Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Ale chciałbym wiedziec które jest co. No wiesz Pit, amstaf lub inna rasa
  2. [quote name='Angel_']Oj co mogą, czego nie a co mogliby to możemy sobie gdybać ;) Żadne z nas nie jest hodowcą i nijak nasze dyskuje moga w tym temacie pomóc. Stwierdzamy tylko, że jaki by nie był poziom hodowli pit w Polsce w dalszym ciągu maja czerwono w przodkach, w dalszym ciagu sa rozmnazane miedzy soba i w dalszym ciagu beda rodzic sie osobniki z "czerwonymi" w pedach. Nadzieja pozostaje by w ciagu kilkunastu lat te zawody staly sie tak popularne by hodowcy skupiali sie tylko na kojarzeniu osobnikow majacych zaciecie do sportu nie do zeżarcia wszystkiego co sie rusza. Moze kiedys komus sie uda ;)[/quote] A mozna gdzies zobaczyc te wyniki z zawodów? No i chyba przyszli hodowcy tez biora udział w tych zawodach.
  3. [quote name='Angel_']Co maja wygumkować im przodkow ? I udawac, ze pity to kochaja pieseczki ? Moze jeszcze usypiac psy agresywne? Tj 95 % pitow do piachu? Pozbedziemy sie agresji w mig a z tych miernot co zostana to juz stworzymy inną rasę bo pewnie z pitem nie wiele to bedzie miało wspólnego.[/quote] Angel mogą jeszcze nie isc na inbred tych przodków a skupić sie na okazach najlepszych sportowo w uciagu. Bedzie to lepsza linia hodowlana, tym bardziej ze inbred zbyt mocny nie jest zbyt korzystny zdrowotno i psychicznie itd. I to nie tyczy sie akurat pitów, ale ogólnie inbredów zagęszczajacy populacje genową.
  4. [quote name='Twister']Powiedział[COLOR=red][B]a[/B][/COLOR] Twister ;) [/quote] :placz::placz::placz: A juz zmieniałam zdanie o facetach trzymajacych amstopitowate :evil_lol:;) [QUOTE]Wiem,że opisałam JEDEN przypadek,ale wydaje mi sie,ze własnie tak moznaby selekcjonowac psy do sportu a nie aby agresja czy to gamenes [ chyba dobrze napisalam ] bylo tu konieczne aby pies miał dobre wyniki w sporcie...AST o takim charakterze jak moja suka na pewno znalazło by sie wiecej i na podstawie takich osbników moznaby zacząć hodować typowo dla sportu,nie przywiazując juz takiej wagi do eksterieru.[/QUOTE] No to ja dodam kolejne sportowe amstafy w 2000 roku Polske reprezentowała na MSwiata Agility Jokasta Asocjacja a w 2003 Candy Srebrna Owieczka Polska drużynowo zajeła wtedy 13 miejsce do tej pory nie poprawiono tego wyniku. Candy była tez bardzo fajna w sportowej obronie. Piękna sportowa obrone pokazywal tez amstaf z Gdańska. Tylko nie pamietam jak sie nazywał.
  5. [quote name='arjuna'] to bardzo ciekawe, że w tym temacie udziela się tak wiele osób, które ani nigdy nie hodowało pit bulla,ani nie miało takiego, ani przy prawdziwym pit bullu nie siedziały, a nawet nie stały, a jeśli już miały z takim(lub a la pitem) cokolwiek wspólnego, to sobie z nim nie radziło i teraz grzmią, że to pies nie do szkolenia, nie do trzymania-slowem, do niczego. ja uważam, że to pies do wszystkiego.. [/quote] Ja stałam koło dwóch, nawet głaskałam wiec chyba moge wziasc udział w dyskusji. Baaa ten pierwszy nawet startował w zawodach. Reką w górę kto znał Zuze chyba jedynego pita startujacego w polskich zawodach. No i kolejne pytanie. Dona moze do Ciebie bo to Ty umiesciłas filmiki ze szkolenia i psiałas ze współpracujecie z jakims szkoleniowcem. POwiedz napewno uczestniczysz w zjazdach z obrony. Ile pitów i amstafów pojawia sie na takich zjazdach z obrony sportowej? TAk aby trenowac do IPO.
