-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]no cóż mogę co powiedzieć...,jeśli ktoś ma dużego psa, to taki przyrząd powienien zakupić i nosić z sobą na spacerach-tak jak sie nosi kaganiec. dlatego też dużego, silnego psa nie poweinien mieć każdy..żeby się niekomu krzywda nie stała..[/QUOTE] Będę o tym informowac na szkoleniu włascicieli. W sumie mozna nawet to rozprowadzac w sklepach. Najlepiej jakis ozdobny rzemyk z taka klepka na szyje włascicielowi. TAk coby nie zapomniał przypadekiem. [QUOTE]jeśli ktoś odciągnał pita:lol: w ten sposób, to możesz mi podać do tego źródło? ja znam setki pit bulli(a może i już więcej), ale żaden z nich na ciągniecie za nogi, skecanie jąder, krzyki i lanie wodą nie reaguje...[/QUOTE] Żródło już masz - filmik. Dali radę, przynajmneij na poczatek. A ze potem nie. No cóz nie spodziewali sie ataku na siebie. Czy skręcanie za jądra, lanie woda skutekuje albo nie, nie powiem Ci. Nie wiem. Zreszta trudno pewnie sie wychodzi z psem i wiadrem wody. Troche to kłopotliwe. Za jądra tez łapałam, mam suki. A zreszta one sa pod słowna kontrola wiec nawet nie miałaym jak wypróbowac. [QUOTE]ps.jeśli czlowiek wkłada rękę w paszcze gryzących się psów, to jest glupcem(z szcunkiem do mojej koleżanki, która to ostatnio zrobiła i nie ma czucia w placach:-D) i jest to postepowanie laika.[/QUOTE] Moja znajoma nie wkładała w paszcze. Złapała za zad, tylko którys sie odwinał. A ten drugi przypadek, no cóz, trzeba było szybko improwizowac, jezeli chciał wyratowac goldka. Jak widac skutecznie. Goldek cały tylko ręka została uszkodzona. Włascicielka amstafa była bezradna. [QUOTE]jeśli zaś pies gryzący innego psa i będący odciągany przez człiowieka-zwróci swą agresją przecw człowiekowi-to takiego pieska należy uśpić. [/QUOTE] A co z psem który atakuje inne psy i zagryzł juz innego psa?
-
[quote name='Angel_']Ja mowie ogolnie a nie odnosze się do filmiku :p Samego filmiku nie komentuje bo szkoda klawiatury ścierać.[/quote] No widzisz, a ja sie odniosłam do tego co jest na filmiku. Wiec skoro ja pisze o filmiku i o tej konkretnej sytuacji, to nie pisz ogólnie ustosunkowujac sie do tego co ja pisałam.
-
[quote name='an1a']Tak, ale jest psem specjalnej troski :) zdążył już zapamiętać poprzedni "dom", a moi rodzice myśleli, że 3-miesięczny szczeniak nic nie pamięta. Pracuję z nim cały czas, a pomimo to nie jestem i nigdy nie będę w stanie w 100% przewidzieć jego reakcji.[/quote] Czyli nie miałas go od samego poczatku . Przede wszystkim ten pierwszy najwazniejszy kontakt powinien dac hodowca. A potem własciciel, wtedy gdy ma juz tylko jednego psa i moze poswiecic mu maksymum czasu. Dlatego najlepiej zabrac psa w wieku 7-8 tyg. do domu
-
[QUOTE]Heh za nogi.. Sek wlasnie w tym ze zrące sie bullowate chcą się nazwajem pozabijac a ingerencja czlowieka nie powoduje u nich proby zamachu na ich rozdzielające ręce ( co swiadczy tez o przeszlosci tych psów, pies ktory walczyl na ringu a nie dal sie rozdzielic czlowiekowi go atakujac szedl w piach tyle.)[/QUOTE] Angela a gdzie Ty na tym filmiku widzisz żrace sie bulowate :crazyeye: Bo ja widze psa który zaatakował człowieka. Na inne psy jakos nie reagował, a platały sie tam takze
-
