* replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][URL="http://www.dogomania.pl/forum/12217467-post85.html"][COLOR=#000000]http://www.dogomania.pl/forum/12217467-post85.html[/COLOR][/URL] :smile: [/QUOTE] Przyznaję się bez bicia, że to ja ;). -
Sorki, że zaśmiecam, ale potrzebna pomoc. Tyle tymczasów chętnych się zgłosiło to wrzucę (nie bijcie :oops:). Ja jednego szczeniaka wziąć mogę na DT. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-pilnie-potrzebna-pomoc-dla-szczeniakow-ich-dt-136774/#post12217445[/URL]