  6. [quote name='RudaPaskuda'] Na sekcje pojde może dopiero poświetach bo zrobiła się jakoś bardzo atrakcyjna dla samców i nie chce robić w zwiazku zamieszania.A powinnam sie wcześniej umówić??[/quote] Przeciez w zwiazku nie trzymaja psów. Mozesz isc przed swietami. Podejdz do sekretarki Beaty ona zna sprawe suni i powiedz po co przyszłas. Ona tatuuje szczeniaki wiec moze lepiej rozpozna tatuaz. A przy okazji popros ze chcesz wywiesic ogłoszenie o niej.
  7. [quote]A w tej dyskusji biorą udział ludzie, którzy są właścicielami apbt, które mimo swojego pochodzenia, socjalizują, szkolą, i chcą coś z nimi robić... a z waszych wypowiedzi wynika, że to że pochodzą z takich a nie innych lini (agresja itd) to tylko im zastrzyk za ucho... Przykro to stwierdzać, ale to właśnie z takich mitów biorą się nieporozumienia, i brak chęci zrozumienia.[/quote] Katica jestes niesprawiedliwa. :razz: Kazdy tu pochwala ze chcecie szkolic, ba nawet popiera i to jak najwiecej szkolic i wyszukiwac pokojowych sportów. Ja cenie ludzi którzy szkola i daza do prefekcji w zawodach, bo jest to okupowane ciezka pracą. Natomiast nam chodzi o sposób myslenia. Jest troche specyficzny dziwny. Zreszta sama napisałas ze Wasze srodowisko lubi koloryzować. Napisałas tez Ty albo ktos inny ze hodowcy mysla ze idac na te linie walczące dojda do zwyciestw bez cieżkiej pracy. Inna sprawa to taka że wydaje mi sie ze jest mały konflikt miedzy włascicielami amstafów a pitów. Moje odczucie z niektórych zdań było ze własciciele Pitów z pewnym lekcewazeniem wypowiadaja sie o amstafach. I wyrazanie chca sie odciac od tego kierunku w hodowli w która ida amstafy. [quote]Ja w picie odnalazłam rasę której szukałam od dawna, zarówno pod względem temperamentu, jak i eksterieru...[/quote] Powiedz mi, gdybys miała amstafa czy on byłby gorszy od pita? Chodzi mi o to czy brakowałoby Ci czegos co znalazałas w picie? Czy mozecie mi powiedzieć jakie róznice znajdujecie miedzy pitem a amstafem. I nie pytam o wygląd. Chodzi mi o sam charakter, temperament. W czym jest lepszy albo gorszy amstaf. Kolejna sprawa to sprawa jak zostaja odbierani własciciele pitów czy amstafów. Jest wiadoma sprawa ze wiekszosc kształtuje wizerunek danej rasy. Jezeli Ci szkolacy beda w małej ilosci, jezeli nie beda pokazywac psów na zawodach, jezeli ie porwa za soba wiekszej ilosci osób to własnie te grupy ludzi którzy rzucaja sie w oczy poprzez nielegalne walki, poprzez zbieranie sie w grupach i niszczenie drzewek bedą kształtowac wizerunek wszystkich włascicieli. Dlatego to olbrzymia odpowiedzialnosc aby reagowac w róznych kierunkach. Hodowli - poprzez wybieranie najbardziej socjalnych, łagodnych osobników Szkolenie, udział w sportach poprzez propagowanie psa bezpiecznego w codziennych kontaktach. Czyli to co powiedział Twister [quote]Moje trzy amstaffy nie sa agresywne do obcych psów ani tym bardziej do ludzi.Ale nie puszczam ich luzem w parku,bo nie znam reakcji innych psów [ moga być agresywne ] a na zaczepke innego psa moje moga odpowiedzieć...po drugie ludzie po prostu boją sie tej rasy a ja nie mam ochoty nikogo straszyc więc prowadzam moje psy na smyczy w miejscach publicznych.Luzem biegaja tylko na łąkach i w lesie.