Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='tamer']Jeśli pisząc swój komentarz nie miałaś na myśli tamtej sytuacji - sorry... Tak czy siak, uważam że każdy ma prawo poprawić przeszkodę, która mu nie wyszła - nawet jeśli poprawi ją 2 czy 3 razy.[/quote] Tamer, chyba powinnaś za co innego mnie przeprosić i sprostowac. A jak dalej nie wiesz za co, to proponuje, zacytowac tą moją wypowiedź, gdzie sie niby wyrazałam o Ewce i slalomie.
  2. [QUOTE]Gdzie dokładnie to przejadę sie kiedyś w wolnej chwili.:smile:[/QUOTE] Między Borowską a Buforowa jest osiedle, za taka wielka szkoła, zdaje sie szkoła jest na ul.Wieczystej.
  3. [quote] Pisałem już z 1000 razy że to nie tak że pies szczeka i dlatego go chce oddać.[/quote] Ja to rozumiem, ale dziecko za rok wyrośnie i chciałes kolejnego psa. To jest nie fair wobec tego. Bo mozna jeszcze wiele zrobić aby wyjsc z tego. Mozna też rozważyć, aby suke umiescic na jakiś czas u rodziny, odwiedzac ją, wyprowadzac na spacer, aby nie straciła z Wami kontaktu a za miesiac, dwa spróbować znowu jak dziecko podrosnie. I nie chodzi mi abys wybierał między dzieckiem a psem, ale abyś sobie potem nic nie miał do zarzucenia, ze poddałeś sie zanim wszystkiego wypróbowałes. Ciesze sie ze zamówiłes obroże i mam nadzieje ze to wystarczy. Ale oprócz tego spróbuj jeszcze tamtych rzeczy co Ci pisałam. A dopóki nie przyjdzie, suke na taśme w domu i za każdym razem uciszaj ją i kontroluj, aby nie szczekała. A moze budę na zacienionym balkonie. Tylko zabezpiecz aby nie wyskoczyła. W końcu to tylko na czas snu dziecka a podczas reszty dnia jej to wynagrodzisz spacerem, zabawami.
  4. [QUOTE]Zielsko, chodzi nam wszystkim chyba o to, żeby było sprawnie ale jednocześnie żeby nie wylewać dziecka razem z kąpielą... :roll: Gdybyśmy czas przyjęli za główne kryterium, to pewnie najwięcej akurat zaoszczędzilibyśmy każąc (zgodnie zresztą z zapisami regulaminu) schodzić z toru natychmiast po detce. Czy tego chcemy? Chyba nie. Dodatkowo dużo czasu zaoszczędzilibyśmy nie pozwalając biegać drugiego toru openowego parom, które w pierwszym miały detki (był już taki precedens i jakoś nie spotkał się z życzliwym przyjęciem :diabloti:, mimo że na pewno zaoszczędził sporo czasu :evil_lol:). [/QUOTE] No za schodzeniem po detce też nie jestem. :lol: Ale bieganie po detce nie moze przypominac treningu w nieskończonosc. Zakłądam ze ktos zwali strefe i będzie chciał poprawic. I pytanie. Ile razy będzie mógł dana strefe poprawiać jezeli nie uda mu sie zrobić na pierwszej poprawce ? Czy moze tak 2,3 4 razy aż do skutku? A jeżeli przed nim jeszcze kolejne przeszkody strefowe i kolejne bedzie tak dlugo poprawiał? Albo cwiczył kombinacje az do skutku? Albo pies ma z każdą przeszkoda problem i poprawianie toru przeciaga się do kilkunastu minut? Myslę ze to też powinnismy uwzględnić aby były jasne zasady i nikt nie naduzywał, tego ze mozna poprawić detke, czy przeszokode. Ale jestem jak najbardziej za pozwoleniem ukończenia biegu detkowego, tylko na jakiś rozsądnych warunkach. [QUOTE]To ja jeszcze zahaczę o "ceremonię końcową"... Muszę powiedzieć, że czułam się dziwnie, jak na koniec pan sędzia postanowił powiedzieć parę słów, parę słów na zakończenie chciał wygłosić p. Salamon, podziękowania chciała złożyć Magda a wokół... zostało jakieś 10 osób... :roll: Ja rozumiem, że wszyscy myśleli chyba tylko o wyjeździe do domu, ale... Po prostu wyszło niegrzecznie. Każdy zgarnął swoją nagrodę, zrobił zdjęcia i już go nie było. :shake: Naprawdę te 10 minut nikogo by nie zbawiło... [/QUOTE] Fakt, zostało bardzo mało osób.
