Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Swan sliczne zdjecia. No ale mysle ze teraz kolej na jakis filmik. Nie uważasz ze by sie przydał ? :razz:
  2. [quote name='Magda i Saga']Oj, sypnęło nam sponsorami. :loveu:[/quote] Główna nagroda będzie Toyota ? :razz:
  3. [quote name='Katica']No moja suka jeszcze nie jest na tym poziomie że w jakie "środowisko" nie wejdzie tam będzie pracowała świetnie. [/quote] No własnie i teraz musisz sobie zadać pytanie, dlaczego. Czy potrzebuje jeszcze czasu, czy nie umiejetnie rozbudzałas ten poped łupu. Smiem twierdzic po tym co widze na filmikach i u Ciebie ze nie umiejętnie. Ale jak uzbroisz sie w cierpliowsc to powoli dojdziemy do tego dlaczego. Ale na placu. [quote]Dlaczego się tak przy tym przedmiocie upieram, bo jest to dla mnie dużo wygodniejsze, mam bardziej nakręconego psa na dany przedmiot który ja mam w ręku... i tak jak ci mówiłam, u niej to może być juz w tej chwili cokolwiek- piłeczka, gryzak, freesbee, coś co kojarzy jej się z super nagrodą i zabawą ze mną. [/quote] A ja patrzę co jest dla psa super nagroda a nie to co dla przewodnmika wygodniejsze. Skoro nie jest bo w jakims momecie przestaje sie interesowac. To znaczy ze osobno musimy pracowac na tym popedem, a cwiczenia posłuszeństwa nagrodzic tym co w danym momencie pies przyjmuje. [quote]Niesztampowe podejście i znajomość psychiki i tendencji w szkoleniu ttb ( o czym pisał zresztą Zbyszek ) pozwoliłaby nam od początku iść w kierunku łupu ;-) co ja bym zdecydowanie preferowała. A co do popędu walki... to chyba na niego nie kierunkujemy szkoleń... bo mogłobty być dość krwawo :smile: [/quote] Przy tak zróznicowanych rasach, włascicielach i osobnikach problemowym z czym na codzień muszę pracować moje podejscie do szkolenia opiera sie na duzo wiekszym rozróznieniu psychiki psiej kazdego osobnika. I jak pewnie mogłas zaobserwowac na ostatnich zajeciach czesto potrafie sie w 2 minuty lepiej dogadac niz własciciel który na codzień zyje ze swoim psem :eviltong: A poped walki masz takze w tedy gdy przeciagasz sie gryzakiem, gdy pozorant podaje Twojemu psu rekaw. Tylko jest on ukierunkowany na zastepczy przedmiot. ;)
  4. [QUOTE]ale ja u was praktycznie 90% ćwiczeń do tej pory robiłam ze smakołyczkiem ;-)[/QUOTE] Bo nie widziałam za pierwszym razem ze była zainteresowana gryzakiem. I jak chcesz na łup praowac, to najpierw musisz poznac zasade rozwijania prawidlowego popedu łupu. W nowej grupie sportowej, zobaczysz gdzie robisz błąd. To tez był powód ze wolałam abys narazie robiła na smakołyk. [QUOTE]Tzn może tak, ja również znam inne sposoby doprowadzenia psa do np prostego siadu, ale uważam że z mechaniką jest to szybsze. Czy na sukę to nie działa? hmmm zbyt żadko było używane żeby to stwierdzić. [/QUOTE] Wszystko działa, kiedys były szkolenia wyłącznie oparte na mechanice, korektach i od czasu do czasu pochwała jak kto sobie o niej przypomniał. Bo chętniej uczyli korekt niz odpowiedniego nagradzania. Ale mało który pies po takim szkoleniu potrafił pracowac ładnie. A podczas zawodów kryzys sie pogłębiał u psa, bo doswiadczenia ze szkolenia kumulowały sie ze stresem przewodnika. I do dzisiaj widze takie szkolenia, ale ja o nich chce zapomnieć. Sami pisaliscie ze bullowate w chwili kiedy opada z nich poped walki, sa bardzo wrażliwe. Wiec najpierw nalezy nauczyć sie wydobywac z psa radosc współpracy a potem myslec o korektach. Zgasic psa nie problem, tylko odbudowac go jak juz zacznie mu sie kumulowac wszystkie złe rzeczy, jest olbrzymim problemem.