[/quote] I wogóle bardzo mi sie podobała jego postawa i to co napisał [quote]No właśnie w tym cały problem... że nawet hodowca,który ma najlepsze chęci wybrania odpowiedniego człowieka dla swoich sportowych pitów - może zle wybrać...a jak taki pies wpadnie w nieodpowiednie ręce...to wiadomo co będzie...Dlatego uważam,że psów agresywnych do pobratymców,nie powinno sie rozmnażać nawet dla najwyższych sportowych idei.Nigdy hodowca nie bedzie miał do końca pewności do kogo trafi szczeniak i co będzie sie z nim działo[/quote] Po tym jak to wszystko rozumie i jego poscie i mimo ze jest włascicielem trzech psów które stworzono do walki, to nawet nie wiedzac czy je szkoli, wiem ze podchodzi bardzo odpowiedzialnie wiedzac jak olbrzymim cieżar na nim spoczywa. Z tym podejscie wiem ze udzwignie i nie moge mu nic zarzucic. NAwet gdyby chciał ubrac psy w cwiekowa obroże. Bo wiem ze nie zrobi to dla szpanu, tylko dla siebie. Natomiast w wielu innych postach włascicieli pitów widze ciągle przekonanie ze cecha uzyskana w walkach własnie ten poped do walki z innym psem, jest moze uciazliwy, ale potrzebny do uprawiania sportów przez pita i nalezy go dalej pielegnowac bo bez tego pit nie bedzie pitem
  8. [quote]Mnie bardziej rażą w oczy wielkie kolczatki na szyjach potężnych i ciągnących na smyczy psów.[/quote] Mnie tez dlatego właśnie szkolimy psy i pomagamy włascicielom, aby takie kolczatki odłozyli do lamusa. No to jak ktos moze mi odpowiedziec o tej selekcji na cechy łagodne z zachowaniem cech użytkowych takim jak uciag, wiszenie na gryzaczku? Wbrew wszystkiemu nie przeszkadza mi to o ile jest w formie zorganizowanych zawodów. A nie nieszczenia drzewka w parku, lub cudzej własnosci. Tak jak to było w Sieradzu w szkole gdy mielismy pokazy agility i posłuszeństwa i na dzień dobry przywitała nas grupka kilku młodzieńców ze swoimi pieskami trzymajaca sie na uboczu. Po przerwie nie mielismy już hustawki. To znaczy była, ale deska były tak pogryziona że juz sie do niczego nie nadawała. :shake:
  9. [quote name='Dona_Paweł']No, dobrze ale ja zaczynam tracić sens tego o czym rozmawiamy... Startowała z pitką - no i ok - czyli da się? Da się. No to po co ja klawiaturę marnuję :roll: ... p.s. Olmeca jest suką tak agresywną do wszystkiego co ma 4 łapy, że ja nawet pita tak ciętego nie widziałam, dlatego wydała mi się tu dobrym przykładem. Na placu pracuje naprawdę pięknie i bardzo radośnie - żałuję, że nie Mariusz nie zamieścił nigdzie filmików znią (ani że ja nie nagrałam takich).[/QUOTE] A czy ja pisałam ze sie nie da? Tylko ze chciałbym poznac jej zdanie skoro startowała w zawodach jako pierwsza pitka w Polsce i nie wiem czy jak narazie nie jedyna. To chętnie bym usłyszała jej zdanie czy sportowemu Pitowi agresja uzyskana poprzez walki pomaga czy nie w sportowej karierze. I czy hodowcy Pitów by duzo stracili jezeliby nie inbredowali na linie najbardziej zaciekłe. Czyli z tego co piszesz Olmeca nie powinna byc rozmnazana bo jako amstaf uswiadomiono nam ze te cechy sa wadą. Mam nadzieje ze nie bedzie to suka nie bedzie rozmnazana skoro jest tak bardzo agresywna. CAły czas próbuje rozwikłac, co by stracił Pit gdyby hodowla szła w kierunku łagodniejszych psów. Przeciez budowe Pit by zachował, cechy użytkowe takie jak ciagniecie i determinacje w ciagnieciu tez. Tym bardziej ze chyba juz udowodnilismy poprzez inne rasy ze agresja nie jest cecha skorelowana genetycznie z takimi cechamy użytkowymi jak determinacja w wykonywaniu danej pracy, czy siły w uciagu czy wiszeniu na gryzaczku.
  10. [quote name='Dona_Paweł']?? Opisywałam parę postów wyżej sytuację kiedy mijałam z suką takiego startującego w jej kierunku ONka - ze strony mojej suki zero problemu i ładny kontakt wzrokowy.[/QUOTE] Dona ten post był do Angel Natomiast bardzo chętnie poobserwuje Twoje starty w zawodach. Ten szkoleniowiec o którym pisałas chyba nie startował z pitem na zawodach. Beata startowała z pitka i te tytuły które zdobył z pitka sa na tej stronie wymienione. Jest ich sporo.
