Jump to content
Dogomania

Osiolek

Members
  • Posts

    1036
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osiolek

  1. Osiolek

    Anglia

    Katcherine, nie sledze calego topiku, ale miesiac temu przywiozlam 2 psy do Szwecji, za 2 tygodnie biore nastepne 3, z tego co wiem reguly sa podobne, nie wiem tylko czy pobranie krwi na proby nastepuje po 4 czy po 6 miesiacach ale to latwo sprawdzic. Pytasz czy zdazysz - jesli Twoj pies byl szczepiony ponad 4(6) miesiecy temu i jesli przy szczepieniu byl zaczipowany - zdazysz. Bo wystarczy teraz wyslac surowice do badania, wyniki przychodza po 2 tygodniach. Jaka trasa chcesz jechac? Chcesz zebym Ci sie czegos dowiedziala u szwedzkiego przewoznika? Ktorego? Ja wiozlam psy ScandLines, wiem ze Polferries i UnityLine tez biora, StenaLine rowniez ale nie na wszystkich trasach (np Gdynia-Karlskrona nie). Jesli chodzi o odrobaczenie, to podejrzewam (ale to musisz sprawdzic) ze jest tak samo jak do Szwecji - w ciagu 10 dni przed przekroczeniem granicy (mowa o wjezdzie) musisz odrobaczyc na "echinoccocus" (pewnie zle napisalam), robi to weterynarz, wpisuje w paszporcie. Oprocz tego moje psiaki mialy stempel od weterynarza powiatowego (chyba) ze sa zdrowe. I to juz wszystko :-) Naprawde wyglada to duzo trudniej niz jest.
  2. Ilamrei, Nie znam sie na medycynie, ale wiem jedno - tak dlugo jak dlugo pies ma chec zycia - nie poddawaj sie!!!! Cokolwiek Ci weterynarz mowi!!!! Mowie z wlasnego doswiadczenia - mialam wyrok smierci na moja Kame (zator mozgu), weterynarz szla ze strzykawka, wynioslam psa wbrew personelowi (balam sie ze mnie zamelduja, mieszkam w Szwecji a tu humanitaryzm jest czasem ciut skrzywiony) - sunia przezyla z nami jeszcze prawie rok, w dobrym zdrowiu. A jak juz zdecydowala sie odejsc - bylo po niej widac. Walcz!!!! Nie wiem czy wygracie czy nie, ale jesli nie bedziesz z nia walczyc - napewno nie wygrasz!!! I nigdy sie nie dowiesz czy nie zaprzepascilas szansy. Pewnie czesc milosnikow psow mnie zakrzyczy, ze trzeba dac psu godnie odejsc - zgadzam sie, ale wtedy kiedy pies sam zechce, slowo daje ze to widac..... A jak zobaczysz ze cierpi - ile czasu trwa jazda do weterynarza? 20 minut? Nie martw sie, jak juz bedzie czas - napewno zdazysz, nie rob nic "na zapas", bo moze nie zdazysz....
  3. A czy ktos probowal: BEAPHAR Bio Band Plus - obroża przeciwpasożytnicza dla psów i szczeniat? Znalazlam m.in. na stronie: [url]http://www.krakvet.pl/product_info.php?products_id=1701[/url] Bo przyznam sie ze bardzo sie boje stosowac srodki chemiczne, nawet zewnetrznie. Chociaz gdybym miala pieska dlugowlosego pewnie bym sie odwazyla. Boje sie ze po pierwsze moze zaszkodzic psu, a po drugie - roznosi "chemie" po calym domu, zastanawiam sie do czego dojda naukowcy za 20 lat? Absolutnie nie chce sie wypowiadac "przeciw" bo sie nie znam - tyle ze szukam skutecznych metod alternatywnych. :D
  4. Czy ktos uzywal kiedys alternatywnych metod przeciw kleszczom? Kiedys dawalam mojemu psu czosnek, faktycznie pomagal, kleszcze sie nie imaly, ale ostatnio dowiedzialam sie ze czosnek moze byc szkodliwy (na watrobe). Szukalam na roznych psich stronach, oto co znalazlam: - szklanka rozmarynu + szklanka tymianku, zaparzyc w malej ilosci wody, po godzinie przelac, dodac sok z 2 cytryn lub 2 lyzki octu winnego, opryskiwac tym psa Gdzies przeczytalam ze mozna dodac olejek "teetree", ale wiem ze dla kota jest on trujacy, wiec psu bym sie tez nie odwazyla. Podobno lawenda, eukaliptus i geranium tez odstraszaja kleszcze. Czy ktos moze sam probowal? Moze innych metod?
