Jump to content
Dogomania

Osiolek

Members
  • Posts

    1036
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osiolek

  1. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1399748#post1399748"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1399748#post1399748[/URL]
  2. Mieszkam w Szwecji, tu w sklepach mozna kupic gotowe (mrozone) jedzenie dla psow. Sklada sie z: surowe wolowe mieso (40%) gotowane na parze owies-pszenica-jeczmien otreby pszenne krew, melasa, wapno, witaminy i mineraly. Dzienna dawka w zaleznosci od wagi psa: 1-5 kg 50-200g 6-10kg 200-300g 11-20kg 300-550g 20-30kg 550-800g 31-40kg 800-1000g 41-50kg 1000-1200g 51-60kg 1200-1400g 61-70kg 1400-1600g 71-80kg 1600-1800g Dodatek wapna jest bardzo wazny, bo w miesie jest nadmiar fosforu, trzeba go zneutralizowac wapnem i magnezem. Ja sama "komponuje" jedzenie z miesa i dodatkow, oprocz tego daje psom preparat witaminowy na bazie maczki kostnej, bogaty w wapno.
  3. A sprawdzalas w opisie producenta? Bo ja jestem w stu procentach pewna ze negatywnie oddzialywuje na nerki, szczegolnie u starszych osobnikow, poza tym trzeba pilnowac zeby pies duzo pil (ze wzgledu na wydalanie - wydaje mi sie - ale nie jestem calkiem pewna - ze biseptol moze sie skrystalizowac w nerkach). Ja przedtem mialam kroliki, bardzo czesto mialy przepisywany biseptol, bo mialy infekcje bakteryjne, ale za kazdym razem weterynarz mnie uprzedzal ze im krocej tym lepiej, wtedy tez przestudiowalam wszystkie mozliwe opisy dzialania leku. Mieszkam w Szwecji - tu jest duzo bardziej restryktywne podejscie do antybiotykow i sulfonamidow - w latach szescdziesiatych i siedemdziesiatych uzywano ich duzo wiecej. prowadzilo to do uodpornienia szczepow bakterii, trzeba bylo siegac do coraz mocniejszych srodkow. Teraz to bledne kolo przerwano - ale przy infekcji wirusowej zaden lekarz ani weterynarz nie przepisze antybiotyku ani sulfonamidu jesli nie ma szczegolnych wskazan. Skonsultuj sie moze w tej sprawie z innym weterynarzem - np internetowo z wet-servisem - zobaczysz co on powie.
  4. Nugatowa, biseptol przy przeziebieniu chyba nie zawsze jest wskazany - to sulfonamid, bakteriobojczy, faktycznie bardzo skuteczny - tyle ze jesli to jest tylko przeziebienie, to nie ma bakterii a wirus. A na wirusy biseptol nie dziala :-( Mysle ze mozna go podawac, ale tylko psom ktore maja bardzo zla odpornosc, zeby uniknac ewentualnej infekcji bakteryjnej. Problem w tym ze biseptol moze zniszczyc nerki..... Im starszy organizm tym wieksze ryzyko.....
  5. Nasza poprzednia suka od 6 miesiaca zycia zostawala sama na tyle godzin - i wytrzymywala, ale to pewnie jest indywidualne...... Chyba najwiekszy problem jest z nakarmieniem - tak zeby jeszcze zdazyc wyprowadzic, taki piesek z tego co pamietam je 2 razy dziennie. Chyba ze rano psinka dostanie cos "na sucho", a wieczorem mokre, wtedy powinna wytrzymac....
  6. :-) Na tym polega demokracja - ze kazdy ma prawo myslec inaczej :-) Z przyjemnoscia zgadzam sie na zamkniecie tematu :-) (naszego prywatnego ;-) )
