-
Posts
1036 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Osiolek
-
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulaa']to tobie się pomyliło. Biorę odpowiedzialność za całe swoje postępowanie, od początku do końca - za życie tej istoty. Jestem ciekawa, czy osoba, która "uratowała" miot będzie w stanie przyjąć spowrotem 2,3,4 duże, niezsocjalizowane i agresywne psy. Czy dopilnuje ich sterylek, kastracji, jakości życia. Czy będzie w stanie zagwarantować, że nie powiększą one rzeszy bezdomnych psów w schroniskach albo nie skończą na ulicy pod kołami, albo na łańcuchu. Jeśli nie jest w stanie zagwarantować żadnej z tych rzeczy, powinna zostawić sobie cały ten miot i utrzymywać go, a nie oczekiwać od kogokolwiek pomocy w szukaniu im domów. Uratowanie suki - godne pochwały bezzspornie, zostawienie miotu - oburzające. [/quote] [b][color="red"]to jest wlasnie odpowiedzialnosc!!!!![/color][/b] -
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']tym co proponują uśpienie bądź wytykają Ani jakieś błędy proponuję przejęcie psów od niej ...zobaczymy czy śpiewka była by taka sam [/QUOTE] Chetnie przejme szczeniaki i uspie. Podaj tylko gdzie je mozna odebrac. [quote name='Alicja'] ...a może któreś będzie bezpłodne a może któraś sunia będzie miała szczeniaki 3 x do roku :diabloti:[/QUOTE] Jedno jest pewne - psow bezdomnych nie ubedzie.... Ale widac niektorzy dbaja zeby sie czuc dowartosciowani - bo przeciez jak psow do ratowania zabraknie, to o czym beda rozmawiac, czym sie chwalic? A tak mozna sie pochwalic ze sie znalazlo swietne domeczki calej dziewiatce... Ciekawe ile z tych psow umierajacych w schronisku bylo takimi szczeniaczkami, ktorym znaleziono swietne domeczki. -
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']Osiolek przepraszam ale to co piszesz... no to jest chore i proszę żebyś powstrzymała się od dalszych komentarzy. Idź sobie tęp kogoś innego.[/QUOTE] Cytuje ze strony schroniska w Brodnicy: [url]http://www.reksio.cdmedia.pl/?p=p_153&sName=zobacz-koniecznie[/url]! Niewysterylizowana suczka i jej partner mają szczenięta, które mają szczenięta, które mają szczenięta...... 1 rok - 16 psów 2 lata - 128 psów 3 lata - 512 psów 4 lata - 2048 psów 5 lat - 12228 psów 6 lat - 67000 psów.... No comments..... -
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']A ja bardzo proszę o nie krytykowanie decyzji Ani ! Jeżeli ktoś tu przyszedł tylko pogadać to lepiej żeby nic nie pisał! A wszelkie zbędne komentarze proszę zachować dla siebie. Tak jak Sabina napisała nie każdy wziął by ją pod swój dach, otoczył opieką, pomógł w porodzie. Sama nie wiem czy miałabym sumienie uśpić maluchy jak bym była na miejscu Ani. Choć bardzo jestem za usypianiem ślepych miotów.[/QUOTE] To nie sa zbedne komentarze!!!! To jest kwestia ODPOWIEDZIALNOSCI!!!!!! Pierwszy odpowiedzialny krok Ania zrobila - wziela sunie do siebie. I chwala jej za to. Ale ratujac szczeniaki, robi gorzej niz gdyby sunie zostawila na dworze - zmarnowalo by sie jedno psie zycie. Teraz ryzykuje zmarnowanie 10 do potegi (bo kazdy z tych psiakow dolozy nam wielokrotnie roboty jak osiagnie dojrzalosc plciowa). Dobry przyjaciej nie glaszcze i pociesza - dobry przyjaciel wspiera w trudnych chwilach. Jesli Ania ma watpliwosci, to dobry przyjaciel powinien jej pomoc rozwiazac to w najlepszy sposob. A teraz co? Pare osob pobawi sie szczeniaczkami, takie zabawne, takie sliczne, ile z nich wroci????? A ile wyladuje na ulicy. Chyba ze Ania jest w stanie zachowac wszystkie i dopilnowac zeby na nich sie skonczylo....... -
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']Ania miała zanieść szczeniaki do uśpienia. Ale po ciężkim porodzie, oraz odratowaniu podduszonych szczeniaków stwierdziła, że ni po to je ratuje żeby teraz iść uśpić. Ciężko jest wybrać którym szczeniakom zakończyć ich krótki żywot... nie krytykujcie ani nie dziwcie się jej postawie.[/QUOTE] Kano, ja nie krytykuje - wiem ze jest ciezko... I wiem ze osobie, ktora je zaniesie jest najciezej.... Ale niestety, jak to mawia jeden moj znajomy "taka robota". Albo ratujemy PSY, albo nie. Aniu, bardzo Ci wspolczuje. I mam nadzieje ze podejmiesz odpowiednia decyzje. Wlasnie dla PSOW. -
Wyrzucona w największe mrozy ciężarna! PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE.