  5. Jak najbardziej mozesz :) Jesli chcesz pisz na adres [email]hmichnik@yahoo.se[/email] A probowalas buty dla psicy? Ja nie probowalam, ale moze by funkcjonowalo? Trzymam kciuki, bo to faktycznie musi byc bardzo bolesne...... :(
  6. Mnie sie "znikad nie wzielo" ze grzybicy sie nie leczy - oczywiscie ze sie leczy, ale czasem trzeba rozpatrzyc "za" i "przeciw". W Twoim przypadku nie ma watpliwosci, ale czasem grzybica jest ograniczona - mialam krolika ktory mial grzybice jednego pazura - ale poniewaz ona sie nie rozprzestrzeniala, nie dokuczala, a jednoczesnie leczenie mialo tyle dzialan ubocznych, ze weterynarz zdecydowal ze "narazie" nie leczymy. Ale jednoczesnie kicus byl obserwowany - gdyby sie pogorszylo, "przewartosciowaloby sie" decyzje ;). Mieszkam od wielu lat w Szwecji, tu jest troszke inne podejscie do leczenia - i lekarze i weterynarze staraja sie unikac lekarstw tak dlugo jak sie tylko da, liczac ze organizm sam zwalczy. Nie mowie czy to dobrze czy zle - po prostu tak jest. Moze dlatego, ze w latach 50 i 60 lekarstwa byly "naduzywane" co doprowadzilo do uczulen, szczepow bakteryjnych odpornych na antybiotyki i pewnie calej masy innych dzialan niepozadanych. Teraz ten trend udalo sie zmienic :) Z tego co piszesz o swoim piesku wynika ze nie masz zadnego wyboru - mam nadzieje ze szybko jej sie poprawi!!!!! :)
  7. Widge, napisalas ze jest grzybica - nie mam doswiadczenia z grzybica pazurow u psow, ale wiem ze grzybica paznokci tak wlasnie przebiega. Ludziom daje sie jakis bardzo silny srodek doustny - a co Twoja sunia ma dostac? Bo jesli ta grzybica jej nie przeszkadza - to moze nie warto ryzykowac? Jezeli to mialoby byc podobne leczenie do ludzkiego.... Mam znajoma ktora to lekarstwo zjadla (podobno tylko 1 tabletka), ale ona miala grzyba na paznokciu reki, wstydzila sie, ale podejrzewam ze Twoja psinka sie nie wstydzi ;) Czy jej te kruche paznokcie przeszkadzaja?
  8. Olga, wyglada na to ze swietnie dajesz sobie rade z wyzywieniem psiaka - przy takim urozmaiceniu w gruncie rzeczy witaminy nie sa potrzebne, choc moze w przypadku Twojego wyniszczonego malego by nie zaszkodzily - ale mysle ze przy takim jedzeniu i tak mu sie pazury odbuduja. Niektore psy lubia suche jedzenie, inne nie - oboje znajdziecie napewno to co Wam odpowiada. A odbudowa pazurow to dluga historia - popatrz sama jak dlugo rosna Ci paznokcie - po jakim czasie zdarty paznokiec odrasta? Pol roku, rok? Nie wiem, ale baaaardzo dlugo ;) Jak piesek przyszedl do Ciebie po dlugiej glodowce - organizm zapychal najpierw te najpilniejsze "dziury". Przy zlym odzywieniu najpierw sie chudnie, dopiero po pewnym czasie widac braki we wlosach i paznokciach, przy zmianie na dobre jest podobnie - najpierw pojawia sie "sadelko" dopiero potem ladne wlosy ;) Zdaj sie na instynkt, Twoj i pieska - jesli bedziesz przy tym pieska obserwowac i dopasowywac jedzenie - napewno niedlugo bedziesz zmuszona obcinac mu pazurki :)
  9. Nie bardzo rozumiem zawieruche kolo soji - to byla tylko jedna z propozycji dostarczenia psu bialka, obok jaj, twarogu itd - mysle ze ta dyskusja jest w sumie dosc bezprzedmiotowa - rownie dobrze mozna dyskutowac zalety i wady twarogu czy yogurtu....