  5. [QUOTE]A na następne zawody przyniosę plandekę antycieczkową :diabloti:[/QUOTE] Tylko nie zapomnij dla każdej kategorii w róznych rozmiarach i dla kazdej suki osobny ;)
  6. [QUOTE]I tez nei uważam ze jest to jakaś konkurencja dla szkółek agility, bo to byłby TYLKO plac zabaw :smile:[/QUOTE] Owszem są takie miejsca. We Wroclawiu też masz taki plac zabaw dla psów. Na osiedlu w poblizu ulicy Borowskiej. Jednak zwykle takie place zabaw, są projektowane przez osoby które nie maja pojęcia o przeszkodach odpowiednich dla psów, a takze nikt ich nie pilnuje. Z tego powodu na takim placu mogą być doły kopane przez psy co juz jest niebezpieczne, przeszkody niedopowiednie dla psów i niebezpieczne, nikt też nie plinuje czy własciciel rozsądnie uzytkuje te przeszkody i bierze pod uwage możliowsci fizyczne psa, wiek, zdrowie i bezpieczeństwo, teren jest otwarty a przez to narazony na wandalizm i niedopowiednie uzytkowanie przeszkód przez ludzi bez psów. A co do Wrocławiskiego placu lda psów i kotów to oprócz niebepiecznego zaprojektowania przeszkód to podłoze jest wysypane małymi kamyczkami które nizebyt miłe sa dla łap psich, szczególnie kiedy zeskakiwałby z tych przeszkód. Osobiscie bym nie korzystała i nie polecała tego placu.
  7. [quote name='Sajko']Magda, to nie było do Ciebie, a z przymrużeniem oka do Laluny o własnym kocyku.[/quote] Dobra, dobra. Laluna wspomniała tylko dlatego o własnym kocyku bo sie nie podobało "owo" Organizatora :eviltong: Mi tam wszystko jedno czy mi Organizator da czy nie. Zawsze coś znajde swojego. Tu to było [QUOTE]Recznik, czyli cieniutka szmatka a la przescieradlo, na tyle mala ze moj pies ledwo sie na niej miescil. I zawsze musialam czekac dosc dlugo na owo szmatke. [/QUOTE]
  8. [quote name='Magda i Saga']Jeśli chcemy być bardzo regulaminowi to: [LIST=1] [*][B][FONT=Arial] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]WARUNKI OGÓLNE DOPUSZCZENIA DO KONKURSU:[/COLOR][/FONT] [/FONT][/B][/LIST][LIST=1] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]Oficjalne próby pracy agility - uznawane przez FCI liczące się do przyznania Certyfikatu Agility FCI. Są również szansą do wzięcia udziału w różnego rodzaju klasyfikacjach narodowych (krajowych) i w eliminacjach do Mistrzostw Świata Agility FCI.[/COLOR][/FONT] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]Nieoficjalne próby agility - wszystkie psy w wieku powyżej 15 miesięcy rodowodowe i nierodowodowe, obowiązkowo tatuowane, członkowie Narodowych Organizacji Kynologicznych zrzeszonych w FCI.[/COLOR][/FONT][/LIST][FONT=Arial][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]W próbach nie mogą brać udziału:[/COLOR][/FONT] [/FONT] [LIST] [*][FONT=Arial] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]suki szczenne, [/COLOR][/FONT] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399][B]suki w cieczce[/B], [/COLOR][/FONT] [*][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][COLOR=#003399]psy chore i zranione.