  5. [quote name='RudaPaskuda']Tylko mogę się nie wyrobić na 19,dlatego pytam(po o 18 kończe prace, zanim dojadę do domu i z powrotem...-jakoś sie postaram )[/quote] BYłas? :razz:
  6. [QUOTE]Chyba nie chodzi ci o sytuację jak wyrwała się do tego psa bc...?? Bo wówczas nie miałam nic przy sobie... A chciałam tylko przypomnieć iż pózniej, bądz wcześniej, gdy też się "nasadzała" na dwa psy, w moment wyciągając piłeczkę odwróciłam jej uwagę. Tak, ja wiem- a co jakbym nie miała piłeczki... ale tak to można zadać też pytanie... a co jakbym nie miała smakołyka?!? Zostaje tylko posłuszeństwo... ale to chyba jasne.[/QUOTE] Nie, nie o to. Chodzi mi o to kiedy inne psy biegały, kiedy sa blizej Ciebie. I chodzi tu tylko o to, ze jak bedziesz miec prawidłowo rozbudzonego psa na łup, w kazdej własnie takiej sytuacji Twój pies bedzie wpatrzony w Ciebie. To jest to co pozwala psu na dobry wystep na zwodach mimo stresu, mimo nowej sytuacji, mimo zmeczenia, mimo upału i własnie w tej sytuacji pracowac dosc długo. Natomiast egzekwowanie na codzień posłuszeństwa w sytuacjach kiedy nie masz ani smakołyka, ani psa pobudzonego na łupu jest juz inna sprawa i długo falowa. I to osiaga sie z czasem, czesto dopiero po 2-3 latach. Ale na to przekłada sie własnie cała ta praca gdy pies z czasem uczy się pracowac z Tobą. Dlatego często łatwiej jest to osiagnac poprzez zajacia agility, a własciwie poprzez urozmacenie bo ten sport łączy czysta zabawe psa i przewodnika. Jest ruch i aktywnosc, przewodnik tez jest w ruchu i nie ma tutaj miejsca na szarpanie, nerwy przewodnika i złe emocje. To co najczesciej jest bęłdem w posłuszeństwie. [QUOTE]Co do mechaniki ... chyba się jednak nie zrozumiałyśmy... Dla przykładu i obrazowo, przychodze na 1 zajęcia ( które nie powiem, ale mi się podobały, zresztą kolejne też, nie mam nic do zarzucenia większego) pokazujesz mi jak korygować psa gdy odchodzi od nogi bo jest zainteresowany czymś tam... Są to dość ostre szarpnięcia i korekty, ale gdy sadzam sukę przy nodze i stosuję mechanikę ( ręką poprawiam kąt siadu) to jest złe??? No to dla mnie w tym momencie jest to niekonsekwentne... Uważam że lepiej pokazać i nauczyć przewodnika, prawidłowego stosowania mechaniki, niż ponawiania komend wielokrotnie... [/QUOTE] Owszem. Dlatego ze ja musze miec czas, aby poznac psa, przewodnika i jego zdolnosci manualne. A jednoczesnie miec podzielna uwage aby zobaczyć jak inni sobie radza i na jakim są poziomie. W tej grupie sa psy bardzo nierówne. Pies agresywny rzucajacy sie na wszystkich, amstafka nigdy nie wyprowadzana na smyczy i rzucajaca sie o ziemie a która została przyprowadzona na szelkach uciagowych, suczka klubowa która została karnie zesłana na posłuszeństwo bo przewodnik za bardzo ja dominował krzykiem i musze naprawic ich relacje, pies który z jakiegos powodu jest ospały i niezainteresowany przewodnikiem i dwa psy Twoja i ON które juz cos umieja ale musza oswoic sie z grupą i nauczyc sie pracowac kiedy inne psy sa w koło. Nie sztuka poprowadzic szkolenie oparte na musztrze. Prawo,lewo, naprzód, siad, waruj, siad. To najprostsze. Tylko mało uczące i gdzieś te wszystkie psy i przewodnicy są wrzucani do jednego worka JA wole dac jeden dwa elementy na miare kazdego przewodnika aby potrafił sam w domu pracowac nad tym. I bede wiedziała ze zrobi to na pozytywie bo wtedy mniej szkody zrobi psu niz korekta która jest źle zrobiona i nie w porę. A jezeli chodzi o Twoje pytanie, dlaczego nie korekta. Skoro Twój pies umie siadac i mechanicznie juz go poprawiałas i nadal krzywo siada, to znaczy że mechanika nic go nie nauczyła. Jest kilka sposobów aby skłonić psa do prostego siadu ale nie koniecznie musi sie to opierac na poprawianiu go ręka. Bo raz ze pies moze być zbyt ciezki a dwa ze lepiej nie dopuszczac do krzywego siadu albo skłonic psa aby sam sie poprawił z własnej woli. Tak naprawdę korekte fizyczna używam niechetnie i naprawdę w jakis wyjatkowych przypadkach lub sytuacjach. I bardzo mnie męczy widok szarpiacego mechanicznie przewodnika gdy spokojnie moze dojsc do tego samego inna drogą. Dostałas zadanie domowe, które na dzień dzisiejszy powinien byc dla Ciebie priorytetem i tak kazdy element będzie powoli dopracowywany. Na kolejne zajecia przechodzisz do grupki pod zawody gdzie juz będa inaczej prowadzone zajecia. A jezeli chcesz zobaczyc prace psów juz startujących i wykonanie najtrudniejszych cwiczeń z obedience czy prace pod MPPT to nie ma sprawy. Tylko to jest w innych godzinach, wiec musiałabys sobie zorganizowac czas. A ślady tez cwiczymy we Wrocławiu :razz:
  7. [quote name='Katica']Laluna a czy lepszym rozwiązaniem od zastosowania mechaniki (szybkiej i prawidłowej) jest powtarzanie po kilkakroć komendy??? Bo u Was na zajęciach to właśnie zaobserowawałam... z moich skromnych doświadczeń wynika, że układając psa z mechaniką za którymś razem osiągamy prawidłowo i szybko wykonane ćwiczenie... układając go powtarzaniem komend- osiągamy to że pies po 1 poleceniu nie wykonuje komendy ... A zauważyłam że jesteś negatywnie nastawiona do tego... [/quote] Czy mechanika mozna, owszem mozna. Tylko po pierwsze nie z kazda rasa, nie z małymi szczeniakami, nie z każda psychiką, nie na pierwszych zajeciach gdzie pies moze miec rózne problemy, gdzie nie kazdy własciciel potrafi dobrze i w pore nagradzac a pies nie jest zmotywowany. Dlatego wole najpierw wykorzystac wszystkie pozytywne mozliowsci naprowadzania, zanim zaczne stosowac mechanike. Ludzie którzy startuja w zawodach wiedza kiedy mogą zastosowac