-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[QUOTE][B]Monika[/B] w rękawie to najlepiej specjalna igle do obrony schowa :diabloti:... tyz japoński wynalazek :evil_lol: [/QUOTE] Ja nie potrzebuję do obrony tylko do ataku :diabloti:. Paznokcie mam skrócone to jakoś tak łyso mi bez nich :roll:. [QUOTE]Albo dmuchawka z igłami :evil_lol: [/QUOTE] Ciekawe pomysły mi podsuwasz :cool3:
-
Jak zacznę jeść to na pewno zostanie to obfocone. Może i filmik ktoś nakręci :evil_lol:
-
Mówiłam, że sklerozę mam :oops:. W każdym razie te gwiazdki mi się bardzo spodobały :evil_lol:. Książki nie mogę pożyczyć, bo mogła by się w niepowołane ręce dostać ;). [QUOTE][B]Monia[/B] pogadam z Kyioko, może ma jakieś gwiazdki na zbyciu :evil_lol:... [/QUOTE] Pogadaj, mogą się przydać jak noży zabraknie :diabloti:.
-
Chyba trzeba będzie, chociaż ja za nimi nie przepadam. I do tego surowe kurze łapki :evil_lol:. Trzeba rodzicom ten plan przedstawić. Przywiozę z Norwegii całą walizkę łososi i od września będzie nowa dieta dla rodziny :evil_lol:. Do września kurze łapki i cytrusy :evil_lol:.
-
Koleżanka podpowiedziała mi takie japońskie (czy chińskie?) gwiazdki ostre i taka kieszonka na nie z tyłu na szyi :evil_lol:. Ciekawy pomysł i bardzo mi się spodobał. Jak z TZem zacznę rozmawiać to zapytam co o tym sądzi :diabloti:. [SIZE=1]Jakaś sadyska ze mnie wychodzi :roll:.[/SIZE]
-
O moich kłótniach z TZem przez ostatnie 7 lat to bym mogła już kilku tomową książkę napisać :evil_lol:. Odkąd przebywamy pod jednym dachem jest jeszcze gorzej, bo mnie samym wyglądem czasem denerwuje :mad:. Jak by mały śmierdzący problem dołączył to nawet sobie nie chcę wyobrażać co by było (pampersy latające? :roll:). Ale obiecał ostatnio, że mi komplet noży kupi :diabloti::diabloti:.
-
Mój pies jest niereformowalny i robi wszystko po swojemu :mad:. Odkryłam że Hexa nie lubi łososia :-o. Dałam jej przed chwilą kawałek, bo gapiła się na mnie w kuchni i zjadła z wielką łaską. Za to surowe kurze łapki posmakowały. Fakt, że pańcia musi trzymać, ale przynajmniej już nie patrzy na nie z takim wielkim obrzydzeniem jak to było wcześniej :evil_lol:. Jednak są rzeczy, których Hexolina nie lubi jeść :multi:.
-
U Ariuli w galerii trochę zdjęć wrzuciłam, to i u siebie kilka wrzucę :razz:. Frisbee wczoraj odnalazłam na podwórku w trawie. [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357958[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357935[/IMG] I dziwne wygibasy [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357954[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357946[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357937[/IMG]
-
Zdjęcia z szaleństw Ariula jest tuż za Hexą jak by się ktoś pytał :evil_lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357929[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357933[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357931[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357930[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357932[/IMG] I koniec. A myślałam że więcej zdjęć porobiłam :roll:.
-
[quote name='Arwilla'][B]Monia [/B]dzięki za info... to na pewno w takim razie ta obroża... (brałam pod uwagę jeszcze inne opcje) - właśnie najpierw miała plamy na buzi - myśleliśmy,że słońce ją chwyciło...:roll: [/QUOTE] Musicie uważać też przy innych psach noszących Kiltix. Ja nie mogę głaskać znajomego psiaka właśnie przez tą obrożę, po każdym pogłaskaniu bym musiała zaraz myć ręce a na spacerze to raczej niemożliwe ;). Przy dzieciach tulących się non stop do psa najlepsze kropelki. Tylko trzeba pamiętać przy większym psie, żeby zakropić między łopatki i na tyłek, albo wzdłuż kręgosłupa jak ktoś sprytniejszy ;). [quote name='Arwilla']Są zapasy w domu...jest wyrywanie sobie smakołyków - działa w obie strony...ostatnio moje dziecko żuło mięsny paseczek.Pytam czy jej smakuje, a ona "nie, ale Nomir mi wczoraj zabrał wafelka"...:evil_lol: [/QUOTE] Dobre, mądra dziewczynka :evil_lol:. Dzieci i ich współpraca z psem, uwielbiam patrzeć na takie zgodne duety :loveu:. Mój chrześniak jak miał jakieś półtora roku wyjadał psu karmę i chyba mu smakowała, bo nie dało się go od miski odciągnąć :lol:, pies oczywiście zero reakcji. Tylko później małego brzuch bolał i ciotka miała wesołe noce po takim młodego podjadaniu.