[/COLOR][/FONT] [/FONT][/LIST][/quote] Czyli wychodzi na to że nie musi zapewniac. I nie rozumiem dlaczego się robi taka tragedię że cieczka to sprawa organizatora. Do tej pory często kazdy jezdził z własnym kawałkiem kocyka, a na jakis zawodach jak się nawet zawieruszył na koniec, to mój pies wystartował z mojej kamizelki i też było dobrze. Myśle ze cieczka to przede wszystkim odpowiedzialnosc własciciela, aby suka była zabezpieczona jakims sprayem, aby nie wchodziła innym psom pod nosy, aby nie wchodzic na tor dopóki ostatni pies nie zejdzie z toru i wejsć razem z ręcznikiem czy to własnym czy z obsługi i aby trzymac ja na uboczu i nie wybiegiwać tam gdzie większosc psów sie rozpręża. Proste zasady, do których może zastosować się własciciel i cieszyć się ze suki z cieczką są dopuszczone do zawodów
  9. [quote name='tamer'] [LIST=1] [*]odnośnie poprawiania slalomu kilka razy - LALUNA, wszyscy wiemy że pijesz do sytuacji Ewy i Bajki - uważam że Ewa zachowała się całkiem sensownie (po prawidłowym pokonaniu przeszkody przez psa zeszła z toru) - jeśli ktoś inny woli olać sprawę niezrobionego slalomu i biec dalej albo w ogóle zejść z toru bez poprawienia przeszkody - jego problem.[/LIST][/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Tamer, nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. O jakim slalomie piszesz, i gdzie ja o tym pisze :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: i gdzie się czepiam czyli pije do tego slalomu u Ewki :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Tamer nie wprowadzaj ludzi w błąd, takimi tekstami
  10. [quote]Absolutnie, nie. Jak nasz synek będzie starszy (może 2 może 3 lata) i nie będzie już tak reagować na szczekanie - napewno jakiś piesek trafi pod nasz dach.[/quote] No właśnie, Cyber to bez zbytniego pouczania. Zawsze może sie zdażyć tak, ze staniesz przed jakimś problemem psa, czy to teraz, czy potem i sytuacja znowu sie powtórzy, ze będziesz chciał wybierać między psem a dzieckiem. Dlatego postaraj się, wykorzystać teraz wszystkie mozliwości aby jednak zostawic psa i oduczyć go szczekania. Bo to będzie dla Ciebie sprawdzianem, czy mozesz mieć wogóle psa czy nie. Ponieważ potrzebujesz na syzbko rozwiazania problemu i ja to rozumiem. To obroże antysczekowa chociaz nie popieram za bardzo to jednak w sytuacji kiedy się waży oddania psa to jak najszybciej bym to wybpróbowała. I wiem od tych co próbowali, ze bardzo szybko przynosi odpowiedni skutek. Kolejna rzecz, nie zostawiaj psa przy dziecku, szczególnie kiedy śpi. Niech idzie do kuchni, łazienki innego pokoju, byleby nie do przedpokoju, gdzie moze słyszeć ludzi przechodzacych za drzwiami. No i zamykaj okna aby tez nie dochodziły dźwieki. Suce daj duzo fizycznej aktywnosci, przed porami spania dziecka, albo wlasnie kiedy zasypia wyjdź z nia w miare możliwosci na rower czy na inna mocna aktywnosc coby zmęczyć sukę. Wtedy nie bedzie miała ochoty zbtytnio szczekac po powrocie. Zacznij suke mocno socjalizowac z obcymi aby miała wiecej tolerancji i nie miała powodu do szczekania.