  10. Angiewoop, bialko kurze musi byc sciete, bo w surowym stanie zawiera "antywitamine" witaminy B, tzn utrudnia jej wchlanianie. Ubicie albo sciecie w wysokiej temperaturze te "antywitamine" unieczynnia :) AG i Asher - zajrzyjcie na opakowanie psiego jedzenia - jaki procent bialka ma pochodzenie zwierzece? Malutki.... Reszta to soja.... Bialko to jest ciag aminokwasow - zeby Was nie zanudzac powiem w skrocie - czesc z nich zwierze (i czlowiek) moze wyksztalcic sam, wiec nie potrzebuje ich w diecie, a czesc musi dostarczyc z pokarmem. Tych ostatnich jest 10, wg niektorych zrodel 12. W zaleznosci z ilu z tych 10(12) aminokwasow sklada sie bialko w danym produkcie, taka jest tzw Wartosc Biologiczna (BV - Biologic Value) danego produktu. Im wyzsza tym bialko jest lepsze, bardziej wartosciowe. Najlepsze bialko ma serwatka i jajko (wartosc 100), potem mleko (91), bialko jajka 88, mieso i ryby - 80-90, soja 74. Roslinne produkty maja nizsza BV niz te pochodzenia zwierzecego, zgadza sie, ale soja jest wyjatkiem. Asher, ta Twoja uwaga byla calkiem niepotrzebna - widze roznice miedzy psem i koniem, ale rowniez staram sie pomoc na zdrowy rozsadek. Soja moze uczulic, tak jak wiekszosc produktow - ryba i jajko tez moga, jak piesek sie na cos uczuli to trzeba wycofac, ale jak nie sprobujesz to sie nie dowiesz.... Soja jest stosunkowo tania - mysle ze nie kazdego stac na karmienie psa czysta wolowina.... Olga, ja oprocz bialka chyba bym jeszcze dawala lyzke (lyzeczke? zalezy od wagi pieska) oleju dziennie, najchetniej wlasnie lnianego (to siemie lniane to bardzo dobry pomysl, moja dzieki temu pozbyla sie zapalenia woreczkow analnych - tak sie mowi ;). Dajesz je zmielone? Bo w calosci nie ma zadnych wartosci oprocz ruszania jeslit, a zmielone ma m.in. duzo bialka, tylko trzeba je zagotowac). :)
  11. Sprobuj moze zwiekszyc pieskowi ilosc bialka - np w postaci soji (kotlety sojowe), twarogu, jaj (zoltko moze byc surowe ale bialko koniecznie sciete). Kiedys czytalam na temat zlych kopyt u konia, i taka extra dawka bialka faktycznie bardzo pomogla, a pazury u psa to w zasadzie to samo co konskie kopyta ;). Wylicz ile piesek dostaje bialka dziennie - z tego co piszesz o pozywieniu moze byc za malo, bo na pokrycie "bialkowego zapotrzebowania" u psa powinien dostawac na kazde 10kg swojej wagi 25 dkg czystej wolowiny (jesli nie ma innych zrodel bialka - te ktore podalam sa w zasadzie rownowazne miesu) Witaminy tez sa bardzo wazne, ale one same niestety nie dostarcza budulca pazurom :( :)
  12. Ja kiedys stosowalam glukosamine (czynny skladnik arthroflexu) dla mojej suki, byla duza poprawa. Wiem ze w aptekach jest glukosamina w roznych postaciach, cena zalezy od producenta (wiem bo dowiadywalam sie dla znajomej) - najlepiej wez opakowanie i pokaz w aptece - moze farmaceuta znajdzie tanszy odpowiednik, mozesz potem spytac weterynarza o "zatwierdzenie". Mieszkam w Szwecji, tu psie preparaty sa duzo drozsze niz "ludzkie", z tego co sie zorientowalam w Polsce jest podobnie. Wydaje mi sie ze preparaty w tabletkach sa tansze niz w plynie, ale nie jestem pewna.
  13. Koniecznie walczcie - cwiczenia i stymulacja sa bardzo wazne!!! Moja Kama miala 12 lat jak dostala zatoru mozgu, sparalizowalo ja zupelnie, nawet glowy nie potrafila podniesc, weterynarz chciala ja uspic. Ale walczylismy i sie udalo - wrocila prawie zupelnie do stanu sprzed, ktos kto jej nie znal nic nie zauwazal. Witamina B-komplex jest bardzo wazna - pomaga przyt regeneracji nerwow. Jesli chodzi o wyproznienie - kiedys stara pielegniarka poradzila mi zeby wsadzic psu (jak lezy na trawniku) malenki kawalek mydla, najlepiej glicerynowego. Rzeczywiscie dziala swietnie, w ciagu paru minut, a glicerynowe nie podraznia. My do konca zycia dawalismy Kamie aspiryne - przeciwbolowo i przeciwzakrzepowo - spytaj weterynarza co o tym uwaza. Napisz jak psina sie czuje.
  14. Osiolek

