-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]Nie rozmawiamy o kundelkach, tylko o Border Collie.[/QUOTE] Te kundelki border collie bardzo często biorą się z tych rodowodowych bez hodowlanki. Ilez to jest ogłoszeń, po rodzicach rodowodowych. I jakbys nie chciała to zbagatelizować to po rodowodowych też sie trafiaja border collie bez rodowodu. I tak sie tylko zastanawiam. Co chcesz udowodnić? Ze psy po Rose miały być z zalozenia małe aby mogły biegać w mediumach? I że to teraz będzie priorytetowe w hodowli NNL że będzie iść w kierunku maleńkich borderów? :lol::lol::lol:
-
[quote=Q'CELTIC;9827026]ja nie o tym Laluna jak poprawnie powinno to wygladac i jakie sie robi bledy, tylko w odniesieniu do konkretnego przykladu odnioslam moja wypowiedz ;-)[/quote] Ja też :lol: Chodzi o to ze nasze spacery maja pewna określoną forme i schemat. Zazwyczaj ta sama pora, to samo miejsce i bardzo wyrazisty koniec który własnie kończy się schematem podchodze do psa i zapinam. I nie da sie tego uniknac. Bo przeciez podczas szkolenia zabawy skupiamy sie na schemacie pies podbiega do nas a nie my do psa. Siła rzeczy nagradzamy wielokrotnie przyjsce do nas, ale nie dojscie do psa. I stąd bardzo szybko pies sie uczy ze dojscie jest nieprzyjemne. Bo dodatkowo czesto jest ono obwarowane presją od przewodnika. Pies chwycił jakis śmiec, pies sie zawąchał, pies zaczał kopac, pies pobiegł do plotu oszczekiwac i tutaj przewodnik zawsze mimowolnie powtaża schemat ide do psa aby go odciagnac, skarcic itp. Wiec utrwalamy dodatkowo odbiór schematu: własciciel idzie do psa moze to nie być mile doznanie
-
[quote name='I-w-o-n-a']Wracajac do malych borderow:[/quote] I-w-o-n-a ale czego to ma dowodzić? Ze sie nie rodzą małe bordery? Owszem rodzą, ale jak zauwazyłaś te bordery są z różnych hodowli. Czyli zdazaja sie ale nikt specjalnie nie rozmnaza bo widocznie nie sa pożądane w hodowli rodowodowej. Ale do swojej kolekcji możesz dodać innego bordera biegajacego w medium Jessi z A3 z Czech [URL]http://www.katmaj.czechian.net/obsah_clenove.htm[/URL] Tylko okazuje się że nie ma rodowodu. Widocznie ktoś nie dostał hodowlanki z małym borderem, ale koniecznie chciał się doczekac maleńkich bc i nie zważając na wzorzec rozmnożył. Niestety to konsekwencja tego że człowiek czesto przedkłada rozmnażenie bordera nie bacząc na to że ktoś zatwierdził z jakiegoś powodu taki a nie inny wzorzec. A doskonale też wiemy, ze w każdej rasie miniaturyzacja ciągnie za sobą konsekwencje zdrowotne.
-
[quote name='bonsai_88'][B]Lalunia[/B] bardzo ciebie przepraszam... chciałam zwrócić uwagę właśnie tej osobie, która tak pisze i wróciłam do ostatniego postu w którym było sporo byków [wcześniej nie zwracałam uwagi na nick]. Przypadkiem trafiłam na twoją wiadomość i namieszałam :oops:.... [/quote] OK przyjmuje. Tylko byłoby mi miło, abyś nie przekręcała mojego nicku. Nie ma on nic wspólnego ze słówkiem Lalunia, bo to bardziej hiszpańskie słówko La Luna.
-
[QUOTE]Usiłuję to zrozumieć... Chwila, mózg mi pracuje na pełnych obrotach :evil_lol: ... Ale to wyjdzie na to samo - ma w pysku aport, a zeby go nagrodzic, musi go wypuścić :cool3: [/QUOTE] Ale nagradzasz wziecie aportu. I wcale nie jest takie proste to nauczyć kiedy masz w poblizu smakołyk. Ale jak pies załapie i zacznie od Ciebie brac z ręki to szybko pójdzie. Bo bedzie wiedziec za co jest smakołyk.
