Jump to content
Dogomania

Osiolek

Members
  • Posts

    1036
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osiolek

  1. [quote name='niufek'] .... Ale pajuniu ,800-900 euro za przejazd 4000 km?????????Czy ty lekko nie przesadzilas?? Nawet gdyby tak bylo(co jest watpliwe) ,to podzielmy te sume na ilosc wiezionych psow ,czyli na 30 ( bo tyle wozisz ) , prosty rachunek , koszt transportu na jednego psa wynosi:30 euro . Wiadomo ,to musi wrocic .Utrzymanie np. jednego psa w niemczech jesli jest zdrowy na okres 4 tyg. to jet :45 euro karma(chyba ze karme dostaniesz ,no to i ten koszt odpadnie ) + ewentualnie szczepienie 35 euro .Rachunek za psa = 110 euro dochodzi do tego chip i paszport + 35 euro =145 euro .Jesli jest przez te 4 tyg. w polsce to : karma 120 zl ( 37 euro , a jak ja dostaniesz za darmo ,to i tu odpadnie ten koszt) + 50 zl szczepienie (15 euro ) =82 euro+ chip i paszport 35 euro=117 euro . [/QUOTE] Niufek, to nie to forum, Tobie sie tematy pomylily. Jesli czujesz wewnetrzna potrzebe rozliczania kosztow transportu i pokazania jaka z Ciebie zdolna ksiegowa, to nikt tutaj nie jest zainteresowany, wiec znajdz grono ktore bedzie czytac Twoje posty, a nie zabagniaj watku gdzie ludzie zajmuja sie konkretna robota. Majaa, Emir miala juz bardzo ladne porownanie do chwastow - wiec tak jak pisze Moska, aisaK, beka i inni ktorych pominelam (przepraszam :-) ) - skoncentrujmy sie na tym co jest do zrobienia a nie na biciu piany. Pajunia, "robmy swoje" ;-)
  2. Pajunia, czy Ty masz znalezc domek panu Orzechowskiemu? Nie, wiec co Ci szkodzi ze cos tam sobie pod nosem mamrocze - nie znasz powiedzenia "wolno psu na Boza Meke szczekac"? A czy to psy Cie obrazily? Tez nie. Wiec nie karc ich za glupote ludzka, bo co ma piernik do wiatraka. Znajduj im nadal domki, i nie przejmuj sie co inni uwazaja - jestes wystarczajaco "dorosla" zeby robic tak jak Ty chcesz a nie pod komando. Rob swoje - jeszcze sie taki nie urodzil co by kazdemu dogodzil. Jak sie komu nie podoba - to zerwij kontakty i juz. Glownej szychy w TOZie nie udalo mi sie w koncu zlapac, jego czas byl zbyt drogocenny zeby mi poswiecic pare minut rozmowy, mimo ze w sumie dzwonilam osmiokrotnie ze Szwecji, trzykrotnie w umowionym z nim terminie. Dlatego nic Ci nie napisalam - nie mialam co :-(
  3. [quote name='Olga132']to ja proponuję - niewidoma Wena może być??[/QUOTE] Olga, my z tych nieswiadomych - mozesz podac na watku instrukcje jak sie wplaca i jak sie wyjmuje ;-)?
  4. [quote name='Olga132']to ja proponuję - niewidoma Wena może być??[/QUOTE] Bardzo dobrze :-) A mozesz podac dokladnie jak sie wplaca?
