-
Posts
1036 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Osiolek
-
[quote name='Fela']Osiołek, dzięki za info. O tym wszystkim wiedziałam po rozmowie z osobą, która jest zdecydowana na adopcję Kajko. Testy mają być przeprowadzone przez lekarza w Świnoujściu, a pies po przyjeździe ubezpieczony. Tym niemniej podam Ci kontakt mailowy do tej osoby i bardzo poproszę o pomoc w sprawdzeniu.[/QUOTE] Felu, testy maja byc przeprowadzone w Pulawach a nie w Swinoujsciu - jest tylko jedno laboratorium w Polsce ktore moze to robic. Czy sunia jest zaczipowana? Czy ma swiadectwo szczepienia przeciw wsciekliznie? Kiedy byla szczepiona? Po szczepieniu [B]MUSI[/B] odczekac conajmniej 120 dni zanim pobiora testy. Jesli Pani sie spieszy testy powinny byc pobrane przed jazda do Swinoujscia. Przepraszam za stwierdzenie, ale mnie to smierdzi przemytem....... Szwecja to nie kraj, to system, tu sie nie wywiniesz, nic sie nie "zalatwi". Sunia moze byc ubezpieczona, ale [B]Ubezpieczenie nie obejmuje chorob ktore powstaly przed jego podpisaniem[/B], czyli jej aktualna choroba nie podejdzie pod ubezpieczenie... Wybor nalezy do Was - ale wyslanie suki w tej sytuacji, bez sprawdzenia powyzszych punktow jest wysoce nieodpowiedzialne i ryzykowne dla suni.
-
Esperanza i Lara - nie ma za co :-) Jesli w przyszlosci pojawi sie dom w Szwecji - moge podac Wam kontakt do organizacji (lub sama sie z nimi skontaktowac) zeby sprawdzic dom, te organizacje od razu sprawdzaja czy osoba bioraca psa wie jakich formalnosci trzeba dokonac. No i sprawdza czy ten dom faktycznie ma szanse dotrzymac tego, co obiecuje. :-)
-
[quote name='Fela'] Mam jeszcze prośbę: tak jak pisała Magdarynka, pilnie potrzebny transport z Ostrowi (lub Warszawy) do Świnoujścia. Sunia Kajko (miała w schronisku poród z wielkimi komplikacjami, była sterylizowana) znalazła dom w Szwecji. jej przyszła pani ma rodzinę w Świnoujściu, będzie tam przed świętami, może sunię zabrać. Nie przeraziła się tym, że Kajko ma bardzo powiększoną nerkę, będzie ubezpieczona, leczona, karmiona odpowiednią karmą. Tylko musi pojechać do Świnoujścia.[/QUOTE] Czy moge zadac kilka pytan? Czy sunia ma zrobiony test na przeciwciala wscieklizny w 120-365 dni po szczepieniu? Bo jesli nie - to jesli ja zlapia na granicy - zostanie uspiona bez pytania, sluze zdjeciami jej poprzednikow jesli ktos jest zainteresowany. Jesli nie zlapia jej na granicy - to zeby byc ubezpieczona w Szwecji musi przejsc badanie weterynaryjne, a tam sie trzeba wykazac skad pies jest. No i znowu - kazdy weterynarz zglosi ja do ministerstwa rolnictwa, i znow - uspienie. Poza tym nie wierzcie w leczenie w Szwecji - ubezpieczenie pokrywa wylacznie uszkodzenia powstale PO przegladzie weterynaryjnym, wiem cos o tym bo mam sunie ktora ma wybita nozke z biodra - za ewentualne leczenie musze placic sama. Pare przykladow cen weterynaryjnych - wizyta 500koron (200zl) - jesli nic nie robia tylko np weterynarz obejrzy psa. Ostatnio bylam z moja sunia na sprawdzeniu dlaczego ma lyse plamy na skorze - za 15 minut zaplacilam 2000koron (800zl). Nie chce Was martwic - wysylacie psa na pewna smierc... Jesli koniecznie chcecie jej znalezc domek - moge Wam dac namiary na szwedzkie organizacje ktora pomagaja polskim psom - moga sprawdzic dom. [B]Do Szwecji nie wysyla sie psow bez przygotowania. To jest rowne skazaniu ich na uspienie!!!!!![/B] Przewiozlam 8 psow - i za kazdym razem mialam wszystkie papiery w porzadku.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Ale mamy obiecany piknik na trawce na kocykach przy grillu, w czerwcu zdaje sie.Mośka jeszcze sie wykarzesz.....:evil_lol:[/QUOTE] To ja bardzo uprzejmie prosze o uwzglednienie ze jestem w Wwie 6-11 czerwca :-)(tzn 5 przyjezdzam a 12 wyjezdzam) -