  7. Dziewczyny, WSZYSTKO co zyje czuje, i bol i strach - tak samo kon w stajni jak kogut w kurniku.... Krowa i swinia tez..... Agnes, nie musisz byc zlosliwa, Tobie wolno jesc mieso i ja tego nie komentuje, wiec nie komentuj mojego nastawienia. Ja tez mam konia, plus 5 owiec wykupionych z rzezni.... I gdyby zginely w wypadku (bo sama nigdy bym ich nie zabila) wolalabym zeby zostaly zjedzone, niz zeby wiele kur stracilo zycie..... Annika, wydaje mi sie ze weganie nie jedza rowniez jaj i produktow mlecznych, ale moze sie myle. My w kazdym razie nie jemy niczego co mialo oczy ;-). Tych niewidomych tez nie ;-) Coztego, nie rozmawialam z weterynarzem, mieszkam w Szwecji i juz uchodze za solidna dziwaczke ze przywiozlam z polskiego schroniska piec psiakow (jedna musielismy oddac bo gryzla inne, ale ma wspanialy dom). Bylam pare razy z nimi u weterynarza - slowo daje, nie bylo to przyjemne. Czasem mysle ze oni sa sponsorowani przez szwedzkich hodowcow.... Okazalo sie ze jedna psina ma przetracona noge, wyskoczyla ze stawu biodrowego i wystaje przez skore. No i uslyszalam, ze u szwedow to NIGDY sie nie zdarza, bo ZAWSZE psa sie operuje natychmiast, w zwiazku z tym nie wiedza co z takim starym uszkodzeniem zrobic :-(. Jak spytam o problemy z zoladkiem tez uslysze ze nie maja doswiadczenia. Oprocz tego ze za kazda taka "rade" musze slono placic, zeby jeszcze bylo to tego warte.... Mysle ze to co napisalyscie o cierpliwosci jest najwazniejsze - bo ta sunia ktora jest u nas od 2 miesiecy bardzo ladnie przytyla, zniknal jej kregoslup i kosci biodrowe, je znakomicie, wiec widac te luzne kupy nie wplywaja na jej samopoczucie i cos mimo wszystko zostaje....
  8. Karenina, moze masz racje, sprobuje dawac kleik lub miksowac, zaczne od bardzo malej ilosci. Ja bym chciala "juz", zeby mozna normalnie karmic, ale jak widac tak szybko sie nie da :-(
  9. Agnes, po pierwsze sposob zabijania czy zadawanie cierpien zwierzetom nie ma nic wspolnego z ich wkladem dla ludzkosci - poza tym kury tez sluza ludziom, czy myslisz ze codzienne skladanie jajka jest bezbolesne? Dla wyjasnienia chce dodac ze ja i cala moja rodzina (oprocz psow) jestesmy wegetarianami (prawdziwymi, tzn ryb tez nie jemy). Po drugie - te konie niestety i tak czeka rzeznia, jesli ma sie wybrac to lepsza rzeznia z krotkim transportem, niz ta we Wloszech (bo nie sadzisz chyba ze Wlosi sa w rzezni bardziej humanitarni). A po trzecie - na to zeby zastapic mieso z jednego konia, wiele kur musi oddac swoje zycie. A przeciez zycie dzdzownicy jest tyle samo warte co zycie slonia, one tak samo cierpia.... Waga czy wielkosc nie ma nic do rzeczy... Coztego, rzadne zwierze nie jest zwierzeciem rzeznym :-( A jednak w rzezni laduja, czy chcemy czy nie :-( Poza tym to kwestia kultury - u niektorych narodow pies jest zwierzeciem rzeznym :-( Mam kolezanke ktora ma 2 konie, od ponad 20 lat, uwielbia je, ale mowi ze woli zjesc konine, niz wolowine, bo kon mial przynajmniej szczesliwe zycie (w wiekszosci), cos w tym jest.... Coztego i Karenina - mam 4 suczki, 2-3letnie ktore wlasnie (1-3 miesiace temu) wzielam ze schroniska. Wiem ze powinny dostawac wiecej tluszczu, tyle ze one tluszczu nie toleruja, maja szalenie delikatne zoladki, niestety gotowana ryba, chuda wolowina i jajka to jest jedyne co toleruja. Ryz, makaron, olej - nawet w malenkich ilosciach powoduja biegunki. Licze ze jest to okres przejsciowy, ze dojda do normalnej diety tak jak proponujecie, ala narazie niestety sie nie da :-(. Toleruja jeszcze chleb i zolty ser, wiec probuje tym wypelnic (plus przecier marchwiowy) - dotad bylam pewna ze karmie dobrze, ale teraz te pewnosc stracilam. Jednoczesnie jestem absolutnie pewna ze gotowa karma nie wchodzi w gre. Czy macie jakies konkretne rady co z tym fantem zrobic?