  11. [QUOTE]Recznik, czyli cieniutka szmatka a la przescieradlo, na tyle mala ze moj pies ledwo sie na niej miescil. I zawsze musialam czekac dosc dlugo na owo szmatke.[/QUOTE] [QUOTE]Przeciez ta suka biega na tym torze. Jaki jest sens wnoszenia suki na start na rekach? [/QUOTE] No właśnie, chodzi o to aby poczekać tuż przy wejsciu na ring, dopóki nie wniosą dywaniku, a nie czekac na starcie. Chyba ze masz małego, lekkiego psa, wtedy bierzesz pod pachę i czekasz az Ci ułozą dywanik. To chyba prosta zasada. Jezeli będziesz długo czekać na starcie, przed pierwsza przeszkoda, to raz ze suce moze kapnąć, suka moze sama usiaść, zanim zdażysz jej powstrzymac, dwa ze stojac w tym samym miejscu dłużej zapach będzie sie dłużej utrzymywać. A start jest takim miejscem że inne psy zostaja w tym miejscu dłuzej, wiec maja wiecej czasu na węszenie. [QUOTE]Dywanik moj wlasny wniosla Ewa na start, pasadzilam psa, zobaczylam ze odciaza jedna lape, wzielam psa na rece, pokazalam sedziemu ze nie startuje i zeszlam. Mialam krzyczec do sedziego przez pol toru ze mojego psa chyba boli lapa?[/QUOTE] Moze trzeba było, podejsc do Organizatora i wyjaśnić. Chyba takie rzeczy powinny być zgłoszone Organizatorowi. No chyba ze wychodzac podeszłaś i zgłosiłaś. Sic napisała: [QUOTE][B]LALUNA - bez urazy :smile: [/B]czepiasz się Ewy jak zwykle, w tym przypadku (powtarzania slalomu) akurat bez sensu. A co do wnoszenia suki z cieczką na start....następnym razem jak Zuza będzie mieć cieczkę, to dam Ci ją żebyś mi ją "przyniosła" na start :diabloti::diabloti::diabloti: [/QUOTE] Ło matko jakiego znowu slalomu się czepiam, tego kilkakrotnego powtarzania :razz: Czy ja każę komukolwiek brać psa na ręce :roll: Chodzi mi tylko o to aby sukę z cieczka nie wprowadzać zanim nie wejdzie obsługa z ręcznikiem. W Płocku było tak, ze Wendy miała cieczkę i dopóki nie dostałam recznika nie weszłam na obszar ringu, ale stałam przy tasmie, aby nie trzymac suki z cieczka w obszarze stacjonaty. Natomiast o ile kto ma małego psa i moze trzymac na ręce, to moze sobie wejść w obszar pierwszej stacjonaty i tam ewentualnie poczekac na recznik. A i jak kto ma swój recznik, większy, lepszy lub poprostu swój w ulubionym kolorze to też moze sam wnieść i nie czekac na obsługe i wcale się nie upieram aby to był recznik organizatora. Mając suke z cieczką, przecież wiem o tym i moge sie wczesniej zaopatrzyć w kawałek kocyka, takiego jak mi i mojej suce się podoba i pod wymiar i pod kolor ;)
  12. [quote]Osobiście nie bardzo podobało mi się zapraszanie na start kolejnego zawodnika, jak poprzedni jeszcze kończył tor. Ja rozumiem oszczędność czasu, akurat tym razem nie było żadnego problemu, ale...[/quote] Czasu tutaj się nie bardzo zaoszczędzi, gdyż po skończeniu biegu trzeba conajmniej 10 sekund aby sędzia sprawdził tor, czy ewentualnie poprawił jakas przeszkode któe się przesunęła. Wiec zasada powinna być taka że pies wchodzi dopiero po ukończeniu toru. Pomijam suki z cieczką , które powinny dopiero wejsc po wniesieniu dywanika, chyba ze same maja recznik w reku, ale i tak powinny wejsc dopiero jak pies wyjdzie poza ring, aby nie naweszył suki z cieczka, gdyz o ile to będzie samiec moze sobie zapamietać na kolejny bieg. No i następnym razem, prośba do NNL. Nie wnos komórki na start o ile masz ją rzucać w trawe na ringu przed starem, bo potem jest zamieszanie jak następna osoba startujaca znajduje telefon i jest dochodzenie na starcie szukajac własciciela komórki. Na ringu w polu pierwszej przeszkody startowej pozostawiamy jedynie smycze i obroże.