-
Zdjęcia się zgrywają już, złość z dnia wczorajszego zostawiłam gdzieś :cool3:. Do galerii właśnie zaglądam.
-
Bluetootha brak, etui na telefon popsułam i się z facetem pokłóciłam :shake:. Ciężki wieczór miałam :roll:. Już zgrane zdjęcia :cool3:. Na początek Ariula i woda ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357915[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357922[/IMG] tu Hexa pokazywała, że da się wejść dalej, ale Ariula nie chciała ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357916[/IMG] jeszcze 2 spokojne zdjęcia [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357927[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=25534&photoID=1357928[/IMG]
-
Byłam cała czerwona na twarzy, plamy mi się porobiły, poliki mnie piekły i swędziały :shake:. Wyglądałam jak po porządnym spaleniu się na słońcu. Po Preventicu nie miałam takiej reakcji. Podałam ceny z tamtego roku, w tym może być nawet drożej :roll:. O innych sposobach gdzieś kiedyś na dogo czytałam, ale nie pamiętam gdzie. O ziołach chyba jakichś było, ale u mnie z pamięcią niezbyt dobrze :oops:.
-
Wet myślał że zdesperowana właścicielka po przejściu przez psiaka babeszji kupi obrożę bez względu na cenę. Pomylił się, bo babeszja nadszarpnęła porządnie moje finanse (dodatkowo drugie choróbsko się przyplątało wtedy :shake:) i szukałam poprostu dobrego zabezpieczenia przed tym paskudztwem krwiożerczym.
-
U mojego weta i Preventic i Kiltix kosztują 60 zł :cool1:. Jak mi wet proponował, to powiedziałam, że kiedy indziej, bo kasy akurat nie miałam ze sobą tyle i sprawdziłam ceny na necie- na allegro Preventic wychodzi prawie połowę taniej z przesyłką ;). Na Kiltix dostałam kiedyś takiego uczulenia, że poszedł odrazu do kosza, więc używamy Preventic + fiprex. Sam Fiprex skończył się babeszją, sam Preventic ok, ale kleszczy spacerujących sporo, oba preparaty i spacerowiczów nawet po leśnych spacerach było zaledwie dwóch w ciągu 4 dni.
-
[URL]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/Zdjcie0134.jpg[/URL] Aż się zakrztusiłam śniadaniem jak to zdjęcie zobaczyłam :evil_lol:. Ariula wygląda tu jak taki biedny, zaniedbany, nieszczęśliwy psiak, ta mina :evil_lol:. Jak znajdę jakieś cienkie narzędzie do rozebrania telefonu to wrzucę dzisiejsze fotki. To pewnie potrwa do wieczora jak mama wróci, bo pilniczki poginęły mi wszystkie :roll:.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ona nie tylko w święta po stołach skacze :oops:. Dzisiaj TZ skończył jeść, wstał z krzesła, a ta sucz bezczelnie łapami na stół się władowała :angryy::angryy:. Myślałam, że normalnie ją trzepnę w ten pusty łeb :angryy:. Mama stwierdziła, że Hexolina się nienormalna zrobiła. Mi już wszystko opadło :roll:. Hexolina Wigilię spędza sobie sama w domku, bo w dwóch pokojach u mojej drugiej babci to by nie dało rady jej wogóle upilnować i na następny dzień by nam niewiele jedzenia zostało :roll: -
Teraz ładna pogoda to uda się schudnąć :razz:. Ja też ostatnio spotkałam kilka kleszczy i nie przeżyły tego :mad:. Jeden chciał na trening pojechać, ale nie miałam biletu dla gapowicza i skończył śmiercią tragiczną poprzez zdeptanie moim butem. Mamy preventic+fiprex, a i tak ugryzienie Hexi ma na szyi przez jakąś bestię kleszczową :angryy:. A ja przewrażliwiona po babeszji i sprawdzam kilka razy dziennie apetyt, Hexolinie to akurat na rękę :evil_lol:. Wczoraj w nocy nie chciała oleju z łososia to myślałam że serce mi wyskoczy ze strachu, ale łososiem już nie pogardziła :cool3:. A tak wogóle to dzisiaj się dowiedziałam że mam wolne jutro, więc jak masz czas to możemy się na spacer wybrać ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja bym też powiedziała, że pudel :oops:. Nie wszystkie rasy każdy znać musi. Dzisiaj mama mi powiedziała co mój dziadek wymyślił jak