  10. Bardzo uwaznie przeczytalam topik ale nie znalazlam proporcji - ile miesa na jaka wage psa. Coztego napisal ze 30dkg miesa na 25kg psa dziennie, ale z tego co wiem to male psy potrzebuja stosunkowo wiecej niz duze - mam 4 psiaki po 7-10kg, dostaja w sumie 1 kg gotowanej ryby z miesem plus po jajku (dziennie) (plus oczywiscie inne dodatki) i wcale nie chca przytyc :-(. Czyli kazda z nich dostaje tyle samo co 30-kg piesek Coztego - czy to brzmi rozsadnie czy cos mi sie pokielbasilo? Z drugiej strony moj poprzedni pies wazyl 25kg a dostawal ok 15dkg ryby dziennie..... Jeszcze mam jedno pytanie - czy mozna gdzies kupic mieso konskie? Bo z humanitarnego punktu widzenia powinno sie dawac psom konine - po pierwsze te biedne konie nie jechalyby do Wloch, po drugie - drob jest hodowany i zabijany w koszmarnych warunkach, je pierwsze powinno sie wycofac z diety :-( No i sadze ze mieso konskie jest stosunkowo tanie.....
  11. I Ty i on mieliscie szczescie :-) I to jest w tej chwili najwazniejsze :-) Moja Kama zdechla prawie 4 lata temu, miala ponad 13 lat, wiec i tak by juz nie zyla, nie mam zalu do weterynarzy, ale do tych wplatanych w jej chorobe juz nie chodze..... ( tzn tak naprawde zal mam, ale staram sie o tym nie myslec, bo to nic nie zmieni). Bardzo sie ciesze ze Wam sie udalo!!!!! Teraz pewnie musicie uwazac na wszystkie infekcje? Ale to jest drobiazg w porownaniu z tym co moglo byc.....
  12. Nie wiem czy to byl skret sledziony, czy tez nowotwor (od ludzkiego rentgenologa wiem ze nowotwor - niezlosliwy - zdarza sie w sledzionie stosunkowo czesto i rozsadza ja od srodka) - obdukcji nie robiono, na rentgenie widac bylo wszystkie narzady oprocz sledziony plus cala mase krwi, a hemologia wykazala kompletny brak czerwonych krwinek. Stad wnioski. Ale najwazniejsze nie jest co sie stalo, a to (dla wszystkich wlascicieli psow) ze na sledzione tez trzeba zwrocic uwage....
  13. Idz do weterynarza i zarzadaj sprawdzenia sledziony - moj pies mial wlasnie takie objawy, leczenie poszlo na kregoslup, a po paru dniach sledziona pekla (zdarza sie u starych psow). Najlepiej przeswietlic - jesli jest podejrzene ze to ona - mozna zoperowac. Trzymam kciuki!!!
  14. Moj pies przez sledzione powedrowal na tamten swiat, podobno wcale nie jest to takie niezwykle. Ja tez nigdy o tym przedtem nie slyszalam, ale juz po fakcie okazalo sie ze starzy mysliwi dobrze wiedza o co chodzi.... I podobno ludziom tez sie to zdarza, wcale nie tak rzadko, tyle ze u ludzi latwiej wychwycic objawy, bo powiedza gdzie ich boli. Moja suka miala 13 lat, nagle zaczela "chwiac sie" na tylnych nogach, tak jakby jej nie unosily. Jeden weterynarz orzekl ze to zapalenie macicy, ale ona macice miala usunieta 5 lat wczesniej. Drugi orzekl ze stawy biodrowe i kregoslup - no i na tym stanelo. Az sledziona sama pekla :-( Niestety, weterynarz do ktorego poszlismy powiedzial ze operacja jest niemozliwa, ze suka jest w takim stanie ze nie przezyje, ona sie faktycznie meczyla. Dzis wiem ze moze bym dalej szukala, ale z drugiej strony jak nikt sie nie podejmie - a pies cierpi, nie mialam wtedy wyboru... :-( Zreszta weterynarz do ktorej pojechalysmy z Kama chyba od razu sie domyslala czego szukac, jak postawic diagnoze.... Co oznacza ze nie byl to jej pierwszy przypadek.... Wnioski jakie wyciagnelam, to zdiagnozowac u starego, doswiadczonego weterynarza, a operowac u mlodego, odwaznego (starzy sie zazwyczaj nie podejmuja).
  15. Osiolek