-
[QUOTE]Pomysł mam taki: przywolanie ćwiczymy "na głodzie" a aport bez nagród. No ale jak to bez nagród? :shake: Jak zrozumie o co mi chodzi :roll:[/QUOTE] No i mam Ci na to odpowiedziec? Tylko wiesz ze to nie bedzie na temat wątku :razz: No dobra, żartuje. Jakby co to zmienimy temat watku. Agata co Ty na to? Aportowanie zacznij od końca. Pies siedzi przed Toba i podajesz mu aport. Za podanie smakołyk. Wtedy nauczysz go ze smakołyk, jest za wziecia aportu z reki, a nie puszczanie
-
[quote=Q'CELTIC;9819105]z psychologicznego punktu widzenia te sytuacje sa takie same 1) podchodzimy do psa, zapinamy go i konczymy spacer 2) wolamy psa, zapinamy go i konczymy spacer czy przyjdzie sam czy pojdziemy po niego final jest taki sam - zapiecie na smycz i koniec spaceru :evil_lol:[/quote] Nie do końca. :eviltong: Na spacerze robisz wielokrotne przywołanie smakołyk i biegaj. Aż w końcu przywołanie smakołyk i zapinanie na smyczke. Wiec pies że nie zawsze przyjscie kończy spacer. W sytuacji kiedy zawsze robimy przywołanie i smaczek i biegaj, a tyklo w sytuacji kiedy chcemy isc do domu jest dojscie do psa i zapiecie na smycz. Pies zaczyna sobie kojarzyc, zawsze kiedy własciciel podchodzi kończy sie spacer. Tym bardziej ze zachowanie własciciela jest świetnie czytane przez psa. Szczególnie przez bc który ma w genach czytanie owiec :evil_lol: ;)
-
[quote name='joanika']Nie wiedziałam że to Twój pies (a właściwie suczka) :oops: Czy kiedyś my dojdziemy do takiej perfekcji :roll: jak na tym filmiku. Możesz pokazać jakiś Wasz taniec?[/quote] Wendy też ma rózne nastroje. Ale zawsze trzeba dążyć do jak najlepszego wykonania. I niekiedy jest łatwiej niekiedy trudniej. Ale najlepiej zaczac startowc, wtedy jest motywacja aby coraz lepiej robic. Tym bardziej ze sedziowie nie zostawia suchej nitki :evil_lol: Gdzieś pewnie jest w necie jakiś stary taniec. A jak nie to jakis nagram.;) Ale w zastepstwie moge pokazac psłuszeństwo do muzyki, naszej grupki pokazowej pod muzykę. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=wuYVdsIll5Y&feature=related[/URL]
-
[quote name='joanika']Ten pies to już potrafi. Myślałam że bedzie pokazane samo szkolenie a nie jego efekty.[/quote] Ale kiedys sie musiał nauczyć :lol: Ukłon sama mi zaoferowała, ja to tylko nazwałam. A inne rzeczy poprzez naprowadzenie smakołykiem, oraz pomoc ograniczona płaszczyzna. BAdz to ręka, lub sciana czy krzesełka. Natoamiast nie był mechanicznie naciskany, uciskany bo tego moje bordery nie lubią. Natomiast nauczyła się mojej metody prowadzenia w tak zwanym ruchu w wolna płaszczyzne, czyli tam gdzie nie ma ograniczenia. ;)
-
[quote name='zakla']My rowniez, najchetniej juz bym sobie zabukowala miejscowke:lol:[/quote] No to bukuj. Już niektórzy wstepnie sie wpisali. :eviltong:
-
[quote name='joanika']Ja to rozumiem tak że jak Nexee miała iść do domu to Asti szła po nią a nie wołała Właśnie ja tak robie. Tylko że ja małą na ręce biorę[/quote] No to moze teraz Nexi skapowała ze jak Agata sie do niej zbliza to znaczy koniec zabawy i do domu. I teraz woli uciec gdy Agata sie zbliza
-
[quote name='prittstick08']Mowie teraz o swom psie, ale mysle, ze prawie kazdy kto uzywa klikera do nauki sztuczek ma jakies swoje sztuczki ktorych nie wyobraza sobie nauczyc bez klikera i jego precyzji.[/quote] Tu jest kilka sztuczek uczonych bez klikera. Najpierw jest chodzenie przy nodze. [URL]http://www.zippyvideos.com/8337893176515086/wen1/[/URL] Wiele rzeczy naprowadza się smakołykiem. Ale tez wiele rzeczy wyłapuje sie to co oferuje pies. Mi najbardziej podobaja sie takie sztuczki które sa niepowtarzalne. Czyli takie co ma tylko ten pies. Jakis specyficzny ruch, cos co robi takiego innego. ;)