bodziec mechaniczny. Ludzie którzy dopiero zaczynaja szkolić, bardzo naduzywaja korekt i prowadzi to do bezmyslnego szarpania psa. W dodatku zaczynaja robic to w złosci i innych emocjach albo szarpia długo i bez efektu. Wobec czego najpierw niech naucza sie dobrego nagradzania i naprowadzenia psa. Psy zaawansowane które startuja w zawodach maja inny pułap inny poziom. I tam juz i inne szkoelnie, ale i psy z motywacja. Chociaz i tam trzeba rozpoznac psa który nie lubi fizycznego i mechanicznego poprawiania. Zreszta praktycznie nie ma az takiej potrzeby. Bo psy sa chętne do pracy i w gotowosci, a jezeli jakies cwiczenie nie wychodzi to najpierw sie analizuje dlaczego. Najłatwiej zwalic na psa. Tylko ze on musi jeszcze zrozumiec co człowiek chce od niego. [QUOTE] Co do łupu i smakołyku to dla mnie bez sensu porównywanie... ja widzę na codzień czym jestem w stanie skupić uwagę mojej suki lepiej, gdy w pobliżu są inne psy ... i to mnie wystarczająco przekonuje żeby bardziej iść w kierunku tej metody. Co do filmiku z belgiem vel onkiem... sorki że ich nie rozróżniam na kiepskiej jakości filmiku podczas gdy szkoleniowcy na żywo mylą mi pita ze staffordem ;) i Czy zajął miejsce 4 czy 2 to nie zmienia faktu że jak dla mnie pracował bez zapału. I tak wypomne to i będę się tego czepiała, tak jak wy tu się czepiacie początkujących psów, które nie idą z radością. Sama kiedyś na szkoleniu pokazując ćwiczenie na swojej bc zwróciłaś uwagę że jest po 2 godzinnym zaganianiu i nie ma zbyt dużo zapału... więc nie rozumiem skąd ten brak obiektywizmu? :)[/QUOTE] A jednak trudno Ci było odwrócic jej uwage łupem. Co do mojej suki to po zaganianiu nie męcze jej posłuszeństwem bo nie zadowoliłby mnie efekt a nie mogłabym miec do niej o to pretensji. Wobec czego jedyna rzecz która Wam pokazałam to to, co znaczy dla łupowego psa gryzak i to ze pies łupowy bez względu na zmeczenie, obecnosc psów jest w stanie podjac zabawe a w dodatku mozna jej machac gryzakiem przed nosem i pies nie bedzie patrzył na gryzak, ale w oczy przewodnika. Mimo tych wszystkich niesprzyjajacych bodźców podjęła gryzak i przeciagała się. Nie było to w ramach uczenia jej czegokolwiek, ale pokazania Wam czym jest poped łupu. Poniewaz to nie było cwiczenie posłuszństwa z nagroda jakim jest łup a jedynie podanie samego łupu moge sobie na to pozwolic, bo jest to dorosły pies i ma juz maksymalnie rozbudzony poped łupu na tyle ze w stanie wiekszego zmęczenia tez jest w stanie podjac łup. A ja doskonale widze po psie czy podejmie ten łup czy nie. Natomiast kazde zmeczenie, czy warunki środowiskowe niesprzyjajace wpływa na jakosc pobudzania w łupie. Wiec o ile stosujemy łup jako nagrode cwiczenia to jezeli widzimy ze pies nie interesuje sie łupem, to nie robimy cwiczenia machajac mu tym łupem czekajac az moze jednak sie ruszy. To jest ta róznica.
  8. [quote name='belgunia']Pogoda... mam nadzieję, że za 3 tygodnie będzie dużo lepiej niż dzisiaj :):) Jakby co, to łyżwy macie ? :evil_lol: Pozdrawiam Dorota[/quote] No i wykrakała. We Wrocławiu tez pada śnieg :angryy:
  9. [quote name='Dona_Paweł']Słuchaj... każda metoda jest trochę inna. I dobrze, że jest ich dużo - ważne żeby umieć wybierać. Ja mam metodę taką, przy której w pewnym etapie dużo jest pracy ciałem, którą z biegiem ćwiczeń się wycofuje. Ty masz inną. No i co mam napisać, też mogę się do różnych rzeczy przyczepić. Mnie to chodzenie psa nie zachwyciło, bo leci daleko od nogi (u nas czasem pies z początku leci bokiem, ale po wyprostowaniu pozostaje BLISKO nogi). O przywołaniu nawet nie wspomnę, bo pies siada przynajmniej pół metra za daleko od nóg przewodnika (u nas się tego pilnuje, żeby siadał niemal łapami na stopach przewodnika), nie nagradzałabym też psa za krzywe siady przy nodze (tylko poprawiała je mechanicznie i nagradzała wyłącznie równe). Nie dawałabym psu czasu do namysłu przy komendach z marszu, tylko póki to konieczne stosowała mechanikę. [/quote] Juz ci napisałam ze nie jest to pies pod zawody, jednak chodzenie przy nodze ma jak najbardziej prawidlowe i ładne. Pod zawody moge pokazac Ci innego psa i wtedy nie bedziesz miec krzywego siadu. Ale chodzenie nie bedzie w kontakcie walacym sie na noge. I to nie jest kwestia mojej metody, ale wystarczy ze pojedziesz na jakiekowliek zawody posłuszeństwa i za kontakt fizyczny psa z przewdonikiem, za takie wyprzedzanie i przekrecenie psa beda leciały punkty. Wieleu sedziów wrecz wymaga aby pies sie nie kleił do nogi bo to utrudnia chodzenie. Na do mnie pies ma blisko usiac, jednak jezeli Ci uderzy soba aportem, moga poleciec punkty i z tym juz sie nie raz spotkalam. Filmik pokazałam Ci tylko z jednego powodu. Pisałas ze bullowaty lepiej chodzi na łup i ze ze smakołykiem nie mozna uzyskac efektu nakręcenia. Ja pokazałam Ci ze mozna i pies ani razu nie zdekoncentrował się mimo iz nie byl na smyczy. Miał szybkie ruchy, dobre tempo ruszania i bardzo dobre tempo przywolania, szybki siad. I cobys nie wymyśliła, było to ladniejsze chodzenie niz na którymkolwiek filmiku gdzie zaprezentowałas na łup. Czyli da się. Co do reszty, czyli braku precyzji u tego psa juz Ci pisałam z jakiego względu nie bedzie ona dopracowywana. Nie to jest problemem u tego psa i nie to jest wypracowywane. Pies ten na potrzeby filmiku został wziety z marszu po dwóch miesiacach gdy ja juz nie cwicze z nim posłuszeństwa jako takiego a jedynei wprowdazanie go w miejsca publiczne. Ale Ty przecież wałkujesz chodzenie sportowe i ono dalej nie ma nic z ładnego chodzenia na łup.