[quote name='andre']...przygotujcie sie wiec moze Wy rowniez zanim w ciagu sekundy zadecydujecie o wydaniu psy obcej osobie na drugi koniec polski. jesli tyle potrzebujacych psow w potrzebie - starszych, nie przypominajacych zadnej rasy (albo wrecz wszystkie ;) ), cierpiacych w schronisku - dlaczego w ich temacie jest cisza, a jak sie pojawia mlody pseudorasowiec, z dala od schroniska, karmiony wartosciowa karma, pod stala opieka weterynaryjna, wybieg dluzszy 2x dziennie + wizyty opiekunki mieszkajacej doslownie minute dalej, cieszacy sie zainteresowaniem z calej polski, to nagle natychmiast mamy decydowac o wyslaniu nieznanej nam osobie, w nieznane miejsce? nie widze powodu, zeby wierzyc, ze znana mi wylacznie z forum internetowego malibu, benia, czy emir da 10x lepsze domki niz te, ktore my wybierzemy. a teraz wrecz przeciwnie - po zakwaszeniu tego watku, jatrzeniu nawet po fakcie juz, sugerowaniu, ze jednej malibu zalezy na psach, a przeze mnie stracily swoja zyciowa szanse, checi na sile zabrania pseudorasowej luny z przychowkiem, gdy nawet nie wiedzialyscie NIC o jej charakterze, uwazam, ze dobrze sie stalo, ze ze wspolpracy nic nie wyszlo, bo mialbym spore watpliwosci co do ich dalszego losu. AM[/QUOTE] Z Twojej wypowiedzi wynika ze jestes osoba bez respektu i szacunku dla innych, wydaje Ci sie ze jestes najlepszy w tym co robisz, nie widac w Tobie cienia pokory czy checi wspolpracy z innymi. Przez caly Twoj post przebija jedno wielkie "JA". Tu sie nie liczy pies tylko to, co Ty postanowiles (gdyby sie pies liczyl rozpatrzylbys wszystkie opcje zanim wydasz wyrok). Nie mam zamiaru podejmowac polemiki na ten temat, nie fatyguj sie odpowiedzia - to jest moja uwaga, bo jestem oburzona Twoim traktowaniem osob ktore napewno nie mniej niz Ty pracuja dla dobra psow. Temat zakonczylam.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Ja bylam z Wami wirtualnie :-) Chcialam Wam wszystkim podziekowac, za to co robicie, za to, ze mozemy to robic razem...... Nie potrafie ubrac w slowa tego co czuje, a czuje - hohoho ;-) -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Osiolek replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania W']Człowiek się uczy całe życie ;-)[/QUOTE] I glupi umiera :diabloti: -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Osiolek replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Fantastyczne wiesci :-) Ja tylko, jak stara zrzeda, wylapalam slowo "winogrona". No i nie bylabym soba, jakbym nie powiedziala ze ani winogrona ani rodzynki nie nadaja sie dla psow, moga im zniszczyc nerki. Tu jest napisane pobieznie: [url]http://www.aspca.org/site/PageServer?pagename=press_070604[/url] A tutaj dokladniej: [url]http://www.aspca.org/site/PageServer?pagename=pro_apcc_ask_peoplefood&s_state=grapes[/url] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Ogledziny sa zawsze konieczne - zaden srodek nie zabezpiecza przed wbiciem tylko ukatrupia kleszcza w ciagu 48 godzin - im dluzej kleszcz jest wbity tym wieksze ryzyko zarazenia psa (kleszcz ssie krew, po pewnym czasie zaczyna "wymiotowac" ssac, wlasnie po 24-48 godzinach, wiekszosc chorob przenosi sie wlasnie wtedy (oprocz kleszczowego zapalenia mozgu - to sie przenosi tuz po wbiciu, ale to dotyczy ludzi). Ja uzywam duzych ilosci witaminy B (nie wiem ktora z nich smierdzi, wiec biore komplex) - dziala to rownie skutecznie jak preparaty, a nie zatruwam psa ani siebie samej ;-) Nadmiar witaminy B wychodzi z moczem, wiec nie ma ryzyka przedawkowania. Poza tym regeneruje komorki nerwowe (czesto weterynarze przy roznych schrorzeniach daja zastrzyk z B), i wspomaga prace jelit - czyli - nie moze zaszkodzic a