Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Ta też niebieska paka. Hexolina ją je i żyje lepiej niż po bezłososiowej ;). Zresztą tego łososia to za dużo tam nie ma, nie czuć ;)
  2. Hexa kwarantanny nie miała. Możliwe, że to pomogło żebym nie miała totalnego dzikusa, bo jak ją brałam to uciekała przede mną i niebardzo wiedziała co to ludź :roll:. Dzisiaj napisałam pracę o pitbullach :evil_lol:. Zupełnie z moim kierunkiem nie powiązane, ale dotąd kombinowałam dokąd nie znalazłam czegoś o psach do napisania :evil_lol:. Cudowny wrzesień na poprawkę będzie :diabloti:. Na drugi przedmiot też jakąś historię o psach chcę wkręcić, ale tam prowadzący bardziej ugodowy jest i mi wybaczy wariactwa ;). Trzymać za mnie kciuki, za tydzień się dowiem czy babka mi zaliczy przedmiot. Jak się komuś by nudziło to na podstawie tego tekstu pisałam, ciekawy i wciągnął mnie:cool3: [url=http://www.newyorker.com/archive/2006/02/06/060206fa_fact?currentPage=all]Annals of Public Policy: Troublemakers: The New Yorker[/url]
  3. No to czekamy :razz:
  4. Pierwszej nocy to niemalże z uchem przy drzwiach spałam i nawet Hexolina nie mruknęła. Ale już pisałam, że ona bardzo dziwna jest :cool1:. Zabieranie do łóżka jest dobrym sposobem na nie sikanie w nocy (ja ani razu w nocy nie wstawałam żeby Hexi 'wysiusiać'), gorzej jak psiakowi się zachce i narobi na łóżku :shake:. Hexolina kiedyś mamie nasikała na kołdrę, bo ta chciała łóżko pościelić i psa zganiała :evil_lol:.
  5. Moja mama się psów ogólnie boi :roll:. Ja nawet dokładnie nie wiem jak Hexa w łóżku wylądowała. Pierwszą noc grzecznie na swoim kocyku w przedpokoju przespała, a drugiej nocy obudziłam się z psem obok. Nie pamiętam czy ją wzięłam czy sama wlazła :roll:.
  6. Moja mama mając porównanie z innymi psami stwierdziła, że Hexa wcale nie śmierdzi :evil_lol:. Babcia miała kiedyś psa, który chodził gdzie chciał i śmierdział niesamowicie i z tego powodu mama była zrażona do psiego 'zapachu'. Ale ja jako nadgorliwa właścicielka kąpałam Hexolinę co miesiąc, w sumie również z powodu iż spała od początku w łóżku i uniknęłyśmy narzekania nadmiernego na brud czy kudły. Mama rano psisko z łóżka zabierała na spacer, a później zwracała w to samo miejsce ;). Z małym psiakiem było jeszcze wygodnie na pojedynczym łóżku, ale jak urosła to nie wiem jak my się tam we trójkę mieściliśmy czasem (ja, TZ i Hexolina :evil_lol:), mama się z nas śmiała.
  7. Rodzice pogadają (jak to rodzice), a później psiaka zaczną rozpuszczać i tworzyć problemy wychowawcze :roll:. U mnie mama mówiła, że z psem nic wspólnego nie będzie miała, a później na spacerki ganiała, teraz razem na łóżku leniuchują i czasem nawet się pobawią trochę ;). Tata kompletnie na punkcie psa zwariowany, mówi na nią "moje kochane psisko" :evil_lol:, brat walczy o swoje kanapki i o porządek w pokoju, bo Hexa mu śmieci rozwleka po pokoju. I pomyśleć, że wszyscy nie byli zbyt chętni do posiadania psa :razz:. Będzie dobrze :cool3:.
  8. Ja odkąd się urodziłam chciałam psa :evil_lol:. Rodzice przez całe moje dzieciństwo się nie zgadzali i dopiero na 18stkę mi sprezentowali zgodę na psa ;). Hexa miała moment w życiu kiedy smaczki olewała. I przyznam, że był to najgorszy okres, bo musiałam się niesamowicie wysilać żeby jej uwagę na siebie zwrócić. Zresztą przygód miałyśmy wiele, bo nam nie dane było się nudzić ze sobą. Do tej pory mi rozrywki zapewnia (nie zawsze miłe). Dorastanie dopiero przed wami :razz:.