  11. [quote name='Angel_'] Bez problemu w parkach czy na jakichs placam puszczam sukę. Mam patyka czy zabawke w ręku i nie ma najmniejszej mowy zeby poszła na psa. Zresztą PÓKI CO kontroluję jej agresję tj. nie jest agresywna do psów. Nigdy sama nie wystartuje- ale zaczepiona napewno by odpowiedziała.[/quote] A w jakim wieku jest Twoja suka? Kiedys miałam ON miał moze z 9 lat, ignorował inne psy. Kiedys biegł sobie luzem. Napadł na niego inny ON który akurat pilnował posesji ale sie za bardzo oddalił od tej poseseji. Mój ON rozpoczał walke kiedy miał go na grzbiecie. Powalił i czekał nad nim. Kiedy pies znieruchomiał, chcial odejsc. W tym momencie sytuacja sie powtórzyła i tamten znowu zaatakował. Ponownie mój powalił go i czekał. Kiedy odszedł tamten podniósł sie poszedł w swoja stronę. Obydwa psy były to dorosłe nieznajace się samce. Miałam 3 owczarki niemieckie i wszystkie prezentowały ta sama cechę. Były mocne, odwazne i nie atakowały nawet jazgoczącego psa. Stawały do walki tylko w takich sytuacjach kiedy inny pies poszedł na pelną konfrontację. I jezeli nie miałam szansy odgonić tego drugiego to kończyły zawsze w chwili pokazania uległosci innego psa. [QUOTE]Jak też pisałam,szkolenie dało nam tyle, że ta cecha wcale nie jest uciążliwa w życiu codziennym. I to dzięki niej mogę przejsć obok rzucającego się ONka na ulicy- ktory to według Ciebie ce****e się takim opanowaniem. Szkoda, że tych opanowanych i wyszkolonych onków ze swiecą szukać na ulicy[/QUOTE] Ja miałam trzy i pare innych swietnie opanowanych też znałam. Natomiast nie rozumiem tego zdania. Co to znaczy ze mozesz przejsc spokojnie z suka obok psa który sie rzuca? NA widok Twojego psa przestaje sie rzucac? Czy rzuca sie na Ciebie a suka Cie broni? Mysle ze nikt nie moze przejsc spokojnie jezeli jakis pies sie rzuca, bez wzgledu z iloma psami by nie szedł. Bo ten pies rzucajacy sie, nie rzuca sie na człwoieka, ale na psa którego prowadzisz. I tym bardziej nie jest to komfortowa sytuacja dla własciciela kiedy mzoe dosjc do przypadkowej walki i i ma sie nastawienie aby psy rozdzielić. Moja kolezanka tak straciła kiedys kawałek palca. Nawet nie wiedziała który pies jej odgryzł. Jej czy ten cudzy.
  12. [quote name='Apbt_sól'] podejmujac sie wciagniecia apbt do zaprzegu , nie jest to pierwszy lepszy z brzegu a zapewne zapopznany z czlonkami zaprzegu , druga sprawa jest bezpieczentwo ale to chyba wiadoma sprawa zaprzegając kilka -kilknascie psow , ktore nie koniecznie musza sie lubić ale dobrze ze soba wpolpracuja .:)[/quote] Jest tylko takie małe ale. W zaprzegach jest tak, ze mimo iz sa puszcane w odstepach czasowych, to na trasie zdarza sie tak ze jeden drugiego dogania i mija. W trasie masz szanse zeskoczyc ze swojego wózka i rzucic sie do trzymania jednego Pita, albo całego zaprzegu. Jednak o ile masz prowodyra i ten da hasło do ataku, nie bedziesz w stanie powstrzymac w pojedynke cały zaprzęg kilku psów. Gorzej bedzie na finishu. Tutaj nikt juz nie musi sie zatrzymywac i zaprzegi moga pedziec jeden obok drugiego. To jest wyzwanie prawda? Ale o ile znajdziesz mozliwosci na wyhodowanie PIT-ów lagodnych to bedziesz miec super zaprzeg przy ich predyspozycji i wytrzymałosci. Tym bardziej ze szuka sie rózne mieszanki nazwane Eurodogami.