  10. [quote name='Angel_']Bo jak sama wiesz, bullowatego trzeba zmobilizowac troche bardziej ;) I ta metoda swietnie sie spisuje - parodia dla mnie byloby cwiczenie z psem trzy lata ciagle na etapie smakolyku czy nagrody na kazdym kroku- jak ze szczeniakiem. [/quote] Wiesz skoro nie działa machanie przed nosem, to znaczy ze nie skutkuje. Napisałam ze 3 lata przygotowuje sie psa do poziomu obedience FCI :cool1: Aby dojsc do tego poziomu musisz zaliczyc zawody na poziomie 0, I, II i zebrac 5 ocen doskonałych czylimasz minimu 5 startów. A na zawodach nie masz przy sobie ani smakołyków, ani pileczki majtajacej przed nosem, ani nawet przy sobie. Nie mozesz psa bobudzic nawet gestem. Nawet pomiedzy cwiczeniami, dozwolona jest jedynie krótka pochwała. [QUOTE] Tym bardziej, ze nie pracujesz z bullowatymi, a jedynie trafi Ci sie jakis raz na jakis czas na szkoleniu a to diametralna różnica. [/QUOTE] A czym to sie rózni? Moze tym ze jest to trudniejsza praca, bo ja dogaduje sie z kazdym psem. A trudnosc jest bardziej aby nauczyć przewodnika jak ma dogadac sie z własnym psem. Jak maja wyglądac cwiczenia, aby byly one uczace psa i nauczyc dobrze przewdonika jak ma wykonac te ćwiczenia. [QUOTE] Wymacz, ale Ja i wiele innych osób zaufamy metodom szkoleniowym osoby która uznawana jest za specjaliste od TTB w Polsce :p[/QUOTE] JA bym na Twoim miejscu nie ograniczyła sie do jednej osoby. Pojedz na jakies seminarium na takie które organizuja IPO-cy. Moze zobaczysz róznice w metodach, chociazby w takim jednym ciwczeniu jak prawidłowo wygląda metoda uczenia naprzód. ;)
  11. [quote name='Dona_Paweł']Oj Laluna :lol: , a prosiłam żeby nie oceniać moich "ruchów" (które na tamtym etapie były często jeszcze konieczne) tylko ZAANGAŻOWANIE PSA. Faktycznie filmiki pomyliłam , zapewne z racji podobnych tytułów - proszę - na smakołyk: [URL]http://www.wrzuta.pl/film/pLhHe9XUxz/[/URL] Weź pod uwagę, że ona naprawdę jest w stanie ćwiczyć i na przedmiot i na smakołyk. Ale moim zdaniem jej ZAANGAŻOWANIE, RADOŚĆ I SKUPIENIE przy ćwiczeniu na przedmiot są większe. Zwróć uwagę, jak pracując na smakołyk, mimo iż ma go podczas ćwiczenia niemal pod samym nosem co chwilę traci zaintresowanie. Na filmikach gdzie pracuje na zabawkę, nawet schowaną w kieszeni tego nie ma. Nie mam niestety tak nagranego innego psa, takiego który smakołyki wypluwa, żeby Ci pokazać...[/quote] Ale to nie idzie tak oddzielic człowieka od psa :lol: Jego pozycja wobec człowieka, sposób poruszania sie wzgledem niego, pomoce które mu dajesz. To wszystko wpływa na całosciowe wrazenie. Nie wiem czy cwiczysz do jakis zawodów, ale o ile tak, to wszystko jest to bardzo wazne. Teraz co do filmiku. Momentami pies idzie ładniej. Rytmiczniej nie spychajac Cie, nie pchajac sie bez takiej nerwówki. Ale masz racje traci zainteresowanie a Ty usiłujesz przywrócic ja machajac mu przed nosem smakołykiem. I tutaj jeszcze raz odesle Cie do tego co pisał Zbyszek. Inaczej tłumaczac, robisz zbyt dlugie cwiczenia bez nagrody. Nie wiem skad u Was bierze sie ta maniera machaniem zabawka czy smakołykiem przed nosem i kontynowania cwiczenia w nadziei ze moze pies zaskoczy. To nie na tym polega aby machac. Chodzi o to ze ta praca jest zła, wiec nie masz efektów. Ale nie jest to wina ze smakołyk nie działa. Lecisz za daleko gdy nie masz wypracowanych tych maleńkich etapów. Kolejna sprawa smakołyki. To co dajesz. Nie wiem tez czemu wlecze Ci sie smycz po ziemi. To nie wpływa na dobra prace. Albo masz smyczke w reku, albo króciutki poprawiacz, tak aby sie psu nie platał. I nie ma co walic km ćwiczeń kiedy nie masz zrobionego 1-2 metry na pieknej pracy. [quote]Laluna, masz u siebie na ćwiczeniach Ori. Więc jest pole do popisu. Zrób tak, zeby Ori pracowała lepiej na smakołyk niż na łup i pokaż mi filmik, chętnie zobaczę. Chętnie dałabym Ci do poćwiczenia jeszcze moją sukę, bo ciekawa jestem czy okazałabyś się może 3 osobą na kuli ziemskiej (poza mną i Mariuszem) która potrafi od niej wyegzekwować wykonanie choćby najprostszego polecenia :cool1:.