  9. Dzieci 'bezstresowe' stresują całe otoczenie :angryy:. 'Bezstresowe' pieski również, bo przecież smycz stresuje i chodzą bez niej, wychowanie również stresuje :mad:.
  10. Niektóre dzieci też są niereformowalne :shake:. Ale w sumie najwięcej jest winy rodziców i ich lekkomyślności/bezmyślności. Miałam kiedyś sytuację, że Hexa skoczyła na dziecko i podrapała w twarz. Dzieciak się z nią bawił od początku odkąd ją wzięłam i po prostu nie zauważył, że psisko rośnie. Bawili się dosyć intensywnie, powtarzałam kilka razy żeby uważał, bo ona skoczy. W końcu skoczyła i drapnęła. Matka do mnie pretensji nie miała, tylko pytała czy to Hexa zrobiła i tyle. Miałam jej opowiedzieć jak to było, ale widocznie polegała na swojej znajomości charakteru dzieciaka i o nic nie pytała. Później już chłopiec się nauczył jak się nie bawić z Hexą i nie było problemów.
  11. To ja koniec marca, urodziłam się w Wielką Sobotę ;). U mnie było wiadomo, że pierwszy pies będzie rozpuszczony- 18 lat na psa czekałam :roll:. Drugi pies to będzie już inna bajka i będę wiedziała już czego się wystrzegać. Hexi była pojętnym maluchem, szybko się uczyła (mając 8 tygodni nawet głos dawała) i jak bym jej nie odpuściła w wieku ok. 4 miesięcy to bym miała duuuużo mniej problemów :roll:. Kto ma miękkie serce to musi mieć stalowe nerwy :evil_lol:.
  12. [quote name='stratoos']Mamusie sa najlepsze, nie ma co :evil_lol:[/QUOTE] Czasami potrafią człowieka zaszokować- raz jedna się cieszyła jak jej 1,5 roczne dziecko 'rzucało' mi się na psa :shake:. Ja idąc gdziekolwiek z chrześniakiem mam go na oku i pod kontrolą. Jak wiem, że potrafi coś zbroić to mu to uniemożliwiam i uważam, że będąc matką też wypadało by dziecko jakoś kontrolować i np. zapytać czy dziecko może podejść do psa a nie mu pozwalać samemu podchodzić i mieć z tego radość. A później afera bo piesek pobrudził/przewrócił/podrapał czy nawet ugryzł. [SIZE=1]Do dzieci nic nie mam, do rozsądnych rodziców również ;)[/SIZE]
  13. Marzec czy kwiecień? Przygotuj się na niespodzianki. Z własnego doświadczenia powiem: przywołanie 10000 razy dziennie z nagrodami smacznymi, uważajcie na kontakty z psami, uwaga na idiotów :mad:, jeździjcie komunikacją miejską/podmiejską (my duużo podróżowałyśmy od początku), straszne rzeczy nie są straszne- absolutnie nie pokazuj mu że jednak ta straszna rzecz jest straszna. Człowiek na własnych błędach się uczy i już wiem czego przy następnym psie nie robić ;). Hexolina rozpuszczony bachor jest, ale na szczęście charakter ma taki, że to na co dzień bardzo uciążliwe nie jest.
  14. [quote name='stratoos']Tak jak mojego dzieci próbują częstować cukierkami lub innymi świństwami dla psów :crazyeye: I jeszcze potem ich matki mają pretensje, że się ich dzieciom zwraca uwagę :angryy: [/QUOTE] Ja kiedyś zaproponowałam, że się zamienimy- dziecko dostanie psi przysmak a Hexa dostanie coś tam od dziecka. Mamusia się zbulwersowała i poszli sobie :diabloti::evil_lol:.
  15. Nie gniewam się. Jeden z moich kolegów specjalnie przez 'ks' pisał żeby mnie podenerwować. Mi się ubzdurało, że ma być przez 'x' i tak jest. Uparta jestem, jak to barany mają w zwyczaju podobno ;). Eee tam niegrzeczny, przecież szczeniaczki takie słodkie i grzeczne zawsze są :diabloti:. Hexa jak była mała to była bardzo grzeczna, posłuszna i nic nie niszczyła, z wiekiem jej zaczęły dziwne rzeczy do głowy przychodzić :shake:.