  5. [quote name='witchpati'] Ciotki nie wygłupiajcie się są psiaki które wogóle nie mają rodzin i trzeba im pomóc my damy sobie rade.[/QUOTE] :-) Wenka napewno bedzie potrzebowala kolejne zdjecia rtg zeby znow sprawdzic stan jej pluc, USG serca (tak jak napisal Henrik), pewnie jeszcze inne badania. Przygarnelas chorego psiaka wiec choc tyle mozna Ci ulatwic.... Cioteczka, dzis Tobie pomozemy a jutro Ty komus to oddasz z nawiazka :diabloti: Tylko potrzebny pomysl na tytul :multi:
  6. [quote name='Olga132']Mam propozycję: może warto załozyć skarpetę na psiaka na AFN - takie leczenie jest kosztowne i napewno wsparcie się przyda. W poniedziałek coś przeleję tylko jaki dopisek proponujecie???[/QUOTE] Swietny pomysl!!!! Bo z tego co wiem to potrzebne bedzie np USG serca i pewnie inne badania... Pomyslu na tytul nie mam, kto jest zdolny w te klocki? :-)
  7. [quote name='wanda szostek']Ze szkoła na razie załatwiłam. Mam już odpowiedź [FONT=Times New Roman]Szanowna Pani Wando![/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Będziemy oczekiwać na sygnał od Pani. Z okazji świąt Bożego Narodzenia wszelakiej pomyślności, zdrowia i samych przyjaciół na drodze do realizacji celów – życzy KB.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Tylko co dalej? [/FONT][/FONT] Doszly mnie sluchy ze szwedzkie budy wniesione - wiec juz mozna "wpuszczac" nastepne, tylko trzeba sprawdzic czy jest potrzeba.....
  8. Mam pytanie: ile jest psow w schronisku w Ostrowi? Czy jest miejsce na kolejne? Dochodza plotki (nie wiem czy to sa tylko plotki, ale nie mam zadnego potwierdzenia) ze schronisko w Wegrowie bedze zlikwidowane - w tej sytuacji te prawie 100 psow (moze troche mniej) trzeba gdzies umiescic, a Ostrow jest blisko..... :-( Czy ktos sie orientuje ile wlasciciele dostaja za kazdego zlapanego psa?
  9. [quote name='Sabina02']No wlasnie, jak to jest z tyloma psami? Ja jade do Polski za poltora roku. Zastanawiam sie czy uda mi sie przez ten czas przekonac meza na trzeciego psa:knuje:. Mam juz dwie sunie, ale przygarnelabym jeszcze jakiegos bidulka z Polskiego schronu...Maz narazie nie chce slyszec, ale Go juz powoli oswajam z ta mysla. :evil_lol: Chyba damy rade z trzema,nie??[/QUOTE] Sabinko, dacie :-) A ja Ci moge dac sposob na przekonanie meza - upatrz sobie jakas totalna nedze, taka najgorsza bide, popros wolontariuszki o umieszczenie tego nieszczescia na dogo - i niby przypadkiem pokaz mezowi. A potem nowe.... Potem zgodz sie na wykarczowanie wszystkich krzakow malin i porzeczek w ogrodku, ktorych dotad bronilas wlasna piersia - i trzeciego dnia uslyszysz "tak" ;-) A slowo musi byc swiete :-) Mnie sie juz w ten sposob dwa razy udalo :D A ze krzaki nadal niewykarczowane, to moge znow sprobowac :D
  10. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Katcherine']no i wlasnie doszlismy do sedna sprawy- jednak zycie ludzkie ma swoja cene. W pieniadzu- przeliczane co i jak. Ja wiem jaki jest koszt osoby nie zdiagnozowanej ze ma wscieklizne. I to samo zwierze.Umieranie w meczarniach.[/QUOTE] Wezmy to w ten sposob - ile dzieci mialo przeszczepione serce w Szwecji (bo mowimy o kraju "bez wscieklizny") i bez niego by umarlo, w ciagu ostatnich 20 lat? Nie wiem, ale wiem ze bardzo wiele. Ile osob zachorowalo na wscieklizne w Szwecji w ciagu ostatniu 20 lat i z braku diagnozy umarlo w meczarniach? 0. Bo ta dziewczyna jak sie zglosila, to juz byla nie do uratowania - wscieklizne sie "diagnozuje" z dobrym skutkiem zanim wystapia pierwsze objawy, czyli jesli pies podejrzany o wscieklizne Cie ugryzie, to nie ma diagnozy tylko surowica, jak jest diagnoza to tylko mozna Cie uspic zebys w tym snie umarla... Kazdy powinien byc swiadomy ze nie glaszcze sie obcych psow ani zwierzat w kraju gdzie panuje wscieklizna. To wszystko sprowadza sie do wiedzy. Bo jesli Ty pojdziesz do lekarza i nie powiesz ze ugryzl Cie pies - to on wogole nie wpadnie na to ze to moze byc wscieklizna... Mysle ze nie mamy co tegj dyskusji dalej prowadzic - Ty jestes szczesliwa ze zyjesz w kraju gdzie jest wscieklizna, ja jestem szczesliwa ze zyje w kraju wolnym od niej. I niech tak zostanie ;-)
  11. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Katcherine']ale gdyby rodzice nie powiedzieli o Tajlandii....sama widzisz.[/QUOTE] A wiesz ile kosztuja testy na wscieklizne? Gdyby kazdego z neurologicznymi symptomami badac na wirusa wscieklizny, nie bylo by pieniedzy na ratowanie ciezko chorych dzieci, starych ludzi itd.... Skads to trzeba wziac.... Jest budzet ktory trzeba jakos rozdzielic, i nie powiesz mi ze testy na wscieklizne w kraju gdzie od kilkuset lat nie bylo ani jednego przypadku sa wazniejsze niz przeszczep serca u dziecka......