Osiolek replied to Kana's topic in Już w nowym domu
Czyli zamiast jednej suni do ratowania, mamy teraz 8, plus caly ich przychowek? A ile te szczeniaki namnoza szczeniakow? Czy Ania jest w stanie zapewnic szczeniakom szczesliwe zycie, oraz zagwarantowac ze zaden z nich sie nie rozmnozy? Czy nie lepiej jest pozwolic maluchom zasnac, tak zeby nigdy nie przezyly cierpienia zgotowanego im przez ludzi? [COLOR="Red"]JAKIE SZANSE MAJA TE MALE NA DOBRE ZYCIE????? 15%??? 20%???? [/COLOR] Czyli szansa ze wyladuja na ulicy - albo w schronisku - jest 80%? Jesli osoba odpowiedzialna za szczeniaki ma choc odrobine empatii - powinna szczeniaki uspic. Zachowuje je dla siebie, nie dla nich samych.... Wiekszosc z nas ma w podpisie podklejone tematy do psich tragedii - czy to malo????? -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Osiolek replied to emilia2280's topic in Schroniska
I to jest wlasnie cala tragedia. Ze wyglada to "jak normalny schron". Wiem, slyszalam - psy ladnie wygladaja (te na zdjeciach faktycznie jeszcze nie zdazyly "wymarniec", to wszystko stosunkowo "swiezy nabytek"). Ale wystarczy zajrzec do tego, co EwaB zrobila w Krezelu i Maciejowicach - tam tez napewno na poczatku wygladalo jak "normalny schron". A poza tym - psy sie zagryzaja z powodu ciasnoty (przyklad: sunia Wina) - niestety to tez jest "normalny schron". Dlatego takie "normalne schrony" nalezy tepic, szczegolnie jesli osoba je prowadzaca wykazala sie juz raz szczegolnym okrucienstwem. W przedszkolu nie zatrudnia sie pedofili - wiec dlaczego pozwolic prowadzic schronisko osobie majacej na swoim sumieniu setki - a moze i tysiace - psich zyc??????????????? Dla osob niewtajemniczobych, polecam zestawienie prac paniB: http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/SCHRON/biedrzyckaMaciejowiceKrezel.htm -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Osiolek replied to emilia2280's topic in Schroniska
I to jest wlasnie cala tragedia. Ze wyglada to "jak normalny schron". Wiem, slyszalam - psy ladnie wygladaja (te na zdjeciach faktycznie jeszcze nie zdazyly "wymarniec", to wszystko stosunkowo "swiezy nabytek"). Ale wystarczy zajrzec do tego, co EwaB zrobila w Krezelu i Maciejowicach - tam tez napewno na poczatku wygladalo jak "normalny schron". A poza tym - psy sie zagryzaja z powodu ciasnoty (przyklad: sunia Wina) - niestety to tez jest "normalny schron". Dlatego takie "normalne schrony" nalezy tepic, szczegolnie jesli osoba je prowadzaca wykazala sie juz raz szczegolnym okrucienstwem. W przedszkolu nie zatrudnia sie pedofili - wiec dlaczego pozwolic prowadzic schronisko osobie majacej na swoim sumieniu setki - a moze i tysiace - psich zyc??????????????? Dla osob niewtajemniczobych, polecam zestawienie prac paniB: http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/SCHRONISKA/SCHRON/biedrzyckaMaciejowiceKrezel.htm -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Dla chetnych do nielegenego wwozu psow do Szwecji: wczoraj celnicy zlapali dwoch szwedow