[/quote] Owszem mam. Ale nie mogę zabrać jej psa i ćwiczyc za nia. Musi sama dojśc do tego, bo wtedy ta praca jest najbardziej wartosciowa. Ja jej moge pokazac psy które ciwcza w naszym klubie i jak doszły do swojego wyszklolenia. A jest co pooglądac bo i Indywidulany Mistrz Polski PT i 3 krotny drużynowy MPPT, psy o wyszkoleniu Obedience I, II i FCI, pies który reprezentował Polske na M Swiata Belgów 07. Sa psy które cwicza na łup i psy które cwicza na smakołyk, chociaz tak naprawde w wielu cwiczeniach robi sie to i to. Przede wszystkim posluszeństwo ma wydobyć harmonię pracy przewodnika i psa. A do tego trzeba wiele pracy i własnych przemysleń oraz startów i podglądania innych na zawodach. Na to potrzeba czasu i zalezy od przewodnika na ile starczy mu zapału i solidnej pracy. Czy dalabym sobie rade z Twoja suka, owszem :lol::lol::lol: i nie starałabym sie wyegzekwowac, ale nawiazac kontakt i pokazac jej czego od niej oczekuje. Bardzo czesto jestem poddawana takim próbom na zajeciach, gdzie własciciel przychodzi z psem i jest bardzo negatywnie nastawiony do szkolenia bo wydaje mu sie ze to pies musi sie uczyc a nie on. I doszukuje sie tajemnicy która polega ze sa metody na psa, ale takie coby sie sam nie musiał. No i mam 2-3 minuty aby pokazac ze praca z psem polega na wzajemnym zrozumieniu. Zwykle sie udaje. Ale to i tak nie załatwi tego ze własciciel sam musi ewoluować. Ale moge Ci pokazac inny filmik. ;) Mozesz tutaj zobaczyc rytmicznosc, skupienie i szybkosc wykonywanych cwiczeń i wyraz psa. I to nie jest pies robiony pod zawody. I nie bedzie poniewaz własciciel nie ma takiej potrzeby. A ja mam swoje psy i praca z cudzym psem jest o tyle trudna ze własciciel robiłby błedy szkoleniowe które utrudniałyby mi prace wprzygotowaniu psa pod zawody a i czasu by mi zbrakło na moje. Pan zgłosil sie poniewaz były juz 2 skargi na policji, bo pies jest bardzo waleczny. Do psów, a w róznych sytuacjach i do ludzi gdzie uwaza ze musi bronić Pana. W sumie cała praca jest skupiona na prace w miejscach publicznych, gdzie ma ignorowac, nawet rzucajace sie psy za ogrodzeniem. Ten pies ma takie chodzenie przy nodze, nawet przy ujadajacym za płotem psem. Oczywiscie nie ryzykuje sprawdzania go bez płotu. Chociaz przy psach siedzacych obok i cwiczacych był już sprawdzany pod kontrola tasmy. [URL]http://www.wrzuta.pl/film/6O3eZiCfNq/am_pt[/URL]
  12. [quote name='RudaPaskuda']do ktorej jest czynny zwiazek w czwartek??[/QUOTE] Od 15 do 20 [url]http://www.zkwp-wroclaw.org.pl/start_frames.htm[/url] ale lepiej przyjsc około godz.19 wtedy jest sekcja pierwotnych.
  13. [quote name='Katica'][URL]http://www.obedience.pl/page/0/7/1[/URL] 3 filmik od góry- to jest właśnie ten "pełen zapału" pies :) Sorki że pomyliłam Łodż z Krakowem ;)[/QUOTE] No to bardziej to mi na ON wygląda niż na belga. A dlaczego wygrał? Bo widocznie inne psy były gorsze. Co do zawodów to juz mówiłam ze na całosc nakłada sie takze stres, brak mozliowsci nakrecenia itd. Dlatego filmików z zawodów nie oceniam. Z obedience jest taka sytuacja ze mamy w Polsce tylko kilka psów w II i jeszcze mniej w 3. Dlaczego? bo opanowanie całosci regulaminu przez psa i przewodnika jest dosc trudnym zadaniem pracy na 2-3 lata. Czesto zeruje sie cwiczenie nie dlatego ze pies nie wykonał, ale dlatego ze przewodnik dał o jedna komende za duzo. A wszystko jest pod linijkę i na duzym wyciszeniu co sprawia ze trudno utrzymac pełna koncentrację. Kazda nawet subtelna dodatkowa pomoc ciałem w nakrecaniu psa jest od razu karana. Ale trening jest czyms innym. Mamy do dyspozycji rózne srodki, aby wyjsc na plac i tak cwiczyc aby wydobyć z psa to co jest najlepszego.
  14. [quote name='amakor']Onki jak najbardziej. Jedyny problem jaki staje przed ich przewodnikami to.... jak zmienić im facjate :evil_lol: Mniejmy nadzieję, że powiedzenie "Polak potrafi" nie jest gołosłowne :razz:[/QUOTE] Dokleic uśmiech? A w sumie to ja nie wiem skad te owczarki. Atibox zawsze kojarzył mi sie z zawodami wyłącznie dla bokserów.
  15. [quote name='dorplant']dopiero beda kwalifikacje(w drugim terminie), bo na poprzednich byl jeden bokser ....i 4 ON-ki :evil_lol:[/quote] I sie zakwalifikowały?