  13. [quote name='Dona_Paweł']Naprawdę nie musisz mi tłumaczyć o co chodzi w szkoleniu, bo tak się składa że od 3 lat siedzę na szkoleniach ciągle (od prawie dwóch lat organizuję wyjazdy szkoleniowe PT/IPO dla TTB). Pisałam o tym wcześniej. I u nas ćwiczą prawie same TTB - więc być może mam akurat na temat przebiegu ICH szkolenia nieco większą wiedzę, niż szkoleniowiec pracujący z nimi sporadycznie. Zapewne dlatego zostałam poproszona o wzięcie udziału w tej dyskusji.[/QUOTE] Juz Ci na to odpowiem. Dobry szkoleniowiec potrafi pracowac z kazda rasa i kiedy przygotowuje ja do zawodów to widac w kazdej rasie to co chcemy wydobyc przy zalozeniu dobrego poziomu pod zawody. Czyli szybkosc, perfekcje, radosc i współprace z człowiekiem. Przyznam ze widziałam jeden filmik tutaj umieszczony. I w nim nie widziałam tego co bym mogła nazwac dobrym szkoleniem sportowym. W tym radosnym skupieniu i gotowosci w prawidłowo ukształtowanym popędzie. O ile na zawodach nakłada sie stres zawodnika i to wykonanie nie zawsze pokazuje pracy psa. To w warunkach treningowych jest to komfortowa sytuacja. I tutaj powinno byc widac własnie to nakrecenie i radosc psa. Dawno temu pewien szkoleniowiec który na codzień zajmuje sie inna rasa wystapił na zawodach PT z dosc nietypowa rasa. Wszyscy oczekiwalismy na ten wystep ze względu na bardzo trudna rase która musiała konkurowac z szybkimi owczrakami. To był dog de bordo. Niewiele brakło mu do podium. Ale klase było widac w kazdym cwiczeniu. Zeszta mozesz sama zobaczyc na punktacje i oceny [url]http://zawody-mazowieckie.webpark.pl/1mazowieckie.html[/url] Jak widzisz dobry szkoleniowiec wie do jakiego wykonania ma dązyć i bez względu z jaka rasa dazy do tego w szkoleniu. Mysle ze 3 lata to za mało, aby móc powiedziec ze znasz etapy szkolenia, tym bardziej ze nie sprawdziłas swoich umiejetnosci na zawodach. Ja znam tylko jedna osobe która mogłaby powiedziec ze zna etapy szkolenia Pita i wie jak to zrobić. Znajdziesz ja tutaj. [url]http://gostar.home.pl/strony/strglowna/osiagniecia.html[/url] Zuza to pitbull który startował w zawodach i nawet na jakis dostała wyróznienie za najlepszy styl pracy Suka nazywała się ZUZA Sangria Genetic. Byc moze Zosia lub kto inny mogłby cos dodac o jej startach. W kazdym razie, myśle że jej doswiadczenie połączone ze startami na zawodach i tytuł I-vice MP PT z innym psem, mógłby Wam pomóc w szkoleniu a byc moze i troche innym spojrzeniu na te rasę. Tym bardziej ze bedzie bo spojrzenie włascicielki pita która startowała w wysokiej rangi zawodach PT i na wysokim poziomie sportowym.
  14. [quote name='Angel_']Sęk w tym, że my mówimy tu o dyscyplinach sportowych które są organizowane dla TTB 8) Kilka razy do roku odbywaja się krajowe czy też międzynarodowe zawody dla TTB z podanymi wczesniej konkurencjami. I to o tych sportach mówi się w użytkowości pit bulla nie w frisbee 8)[/QUOTE] Sęk w tym ze włascicieli tych psów interesuja i inne sporty i chca sie nimi zajmowac Było tu o ratowniczym picie, picie do IPO, do PT, obedience a nawet i frisbee. Jak widzisz własciciele nie chca ograniczac sie do jednego sportu i chwała im za to. I jezeli uwazaja ze te psy nadaj sie do takiej uzytkowsci to nie ma ich co ograniczać. W końcu to wspaniała rzecz gdy mozna przebierac w sportach. Wszystkie pastuchy były psami pracujacymi przy owcach, bydle i nadal mogą być sprawdzane uzytkowo w tych sportach, ale obecne czasy dały mozliwosc aby użytkowosc mogłaby sprawdzana w IPO, agility i obedience. Ta rasa nie była do tego stworzona, ale odkryto że swietnie sie do tego nadaje. Wiec umozliwiono im robić użytkowosc w tych sportach. Wiec nie zamykaj PIT-a tylko w jednym sporcie, bo ono tez jest tylko i wyłącznie zastepcze bo nie do tego był stworzony. I z tymi predyspozycjami mógłby brac udział w sportach zaprzegowych. Co Ty na to? JAk myslisz nadawałby sie ?