wwozacych 9 szczeniat (mostem Oresund, laczacym Danie ze Szwecja) - wszystkie szczenieta uspiono. http://translate.google.com/translate?js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fwww.gp.se%2Fnyheter%2Fsverige%2F1.257853-nio-smuggelvalpar-avlivades&sl=sv&tl=pl http://translate.google.com/translate?js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fsydsvenskan.se%2Fmalmo%2Farticle572811%2FNio-smuggelvalpar-avlivades.html&sl=sv&tl=pl -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Dla chetnych do przemycania psow do Szwecji - wczoraj celnicy zlapali dwoch szwedow przemycajacyh 9 szczeniat (mostem Oresund, niedzy Dania a Szwecj) - WSZYSTKIE SZCZENIAKI USPIONO. http://translate.google.com/translate?js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fwww.gp.se%2Fnyheter%2Fsverige%2F1.257853-nio-smuggelvalpar-avlivades&sl=sv&tl=pl http://translate.google.com/translate?js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fsydsvenskan.se%2Fmalmo%2Farticle572811%2FNio-smuggelvalpar-avlivades.html&sl=sv&tl=pl -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass - "nie potrarfilam mu odmowic" jest najgorsza rzecza jaka mozesz mu zrobic, troszke tak jaj babcia podkarmia wnuczka-hipcia bo tak chetnie je a wnusio tylko tyje... Akurat Frodo nie tyje, ale tym podkarmianiem sprawiasz mu radosc przez minute, cierpienie na cale zycie. Wybor jest Twoj, sorry. Nie obraz sie, wiem ze chcesz dobrze, ale jestes teraz za niego odpowiedzialna i argumenty ze on pieknie prosi sa nie do przyjecia, to Ty masz rozum nie on. Dostalas advokata (domyslam sie ze juz zaaplikowany, wiec nic na to nie poradzisz), teraz mozesz tylko czekac. A w miedzyczasie nie POGARSZAC sytuacji podkarmianiem Frodo, tylko skorzystaj z tego ze on sie nie drapie (zastrzyk dziala pare dni) i ogranicz mu diete. Tak jak napisalam - przetarte ziemniaki z mala iloscia wolowiny. Za tydzien, jesli nadal nie bedzie sie drapal, mozesz wprowadzic kolejny skladnik,i znow tydzien obserwacji, po tygodniu kolejny itd, bardzo byc moze ze on ten rosolek moze jesc, ale tego teraz nie mozesz stwierdzic bo on ma totalny haos w oorganizmie. Skorzystaj z tego ze weszlas na dobra droge, bo jak on sie znow zacznie drapac, to karuzela zacznie sie od poczatku. -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass, ta pani doktor cos za szybko stwierdzila swierzbowiec i demodex - do tego jest potrzebne badanbie zeskrobin. Ja bym wziela to z przymruzeniem oka.... Szczegolnie jesli tylko on ma te objawy.... Pewnie ze sie przestal drapac, bo dostal zastrzyk z kortizonu, ale swiad wroci. Sprobuj mimo wszystko zorientowac sie czy to nie alergia pokarmowa, akurat masz dobry punkt wyjscia bo jest po zastrzyku, ogranicz skladniki pokarmowe i raz na tydzien wprowadzaj nowy. -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass, to co opisujesz jest mi dokladnie znane - przeszlam przez to samo od weta do weta, w koncu trafilam na bardzo madrego. Moja sunia ma dokladnie te same objawy. Sa 2 rodzaje uczulenia - pokarmowe i srodowiskowe. Napisze Ci w skrocie, w punktach, to czego sie dowiedzialam. 