  16. [quote name='arjuna']co do zbyszka-jeśli chodzi o czcionkę, to ja to zupełnie inaczej widzę po swojej stornie monitora, wiec skup się na mnie:), a nie na bronieniu kolegi.[/quote] No to moze skup sie na tresci a nie na tym co Ci sie dzieje na monitorze, bedzie milej bez takich uwag. [quote]zabrakło Ci merytoryki w moich wypowiedziach? już to prosuję: slużę namiarami na hodowle z regionów, gdzie walki są legalne. może hodowcy z dziada, pradziada, specjaliści od genetyki, rasy, a przy tym ludzie meczujący psy, okażą sie większym autorytetem w psrawach pit bulla niż ja:)[/quote] No i to już jest coś. Rozumiem ze od nich czerpiesz wiedzę. Tylko wiesz dla mnie ludzie którzy patrza jak pies sie gryzie, jak rani nie sa autorytetami. Tego nawet nie mozna usprawiedliwić w imię hodowli. [quote]agresja-jest po części dziedziczna(choć nie ma ona związku z game), dokładnie tak samo sie dziedaiczy jak alkoholizm u dzieci alokoholików.[/quote] Ej chyba przespałas cos na tej genetyce, albo nie była o psach. Agresja u psów jest dziedziczna i nie ma mozliwosci aby jej hodowlano zlikwidować. GEnetycznie mozna ja zmniejszyć lub zwiekszyć. Bowiem jest to cecha ilosciowa. Zaś środowisko moze sprzyjac rozwinięciu w miejszym albo wiekszym stopniu tej cechy w która w kazdym psie jest. Wiec jak widzisz błędne porówanianie do alkoholizmu i jego dziedziczenia. [QUOTE]jednak gdy już sobie piszemy o jakichś tam szkoleniach to, chociaż ja nigdy swych zwierząt nie szkoliłam,[/QUOTE] To widać, bo w Twojej wiedzy przebija teoria bez podparcia sie praktyka. Gdyby było inaczej, pewnie znaczna cześć Twojej wiedzy teoretycznej musiałaby ulec dość sporej modyfikacji.
  17. [quote name='Dona_Paweł']Ania nie wstajemy tylko jesteśmy na placu od 8-10 ;) . Ja napisałam że psy ćwiczą trzy dni pod rząd "od rana do wieczora" czy coś w tym stylu ;) , co może zostało zrozumiane dosłownie.[/quote] Napisałas dokładnie w tym stylu [QUOTE]Tylko weź jeszcze pod uwagę, że filmiki z wyjazdów były kręcone w trzecim dniu ćwiczeń gdzie psy trenują cały boży dzień, lub na spotkaniu grupy u nas, które to spotkania też trwają parę ładnych godzin, dlatego że odbywają się raz na jakiś czas, nie co parę dni. Żaden pies nie będzie pracował super nakręcony przez tyle czasu, ale to chyba wiesz.[/QUOTE] Pies który nawet jest na placu cały bozy dzień a wchodzi na pare minut jest nakręcony. Po obejrzeniu filmiku i po tym co napisałaś miałam prawo wziasc dosłownie to co napisałas. Bo w tym momencie miałas psa który niczego sie juz nie uczył wiec w tym stanie było bez sensu wchodzenie na plac.
  18. [COLOR=black][QUOTE]Masz nawet dla porównania, jak ćwiczyła na smakołyk: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=HvAGGWBcAi0[/URL] Powiedz, że na smakołyk lepiej, a będzie to ostatni mój post w tym pożal się boże temacie.[/QUOTE][/COLOR] [COLOR=black]No cóz spróbuje:lol::lol::lol: Lepiej. [/COLOR] [COLOR=black]Chociaz tam jakos nie widze nagradzania smakołykiem, ale zabawka, która masz w kieszeni i na koniec to własnie nią nagradzasz psa.[/COLOR] [COLOR=black]Ale całość było lepszą praca. Bo po pierwsze Ty lepiej pracowałas, pies Cie tak nie spychał, szedł bardziej rytmicznie a Ty nie robiłas takiego haosu, rzucanie sie ciałem, garbienie, olbrzymia pomoc rękami i tułowiem. Ogólnie calosciowe wrazenie, Was jako pary było lepsze. Na poprzednich filmikach strasznie walczysz z psem. [/COLOR] [COLOR=black]Tylko dalej nie wiem gdzie na tym ostatnim filmie był ten smakołyk, skoro nagradzałas psa zabawką.[/COLOR] [COLOR=black][QUOTE]Hahh... no nie wiedziałam, że nazwisko Ludka Silhavego, wielokrotnego medalisty MŚ który wyszkolił Mistrza Świata jest Ci obce :lol::lol: . [/QUOTE][/COLOR] [COLOR=black]Jest mi obce, nie przeglądam kto w danej rasie został M Swiata w odrebnych Mistrzostwach dla danej rasy. Jezeli już przeglądam wyniki to M Swiata IPO dla wszystkich ras i jezeli tam by ktoś wygrał to pewnie bym go zapamiętała. Ale tam narazie w czołówce same belgi i ON. Wiec pewnie nic dziwnego ze mi sie takie nazwisko nie rzuciło w oczy w czołówce MSwiata. A powinno? Jezeli przegapiłam w tych M Swiata IPO to nazwisko to podaj mi link do nich. Tylko do tych o których pisze.[/COLOR] [COLOR=black][QUOTE]Padłam po raz kolejny :lol:. Tak, masz świętą rację NIKT nie ćwiczy śladu, pies który zdał PTT zdał je ot tak z niczego :p. Za to WSZYSTKICH nas bardzo kręci, że pies idzie na człowieka. Wiesz co, większej głupoty daaawno nie czytałam i równie dawno tak się nie uśmiałam.[/QUOTE][/COLOR] [COLOR=black]Nie musisz ale skoro masz przed soba cały sezon i multum zawodów. To za pare miesiecy powiesz mi ile z tych ludzi co przyjechałao na obronę podeszło do IPO. To bedzie miarodajne w jakim celu Ci ludzie cwicza obronę.[/COLOR]