  16. [quote name='stratoos']Witamy piękną Heksę razem z pańcią :loveu: :loveu: Naprawdę śliczny piesek. [/quote] HeXa przez 'x' bo gryzę :mad:. Witamy w naszej galerii (mnie tu też trochę jest ;)). Ruch się u nas robi :evil_lol:. [quote name='stratoos']Mam to samo z moim Timkiem, więc jeżeli chcesz identycznego psa to mogę wypożyczyć, nawet z wyglądu są troszkę do siebie podobni, choć mój musi jeszcze trochę podrosnąć :evil_lol: [/QUOTE] Widziałam go :razz:. Wpadłam do waszej galerii, ale jak to ja- oczywiście byłam, widziałam, poczytałam i zniknęłam bez słowa ;). Drugi taki pies spowodował by u mnie załamanie nerwowe chyba, tym bardziej, że pogoda sprzyjająca jest do spacerów. Hexolina kiedyś się nie bała petard, burzy czy nagłych odgłosów, to jej z wiekiem przyszło :shake: (ok. 2 lata). Polecam wyprawę pod namiot z burzami codziennie przez tydzień i z poligonem kilkanaście km dalej, wakacje wystrzałowe :diabloti:. Do tego nie mieliśmy samochodu, najbliższe zabudowania z kilometr dalej, dookoła pole, obok jezioro, cisza, spokój i nasz namiot na środku pola. Hexa wtedy nauczyła się chodzić po pomoście, siedzieć uwiązana na lince i nie drzeć paszczy, nie ruszać ryb (coś jeść musieliśmy ;)), nie dokuczać żabom, siedzieć cicho jak pańcia wędkę trzyma, no i wiele innych pożytecznych rzeczy, łącznie z pływaniem z pańcią :cool3:
  17. Witamy, witamy! :loveu: Udało mi się wyjątkowo to zdjęcie, rzadko jęzor zdążę złapać. Na tapecie mam ;). Oddaje charakter mojego przygłupa :evil_lol:. [SIZE=1]-nawet na mnie nie patrzy :roll:[/SIZE] A tak wogóle to Hexolina się cofa w rozwoju. Ostatnio spacery nam wogóle nie wychodzą i jakieś chore lęki zaczyna paskuda mieć :shake:. Możliwe, że to przez burze krążące i ogólnie przez pogodę, ale powoli mi wszystko opadać zaczyna :placz:. Na podwórku swoim ok, w domu super, ale na polu już nie chce za długo biegać albo momentami odmawia przebywania tam. Iść idzie, ale wracać zaraz chce. Przedwczoraj ją szynką musiałam przekupć, żeby poszła ze mną inną drogą do domu. Może z tym polem zaczęło być coś nie tak? Przy rowerze za to biegnie spokojnie i nie wyobraża sobie strasznych rzeczy, więc zamiast biegania za piłką jest rower. Jak mi się drugi pies taki trafi to skoczymy we trójkę z mostu :cool1: (jak most znajdziemy i jak wogóle drugiego psa mieć będę ;)).
  18. [quote name='bonsai_88']A teraz inteligentni ludkowie... spójrzcie proszę na mój nick i zastanówcie ile to ja mogę mieć lat :diabloti:[/QUOTE] Eee tam, jakieś cyferki popisałaś i po co myśleć na cóż ci one w nicku :eviltong:. Jesteś w wieku mojego młodszego brata :lol:
  19. [quote name='aina155']A poza tym wujek mial kilka psow i on wie, ze pies sie na zartach zna. No wiec, Fiona chyba nie ma poczucia humoru, bo na szczesliwa w cale nie wygladala :cool1: [/QUOTE] Kocham znawców, którzy mi uświadamiają, że się nie znam bo mam pierwszego psa, a oni już któregoś tam z kolei :diabloti:. Ale ja jestem ogólnie bardzo miła i kłócić się nie lubię, więc uśmiecham się pięknie i robię w tył zwrot :razz: (nie ważne czy rodzina, znajomi czy obcy). [quote name='aina155']I jeszcze sporo rzeczy sie dowiedzialam: lacznie z tym, ze od psa nie powinno sie nic wymagac bo psa stresuje[/QUOTE] Ja wiele razy słyszałam to od taty :roll:. Teraz tata już się doedukował (na własnych błędach) i czasem nawet Hexolinie jakąś komendę wyda, nawet zanim coś do jedzenia jej da :cool3:. [quote name='aina155']A na koniec wujek zaproponowal zebym mu Fione oddala :angryy:[/QUOTE] Hexolindy nikt kto ją dobrze poznał nie chciał :diabloti:
  20. [quote name='Okamia']Największy dowcip... U nas nakaz jest a koszy nie ma :roll:[/QUOTE] U nas jest jeden specjalny na psie kupy, i to na takim zadoopiu :-o. Koszy na śmieci też kilka postawili. Do tego tabliczki (2 na pewno widziałam), że po psie trzeba sprzątać i na smyczy prowadzać. Normalnie cywilizacja zaczyna docierać ;). [quote name='aina155']W przelcoie uslyszalam jeszcze, ze jestem dziwna i powinnam sie leczyc. A dlaczego? Bo nie rozumiem zabawy wujka z psem. No faktycznie nia ma co rozumiec: Fiona zmarszczona, zeby na wierzchu i warczy ze zlosci, zeby dac jej spokoj. CO tu nie jest do zrozumienia? :mad:[/QUOTE] Nie wiedziałaś, że jak pies się szczerzy to znaczy że się uśmiecha? Przerywasz wujkowi i psu najlepszą zabawę i się dziwisz, że uważa Cię za nienormalną :shake:. Ja mam jednego niezbyt mądrego wujka i Hexa z nim kontaktów nie ma. Podobno raz ją uderzył (chwalił się :angryy:) i od tamtej pory ani ona do niego nie podchodzi ani on jej nie rusza. Dzisiaj bardzo fajną dziewczynkę spotkałyśmy. Jest w wieku mojego chrześniaka (ponad 2 lata) i mnie zadziwiła delikatnością w stosunku do Hexy. Mój nie lubiący dzieci pies dał się przytulać obcemu dziecku bez żadnego ale, nawet centymetra się nie odsunęła :crazyeye:. Mój chrześniak szalał i Hexi od niego się odsuwała, a ta mała mogła swobodnie ją głaskać. Psisko postępy robi, i mimo wcześniejszego incydentu z rzucającym się dzieckiem nie ma urazu :lol:.
  21. Gdzieś pisałaś o swoim wieku, ale za nic sobie nie mogę przypomnieć gdzie i ile :roll:. Wydaje mi się, że jakoś niewiele młodsza ode mnie jesteś albo w moim wieku :roll:.
  22. Ja mam taką małą wagę i na niej ważę karmę, wsypuję do miarki i później mam już rozeznanie ile dawać. Na starej miarce jest np 90 a później dopiero 135 gram. Hexolina na jeden posiłek powinna dostawać ok. 125, więc musiałam jakoś tacie uświadomić, że między 125 a 135 jest jednak różnica :mad: i według 'kreseczki' od innego rodzaju karmy dajemy. [SIZE=1]Tzn. ja daję, bo tata twierdzi, że to za mało i daje dużo więcej. Na szczęście problemów z nadwagą u nas nie ma i tylko trochę dłużej sobie biegamy i jeździmy na rowerze.[/SIZE]
  23. Zamawiając Acanę dostałam właśnie tą samą miarkę co do wcześniejszej Acany i też się zastanawiałam :roll:. [SIZE=1]Pomijam fakt, że miarka była płaska i nadawała się tylko do wywalenia.. Ale wyglądała jak ta 'stara' ;)[/SIZE]
  24. Fajne :p. Ciekawie sprawdzaliśmy konika płeć :evil_lol:. Orzekliśmy, że to klacz ;). Zdjęcie pana Grzegorza- Monia przyłapana na głaskaniu konika :) [IMG]http://lh4.ggpht.com/_fsUiKVHrElI/Si1RVVppptI/AAAAAAAAGi4/CWYXkEgFgGo/s512/P6070879.JPG[/IMG] Dobrze, że nie filmik, bo z mojego gadania się uśmiać można było :oops: EDIT: Filmik, również od pana Grzegorza :), ja umiem biegać, w szoku jestem ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=HlFSJxaC5M0[/URL] Widać jaka Hexa jest zestresowana i siedzi skulona. Ale pobiegła
  25. Ja kiedyś prałam obrożę Hexoliny w żelu do higieny i przyznam, że nawet się nie zastanawiałam, że to akurat on poskutkował, całkiem możliwe :roll:. A wzięłam akurat to co było pod ręką, bo wściekła byłam :mad:. Psa w tym nie prałam i mam nadzieję, że nie będzie okazji..
×
×
  • Create New...