1. roztocza w suchej karmie - wlasciwie kupujac worek karmy powinno sie go natychmiast po otwarciu wlozyc do zamrazarki - bo im dluzej stoi "na wierzchu" tym wiecej roztoczy powstaje z protein, niska temperatura zapobiega powstawaniu roztoczy To byl jeden z "warunkow srodowiskowych" - reszta to roztocza w lozku itd, ale to jest inna bajka, ja bym na Twoim miejscu zalozyla ze jest to jednak uczulenie pokarmowe, przynajmniej tu bym zaczela. Od razu Ci mowie - jedynym "lekiem" na alergie jest kortyzon, ktory z kolei obniza odpornosc. Uzywa sie go tylko w tych przypadkach, gdy w zaden inny sposob nie mozna zlikwidowac objawow. Przede wszystkim musisz ustalic na co jest Frodo uczulony, metoda eliminacji. Musisz wycofac WSZYSTKO i na poczatek dac to, co najrzadziej powoduje alergie, czyli gotowane przetarte ziemniaki. Skoro Frodo przytyl, nic mu sie nie stanie jesli przez 2-3 dni dostanie tylko ziemniaki, przypuszczalnie jego organizm sie troszke oczysci z alergenow w tym czasie. A potem wprowadzasz kolejne produkty po kolei, testujac. Od razu Ci mowie ze nie ma gotowej karmy wolnej od alergenow - nawet te najdrozsze maja w sobie taka ilosc skladnikow, ze jest ryzyko ze ktorys z nich jest alergenem dla wlasnie Twojego psa. Wiekszosc tych karm jest na bazie soji, z dodatkiem hydrolizowanych ptasich zoladkow i innymi skladnikami. Napisze Ci co moja Beza toleruje a czego nie, potem Ci napisze jaki jest jej jadlospis - to nie znaczy ze Frodo toleruje to samo, ale da Ci to pojecie jak sprawdzac na co Frodo reaguje. Na stronie: [url]http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/alert/PIELEGNACJA/dietaAlergika.htm[/url] sa przykladowe zestawy jedzeniowe dla uczuleniowcow - jak juz bedziesz wiedziec co frodo toleruje, mozesz sobie cos skombinowac. Wazne jest ze pies ma dostac conajmniej 2g czystej proteiny na kilogram ciala. Beza toleruje: ryz niepolerowany (nie toleruje polerowanego) gotowane ziemniaki, surowa(i gotowana) marchew, jablko mieso z losia, sarny i innych dzikich zwierzat (nie toleruje ptactwa-stad nie moze jesc karmy specjalistycznej, wolowiny i zadnych innych gatunkow miesa, jajek tez nie toleruje) soje (i to jest blogoslawienstwo, bo soja jest bardzo dobrym i tanim zrodlem bialka) twarog (ale tylko polski, nie toleruje szwedzkiego ani niemieckiego), yogurt naturalny w malych ilosciach maslo (nie toleruje oleju, olej z oliwek w malych ilosciach) zolty ser (ale tylko polski wedzony, szwedzkiego nie toleruje) kukurydze, kasze kukurydziana, make pszenna (nie toleruje owsianej) Jej "dieta": 1. rano 1 dl yogurtu naturalnego 2. 14.00: gotowana maka sojowa z kaszka kukurydziana, odrobinka (lyzka) gotowanego miesa z losia - wiem ze w Polsce trudno, mieso mozna wogole wykluczyc, lepiej to niz narazac psa na uczulenie, witaminy - nie dla psow tylko zwykle "ludzkie", bez mineralow, te dla psow maja w sobie maczna kostke na ktora pies moze byc uczulony, czasem daje ciut oleju z oliwek) 3. 