  15. [quote name='Dona_Paweł']Nie wiem co tak tutaj niektórych zszkokowało... Naprawdę nie wiedzieliście, że dla większości hodowców ta agresja jest pozytywną cechą?? [/QUOTE] Nie, nie widzieliśmy. [quote name='Dona_Paweł']No to o czym (albo z kim) rozmawiamy ?[/QUOTE] No własnie cały czas, o tym. Bo przyznaje, ze nie rozumiem na jakiej podstawie tak uwazają. [quote name='Dona_Paweł']I ich sprawa - o ile mają swojego psa pod kontrolą.[/QUOTE] Owszem, dopóki pies nie jest wyprowadzany w miejsca publiczne. I dopóki nikt nie odkryje ze te psy uczestnicza w walkach. Dawno temu weszłam do swojej lecznicy. W rogu siedział Pan z pit bulem a moze z amastafem pomiedzy nogami. Podeszłam do wagi aby zwazyc moja sukę. PAn poprosił aby nie przechodziła za blisko jego psa. Nie wiedzac o co chodzi, mówie ze moja to suka i w dodatku spokojna. A Pan, ale jego nie. To chyba problem z wychowaniem, a on a czemu? W końcu to taka rasa. Za moment wszedł Pan z owczarkiem. Amstafowaty rzucił sie do ataku. Pan go nie skarcił, tylko trzymał miedzy nogami, takiego rzucjacego sie. Pies nawet nie miał kagańca. Potem sie dowiedziałm ze to Gruzin. Długo sie nie przyznawał skad te rany, było ze pogryzł sie przypadkiem z jakims psem. Po jakims czasie ( n-ta wizyta, nowe rany) przyznał sie ze pies uczestniczy w walkach. Ale Pan zastrzegł od razu, ze to tylko tak od czasu do czasu i puszcza go tylko wtedy kiedy wie ze wygra. [quote name='Dona_Paweł']Nie jestem w stanie powiedzieć, na ile faktycznie agresja ma wpływ na sport, nie sprawdziłam - nie wiem. [/QUOTE] A my tak, w tej rozmowie wzieli udział szkoleniowcy, zawodnicy, sedzia miedzynarodowy psów użytkowych. Bioracy udział w zawodach sportowych krajowych, miedzynarodowych, takze i Mistrzostw Swiata. Zajmujacy sie takimi sportami jak posluszeństwo, flyball, agility, frisbee, IPO, Dogdancing, zaprzegi, tropienie, ratownictwo, pasienie. ( chyba nic nie pominęłam). I w zadnym sporcie nie jest pożądana agresja, jedyna forma wydobycia agresji jest szkolenie do IPO i to gdy ktos startuje na na wysokim poziomie. Nie mówie tu o zaliczeniu zwykłego egzaminu IPOI, ale o tych którzy chca walczyc na miedzynarodwej arenie. W innych sportach agresja jest cecha niepożadana Przede wszystkim w sportach bazuje sie na popedzie łupu. Który jest ukierunkowany na zabawke. To on pozwala na uzyskanie olbrzymiej determinacji u psa pracujacego. Agresja jest olbrzymim utrudnieniem w sporcie i od samego poczatku pracy ze szczeniakiem kładzie sie olbrzymi nacisk aby jej nie rozwijac, nie pobudzać. O ile w zaprzegu znajdzie sie pies agresywny to jest usuwany z niego bo rozwala cała prace zaprzegu. TYm bardziej ze jest to olbrzymi problem gdy obcy zaprzeg musi wyminac inny. Stad selekcja idzie w kierunku pracy użytkowej czyli uciągu, siły, szybkosci, a jednoczesnie w kierunku jak najłagodniejszego psa, który potrafi pracowac w zespole. W PT, obedience nie ma mozliwosci aby pies był agresywny. W tej chwili pracujecie w znanym składzie, psy sa pod kontrola, zostawianie na zostań ze smyczą. Wyobraźcie sobie sytuacje z PT. Wchodza na plac dwa psy zupełnie obce sobie. Przewdodnicy staja najpierw obok siebie, melduja sie. Potem jeden pies zostaje najpierw na siad, a potem na waruj bez smyczy w odległosci 10-20 metrów bez przewdonika. A w tym czasie obok cwiczy ten obcy pies. I to nie tylko jest w statyce, ale podekscytowany biegnie po aport, biega wkoło przewodnika, na komende biegaj, wraca do przewodnika biegiem, daje głos. W tym czasie poza ringiem tez inne psy biegaja ćwicza, przygotowuja sie od wejscia. Wyobraźcie sobie inne ćwiczenie. Obedience. 5 obcych sobie psów jest pozostawionych na siad, potem na waruj. Przewdonicy chowaja sie psom. PSy zostaja same sobie na kilka minut. Czy wyobrazacie sobie taka sytuacje gdy znajdzie sie pies który ma w sobie agresje? Czy jestescie w stanie w swojej grupie wykonac te cwiczenia? Z obcymi psami? [quote name='Dona_Paweł'] Nikt nie robił rzetelnych badań w tym kierunku, nie sądzę żeby tak naprawdę były porównywane osiągnięcia psów bardzo agresywnych i mało agresywnych. [/QUOTE] Bo agresywne psy nie sa dopuszczane do zawodów. W kazdej dyscyplinie masz zastrzezenie ze agresywne psy sa natychmiast dyskawlifikowane i usuwane z ringu.