[quote name='arjuna']moja droga, akurat o psach bojowych wiem trochę więcej niz ty i śmiem twierdzić, że twoje metody sa trochę dziwaczne.. najbezpieczniejszy sposób to klepka-łatwo otworzyc pysk i dzięki temu mniej ran szarpanych na skórze zwierzecia. nie wiedziałaś o tym? widocznie ze zbyt małą ilością ostrych psów miałas do czynienia.[/quote] Owszem wiedziałam, tylko pamietam ze nie było nic pod ręka, chyba własciciel nie miał w kieszeni takiej klepki,moze nikt mu nie powiedział ze jako własciciel amstafa musi takie cos nosic ze sobą obowiązkowo na spacer. I kiedy ratowano szczeniaka goldka, szkoleniowiec poswiecił własną rękę. Dał radę, goldka uratował, ale kciuk został przebity na wylot. :p No ale widocznie starsi państwo jak widac na filmiku nie mieli czasu szukac klepki a i udało się Pita oderwac za nogi. I nawet szło im dobrze dopóki PAn nie podszedł pod pysk. Oczywscie PAni powinna byc profesjonalnie przygotowana do spaceru ze swoim psem i nosić klepke na wszelki wypadek. Ale wiesz obawiam się ze jak ja złapał za ręke to juz nie myślała o żadnej klepce, nawet jakby ja miała :shake:
-
[QUOTE]Opisałam przecież, że i mnie taka sytuacja zaskoczyła, choć mój pies jest socjalizowany i nie jest niebezpieczny. Każdy kto zna moje psy to potwierdzi (np. Zofia i Laluna). [/QUOTE] Nawet bardzo fajny misiek i jaki usłuchany ;) A poniewaz musiał przejsc obowiazkowa "socjalizacje" na zawodach z obcymi ludzmi w postaci mężczyzn, bo zazwyczaj oni sedziowali, musiał dzielnie znieśc ich spoufalanie. Wiec jest to pies o którym włascciel wie wiecej niz ponad przecietny własciciel. I doskonale potrafi go zrozumiec, odczytac a i pies jest nauczony pełnej współpracy z człowiekiem.
-
[QUOTE]Ja mam psa agresywnego i zdaję sobie z tego sprawę, dlatego staram się przewidzieć niektóre sytuacje i pies chodzi w kagańcu.[/QUOTE] I bardzo mądrze. Powiedz, czy miałas tego psa od szczeniaka?
-
[quote name='arjuna']laluna-dla ciebie profesjonale odciągnięcie psa od jego celu, to CIĄGNIĘCIE ZA NOGI??:lol: znów mi się tu popisujesz:lol:[/quote] To dosc powszechny zwyczaj odciagania psów które walcza ze soba. I dosc bezpieczny dla człowieka. Nie wiedziałas o tym? Dawna znajoma tez nie wiedziała, tak jak Ty. Przypłaciła to utrata palca u reki, kiedy chciała rozdizelic gryzace sie psy. :p
-
[quote name='Katica']otóż to! Laluna gratuluję osiągnięć! ale co to ma do psów bojowych?? Z nimi doszłaś do tych poziomów?? Chyba nie ;) ! ;)[/quote] Kiedy pozna sie popedy i jak je modulować w szkoleniu obrończym aby dochowac sie psa IPO, albo psa typowego uzytka doskonale zna sie kazda psychike i wie czego mozna oczekiwac. Miałas na filmiku amstafa z którym pracowałam i jak widzisz nie sprawia mi problemu praca z bojowymi psami. Chodza tak samo wpatrzone jak bordery mimo iz nie jest to mój pies, wiec naturalnie ze nie poswiecam mu tyle czasu. Jednak jezeli chodzi o obronę a już w szczególnosci obronę cywilną to nie mam do niej przekonania i tak naprawdę wolałabym aby była mocno ograniczona. Tak samo jak pozwolenie na szkolenie obrończe mieli wyłacznie pozoranci z licencja i aby pewne rasy nie mogły uczestniczyc w szkoleniach obrończych. A ludzie którzy mogliby uczestniczyc na szkoelnie obrończe najpierw musieliby sie wykazac ze panuja nad psem w róznych warunkach wsród innych psów i innych ludzi. W zwiazku kynologicznym zwykłe szkolenie sportowe IPO jest dostepne dla psów które wczesniej ukończa kurs PT i maja zdany pozytywnie egzamin.