  19. [quote name='Angel_']LALUNA mój osobisty filmik nie został zaprezentowany w temacie wiec nie wiem jakim PRAWEM wogóle pozwalasz sobie go tutaj wklejac i komentować. Filmik był zrobiony by pokazać jedną rzecz Donie i byl zrobiony gdy pies był już ostro wybiegany. Ale wkoncu tlumaczyc sie nie muszę. Pewnie, ze najlatwiej wziac sobie borderki i znimi cwiczyc ;) Tobie chyba porpostu ością w gardle stoi fakt, że uznajemy czyjes metody szkoleniowe za najlepsze i takie ktore pozwalaja nam swietnie pracowac z psem. ;) P.S Na tym filmiku moja suka miala chyba z 10 miesiecy i mimo niedokladnosci takie elementy pt jak wysylanie naprzod z warowaniem, uwarzam, ze nie kazdy szczeniak potrafi opanowac nawet tak "strasznie niedokładnie" ;) A to jak jest teraz nie musze nikomu udowadniac ;-)[/quote] Angel umieszczjac filmik na publicznym serwerze powinnas być swiadoma, ze kazdy moze podac do niego link. Jezeli chcesz zachowac prawa autorskie to po pierwsze musisz sobie zastrzec, po drugie zakodowac dostepnosc filmiku, albo przesłac wyłacznie na priv mailem. Co do metod szkoleniowych uznaje kazde dobre metody które pozwalaja komuś swietnie pracować z psem ;) Jak ktos robi to na łup i robi to dobrze powiem super, jak ktos zrobi to samo na smakołyk dobrze tez powiem super. Tylko musze widziec ze jest super. Moja miała 10 miesiecy jak wygrała egzamin PT, ale wiesz briard to w końcu mniejsze wyzwanie niż amstaf wiec sie juz nie bede licytowac :lol: Filmiku dobrze nie obejrzałam. Chociaz nie umknął mi jeden szczegół który popsuł cały efekt i był troche bezsensowny w wykonaniu tego cwiczenia. Ale coby nie było ze krytykuje z zazdrosci to nie bede go omawiac publicznie. :eviltong: Ale zycze Ci szkoleniowca który wyłapie własnie takie błedy, bo tak ciagle bedziesz miec pod górke. Sa to naprawde podstawy w pracy z psem, które pozwalaja zaoszczedzic duzo czasu i nie trzeba czekac aż geny załatwia to za włascicieli. I aby nie było ze tylko krytykuje. Wszystkich filmów nie oglądałam, ale tam był jeden taki rudy z biała krawtak i nie cietymi uszami który miał fajne chodzenie przy nodze. Własnie takie z radoscia. :lol: PS Wiesz borderki to wziełam własnie po to aby po szkoleniu innym inne rasy, miec troche łatwiejszego wytchnienia na koniec tej ciezkiej pracy szkoleniowej. W końcu troche łatwizny w życiu tez mi sie nalezy, no nie. NAwet podwójnej. Bo wzięłam dwa. No ale dwa to dwa razy łatwiej niz jeden, no nie ;)
  20. [quote name='Dona_Paweł']Słuchaj, zaczyna mnie nudzić powtarzanie (czwarty raz??) tego samego. Nie powiedziałam, że nasze psy pracują "świetnie" na łup, ani że w ogóle pracują "świetnie". Powiedziałam, że zdecydowana większość z nich pracuje LEPIEJ NA ŁUP niż na smakołyk. Jak miałabym to pokazać filmikiem doprawdy nie wiem, więc wstawianie filmików wydaje mi się bezsensowne. p.s. Jeżeli to o filmiku z Klaudią i Demonem było do mnie - to wybacz - pokaż mi gdzie napisałam, że on mnie zachwycił. Bo chyba już sama nie wiesz co i do kogo mówisz :cool1:. [/quote] A sorry, nie wiedziałam ze to był film z Twoim psem. Obstawiałam na białego z podpisu Angel. No ale jezeli już mnie wyprowadziłas z błędu. To faktycznie pytanie powino być zadane Tobie. Ten pies podczas chodzenia przy nodze wogóle nie pracuje w popedzie łupu. Nie popudza go nawet to ze trzymasz łup w reku i mu pokazujesz ze masz. Czyli Twoje twierdzenie ze Wasze psy pracuja lepiej na łup niz na smakołyk jest błedne. W sumie gdybys miała w reku smakołyk to albo pracowałby lepiej albo tak samo. [QUOTE]I nie rób ze mnie debila, bo mam do czego pracę naszych psów porównywać. WIEM jak wygląda perfekcyjne posłuszeństwo i wiem też ile nam do niego brakuje. Widzę nad czym trzeba jeszcze pracować, co poprawiać. Mogę porównywać nawet do filmów z mistrzostw czy zawodów, bo zresztą do tego porównuję żeby wiedzieć na czym stoję. Jeżeli uważasz, że prowadzący szkolenia też nie wie do czego porównywać pracę naszych psów mimo, że nie jeden raz miał okazję widzieć pracę czeskiego Mistrza Świata i uczyć się od Ludka podczas wyjazdów do Czech czy na obozy z Czechami właśnie pracy łupowej - daruj, zaczyna się to robić zwyczajnie ŚMIESZNE, żeby nie powiedzieć żałosne. [/QUOTE] Teraz nie musisz nawet jezdzic na obozy, jest tyle dostepnych filmków w necie z Mistrzostw Swiata i inne. Tylko co Ci po nich jak nie umiesz ich zastosować bo nie masz podstaw wiedzy. [QUOTE]Tylko weź jeszcze pod uwagę, że filmiki z wyjazdów były kręcone w trzecim dniu ćwiczeń gdzie psy trenują cały boży dzień, lub na spotkaniu grupy u nas, które to spotkania też trwają parę ładnych godzin, dlatego że odbywają się raz na jakiś czas, nie co