    Szwecja

    Ja wlasnie jestem w trakcie zalatwiania wszystkich formalnosci do wywozu do Szwecji, wiec jestem na biezaco. W skrocie wyglada to tak (w tej kolejnosci): - zaczipowanie lub wytatuowanie psa - wyrobienie paszportu (to mozna pozniej) - szczepienie psa na wscieklizne - jesli bylo to pierwsze szczepienie w zyciu - Szwedzi polecaja powtorzenie szczepienia po miesiacu, zeby miec wieksza szanse na to ze uklad odpornosciowy zostanie odpowiednio pobudzony - po conajmniej 120 a najwyzej 365 dniach od ostatniego szczepienia weterynarz pobiera krew i wysyla surowice do zakladow w Pulawach. Mozna wyslac do Szwecji - proba tam kosztuje chyba okolo 600koron czyli mniej wiecej to samo co tutaj, zaleta jest to ze przy zbyt malej ilosci przeciwcial proba jest bezplatna. Ostrzegano mnie zeby przypadkiem nie probowac "zafalszowac" wynikow przez np. wczesniejsze pobranie krwi - ponobno widac to w badaniu, a Szwdzi sa nieublagalni.... - jesli proby wypadna pomyslnie, tzn pies jest odporny na wscieklizne nawet jesli bylby ukaszony przez wsciekle zwierze - w ciagu ostatnich 10 dni przed wyjazdem nalezy psa odrobaczyc przeciwko Echinoccocus (moze zle napisalam), jest to wspomniane wyzej w watku. Im pozniej sie odrobaczy tym lepiej (ale conajmniej dobe przed wyjazdem), czyli najlepiej na 25 godzin przed przekroczeniem szwedzkiej granicy ;), zeby zapobiec ewentualnemu zakazeniu tasiemcem po tej stronie morza. - dobrze jest rowniez przeprowadzic kuracje "odkleszczajaca", z wpisem w paszporcie - wogole Szwedzi uwielbiaja wszelkie wpisy, im wiecej tym lepiej (ale to nie znaczy ze pomijaja te najwazniejsze ;) ) I to by bylo tyle......:) Przynajmniej na dzis..... ;)
  15. No, moze nie calego tematu, a ostatniego w nim watku ;)
  16. Marko, dziekuje za wklejenie tematu!!!! Nie ma obaw, nie zapomnimy przerw na siusiu!!!! Bo jesli bysmy zapomnieli - byloby duuuuzo prania ;) Czy ktos sie orientuje jak wyglada trasa Warszawa-Torun-Swinoujscie (chcemy jechac tedy ze wzgledu na mniejszy ruch niz na poznanskiej), jesli chodzi o postoje? Mysle ze przygotujemy sie na kilka "opcji" podrozy - kupimy szelki specjalnie przeznaczone do jazdy samochodem i sprobujemy wiezc psiaki na tylnym siedzeniu (w towarzystwie), przypiete pasami, jesli im sie znudzi - w bagazniku (kombi ;) ) postawimy dwa koszyki wiklinowe wylozone materacykami - nasz poprzedni pies uwielbial w ten sposob podrozowac. Miedzy bagaznikiem a reszta samochodu jest kratka, wiec w razie wypadku (puk puk!! ;) ) psiaki nie poleca daleko.... To byly plan A i B - czy ktos moze ma pomysl na plan C? Acha, czy ktos wie gdzie mozna takie szelki kupic? Czy sa rozne marki? Ktoras lepsza? :)
  17. Mysle ze to odrobaczenie to bardzo dobry pomysl - szczegolnie ze z tego co wiem nie powinno sie szczepic nieodrobaczonych psow . Kiedys w ten sposob stracilam szczeniaka - weterynarz zaszczepil go na nosowke nie odrobaczajac, po paru dniach psina zdechla. Potem jakis inny weterynarz wyjasnil ze robaki pod wplywem szczepienia wydzielaja toksyny...
  18. Eurydyko, spytaj weterynarza o Peptisorb, jest on wspomniany jako zywienie pooperacyjne: http://www.zdrowie.med.pl/niedozywienie/n_7.html Po paru dniach mozna by dawac Fortimel lub Nutridrink (Nutricia) - wiem ze weterynarze stosuja go dla ciezko chorych krolikow (sama dawalam krolikowi z rakiem jelit) http://www.zdrowie.med.pl/niedozywienie/n_3.html
×
×
  • Create New...