20.00 twarog - chuda piatnica, rozek, najlepsze zrodlo bialka, w takim rozku jest 45g bialka Nie zaluj Frodo ograniczajac mu jedzenie i wyznaczajac diete - zaluj go ze sie tak koszmarnie drapie...... Mozesz poprosic wetke o tabletki z kortyzonem zeby dostal teraz jak sie tak koszmarnie drapie. Z tego co wiem w schronisku sie nie drapal - czyli pewnie wolowine i ryz toleruje, a to juz dobrze :-) -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcass']prosze mi tu sie uspokoić no!!! Frodusiowy watek, ma byc spokojny , inna sprawa mysle ze to fakt ze Emir nie moze dogladac wszystkich swoich psiakow na dogomani, tym bardziej ze wiedza ze jest ok, zmierzchinico ty dogladasz Frodusia bo jest ci bliski, sama chcialas go przygarnac, dlatego tu jestes, a Emir ma full innych problemow wazniejszych anizeli dogladanie szczesliwego Frodusia, krzywdy nie ma, zreszta widac,a zbieram sie wyslac kolejne filmy z zycia Frodusia do Kahoony, z czasem zrzuce to zdjecie Froda na sniegu:) i musze sie zmobilizowac, wyslac zdjecia i tekst do "dobre wiesci"[/QUOTE] Dorcass, dobre wiesci mozesz przeslac bezposrednio na [email]emir.npo@gmail.com[/email] to nie bedzie posrednikow :-) My sie naprawde bardzo cieszymy z powodu Frodo :multi: Tylko to jest tak - jak czlowiek sie niepokoi, to sledzi watek, jak jest spokony - odpuszcza i idzie dalej, do kolejnych psow. W sumie to najlepiej jak nie "sledzimy" - lepszej "oceny" nie mozna dostac [IMG]http://lh5.ggpht.com/_oAeK0DYoAA0/SldKd7piB0I/AAAAAAAAX1c/tXmsvZ9IfHU/s800/igel023.gif[/IMG] -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']Mnie to troszkę takie teksty wyprowadzają z równowagi,bo.... my też biegamy do schroniska, psiaki ogłaszamy, a do uratowanych jakoś czas znajduję zajrzeć.[/QUOTE] Mamy strone z dobrymi wiesciami na stronie schroniska - z przyjemnoscia zamiescimy tekst i zdjecia ktore nam dorcass przysle. Ale NIE JESTESMY W STANIE sledzic wszystkich watkow wyadoptowanych psow - zajrzyj sobie na strone Fundacji pod "Zwierzeta - opuscily Fundacje" i policz ile jest wyadoptowanych w tym roku. I tych w roku poprzednim. I poprzednim. A potem pomnoz sobie przez 5 minut na zajrzenie na kazdy watek.... Kto ma na to miec czas? Pracownicy Fundacji ktorzy i tak nie daza ratowac wszystkich psow ktore by chcieli uratowac? Czy wolontariusze, ktorzy maja 8-godzinny dzien pracy, rodziny i zajecia wynikajace z przynaleznosci do wolontariatu? My i tak nie mamy wolnego czasu, wiec nawet nie mamy z czego "uszczknac". Tak jak napisalam - UDANA ADOPCJA, jestesmy bardzo zadowoleni. Czego jeszcze od nas oczekiwac?????? -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcass']no ze nikt tu nie zaglada:) nie podziwiacie pieknego Frodusia:) tylko zmierzchnica a reszta gdzies znikla... zapewne nikt nie ma czasu to rozumiem, eeh w kazdym razie Frodus ma sie bardzo dobrze, i naprawde zycze kazdemu psiakowi takiego domku:)[/QUOTE] Dorcass, LITOSCI!!!! KIEDY?????????????????????? Adopcja udana, jestesmy zadowoleni, czekamy na przeslanie nam dobrych wiesci, ktore umiescimy na stronie - adoptujemy rocznie 100-200 psow, gdybysmy mieli sledzic watek kazdego, to nie mielibysmy czasu na ratowanie kolejnych psow. -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcass']no nie zero odzewu, Emir chyba juz postawili krzyzyk na Frodusiu:) [/QUOTE] Dorcass, o jakim odzewie Ty piszesz? Na co on by mial byc? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='idusiek']tak...juz się sama dowiedziałam : Wklejam, bo może się komuś przyda: WYMAGANIA: 1.chip + paszport 2.szczepienie przeciw wściekliźnie 3.po 30 dniach należy u weterynarza pobrać krew i wysłać do Puław na badanie na przeciwciała 4.od dnia pobrania krwi musi upłynąć pół roku i pies jest gotowy do wyjazdu 5.przed wyjazdem należy podać psu preparat przeciw robakom. Musi to się odbyć tak,aby przy przekraczaniu granicy Francja/Anglia zmieścić się dokładnie w widełkach 24-48 godzin. Preparat musi być odpowiedni i musi to być odnotowane w paszporcie z godziną podania. Wszystkie badania muszą być odnotowywane w paszporcie i lepiej robić je w dużej wetklinice mającej wszystkie pozwolenia. Na stronie EMIR w tematach miesiaca staralysmy sie zebrac zasady wyjazdu z psem do roznych krajow: http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/alert/WAKACJE/zpsemprzezgranice.htm -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Zdjecia super!!!!!!! -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass, surowe mieso jest potencjalnym zrodlem salmonelli, nawet tu w Szwecji..... Tez dawalam moim, ale weterynarz zdecydowanie odradzil - teraz gotuje. "Niebezpieczny" nie oznacza "agresor" - jego waga i impet moga byc niebezpieczne, nawet w najlepszych zamiarach, dlatego jest tak wazne zeby sie sluchal. Mialam kiedys psa ktory tak skakal - dyzurna buteleczka z mieta podsuwana w momencie skoku pod nos byla bardzo skuteczna. Dzis bym zastosowala pistolet wodny ;-) Podsumowywujac - Ty masz panowac nad psem a nie pies nad Toba :evil_lol: -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass, zawsze bedzie "cos". A to okulary, a to laska, a to gazeta.... On protestuje - nalozyl na siebie zadanie, ktoremu nie jest w stanie sprostac, bo nie jest typem przywodcy - ochrone Was. I Ty to zadanie musisz mu zdjac z barkow, wyznaczajac mu ramy. Ty musisz mu pokazac ze to nie on rzadzi. Zmierzchnica ma racje - przywiaz go do paska i kaz mu za soba chodzic, nie zwracajac na niego uwagi. Najwazniejsze slowa ktorych musi sie nauczyc to "NIE" i "siad" - bo jak bedzie gdzie w pedzie to musisz moc go zatrzymac. Pies sie wcale nie czuje szczesliwszy jak jest rozpuszczony - pies musi czuc ramy, w nich czuje sie bezpieczny. To co smieszne u ratlerka, staje sie grozne u psa wielkosci Frodo. To naprawde nie jest trudne - po prostu pokazac mu ze sie od niego wymaga..... I ze jest sie zadowolonym jak on sie dobrze spisze. -
Mikrus vel Frodo już nie potrzebuje domku, a dlaczego? Bo go ma!