zobaczył Hexę i swojego psa biegających. Otóż ubzdurał sobie, że jego pies gania Hexę i coś jej zrobi, więc musi go szybko złapać i uwiązać :mdleje:. Szkoda, że nie mi tak tłumaczył. A ja się zastanawiałam dlaczego on biega za psami wołając żeby łapać szybko Kapsla. W sumie to Hexolina go chciała zjeść a nie on ją :roll:. Ale poruszali się trochę we trójkę a ja miałam niezły cyrk, bo po złapaniu swojego psiaka dziadek został jeszcze przez Hexi obszczekany, bo na niego krzyczał (podpadł jej parę razy i się przez święta zastanawiałam skąd mój pies bierze cierpliwość do takich ludzi, w sumie jak by w końcu ugryzła to by została odrazu rozgrzeszona, niestety ja musiałam naszczekać parę razy bo ta ciamajda zębów nie umie użyć :diabloti:...). Moje psisko było w święta nazywane przez rodzinę: odkurzaczem, wyżeraczem, złodziejką, jęczącym stworzeniem, gadułą, płaczką :evil_lol: itp. A to wszystko przez to, że ona tylko u siebie w domu wyciszyć się potrafi, w gościach jest non stop na pełnych obrotach :shake:. -
Ariula chyba schudła? :razz: A skaczące zdjęcia uwielbiam :loveu::loveu::loveu:
-
Nie było mnie w święta, a wcześniej mój ukochany zepsuł komputer :mad:. Dopiero o 20 w domu będę, więc czasu mi brak. wogóle przez tą pracę na nic czasu nie mam :shake:. Ale pracuję tylko do końca tego miesiąca i później do wakacji wolne :multi: (poza szkołą oczywiście ;)). A tak wogóle to nie chciała byś trochę z Aresem pospacerować? Nie wiem czy znaleźli kogoś na moje miejsce :roll:... Obiecałam, że popytam, ale mądra Monika zmieniła telefon, a ze starego nie zgrała numerów i jak ktoś dzwoni to mam zagadkę za każdym razem, jak ja chcę zadzwonić to nie mam jak :roll:. Ogólnie wiadomo że ja lubię życie sobie utrudniać :evil_lol:.
-
:-o znalazłaś się. I tylko jedno zdjęcie? Co tam wogóle u was słychać?
-
Hej! Co słychać?? Jak tam psy się sprawują? Nie odpisuj, bo wszystko wiem :eviltong::eviltong:. Należę do tych czytających bez ujawniania się i jestem na bieżąco ;). A tak wogóle to dziwne, że suńki nowego kolegi w domu nie zeżerły. Hexolina by nie darowała jak by jej jakiś pies rozrabiał w jej czterech ścianach :roll:.
-
Ostatnio na spacerze prawie zawału dostałam jak zobaczyłam 3 wielkie psy idące w naszą stronę. 2 z nich znam dobrze, ale trzecia to suka dożyca i nie wiem jak się by zachowała w stosunku do Hexy.. Na szczęście nie podeszły i udało się ujść nam z życiem, nic się nie stało poza wdepnięciem Hexoliny w gigantyczną świeżą kupę :angryy:. Te psy mi specjalnie nie przeszkadzają, ale jak zaczęły wszystkie szczekać na nas to strachu się najadłam. Co do dzieci, to mój chrześniak od początku nie przepadał za psami, bo był lizany po twarzy przez swoją suczkę. Nigdy nie próbował głaskać obcego psa, a na widok Hexy mówi "O nie, au, bach" (tłumaczenie: o nie, Hexa zaraz mnie przewróci :evil_lol:). Ostatnio tak obserwowałam relacje pies-dziecko i widzę, że często dzieci łapskami machają w stronę swoich psów :shake:. Młody ma takie odruchy jak sobie nie radzi z Fioną (astka) i trzeba mu tłumaczyć że pies go ugryzie mocno jak tak będzie robił. Z Hexą raz spróbował (zaczął ją szczypać) i jak mordę na niego drzeć zaczęła to dzieciak aniołek się zrobił :diabloti:.
-
Reakcja Hexoliny na: [B]Idziesz na podwórko/spacer (powiedziane późnym wieczorem) - [/B]otwiera się jedno oko i patrzy ledwo przytomnym wzrokiem, po tym ponownie się zamyka. Kilka razy trzeba powiedzieć, ale ona udaje, że to nie do niej i pokazuje że jej przeszkadzam. Czasem potrafi nawet wstać, pokręcić się na łóżku, odwrócić tyłkiem i dalej kontynuować odpoczynek. Mój brat cierpliwość traci jak Hexolina go w ten sposób olewa :evil_lol:. Ale takie zachowanie objawia się tylko przy wieczornym wyjściu, w dzień słowo podwórko/spacer nie może być bez potrzeby wypowiadane bo jest szał radości :roll:.