  13. [quote name='Katica'] na szczęście znalazłam swoją szkołę we wrocku i jestem bardzo zadowolona...na agility jednak nie uczęszczamy :)[/quote] Bardzo sie cieszę ze jednak nie na agility, bo byłoby to jednak problemem gdyby pitbull znowu gonil poza kontrolą włascicielki jakiegos delikatnego psa agilitowego i tym razem ten pies nie potrafił tak szybko uciekac co mu pozwoliło uniknąć tragedii. Mam nadzieje ze nowa szkoła posłuszeństwa pomoze w nabyciu lepszej kontroli nad psem. I tego Ci życze, nawet jeśli nie przekonała Cię praca z psem ze smakołykiem.
  14. [quote]Bardzo przestrzegane bylo tez wejscie/wyjscie i nie bylo mozliwe zejscie z toru 'bokiem', tak jak robilo wielu zawodnikow wlasnie w Bydgoszczy, m.in. ty Laluna, utrudniajac w ten sposob wejscie psa ktory startowal po tobie...:roll:[/quote] Chyba coś Ci sie pomyliło. Moje psy biegały w trójce i po mnie już nie było żadnego psa w tej klasie W innych biegach wprost z ostatniej przeszkody w najkrótszej lini mój pies schodził za taśmę. Wiec nie miałam szans nikomu przeszkodzic, bo raz ze po Wendy startował Gutek i jakos ani razu sie z nim nie minełam bo musiałam wymienić szybko psa, a jezeli chodzi o Violke to startowała ostatnia. Po niej już tylko szła Ness z cieczką i zanim pojawiła się na starcie to najpierw wchodziła osoba z obsługi z recznikiem z którego miała startowac a dopiero potem wchodził pies. Ręcznik nie był ustawiany w trakcie biegu mojego psa a zawsze po. Wiec chyba niemożliwe byloby wprowadzić Ness z cieczką zanim pies ukończy bieg. Byłoby to wielka niefrasobliowscią własciciela ( ki) suki z cieczka aby wchodziła zanim wniosą ręcznik. No chyba ze na rękach jednak o ile byłoby to zanim pies skoczy ostatnią przeszkodę to byłoby to też nie w porządku. Zreszta akurat w przypadku suk z cieczkami, ten odstęp zawsze powinien byc taki aby dopiero po zejsciu psa startujacego bez cieczki dopiero wnosic dywanik. A o ile sobie przypominam to w ostatnim biegu w niedziele to dosc dlugo trwało wnoszenia i ustawianie dywanika, potem psa na nim, po czym pies bez slowa wyjaśnienia został zabrany z ręcznika i zabrany poza ring, a na ringu został sam sędzia gotowy do sędziowania ze zdzwioną miną.
  15. [QUOTE]Więc ja byłabym może za tym, żeby osoby, które się nie stawią - traciły przebieg [/QUOTE] Też jestem za tym aby to nie było przesunięcie na koniec kolejki. Ale wpisana nieobecnosc i utracenie tym samym biegu.
  16. [quote]Mysle ze dobrym pomyslem byloby wyznaczenie ringu przygotowawczego przed startem, tak zeby masa ludzi nie stala/siedziala na wejsciu i zeby kolejna startujaca osoba miala mozliwosc plynnego wejscia na tor toru.[/quote] Ring przygotowawczy nie wpłynie na punktualne stawianie sie na start. We Wroclawiu był ring przygotowawczy a też trzeba było czekac na pojedyncze osoby. Moze lepiej byłoby ustalic że niestawienie sie na ring na start jest równoznaczne z rezygnacja z biegu i nie ma przestawiania zawodnika na koniec kolejki, bo sie spóźnił. [quote]Czyli jesli nie stawisz sie punktualnie na start, to po prostu ktos inny startuje na twoje miejsce... [/quote] I ja bym była za tym.