  12. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Katcherine']Osiolek- ale nikt ci nie zagwarantuje ze w tym ogrodzie niby bez wscieklizny- nie pojawi sie nietoperek... Ja naprawde nie wierze w zapewnienia ze na danym terenie nie ma wscieklizny.Bo jak nie ma to sluzby weterynaryjne nie kontroluja czegos czego teoretycznie nie ma... [/QUOTE] W ten sposob rozumujac w polskim lesie moze pojawic sie skorpion.... Kontroluja jak najbardziej - przy pierwszych objawach zawsze sprawdza sie czy nie jest to wscieklizna, jak dotad nie bylo. Kilka lat temu mloda dziewczyna zglosila sie do lekarza z neurologicznymi symptomami - nikt nie pomyslal o wsciekliznie, dopoki rodzice nie powiedzieli ze byla w Tailandii.... Wtedy diagnoza nastapila blyskawicznie.... I gwarantuje Ci - opieka nad nia na najwyzszym poziomie.....
  13. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Katcherine']A ja wlasnie wole wiedziec ze jestem gdzies gdzie moze cos grozic- i byc po prostu ostroznym. Czasami przekonanie o bezpieczenstwie moze byc zludne. No i zaden z moich diablekow jak narazie nikogo nie ugryzl- wiec nie musze byc pytana o szczepienia.A kontrola nad psem powinna byc zawsze- niezaleznie czy wscieklizna za plotem, czy tylko niewinne szwendanie sie burka samopas. I niech tak pozostanie.[/QUOTE] Katerine, ja nie mowie ze ja nie mam kontroli nad psami - ale jak biegaja po ogrodzie to sie nie zastanawiam czy ta wiewiorka moze byc wsciekla... Ja chce wiedziec jesli mi cos grozi, to jasne, ale bardziej wole zeby mi to wogole nie grozilo ;-) Nie wmowisz mi ze lepiej jest miec wscieklizne w zasiegu i byc o niej swiadomym niz jej wogole nie miec.....
  14. Witchpati, mam odpowiedz od Henryka!!! Oplaca wszystkie proby ktore sie do nich przysle :-) Oni tez sa zainteresowani wspolpraca, bo nigdy nie mieli podobnego przypadku. Reszta na maila, zainstaluj sobie skypa to bedzie latwiej rozmawiac :-)
  15. Osiolek

    Norwegia

    A ja na kwarantanne w Szwecji nie narzekam - bo jak moj pies dziabnal faceta, to nikomu nie wpadlo do glowy pytac o szczepienie na wscieklizne (chociaz akurat ona jest szczepiona), wogole nie ma problemu.... Owszem, bylo kiedys podejrzenie ze na poludniu jest wsciekly nietoperz - ale on nie byl wsciekly... Ostatnio bylismy w Szczecinie, tabliczki "uwaga! wscieklizna" Ja moge psy puszczac po lesie i sie nie boje ze jakis wsciekly lis je dziabnie. Czy ze wiewiorka w ogrodku bedzie wsciekla - w Polsce zawsze mnie ostrzegano, a tu moge karmic wiewiorki z reki (choc tego nie robie ;-) ) Oczywiscie nie mozna sie uchronic na 100% - ale mozna bardzo zmniejszyc ryzyko.....