-
[quote name='an1a']Nie wiemy jaki dokładnie pit, z jaką przeszłością i jak wychowany. [/quote] Byc moze Ci ludzie chcieli mieć obrońce, tak aby nie bac sie wyjsc na ulice. Nie wygladali na młodzienców straszacych okolice. Zwykli starsi ludzie. Nie widzimy początku, dlaczego pies rzucił sie na przechodnia. Ale widac ze Ci ludzie musieli już miec jakies pojecie jak odciagnac psa, bo zastosowali najprostszy i skuteczny sposób. Za nogi. I tu zachowali sie jak profesjonalisci. Czyli nie było to nowoscia. Jednak pies zrobił cos co nawet ich zaskoczył. Zaatakował ich i w tym momencie ich cała pewność uciekła, nie byli na to przygotowani, bali sie psa, wpadli w panikę. [QUOTE]Wolne rozmnażanie tworzy psy o niezrównoważonej psychice - tak jak kundle, nigdy do końca nie przewidzisz co się obudzi. [/QUOTE] Pod warunkiem ze cos ich obudzi. Na zachowanie psa wpływaja geny i środowisko. I to srodowisko moze ukierunkowac psa na zachowanie które moze być niebezpieczne. Ludzie chca miec psy obrońze. Kedys pamietam był przypadek gdy do dziadka przyszedł wnuczek. Dziadkowie mieli rotwailera który pilnował posesji. W nocy był wypuszczany i pies pilnował domu. Kiedys przyszedł wnuczek, bawił sie w ogródku. Pies wyszedł z kojca i niestety zagryzł dziecko. Dziadek zaklinał sie ze pies był łagodny. Jednak pies bedac na posesji, biegajac szczekajac dorósł i wyostrzył się. Dla swoich był łagodny, ale wnuczek był dla niego obcy, inne zapachy. Mysle ze wielu ludzi potrafi spojrzec na swoje psy inaczej, dopiero po jakims wypadku. Ale bardzo duzo ludzi chce miec psa który mógłby spełniac role obrończego. I u wielu ludzi panuje mit psa opiekuna obrońcy. Czesto do mojej szkoły dzwonia zbardzo dziwnymi zyczeniami. Pan majacy rocznego boksera chciał nauczyc psa obrony przed innymi psami, a takze aby bronił jego meleńkiego dziecka. Innym razem ktos chciał psa, który miał sie bawic z dziecmi, mieszkac w kojcu i jakby co to stanac w ich obronie, a dzieci miały same sie nim opiekowac. Na całe szczescie po długich poszukiwaniach wzieli sobie suczke labka bo akurat ta rsa była wtedy na topie.
-
[QUOTE]Bo dla mnie to już się zaczyna robić śmieszne co ty opowiadasz... po raz kolejny pokazujesz nam że masz blade pojęcie o psychice tych psów, więc nie rozumiem po co tak brniesz w to wszystko?!? [/QUOTE] Tylko ze oprócz frisbee i innych pokojowych sportach, mam jeszcze wiedze dotyczaca sportów i uzytkowych obrończych. I moje psy miały potwierdzone egzaminem szkolenie obrończe. PO i IPO najwyższego stopnia IPOIII. Oprócz tego ukończone szkolenie użytkowe obrończe POS. A do tego współorganizowałam kilka szkoleń obrończych z najlepszymi pozorantami z Czech, Niemiec, Słowacji. Takze mam kontakt z pozorantami którzy pracuja z psami policyjnymi. Wiec nie jest mi obca wiedza o szkoleniu obrończym ani to co moze powodować. Dlatego dobierajac psa czy rasę do pracy z pozorantem robiłabym olbrzymi przesiew.
-
[QUOTE]Laluna jak widzę po raz kolejny masz jednak problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nikt nie twierdził że praca z pozorantem, to nauka socjalizacji. [/QUOTE] [QUOTE]Praca z pozorontem miała raczej na celu wyzbycie u psa lęku przed kontaktem z innym człowiekiem. [/QUOTE] To moze wyjasnijmy pojecie "socjalizacja" Socjalizacja to własnie obeznanie psa z róznymi sytuacjami, ludzmi, zwierzetami, obycie psa w srodowisku i upewnienie go w tym środowisku. Skoro już ustalilismy co to jest socjalizacja to teraz przeczytaj to co napisałas. "Wyzbycie sie lęku przed kontaktem z innym człowiekiem" To wyzybycie się leku było przez podawanie psu rękawa, gryzaka, szmatki przez pozoranta. Czyli uczenie psa "obrony" w której pies atakuje rękaw pozoranta. [QUOTE]Po drugie ... zaatakował pies- mieszaniec bullteriera. [/QUOTE] A ja w tym co pisałam odniosłam sie do filmu z pierwszego postu. Bo przyznam że mnie troche wstrzasnął. Na filmie jest pitbull, który po ataku na przechodnia zaatakował włascicieli. Co kłoci mi sie z tym co pisaliscie ze te psy powinny byc łagodne dla ludzi, bo przeciez ludzie oddzielali je podczas walk. Ten pies zaatakował fachowo za reke, tak jak to sie uczy psa obrończego. Tylko ze nie powinien zaatakowac włascicieli. [URL="http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbu...l_wlascicieli/"][B]http://www.smog.pl/wideo/16359/pitbu...l_wlascicieli/[/B][/URL] Swojego czasu w regulaminie IPO, było ograniczenie co do ras które miały prawo odbyc to szkolenie. Uznano ze są rasy zbyt niebezpieczne aby pokazywac im ze mozna atakowac człowieka. Jakby nie nazwac to co robi pozorant podajac rekaw psu, to jest to pokazanie psu ze moze chwycic człowieka zębami.