  16. [quote name='niceravik']O ogonach miało być... :diabloti:[/QUOTE] No własnie. To czekamy na filmik cz 2
  17. Lutomskak jak zwykle tak namotałas ze niestety nie wiem co miałas na mysli pisząc ten post, bo sensu jak zwykle tam nie ma. A swoje ostatnie życzenie musisz chyba zgłosić do TuathaDea bo to on podpierał sie jakas Karoliną prezentujac swoj dosc prosty dowcip. Jezeli sie utożsamiasz z ta Karoliną o której pisał TuathaDea to niestety jest to Twój problem nie mój. [QUOTE]ja za Toba nie-szczegolnie odkad obejrzalam w Rzeszowie Twoje wystepy......[/QUOTE] Lutomskak to Ty chyba, masz jakas obsesje. Miałas nadzieje ze miałabym ochotę sie z Toba poznac? Daruj sobie, przeciez widzisz ze mamy inne poczucie estetyki. Ja nie uznaje takich plotkarskich co to niczego wiecej nie reprezentuje. Szkoda było Twojego czasu aby sterczec 3 godziny i oglądać moje pokazy. I tak było tłoczno, trzeba było nie zajmowac miejsca. :lol::lol::lol::lol:
  18. [quote name='Dona_Paweł']Jeszcze - bo zapomniałam napisać. Nie ma u diabła rasy idealnej. Każda ma i swoje wady i zalety. Dlatego zawsze mnie dziwią spory na różnych forach między posiadaczami jakichś ras, gdzie każdy chce udowodnić że to ta jego jest najlepsza :cool1:.[/quote] Nie chodzi o to która lepsza, ale o to ze do pożądanych popedów na których bazujemy w sportowym szkoleniu nie trzeba dochodzic selekcją przy walkach psów. Wiec równie dobrze mozemy zwiekszyc tolerancje bullowatego do innych psów poprzez selekcje wybranych osobników idac w kierunku łagodnych, a jednoczesnie selekcjonowac psy na dobry uciag, dobry chwyt na gryzaczku, posłuszeństwo. I bedzie to selekcja w dobrym kierunku.
  19. [quote name='RudaPaskuda']...Moze kiedyś do zwiazku z psem podejść niech rozszyfrowują?Ale wyglada jak 23,24 lub 25P i w nic innego się nie chce ułożyć..Nawet jej ucho wygoliłam.A ten człowiek co mi Barbelka dałaś namiary nie odpisał mi nic :( Czesi też mi nic nie odpisali ze związku..:([/quote] Ruda jak juz to w czwartek około 19 wtedy jest na sekcji pierwotnych Pani Ola. Ona ma ten spis tatuzy. Zgłos sie. Moze pomoze poszukac domu u jakiegos mysliwego który miał tę rase i ma zamiłowanie do niej. Mozesz tez od razu umiescic ogłoszenie na tablicy ogłoszeń, ze jest do oddania.