  16. [quote name='Mośka']Marie, trzeba probowac wszystkiego. Nawet jesliby tylko 1 pies trafil z powrotem do domu - WARTO!!![/QUOTE] Dobrze mowisz :-) Co Ty masz za cudo na zdjeciu? Twoje?
  17. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Jedno mnie tylko gryzie po tej dyskusji. Mój szczyl wjechał do Norwegii, został tam normalnie zarejestrowany w związku, był nawet prezentowany sędziom (na jakimś seminarium), zdołał zostawic potomnstwo po sobie. Nikt się tam o niego nie czepiał. I naprawde nie robiłam całej tej procedury. To jak to się stało ? BWT pies już nie żyje, zginął w wypadku dokładnie w swoje pierwsze urodziny.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] A zdarzylo Ci sie przebiec przed samochodem? I Cie nie przejechal? Choc bylo ryzyko? To jest tak samo......
  18. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Gwiazdeczka*'][B]a jeszcze jedno chcialam podziękować wszystkim którzy mi uświadomili co może sie stać jeśli bym chciała przewież psa bez badan!!DZIĘKUJE[/B][/QUOTE] Gwiazdeczko, sprawilas mi ta wypowiedzia ogromna radosc :-) Bo niestety wiele osob naraza psy na smiertelne niebezpieczenstwo (doslownie) z czystej niewiedzy :-( Ja tez czekalam na moje psiaki, tyle ze one byly przez ten czas nie u kochajacego opiekuna a w schronisku - ale sie doczekalam :-) I one tez :-) I nigdy, przenigdy nie narazilabym je na zadne niebezpieczenstwo. Z tym transportem to moze sie da cos zalatwic, nawet jak bedziesz miala szkole - mozemy byc w kontakcie, jak przyjdzie pora bedziemy glowkowac :-)
  19. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Gwiazdeczka*'][B]z jednej strony uważam że szkoda że są takie przepisy no ale trzeba się dostosować mój psiutek zostanie w Polsce boję tylko że sie za bardzo przyzwyczai do osoby z którą zostanie [/B][/QUOTE] Najpierw sie przyzwyczai, potem sie odzwyczai ;-)
  20. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='Katcherine'] Natomiast juz zupelnie nie rozumiem czemu szwecja ma np. 120 dni, anglia od 30 dnia do 365 dni od daty szczepienia- i dlaczego pies z raz wykonana serologia o wyniku powyzej 0,5 milimola nie moglby jechac do szwecji. Chyba nikt logiki ustalania tych przepisow- roznych przepisow do konca nie kuma. Wiec pytam- czy pies moze jechac ktory jest przygotowany na modle angielska ???[/QUOTE] Podroze (bezposrednie, samolotem) miedzy Szwecja a Anglia i Irlandia: tylko paszport i mikrochip, trzeba sie zglosic na granicy do celnika. Anglia i Szwecja nie maja wscieklizny, stad ta "bezproblemowa" podroz. Jesli chodzi o kraje EU, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Tzn napewno pies przygotowany do Anglii nie wjedzie do Szwecji, chyba ze po 4 miesiacach od szczepienia powtorzy sie proby serologiczne (wladze w Anglii uwazaja ze jesli pies osiagnal odpornosc po miesiacu od szczepienia, to jesli przezyl najblizsze pol roku - jest odporny na wscieklizne. Przypuszczalnie dlatego, ze jesli np pies byl zaszczepiony ale rowniez ugryziony przez wsciekle zwierze, to po miesiacu od szczepienia moze jeszcze nie zapasc na chorobe, a przeciwciala beda wysokie). Szwedzi uwazaja, ze jesli 4 miesiace po szczepieniu pies jest nadal odporny i zyje ;-), tzn ze nawet jesli go ugryzlo wsciekle zwierze, pies nie zachoruje. Kazde panstwo ma prawo miec wlasne spojrzenie na te sprawe. Niewykluczone ze jesli wezmie sie probe po 4 miesiacach i odczeka pol roku, to oba kraje beda zadowolone ;-) Trzeba tylko pamietac zeby doszczepiac psa regularnie, wtedy nie trzeba powtarzac prob. Jesli chodzi o psy ratownicze - wszystkie sa szczepione na wscieklizne i przygotowane do wyjazdu za granice, przynajmniej w Szwecji. Jesli chodzi o wwoz psow z innych krajow - to tu (odpukac) katastrofy wymagajace pomocy psow zdarzaja sie rzadko, a jesli juz sie zdarza - szwedzkie psy ratownicze na szczescie starcza...... Inne kraje na szczescie nie maja tych wymagan.....