-
[quote name='prittstick08']Laluna- mi tez jest blizsze:) Ja tez nie zawsze stosuje kliker, jest kilka rzeczy, ktorych nie umialabym nauczyc z klikerem. Ale jest tez duzo, ktorych nie umialabym zrobic bezniego. mowie glownie o sztuczkach.[/quote] No właśnie. :lol: Wiec musisz wybaczyć tej Pani, bo moze nie spotkała tej innej grupy uzytkującej ;) A powiedz co byś chciała nauczyć takiego trudnego z tych sztuczek? Wiele fajnych rzeczy można wyłapać ot tak, przypadkiem, przy okazji. Ukłon u bc mi wyszedł przy zabawie z piłeczka. Jak mu piszczałam piłeczką to sie cofał i kłaniał. No i teraz zostało mu to do dziś. Aby zrobił ukłon trzeba mu dac komende tył i ukłon. :evil_lol: A krok hiszpański u briarda tez wyłapałam na .... piłeczkę. Robił stójkę do piłeczki raz na jedna łape potem krok i druga łapa.
-
[quote name='prittstick08']LALUNA- przepraszam, zamotalam. Smiala sie zarowno w klikera jak i z metody "ignorowania zlego zachwania". Mowiac to jakby w jednym zdnaiu, zauwazylam, ze wlasnie do tego porownoje kliker, a raczej uwaza to za podobne, kompatybilne metody. [/quote] To pewnie dlatego że niektórzy robią z tego filozofię zyciową. Mary Ray kiedys pisała ze ludzie stosujący klikera dzielą sie na dwie grupy. Jedna to taka która robi z tego filozofię życia uwazajac kliker za jedyne i suszne narzedzie i druga częsć która uzytkuje kliker jako jedną z wielu metod. Dla mnie bliższe jest użytkowanie klikera. Kiedys ktoś powiedział ze nie jest w stanie nauczyć jakiegoś cwiczenia wiec dał sobie spokój ze startami w zawodach. Spytałam sie dlaczego nie spróbuje inną metodą, a ta osoba ze albo kliker albo nie chce innej. [quote] Kliker dla mnie ma sporo wspolnego z tancem z psem. Chodzi o nauke tycho co bardziej skomplikowanych sztuczek. Wedlug mnie jest takich sporo, takich ktoryc nie da sie nauczyc bez uzycia klikera. [/quote] Wszystkie sztuczki mozna nauczyć bez klikera. Mam trzy psy które trenują dog dancing a jedną która ma nawet Mistrzostwo Czech w tańcu z psem. I robiła wiele sztuczek, takze krok hiszpański i to na odległość. Kliker stosowałam jedynie u bc w jednym elemencie w agility i w jednym z obedience. W agility zrezygnowałam, bo jakos mi nie podszedł. Ale w obedience pomógł mi w tym co chciałam osiągnąc ;) [quote] O jakich zawodach mowisz?[/quote] Jakbys chciała kiedys wystapić w PT, Obedience albo tańcu
-
[quote][B]Lalunia[/B] nie miałam na myśli tego co piszesz o agility ale poprawność językową niektórych postów.... [/quote] Bonsai to teraz to ja się naprawdę dziwię. Zauwazyłas nieporawnosc moich postów, a nie raziły Cię bardziej inne posty? Bo ja tutaj widzę że szczególnie jedna uczestniczka nie tylko pisze z błędami, ale i bez końcówek, przestawia litery, albo wogóle ich nie wstawia co powoduje ze czesto trzeba się domyśleć o co chodzi w tym poscie. I to nie raziło Twoja estetykę poprawnosci jezykowej? Weźmy na przykład to zdanie? Jak je znajdujesz? :razz: [quote]Mnie ciesz ze jest chodz jeden taki sedzia...