  20. [quote name='Berek']Ciesz się, że nie ROWEREM. :lol:[/quote] Fakt mogłoby zaboleć. Dobra, to moze w konkurencji posłuszeństwo. Stane do walki z Ciapkiem i coby nie było ze robie sobie fory, wezme nawet psa z gorszym gameness który elimnowano poprzez selekcje. I bedzie tu doskonałe porówanie bo Ciapek to amstaf. ;)
  21. [QUOTE]Jak zauważyłam większość ludzi, nawet szkoleniowców, nie odróżnia nawet asta od pita!!! [/QUOTE] Ba zeby tylko szkoelniowcy. [QUOTE]American Pit Bull Terrier często mylony jest z rasą [URL="http://www.wikipedia.edu.pl/pl/wiki/American_Staffordshire_Terrier.html"][COLOR=#0000ff]American Staffordshire Terrier[/COLOR][/URL]. Sytuacja ta wynika z faktu, że w USA istnieją dwie organizacje kynologiczne, które uznają inne rasy. Pies może być rejestrowany podwójnie, jako American Staffordshire Terrier i American Pit Bull Terrier, lub pojedynczo. Odróżnienie tych ras, jak twierdzą sami hodowcy, jest problematyczne. Opinie hodowców mówią że ewentualne kryterium rozróżnienia tych ras może stanowić charakter. American Pit Bull Terrier był bardziej [URL="http://www.wikipedia.edu.pl/pl/wiki/Gameness.html"][COLOR=#0000ff]gameness[/COLOR][/URL], obecnie jednak cechę tą niemal całkowicie zatraciły[/QUOTE] No i wyjasniajac słowo gameness posiadające cechy [URL="http://www.wikipedia.edu.pl/pl/wiki/Gameness.html"][COLOR=#0000ff]gameness[/COLOR][/URL] - niepohamowanie do walki pomimo bólu. Katica wiecej luzu ;) Nie chodzi o wywyzszenie jakiejkolwiek rasy, ale obalenie tezy ze selekcja uzyskiwana poprzez walke psów moze miec przełozenie na prace psa w użytkowosci człowieka.
  22. [quote name='Apbt_sól']bardzo Wam zazdroszcze mozliwosci pracy z psem pod czims okiem , niestety u mnie nie mam gdzie z glupim talerzem polatac , pod czyims okiem. [/quote] Frisbee nie trenuje pod niczyim okiem. Sama sie nauczyłam, a jak juz ktos cos pokazał, to raczej z doskoku. Ale teraz jest tyle fimików necie ze mozna samemu sie uczyc. [QUOTE]Jednak opuszczam kraj z psami i w czerwcu juz nie bedzie mnie wpolsce, ale .... sa inni zawodnicy i chetnie im przekaze tą wiesc:)[/QUOTE] Ja to mam pecha. Jak chce stanac do rywalizacji z moim pastuchem to mi oddaja walkowerem. :lol:
  23. [QUOTE]Berek-czy psiaczki pokazane przez Donę spełniają Twoje "wyzsze wymagania"? Bo ja myslę, że to mistrzostwo w szkoleniu psa, a pokręcony charakter pitka bardzo się przydaje w szkoleniach ipo.[/QUOTE] Mylisz sie. Nie przydaje sie w IPO. Na całym swiecie ludzie odkryli tylko dwie rasy które tak naprawde moga sprostac wymaganiom w IPO. I sa to zwykłe pastuchy. Malinoisy i owczarki niemieckie. Które potrafia połączyc poped walki z piekna praca w zakresie posłuszeństwa, zwrotnosc i dokładna praca w tropieniu. I jak narazie żadna inna rasa na świecie nie sprawdziła sie. Nie w połaczeniu tych trzech prób. Aczkolwiek znałam amstafy o doskonałej pracy w obronie. Ale IPO to nie tylko próba obrony.
  24. [quote name='Apbt_sól']I tak traktuja moje , talerz jako gryzak, i z przynoszeniem tez wiekszych problemow nie ma i zyja w stadzie , zadnych odstepstw nie widze.Czyli jest ok ;) [/quote] No to nie widze problemu aby porównac determinacje obu tych ras w fizycznej robocie wymagajacej od psa pasje, woli zwyciestwa w schwyceniu zdobyczy, determinacje w wyskoku do niej i fizyczny sprawdzian w wytrzymałosci. No to kiedy? :lol: Zawody we Wrocławiu sa chyba w czerwcu. Pasuje? KAzda rasa i nie rasa mile widziana. Nie sa to zawody ZK, wiec organizacja nie ma zanczenia.
  25. [QUOTE]Mówisz o rywalizacji pita i bc we fresbee a może wypuścmy je w ciągnięciu wózka?? albo chociaż roweru z rowerzystą ;-) [/QUOTE] Zdziwiałbys sie ale znam bc zaprzegowe. Ale nie jestem za obciazaniem ich stawów w ten sposób. Moze kiedys stanełabym z briardem do rywalizacji. W końcu pokazał ze potrafi wygrywac zaprzegi. I pokazał jaka ma przy tym olbrzymia siłe. A zwykły pastuch
×
×
  • Create New...