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Nie pierwszy i nie ostatni raz... :([/quote] [COLOR=green][B]Czarne Gwiazdy skoro nie mozesz trafić to tutaj masz link do regulaminu dogo[/B][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/announcement.php?f=36[/URL] [COLOR=green][B]I prosze o zapoznanie się z nim[/B][/COLOR]
-
[quote name='Elitesse'][B][COLOR=red]Laluno !! prosze wytlumacz w jaki sposob obrazek wstawiony przez Gwiazdy narusza regulamin dogo ??[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]a moze po prostu usuwasz to co wydaje ci sie niewygodne ??[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]... a gdy brak jakichkolwiek argumentow pozostaje tylko sila ....[/COLOR][/B][/quote] [SIZE=4][COLOR=darkred][B]ELITESSE jesteś moderatorem a nie znasz regulaminu[/B][/COLOR][/SIZE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: [COLOR=darkred][B]Twoim obowiązkiem jest zapoznać się z regulaminem ale widocznie masz jakiś problem z czytaniem. Moze najpierw zanim zaczniesz oskarżać kogoś zapoznaj się z regulaminem.[/B][/COLOR] [quote]10. Użytkowniku – pochwal się foto swojego psiaka, bądź innym równie ciekawym obrazkiem. Pamiętaj jednak, by jego wymiary nie przekraczały 640x640 pikseli[/quote] [COLOR=darkred][B]To jest oczywscie tylko fragment, ale proponuje Ci zapoznać się z calością.[/B][/COLOR] [B][COLOR=#8b0000]A teraz jezeli już zapoznałaś się z małym fragmentem to możesz pomóc swojemu koledze aby jego post nie łamał regulaminu. Wtedy napewno nie bedzie usuniety. [/COLOR][/B]
-
[quote name='zielony']Witam serdecznie. Kolejny wypadek. [URL]http://www.tvn24.pl/-1,1545475.1,wiadomosc.html[/URL][/quote] To ten sam
-
A ja się zastanawiam jak się ma do tego nauka obrony z pozorantem która jest robiona dla socjalizacji, jak niedawno twierdzono na dogo.
-
[quote name='twiggy']Naucz się czytac ze zrozumieniem i patrzec też ze zrozumieniem! Najwyrazniej tego nie potrafisz...:shake:[/quote] Twiggy zanim zaczniesz być czyimś adwokatem, to zastanów się czy sprawa jest sluszna albo czy warte wynagrodzenie. :p
-
[quote]A tak szczerze powiem jak nowy właściciel miałby zapłacić 400 zł za kastrację, to wybierze szczeniaka za ta sama cenę.[/quote] Kastracja samca nie kosztuje 400 zł więc proszę o nie wprowadzanie w bład nikogo. [quote]Tylko że takiego maluszka krzywdzicie jeszcze zabiegiem, teraz miesiąc rekonwalescencji. [/quote] Pies po zabiegu kastacji nie potrzebuje miesiaca rekonwalescencji. Kastracja psa to decyzja osoby która wyadoptowuje psa. O ile dla kogos pies wykastrowany jest mniej wartosciowy, to proponuje zmienić obiekt zainteresowania i zbierac pieniądze na rodowodowego. A mały jest przepiękny. ;) Sprawdzaliscie czy nie ma w uchu albo w pachwinie tatuażu?
-
[QUOTE]A mi sie nie otwiera[/QUOTE] A masz PDF zamontowany ?