moze pomoc. -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Osiolek replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mośka']A bywało i tak.... [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4218/tartak1db3.jpg[/IMG] Aniu, poznasz ktora to tartakowna? :cool3: A tu 2 siostrzyczki: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9091/tartakty7.jpg[/IMG] Jak to dobrze, ze zdarzaja sie tak cudne zakonczenia tak smutnych początkow :p[/QUOTE] No wiesz Moska, co Ty tak ukrylas te zdjecia? Do newsow na Emirze!!!!! -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Moska, ta interwencja byla chyba w listopadzie sadzac po numerze, zgadza sie? Czyli to chyba nie moglo byc "nasze" schronisko.... Tylko przerazajace ze w jednej dziurze sa dwa takie obozy koncentracyjne....... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
W poniedzialek dotrze czesc ulotek i plakacikow do Ani (Monica juz drukuje :-) ) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Olga132'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=lime][B]CZY WSZYSCY ZAOPATRZYLI SIĘ JUŻ W PLAKACIKI dot. 1%[/B][/COLOR] (do samodzielnego drukowani na kolorowej drukarce) [COLOR=lime][B]DO ROZWIESZANIA W KLINIKACH, SKLEPACH Z KARMAMI DLA ZWIERZĄT….i w innych miejscach?!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeśli nie to poproszę o adresy mailowe na pw – przyślę !!![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Ja poprosze, ale najpozniej w czwartek - Monica jedzie w poniedzialek do Emir, moze drukowac w pracy :-) -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Goshaczku, pani Krystyna zmienia zawsze pieskom imiona, zeby przerwac ich zla "passe", zostawia wszystko co zle razem z imieniem :-) Jesli czujesz, to nadal nazywaj ja Dorka, ale Dorka nie miala szczesliwego zycia, a Nika bedzie miala :-) -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Goshaczku, nie martw sie, napewno znajda sie gdzies ludzie ktorzy Nike pokochaja. A do tego czasu bedzie w fundacji EMIR - gdzie nic zlego jej nie spotka :-) -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Goshaczku, jestes Wspaniala Dziewczynka!!! Pani Krystyna napisala specjalnie dla Ciebie podziekowania na stronie Niki, zajrzyj na strone aktualnosci fundacji Emir [url]www.fundacja-emir.org[/url] -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
To Olga jest lepiej poinformowana :-) Tak, to ten labrador. Zauwazylam ze ten serwer strajkuje - mysle ze to nie jest glupi pomysl zeby przeniesc strone.... Sprobuje porozmawiac z Krystyna (jesli uda mi sie ja zlapac ;-) ) -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Maciaszku, Ty tez to bardzo ladnie ujelas :-) BlueBerry - masz racje (Krystyna bardzo sie ucieszyla ze bedziesz jej "nadwornym" fotografem :-) ) Ale mysle ze Krystyna chce poczekac z szukaniem domu dla Majo do kontrolnej wizyty u weterynarza - bo gdyby np okazalo sie ze noga sie zle zrosla - trzeba by jeszcze raz operowac, nie ma co szukac domu juz, dopoki leczenie nie jest definitywnie zakonczone. Emir zreszta zawsze pisze, jak jest pora na szukanie domu (np Amor). Jesli chcecie - zadzwoncie do niej (na maile nie dazy odpowiadac, wiem cos o tym ;-) ) i sie spytajcie o to szukanie domu, ale mysle ze za tydzien-dwa Krystyna sama o to poprosi. Pare dni temu wstawilam ostatnie zdjecia Majo ("moje lozeczko") - wszystkie zdjecia z Aktualnosci mozna dowolnie przeklejac na watki, choc mysle ze osoby zaangazowane w Majo znaja adres - tam jedna wiadomosci pojawiaja sie najszybciej. -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
Osiolek replied to Folen's topic in Już w nowym domu