    Irlandia

    Jeden wynik na psa, zgadza sie ;-) Ale ja wiozlam 5 psow. Wyniki: 119 0,66 5 6 120 Musze przyznac ze zgadzaly sie one z kondycja psow.....
  16. Osiolek

    Norwegia

    Informacja o Szwecji jest jak najbardziej aktualna - w Szwecji nie ma kwarantanny dla psow z krajow Unii, pod warunkiem odpowiednich szczepien, prob, itd, natomiast dla krajow spoza Unii oraz krajow tzw wysokiego ryzyka kwarantanna nadal jest (jestem w tym "oblatana" bo "sciagam" 5 pieskow z polskiego schroniska, wiec szwedzkie psie przepisy znam prawie na pamiec ;-) Jesli chodzi o kwarantanne to jest dosyc paskudna - przez 3 miesiace pies jest z dala od wlasciciela. Moze mozna psa zarejestrowac w Polsce, zaczipowac, zaszczepic, no i wywiezc do Norwegii jako polskiego pieska?
  17. Osiolek

    Norwegia

    Nie wiem jak wyglada w Norwegii, ale podejrzewam ze podobnie jak w Szwecji - 3 miesiace, o koszty nie pytaj, bo sa horrendalne, podejrzewam ze siostry pensji nie starczy... :-(
  18. Miniaga, mysle ze tlumaczac nieodrobaczenie po raz drugi tatuazem hodowczyni miala na mysli znieczulenie ogolne w ktorym sie wykonuje tatuaz, a takie znieczulenie z tego co wiem oslabia organizm. Odrobaczanie rowniez oslabia, wiec z tego co widze brzmi to dosyc rozsadnie. Podejrzewam ze tej sprawy nie wygrasz - nie wiesz czy pies byl miesiac wczesniej odrobaczony, jesli hodowczyni ma zaswiadczenie weterynarza to bardzo trudno jest udowodnic ze tak nie bylo. Poza tym rzeczywiscie srodek na wszystkie robaki nie istnieje, podejrzewam ze jest jakies odrobaczenie standardowe, na to zeby odrobaczyc na wszystko trzeba skombinowac kilka roznych preparatow. Mam nadzieje ze psina i Ty doszlyscie juz do siebie!!!! :-)
  19. Osiolek