-
[URL]http://wiadomosci.onet.pl/1727049,11,item.html[/URL]
-
[QUOTE]Myślę, że to co obecnie: podawać im karmy na bazie ryb oceanicznych i zwierząt z gospodarstw ekologicznych?[/QUOTE] Trochę bedzie to mało. Chociaż żywnosc bez chemii, bardzo mi sie podoba i jak mam możliwosc to wolę kupowac na wsi niz w sklepie [QUOTE]Więc rozumiesz, że każda mała parówka do tyłu to wielki krok do przodu :lol:[/QUOTE] Staram się nie jeść parowek, szczególnie jak sobie pomyślę co tam walą do srodka :eviltong: [QUOTE]Z tymi kozami: chyba nie byłoby tak źle, jakoś dam radę (nie wiedziałam, że mleko gorzknieje w obecności kozła, niezły motyw, niesamowite!)[/QUOTE] I oblicz, co roku koziołek albo trzy. A tu masz o mleku ;) [URL]http://www.kozy.info/faq.php[/URL]
-
[quote name='lutomskak'] ogarnij sie dziewczyno!-co tydzien odwiedzasz wystawy,posrednio-zyjesz z pokazow!-Twoje psy-zarabiaja na Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-jesli sie tego wyprzesz-bedziesz tylko smieszna![/quote] Lutomskak już nadto sie ośmieszyłas, wiec nie dokładaj sobie więcej. :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Reszty nawet nie czytam, bo wogóle nie wiesz co piszesz, ani po co piszesz. Moze pogadaj sobie z Orsini będzie chociaz Ci przytakiwać. Nie zrozumie, ale przytaknie. I tak będziesz mogła sama ze sobą gadac o rzeczach tylko zrozumiałych dla Ciebie :shake:
-
[quote name='FikuMiku']Się wypełniły! :multi:[/quote] i zniknęła cała strona, brak łącza :eviltong:
-
[QUOTE]Które puste?[/QUOTE] Też nic nie widzę :razz:
-
[QUOTE]Wiesz, że nie to miałam na myśli.[/QUOTE] Wiem, ale pomyśl co trzeba bedzie zrobić ze zwierzetami domowymi i psami których jest bardzo duzo. [QUOTE]Wiąże się ale czy masz pojęcie co się dzieje w wielkich zakładach hodowlanych i jak te zwierzęta tam żyją? [/QUOTE] Mam pojęcie [QUOTE]To prawda, to tylko taki uproszczony przelicznik i służy zobrazowaniu sytuacji, mitem jest natomiast, że dieta wegetariańska jest droga i niesamowicie skomplikowana[/QUOTE] Przelicz kiedys miesieczne utrzymanie. [QUOTE]Posłuchaj, ja mieszkam w Europie i nie muszę jeść mięsa więc nie jem. Niech Eskimosi nadal jedzą mięso, nie jestem za całkowitym zakazem jedzenia mięsa :smile:[/QUOTE] Czyli dalej zostanie problem zabijania. Ale kto wie, moze dla nich bedzie przyszłość, bo będą nam eksportowac to co upolują. [QUOTE]Krów nie chciałabym hodować ale kozę owszem. Ona i jej koźlę dożyłyby starości. Z tymi nadliczbowymi kogutami nie pomyślałam, zastanowię się nad tym. [/QUOTE] Ursa lubię z Toba dyskutowac ;) , ale obawiam się ze nie masz wszystkiego dobrze poukładanego. Masz około 300 dni laktacji a potem kolejna kózka, albo koziołek zeszta moze być i to i to, bo rodzi się od 1-3 i tak w kółko. No i mały problem co zrobisz z tymi kozłami już dorosłymi? Bo mleko kozie w obecnosci kozła staje się gorzkie - feromony. [QUOTE]Bezsensownym badaniom na zwierzętach również jestem przeciwna, natomiast niektóre badania zapewne są konieczne i ich ofiary oddają życie w chwale na pomniku nauki.[/QUOTE] One raczej nie myślą o chwale ani poświeceniu dla wyższych celów kiedy człowiek zadaje im ból i cierpienie. [QUOTE]Nie rozumiem o co dokładnie chodzi w tym fragmencie. [/QUOTE] Bo tak już się przyjęło w tym topicu ze zwolennicy kopiowania twierdza ze jest wiecej cierpień i zamiast walczyć o niekopiowanie powinnismy walczyć o inne rzeczy. Tylko ze nie mówią razem bedziemy walczyć, ale mówią Wy walczcie. Bo im tak naprawde jest wszystko jedno, byle dalej od tematu zakaz kopiowania. To takie zepchniecie troche własciwego tematu na bocznice. ;)