[quote name='Umka']mam nadzieje że jutro bedziemy mieli wiecej informacji o Majo...[/QUOTE] Mysle ze w przypadku Majo trzeba zastosowac dewize "brak wiadomosci to dobra wiadomosc". Wszyscy na tym watku jestesmy bardzo zaangazowani w Majo, sledzimy jego losy od dawna, pomagamy - kazdy na swoj sposob, wspieramy duchowo. I chcielibysmy widziec szczesliwe zakonczenie, caly czas sie nim napawac. Szczesliwe zakonczenie jest - pies zostal naprawiony fizycznie i - o dziwo - psychicznie, dla mnie to graniczy z cudem - teraz jeszcze z tego co wiem ma za jakis czas przejsc wizyte kontrolna czy noga dobrze sie zrosla - i leczenie bedzie zakonczone. Napewno beda wizyty kontrolne, ale to jest juz glupstwo. Musimy zrozumiec jedna rzecz - dla EMIR sprawa Majo jest o tyle zakonczona, ze on juz nie wymaga calej jej koncentracji, pojawily sie inne psy, na ktorych musi sie skupic i ratowac - oskalpowany Ari, zaglodzone i pokaleczone Szanta i Rumba, staruszek Filipek, Xanta ze szczeniakami..... Krystyna musi teraz je ratowac, Majo juz jest uratowany, ten rozdzial jest juz zakonczony. On potrzebuje domu - tak samo jak 100 pozostalych nieszczesnikow u Emir. Poza tym EMIR wogole nie ma czasu podejsc do komputera - nic dziwnego z ta iloscia psow i obowiazkow, ja dostaje newsy zazwyczaj pozno wieczorem, wklejam je nastepnego dnia. Ona nie ma czasu sprawdzac maila - wiec jesli jest cos waznego, to trzeba do niej dzwonic. Emir dostala ogromnie duzo pomocy przy ratowaniu Majo - zdaje sobie z tego sprawe, jest naprawde bardzo wdzieczna - ale ona nie moze sie roztkliwiac nad kazdym psem, [B][COLOR="Red"]Emir po prostu robi swietna robote ratujac psy[/COLOR][/B] Nie miejcie do niej zalu, ze moze nie zawsze wyraza swoja wdziecznosc - ona jest tak skoncentrowana na swojej misji (bo to jest misja), ze nie widzi nic innego. I cieszmy sie, ze robi za nas cala brudna robote, ze to ona jezdzi i wyrywa zgwalcone czy okaleczone psy, ze ona je leczy i - w przypadku gdy nie znajdzie sie nowy dom - zapewnia im spokojne dozywocie u siebie, ze ona z tym wszystkim walczy - bo nie wiem jak Wy, ale ja bym na to nie miala sily. Dlatego pomagajmy jej tak, jak tylko mozemy, bo im bardziej jej bedziemy pomagac, tym wiecej psow uratuje. Ja z nia wcale czesto nie rozmawiam - raz, moze dwa razy w tygodniu - ale wiem jak jej praca wyglada i jestem w stanie sobie wyobrazic ze czas jest u niej towarem deficytowym. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Przed chwila rozmawialam z Krystyna Emir - udalo mi sie ja "zlapac" na 5 minut. Powiedziala ze od dluzszego czasu szykuje sie zeby podziekowac tym wszystkim, ktorzy pomagaja jej w znalezieniu domow dla psow Fundacji. Ale stale nie ma czasu (tam sie caly czas cos dzieje, zajrzyjcie na jej strone, dzial aktualnosci) - wiec poprosila mnie, zeby bardzo serdecznie podziekowac w jej imieniu tym wszystkim ktorzy wytrwale wystawiaja psy wszedzie gdzie sie da - i tym ktorzy ja znaja osobiscie, i tym ktorzy "tylko" rozmawiali z nia telefonicznie, i tym ktorzy nigdy jej nie spotkali. Krystyna "zauwaza" to i docenia - choc w nadmiarze obowiazkow - moze nie wyraza tej wdziecznosci wystarczajaco. Jak tylko jej sie troche "rozluzni" - podziekuje osobiscie, tu na forum. A narazie - "przez posly" EMIR BARDZO DZIEKUJE WSZYSTKIM, KTORZY W JAKIKOLWIEK SPOSOB POMAGAJA JEJ W RATOWANIU PSOW!!!!!! :klacz: :klacz: :klacz: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Osiolek replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Jo37']Dzieci lubi .Merda ogonem jak dzieci do niej podchodzą . Zdecydowanie woli dzieci spokojniejsze ale może winika to z niepewności do obcych osób .[/QUOTE] Ja tez ZDECYDOWANIE wole dzieci spokojniejsze :diabloti: a jakos na niepewnosc w stosunku do obcych nie narzekam ;-) Madry pies!!!!!