[/quote] Takich zdań jest duzo. I wiesz dziwie Ci sie że tylko wybiórczo zwracasz komuś uwagę gdy w tym samym topiku znajdziesz gorsze zdania pod względem poprawnosci. No chyba że o to własnie chodziło. A to byłoby bardzo nieładnie z Twojej strony bo sugerowałoby stronniczość w dyskusji mimo iz pewnie chciałabys uchodzic za osobę neutralną. [quote]A co do stosowania Oilatum to jest to DELIKATNY [polecany dla osób - w tym również noworodków- z problemami skórnymi... ja go używałam dla noworodka z silną alergią na chemię] środek myjący, o bardzo małej ilości składników alergennych - zamiast mydła.[/quote] Tylko jest mały szczegół. Dziecko nie puszczasz na golasa po podłodze. Natomiast ten szczeniak był ewidentnie tłusty i puszczenie w takim stanie na podłogę, sprawia ze wszysko sie do niego lepi. Brud, kurz, włosy.
-
[QUOTE]Tak! Smiac! Poczulam sie jakas bezradna, bo nigdy ne spotkalam sie z az takim zdaniem. Ta hodowzyni smiala sie, ze jedna Pani tak wychowala swojego psa, ze jak on cos psoci to sie odwraca do niego plecami, a on psoci za nimi. [/QUOTE] Strasznie to jakos namotałas. To smiała sie z klikera czy ze złego wychowania. Bo nie wiem. [QUOTE] Swoja droga, ta hodowczyni co sie tak nabijala owiedziala, ze zafascynowal ja taniec z psem. nastepnym razem pokaze jej jakas sztuczke do dd ktora ume moj pies i poprosze zeby nauczyla sojego teraz bez klikera.[/QUOTE] A co to ma wspólnego z tańcem z psem? Jezeli chcesz jej zaimponować to lepiej abys przygotowała z psem własnie taniec z psem. I wtedy jej pokazała że można klikerowo tez przygotować. A czy da sie nauczyc tańca czy sztuczki bez klikera? Owszem da. Wiele psów jest uczonych bez klikera wiec lepiej sie nie zakładaj. :lol: I abys mnie nie przekonywała, to powiem Ci ze z klikerem też się da. Mary Ray, która ma najlepsze pokazy na Crufcie z bc i jest twórczynia angielskiej odmiany tańca z psem, pracuje takze na kliker. Z tym ze klikier traktuje jako jedna z wielu metod. Kliker ma tez niewatpliwie zalete, ze niekiedy emocje w głosie podczas chwalenia psa, mogą wpłynac na nienaturalnie brzmienie dla wrazliwego psa. I wtedy kliker moze być przydatny bo ma stały dzwiek. Ale tez nie mozna uzalezniac psa wyłacznie od klikera bo nie zawsze mamy mozliwosc użycia go. Naprzykład na zawodach. Jest iles tam cwiczeń i nagle pies nie dostaje potwierdzenia ze o to chodziło.
-
[quote name='Paskuda_Bandzior']Ja mam jeszcze pytanie. Bo jest podane, ze w tych dniach "treningowych" będą równolegle jakby dwie grupy prowadzone, tak? :cool3: Czy to my mamy wybrać do kogo chcemy trafić czy po prostu będzie przydział już na miejscu w zależności od zaawansowania, itp.? :p I ile miejsc jest wstępnie przewidzianych? P.S. Zawody o niebo lepsze :loveu:[/quote] Beda trzy grupy prowadzone ( środa, czwartek). I bedzie sobie mozna wybrac do kogo. Z tym ze na jedym ringu beda psy poczatkujące z dwoma instruktorami z De Luks i ten ring bedzie dostosowany do poziomu psów poczatkujacych i podział na grupki jezeli bedzie taka koniecznosc ze wzgledu na stopnień zaawansowania.TAk aby kazda grupka mogła pocwiczyc na zmiane z dwoma instruktorami. A dwa pozostałe ringi beda pewnie dla zaawansowanych i średniozaawansowanych. I te bedzie prowadził Leszek jeden i Magda drugi. Pewnie bedzie mozna wymiennie tez pocwiczyc i tu i tu w kolejnej turze. Ale szczegółowe info bedzie po ustaleniu szczegółów dotyczących całej imprezy. Tym bardziej ze jeszcze trwaja ustalenia co do piątkowego dnia. Limit bedzie napewno, tak aby było to kozystne dla ćwiczacych.