  17. [quote]ODDAM TYLKO W DOBRE RĘCE, DO LUDZI KTóRZY KOCHAJą PSY TAK JAK MY !!! [/quote] No to będzie mały problem. Bo jezeli trafi do ludzi którzy stwierdza ze to szczekanie jest przeszkoda, to sunia będzie oddawana z rak do rąk aż trafi do schronu. Czy oddajac tę sunię, deklarujecie ze juz nigdy nie weźmiecie do domu innego psa? Jak póbowaliscie ją oduczyć szczekać? Moze nie wypróbowaliscie wszystkiego? Pies już sie do Was przyzwyczaił, pokochał i oddanie go bedzie dla niego dużą tragedia. Ta sunia została przez Was wychowana, wiec jezeli jest jakis problem to powinniscie jej pomóc i naprawić to co została źle nauczona. Czy próbowałeś obrozy antyszczekowej? Myśle ze warto spróbowac, skoro jest to prawdziwy powód oddania i tylko w tym problem
  18. [quote name='PATIszon']A ja podziekowalam osobiscie i werbalnie :eviltong:[/quote] Kazdy pewnie podziękował osobiscie a jak się bardzo podobało to i mozna jeszcze raz. No to dawaj, dawaj, bo widzisz że zdjec nie chcą wklejać :eviltong:
  19. [quote name='PATIszon']Dobra, dobra, a zdjecia?:mad:[/quote] Pewnie bez podziekowania dla Organiztorów nie będzie. Wiec zaczynaj :eviltong:
  20. My zaspani, ale szcześliwy. Bydgoszcz staje się naszym szczęśliwymi zawodami z których wracamy już kolejny raz po olbrzymich emcojach z fajnymi nagródkami Dzieki sponosorowi i Organizatorom za olbrzymią hojnosć. :loveu: Z trudem upchalismy wszystko w autkach, tym bardziej że jeszcze z Bydgoszczy pojechał dosc spory zapasik puszek które można było nabyć w okazyjnych cenach na stoisku na zawodach.;) Zawody i seminarium, a własciwie dwa seminaria były bardzo ciekawe i bardzo wyczerpujące fizycznie, szczególnie że asystowalismy od rana innym grupkom. Cwiczenia dawane przez Toniego Griffina i wskazówki do sędziowania układania toru były bardzo cenne które napewno sie przydadzą do treningów. Po kilerskich ćwiczeniach spodziewalismy sie ciezkich torów na zawodach, ale nie było źle. Tory były ciekawe i płynne. Okolica osrodka szkoleniowego Bydgoskiego jak i zawodów była tak piekna że aż żal że nie było czasu i siły na chodzenia i napawaniem się naturą. Zawody poszły sprawnie i szybko, także dzieki Magdzie która poganiała na start spóźnialskich. Nie jest to wdzięczna rola, jednak, niestety notoryczne spóźnianie na start stał sie widocznie zwyczajem niektórych osób a rozwala to zawody i zawodnikom i sędziemu i Organizatorom. Szczególnie trzeba wziąsć pod uwagę sędziego który od rana jest na nogach i stoi na srodku placu i nie ma mozliowsci usiąść ani schronic się przed słońcem. Sędzia nawet nie robił sobie przerwy na krótki odpoczynek czy obiad, wiec tym bardziej nalezało się spręzać na starcie, z samego szacunku do osoby która z takim samym szacunkiem odnosiła się do zawodników. Ubiór, zachowanie, praca bez przerw, punktualnosc i własnie o tym była mowa na seminarium o którym wspomniała Mokka. Magda, świetny był nowatorski pomysł rozdania lokat zaraz po biegu. Faktycznie to rozwiązanie jest świetne. Szczególne uznanie za szybka pracę w sekretariacie, jestescie błyskawice. ;)
  21. A gdzie wyniki?? Ktoś ma jakieś filmiki z zawodów?
  22. [COLOR=green][B]Czy mam przenieść wątek do działu PWP szukjace domu?[/B][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10134592#post10134592[/URL]
  23. [quote name='Magda i Saga']Matko Jedyna ja to się zawsze stresuje ze będzie albo za mało, albo za dużo, no i sama się jeszcze nie zgłosiłam[/quote] To masz szczęście, ze do 15, bo byś się mogła nie załapać na własne zawody :evil_lol:
  24. A dokładnie o której godzinie trzeba być na miejscu? Bo to już tuż tuż :razz:
  25. A wyniki kiedy będa?
×
×
  • Create New...