    Irlandia

    Skubi, dlaczego Cie wynik zdziwil? Ja robilam, narazie znam wyniki 2 (0,66 i 119), 3 nastepne dostane pod koniec tygodnia. Co bylo w nich dziiwnego?
  20. llamrei, wiekszosc "niepsiarzy" reaguje podobnie jak Twoja kolezanka, nie przejmuj sie nia. Na szczescie tacy nie zagladaja na forum. Pierwszy okres po stracie ukochanego psa jest okropny - ale Twoje cierpienie swiadczy jedynie o tym, jak bardzo potrafisz sie przywiazac, jak bardzo jestes lojalna, to nie ma nic wspolnego z rodzicami na innym kontynencie, brakiem dzieci czy chlopakiem "nie na codzien" - ja mam meza, 2 wspaniale corki, i tez okropnie rozpaczalam, powiem wiecej - cala nasza czworka byla totalnie rozbita. Hera byla czlonkiem rodziny. To tylko w naszej "cywilizowanej" kulturze nie wypada oplakiwac zwierzat - sa ludy u ktorych po zwierzeciu jest zaloba. Dzielilas z Hera wiele lat, jak mozna sie nie przywiazac? Jak mozna te lata przekreslic jakby sie nic nie stalo? Mysle ze w czasie kazdej zaloby trzeba wyplakac pewna ilosc lez - i nie ma co sie ich wstydzic. Ja przez 4 dni nie chodzilam do pracy, tylko siedzialysmy z corkami w domu i plakalysmy (a obie sa dorosle). Kazdy kto czyta ten topik rozumie doskonale Twoj smutek.....
  21. Jest mi okropnie przykro..... :-(((( Znam ten bol, te walke i ten moment kiedy pies przestaje walczyc..... Kiedys Was to czekalo, kazdego wlasciciela czeka (daj Boze!!!), nic na to nie poradzimy. Czlowiek sie czuje kompletnie bezradny - dotad zawsze wiedzial ze jak czegos bedzie bardzo, bardzo chcial i jak bedzie ciezko pracowal - dostanie to. Tak nas uczyli w szkole. Az nagle - zebys nie wiem jak sie starala - nie jestes w stanie nic zrobic..... Trzy i pol roku temu pozegnalam psa, podobnie jak Ty, po ciezkiej, tygodniowej walce. Przysieglam sobie ze nigdy wiecej, nigdy nie naraze sie na to cierpienie dobrowolnie. Dzis siedzi ze mna na fotelu kundelek ze schroniska, odebrany miesiac temu, za 2 dni jedziemy po nastepne, do tego samego schroniska. U mnie potrzeba bylo ponad 3 lat..... U kazdego jest inaczej. Poza tym Tobie nie brak psa - Tobie brak Hery, to kolosalna roznica, ktorej "niezapsieni" nie potrafia zrozumiec. Wyplacz sie bo naprawde masz powod. Bardzo o Tobie mysle..... [/i]
  22. Osiolek

    Zawał serca

    Mysle ze tak - znajomi mieli psa w srednim wieku, ktory nagle zmarl na serce. Wiem ze zator mozgu jest mozliwy (moj pies mial), wiec niby dlaczego zawal nie (zawal to zator serca).
  23. llamrei, nawet jesli sterydy nie lecza, to zatrzymanie postepu choroby to tez sukces, w miedzyczasie psina sie wzmocni, a jednoczesnie napewno dostosujecie tryb zycia do jej stanu. Znam psa zyjacego na sterydach od wielu lat, piesek ma teraz 14 (jest maly, to fakt) ale bardzo rzezki. Nie wiem co mu dolega, ale sterydy nie pogorszyly morfologii. Pisz od czasu do czasu - wszyscy ktorzy czytamy ten topik myslimy o Was (inaczej bysmy nie zagladali ;-) ) I nie mysl o tym ze macie krotki czas przed soba - zaden wlasciciel nie wie ile czasu ma z psem, widzialam mlode psy ktore odchodzily - niepotrzebnie sie martwisz na zapas.A moze ona na tych sterydach dozyje sedziwego wieku? Skad wiesz? Bardzo mocno trzymam za Was kciuki!!!!!
  24. Osiolek

    Irlandia

    W Polsce dziala, PIWET, w Pulawach, kosztuje to 227zl, po 2 tygodniach sa wyniki. - National Veterinary Research Institute Al. Partyzantow 57 PL- 24-100 Pulawy Tel / Fax: 00 48 81 886 30 51/ 25 95 E-mail: [email]jfzmudzi@piwet.pulawy.pl[/email] Z tego co wiem na maile nieodpowiadaja.
  25. Ja mam Trixie i sa znakomite!!!!! Poza tym szelki mozna je uzywac jako zwykle szelki.
×
×
  • Create New...