Osiolek replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Dorcass, mysle ze Zmierzchnica ma racje, to sie zgadza z moimi doswiadczeniami. Jesli chodzi o capanie tescia - moje suki przez pierwsze 3 lata pobytu u nas rzucaly sie na moich rodzicow, jak rodzice nas odwiedzali, dopiero teraz ich zaakceptowaly. Przede wszystkim musisz pamietac - to Ty decydujesz, Ty jestes przewodnikiem stada. I takie zachowanie jest niedopuszczalne. Na poczatku musisz po prostu nie dopuszczac do sytuacji, gdzie on moze kogos capnac. Bo kazdy pies testuje. I wywalcza rewir. Frodo tez. Ja do dzis (4 lata po adopcji moich sun) nie spuszczam ich z oka przy ludziach, bo nie wiem co im strzeli do glowy. Musza byc jasne zasady. I tak jak pisze Zmierzchnica - zadnego miziania przez "obcych". Bo tesc jest "obcy". Ja bym Frodo nie dawala mamie, jesli mama chce go pomiziac - niech przyjedzie do Was. Przynajmniej na poczatku, kiedy Frodo ustala rutyny. Pare razy powiesz "nie" i pies zalapie, ja mam pistolet na wode (zabawke kupiona w sklepie dla dzieci) - wystarczy ze moim pokaze, juz wiedza. Najpierw pies musi sluchac Ciebie (dla dobra jego i Waszego), zanim bedzie go mozna "rozpieszczac". Nie mylic z "kochac" - bo kochac trzeba od razu, ale madra miloscia. Pies to czuje. Ja nie mam zasad ktora ma pierwsza wchodzic przez drzwi czy dostawac jesc - zazwyczaj ta najbardziej niecierpliwa. Ale jedno slowo psy znaja - "NIE". I tego go musisz nauczyc. Zachowanie Frodo bedzie eskalowac, bo czuje ze - poniewaz Ty nie potrafisz rzadzic - on musi. On bedzie decydowac. To jest prawo stada. I bedzie go to koszmarnie stresowac. Odprezy sie dopiero jak Ty przejmiesz odpowiedzialnosc. -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Wellington, sorry za offa, odpowiem tylko Ada-Jeje Ja tez mam nieudana adopcje za soba. A nawet dwie. Do dzis nie moge sobie ich darowac. To bylo dawno temu.... Ale sie nauczylam. I z kazda kolejna adopcja sie ucze. Zgadzam sie z tym co Li1 napisala odnosnie adopcji, sprawdzania. Staramy sie miec kontakt ze wszystkimi nowymi domami, kazdy wyadoptowany pies ma swoja strone, gdzie nowi opiekunowie moga przysylac zdjecia i sprawozdanie z zycia pupila. Wellington, tez sie zastanawiam gdzie te setki i tysiace psow wywozonych do Niemiec sie pomieszcza. Z tego co wiem to Niemcy maja schroniska - wiec dlaczego akurat polski pies? Pare razy zetknelam sie z osoba chcaca wziac psa do Niemiec - poprosilam wtedy niemiecka organizacje o pomoc w "przetlumaczeniu" (nie tylko doslownemu, ale rowniez interpretacji) listu. Nikt z nich psa nie dostal.... A moze to jest tak, ze jak wezma z wlasnego schroniska, to sa kontrolowani, a jak z dalekiej Polski - to nikt sie nie interesuje co oni z tym psem zrobia? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Li1, ja zawsze jestem optymistka ;-) Zgadzam sie, mlody, zdrowy, ladny i najchetniej nie przekraczajacy 8 kilogramow zywej wagi - te "ida" latwo... Inna sprawa to pytanie - a jak nagle kilka z nich wroci? A my mamy "komplet" nowego narybku? Co wtedy???????? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Osiolek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Przyznam ze nie rozumiem jednej rzeczy - w jaki sposob mozna tak masowo wyadoptowywac psy za granice. W jaki sposob osoby wydajace psa, sa mu w stanie zagwarantowac dom do konca zycia. Bo za granica tak samo jak u nas - psy wracaja. Po miesiacu, roku, pieciu latach..... I co dalej? A moze taka adopcja to po prostu sprzedaz psa, jak pralki czy lodowki - i idziemy dalej...... W Polsce napewno jest gorzej niz w Niemczech jesli chodzi o przepelnienie w schroniskach, o opieke nad psami - ale czy my mamy przesuwac psy z bardziej zlego schroniska do mniej zlego?????? Chyba wolalabym psa uspic...... Pomagam przy adopcjach w Szwecji. Adopcja jednego psa trwa ok miesiaca. Srednio odwiedza tego psa 5 osob-rodzin, czasem mniej czasem wiecej, zanim znajdzie sie "ta" rodzina. Potem jeszcze pare wizyt, zeby psa przyzwyczaic do "nowych", zeby go nie wrzucic bez przygotowania. Z rozmow z osobami ktore zajmuja sie adopcjami na powaznie wynika ze 10 wyadoptowanych psow rocznie to duzy sukces, to by sie zgadzalo z moimi obserwacjami.... Wiec skad te masowki? A moze jakosc przechodzi w ilosc??????????