  21. [quote name='dorota412']Bez zmian? Nie jest choć ciut lepiej?:-( Moze chociaz reagule troszke?[/QUOTE] Dorotko, bedzie dobrze :-) Najgorsze juz przeszlo, teraz bedzie widac roznice nie z dnia na dzien ale z miesiaca na miesiac (moze), ale idzie w dobra strone - Emi ma juz JEDNA osobe ktorej ufa, to wystarczy :-) I nie grozi jej zadne przeniesienie, wiec nie ma sie czym martwic :-)
  22. [quote name='witchpati']Mięsiąc,rok,pięc lat a może 10.Nie wiadomo,choroba postąpiła bardzo szybko w ciągu 1,5 miesiąca tak jak u psa który ma 15 lat i chorował na ciężkie zapalenia płuc.Choroby genetyczne nigdy nie wiadomo kiedy zaatakują mocniej rujnując cały organizm lub tylko częśc.Wiem coś o tym bo taka jest moja choroba powoli zabija organizm albo atakuje z całej siły.Dawid ma na razie łagodne objawy.Problem polega na tym ze tak jak u Weny jest bardzo mało przypadków i nie potrafia zdiagnozowac. Wenulec jak na razie szalaje i rozrabia jak zdrowa psina.Kamil nam naszykuje odpowiedni tekst do tego lekarza w Szwecji i będziemy próbowac.[/QUOTE] Witchpati, nie wiedzialam ze Ty i Dawid jestescie chorzy :-( Jesli bedziesz potrzebowala jakiejkolwiek pomocy przy tlumaczeniu - daj znac, w razie czego na Skypa hanna.michnik lub na maila.
  23. Osiolek

    Norwegia

    [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][B]Osiołek[/B], to było w zeszłym roku wiosną. I ona i ja sprawdzałyśmy przepisy i nic o przeciwciałach i ich oznaczaniu nie było. Warunkiem było ukończenie 6 miesięcy przez psiaka i ważne szczepienie na wściekliznę ! Faktem jest, że wjechał młodszy. W zanadrzu była opcja, że do ukończenia 6 miesiąca zostanie w Danii u jej przyjaciół. Ale wjechał bez problemu.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Sirion, musialo byc - albo przeciwciala albo kwarantanna, bo miedzy Szwecja a Norwegia jest przejazd psow nawet bez paszportow - wiec jest niemozliwe zeby do Norwegii byly lzejsze przepisy niz do Szwecji. Z zadnym innym krajem nie ma takiej "wolnosci" (moze z Finlandia, ale nie jestem pewna) Jesli chcesz moge sprawdzic kiedy norweskie przepisy zaczely dzialac.
  24. [quote name='Korenia']Może niestosownie, ale pytam.. Ile może żyć z tym?[/QUOTE] Zanim zacznie cierpiec? Nie wiem :-( To bardzo trudna decyzja - kiedys uspilam krolika ktoremu bakterie z ucha wygryzly kawalek czaszki jak jablko - nie wiem ile jeszcze mogl zyc, ale balam sie ze nie wylapie ostatniej "dobrej" chwili..... Do dzis sciska mnie w gardle jak o tym mysle, a bylo to juz 4 lata temu......
×
×
  • Create New...