-
[quote name='bonsai_88']Hmmm.... wiecie co mnie najbardziej zadziwiło w tym temacie? Że to temat o HODOWLI.... ponieważ planuję założenie małej hodowli domowo-kenelowej [tak tak, pewnie jakaś klatka się znajdzie dla bezpieczeństwa psiaka :P ] to chciałam poczytać co tutaj pisze... a co najmniej 2 strony trwa kłótnia [btw. bezsensowna jakaś... Laluna, przeczytaj czasem co piszesz] o psach i agility...[/quote] Owszem czytam. A Ty pewnie nie zauwazyłas ze nie ja pierwsza zaczełam o agility. Chociaz fakt przewija sie. Moze dlatego ze było czy priorytetem w hodowli bc ma być własnie pies drobny bo jest zapotrzebowanie do sportu i tu nie da sie ominac słowa agility. I jaka jest granica w hodowli gdzie wszystko idzie w nie tym kierunku co powinno. A jezeli chcesz zadac pytanie z innego zakresu hodowli to wystarczy spytać. Albo jak nie chcesz czytac tyle to załóz taki temat który bedzie zawierał wyłacznie to co Cie interesuje. Ale wtedy musi zaczynac sie od Twojego pytania. [quote]Kłócicie sie o byle co [btw. Oilatum jest naprawdę świetnym środkiem, sama stosuję to u mojego syna], o to jaki kto ma gust, co kto lubi a czego nie...[/quote] Wiesz człowiek rózni sie od psa wieloma rzeczami. Chociazby tym że pies jest pokryty sierscia a człowiek nie. I chociazby tym ze ma inne ph skóry. I tym ze suka czysci małe liżąc je. A maluchy w zabawie tez lubią tarmosci pyskiem rodzeństwo i lizać. NIe porównuj psa do człowieka bo nawet niektóre leki ludzkie sa szkodliwe dla psa, gdy człowiekowi pomagaja.
-
[QUOTE]to wypadałyśmy z Kulką dosyć słabo ;-) [/QUOTE] Ale tez wiesz, ze był problem z socjalizacja i gdybys od początku wiedziała jak pracowac z psem, to napewno efekt byłby. TYm bardziej ze w domku ładnie Ci biegała po przeszkodach.
-
Asti ale chyba to nie problem ze ona sie kładzie tylko problem ze ona nie da sie złapac ani podejsć do Ciebie. To ma wiele szczeniaków i to różnych ras a niektórym zostaje i nawet jak podrosną lubia sobie pobrykać zanim własciciel je złapie. Wiec kup tę taśmę i piłeczkę ze sznureczkiem jezeli lubi sie przeciągac.
-
[quote name='PARSONRK']A niekiedy sukcesy wystawowe sprawiają, że ma sie wiecej pieniędzy na zawody ;)[/quote] Pod warunkiem ze ma sie samca :eviltong: Z suka gorzej i trzeba wyłączyc z zawodów i treningów. Samiec to czysty biznes. Tylko ze jak sie rozochoci, a tu suczki z cieczka smigaja mu przed nosem. :evil_lol: To wtedy pewnie jest róznie. Chociaż znam samca który faktycznie kryje i nie nawęsza. Ale pewnie to nie zawsze jest mozliwe.
-
[quote name='PARSONRK']Ja tam lubię i to i to :)[/quote] Ale troche drogo te wystawy wychodza. Jednak z zawodów ma sie dlużej frajde za niekiedy mniejsze pieniądze :lol: Ale i tak myśle ze pies ma lepsza frajde z zawodów. A wystawy to bardziej dla własciciela. Tylko ze w zawodach jasniejsze jest dla mnie sędziowanie. :evil_lol:
-
[quote]od ostatniego egzaminu maturalnego utrzymuje sie sama , pomijajac tylko czynsz ( a i gdybym mial placic jego czesc tez dalbym rade). [/quote] I psy zapewne też ale nie zawsze da sie coś pominac, albo płacic czesc. Wiec nie zagladaj do moich powodów dla których nie jeżdzę na wszytskie zawody, a ja nie będe zaglądac do tego kto Cię całkowicie czy częsciowo utrzymuje. Już ponoć dawno zakończyłas rozmowe nie pamiętasz? [quote]I to juz z mojej strony koniec. Powiedzialam juz wszytko co mialam ochote powiedziec.[/quote] [quote]Naparwde koncze .. bo jak do niczego nie prowadzila tak dalej nie prowadzi do niczego.. ta "rozmowa" . [/quote] [quote]Zakonczylam z Toba Q'CELTIC rozmowe.[/quote] [quote]Najprawde szkoda mijuz czasu w i tak zbyt duzo poswieciłam :/ [/quote] [quote]EOT.[/quote] [quote]KONIEC. [/quote] I szkoda ze nie dotrzymałas swojego słowa.
-
[quote name='martynkao'] Zle swiadczyc moze to gdzie kto jezdzi bo dziwnym trafem tylko te "waznijesze" zawody Zawsze Ci pasuja. Moze wlasnie dla tego sie nie zrozumiemy .. dla mnie zawody kazde sa takie same.:)[/QUOTE] Na przyszłosc postaraj sie bardziej myślec o tym co piszesz, bo te bzdury wynikaja wyłacznie z Twoich postów. I dalej w swych domysłach, jestes bardzo arogancka. Ale jak troche dorosniesz to moze pojmiesz ze niektórzy maja jeszcze jakies obowiazki. Naprzykład pracę. I w niektórych pracach, sobota jest dniem pracującym. A dodatkowo jeszcze zostaje kwestia finansów. Nie kazdego stać na wszystkie zawody. Wiec jak wyrosniesz z garnuszka rodziców to wtedy mozemy na ten temat porozmawiać. Dopóki nie, swoje osądy oparte jedynie na własnych infantylnych domysłach, bo napewno nie na moich postach, zachowaj dla siebie.
-
[quote name='martynkao']Dla mnie z moim beaglem jest fun i wydaje mis ie ze dla niego tez...wydaje misie ze mam jednkalepszy kontakt i czesciej rozmawiam z posiadaczmi eagle tych ktore robia obi czy agility nie tylkow Polsce i gwarantuje ci ze moj nie jest wyjatkiem w swoich fochach. Mozna rozniez jezdzic na zawody pokopromitowac sie troszke i dac ubaw innym :) Takze Płocku witaj ;) No bo to kwalifikacje tylko jako expert przeciez na inne zawody nie raczysz przyjechac...[/QUOTE] No to widze ze szybko zmieniasz zdanie co do swojego beagla. Jeszcze nie dawno było okropnym tłustym nie współpracujacym beaglem. Czy inne fochy mają, pewnie jak kazdy pies, ale moze warto było sie skupic na tym dlaczego tamte tak rewelacyjnie biegaja. I nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z ta kompromitacja i ubawem, ale skoro tylko po to jezdzisz na zawody a nie po to aby miec radoche z biegania z własnym psem. To juz Twój ból i Twoje podejscie do zawodów. JA mam troche inne podejscie wiec raczej nie musisz sie tak cieszyć bo raczej nam nie pod drodze. I nie baw sie we wrózkę, piszac kto i z jakiego powodu wybiera takie czy inne zawody, bo bardzo źle to o Tobie swiadczy. Nie mam obowiazku jezdzic na wszystkie zawody i nie pierwszy to rok kiedy nie zaliczam wszystkich zawodów. Ale na kilku jestem na tych których pasuje mi termin.