parę dni. Żaden pies nie będzie pracował super nakręcony przez tyle czasu, ale to chyba wiesz. [/QUOTE] A czy Ci ludkowie co Cie uczą, nie powiedzieli że lepiej pracowac 10 minut ale dobrze, niż cały boży dzień a źle. Powiedz co ma uczyć psa praca cały bozy dzień, kiedy robi to bez pasji i bez ochoty. Na profesjonalne seminarium, jak pojedziesz, sa 2-3 wejscia krótkie i nikt nie ćwiczy cały dzień a pies idzie do klatki aby odpoczął. Jedziesz aby zgarnac wiedzę teoretyczna po to aby wiedzieć jak pracować w domu. [QUOTE]Nie znasz tych psów, nie wiesz jakie są możliwości każdego z nich, nie widziałaś jak każdy z nich zachowywał się pracując na smakołyk, więc nie wiem jak chcesz realnie ten aspekt sprawy oceniać. [/QUOTE] Nie znam, ale moge ocenic tez ze to co widzę, nie jest praca łupową. Dlatego zanim nie osiagniesz pieknej pracy łupowej i swojego psa, jak i u kazdego innego nie powinnas twierdzić co jest lepsze dla bulli a co gorsze. [QUOTE] I szkoda, bo ja lubię korzystać z doświadczenia innych. A takie usilne próby udowodnienia, że my z naszymi psami jesteśmy niczym i nic nie wiemy, dowodzą tylko tego, że z jakichś dziwnych i bliżej nieokreślonych powodów jesteśmy Ci solą w oku. [/QUOTE] Mylisz się. Bardzo chciałbym abyś Ty i inni własciciele amstafów, czy pitów potrafili z nimi pięknie pracować i wtedy na podstawie własnych doswiadczeń pokazywali tą piękna prace innym włascicielom takich ras. Jak zauwazyłas temat szok walki psie, nie powstał z niczego. Grupki młodzieńców chętnie kupujących tę rasę, bo jest ona symbolem organizacji mafijnych, walk psów. Cos co daje moc. Wielu ludzi kupuje te psy własnie z tego powodu. Aby poczuc sie bezpiecznie lub groźnymi. Jedni bo nalezą do marginesu, inni bo potrzebuja miec psa z którym by sie czuli bezpieczni. I teraz, chcesz czy nie to na przecietnym włascicielu takiej rasy, stawia sie wieksze zadanie. Musi sprawic aby inni też czuli sie bezpieczni ze swoimi psami. Jak widzisz nie czuja się. Ale poczuja się kiedy zobaczą ze właściciele, hodowcy maja doskonała wiedzę, potrafia dsokonale wyszkolic psa, wiedzą co chca w hodowli i ich słowa i wyszkolenie psów sprawia ze kazdy uzna ze maja olbrzymią wiedzę. Twister, Zbyszek są dla mnie własne takimi osobami których wypowiedzi wskazuja ze wiedzą dlaczego musza zadbac o wizerunek tych ras takze i w tym co mówią i robią. W tym temacie wyszło ze zbyt duzo nie wiecie ani o psychice ani o wykorzystaniu tej wiedzy w szkoleniu. Gdybys chociaz troche przeanalizowała posty Zbyszka, miałbys podane jak na tacy swietne wskazówki przydatne w szkoleniu bo dokładnie opisują charakterystyczne cechy tych ras. Kolejna rzecz to posty które nie pozwalaja sie nikomu kto ma inne rasy czuc sie bezpiecznie. Bo zapwenienie ze walk juz nie ma, a z drugiej strony nie postawianie jasno sytuacji ze było to złe, sprawia ze nie do końca moge uwierzyc ze dba sie o pokojowy nurt w hodowli. TAk z boku wygląda na to ze wielu ludziom imponuje to ze były to psy walczace, ze chciałby pielęgnowac te ceche w liniach, ze bardzo ich rajcuje obrona w wykonaniu ich pies pozorant bo dodatkowo czuja sie bardziej silni przy tym psie. Takze ukierunkowanie sie w pracy wyłacznie na łup bo mój pies tylko na łup chodzi, jest siegniecie do nurtu IPO bo jest to taka powazniejsza metoda dla psa obrończego. NAwet nie dziwi sie mnie ze Zosie Mrzewińską razą obroze z cwiekami. Bo jakos tak wszystko razem wskazuje ze to idzie w złym kierunku cąłosci wizerunku. Zapytałam Cie ile osób z tych licznie uczeszczajacych na obronę, cwiczy ślad. Nie odpowiedziałas wprost. Ale doskonale wiemy ze nikt. Ty tez nie cwiczysz sladu. Prawda? Ale obrona jak widzisz wszystkich kreci. A dlaczego? Tyklo nie mów ze to daletgo ze psy maja problem z psychika i chca je umocnić. Znam kilkadziesiat innych lepszych sposobów tylko nie byłyby tak atrakcyjne, bo pies nie idzie na człowieka aby z nim walczyć. Jak widzisz nawet Ci co szkola pity, amstafy niekoniecznie robią im dobra reklamę jako rasie. To nie pracuje na dobry wizerunek tej rasy. To ni epracuje takze na swiadomosc ludzi którzy kupuja te rase. A akurat psy bojowe czy obronne powinny trafiac do ludzi doswiadczonych, którzy kupno opieraja na pełnej swiadomosci i dużej wiedzy o tej rasie. A nie na błednej opni którą być moze ktos sobie wyrobił na podstawie własnie takiego filmiku, nawet małe dziecko potrafi poradzic sobie z tym psem. Czy po to aby sobie kupic dobrego ochroniarza. Wiesz mimo wszystko wolałabym aby obrone z pozorantem robili wyłącznie Ci ludzie którzy swiadomie chca psa przygotować do egzaminu IPO do klasy użytkowej, albo do startów na zawodach.
  21. [quote name='amelka2'] Nie rozśmieszaj mnie, to gdzie będę wchodziła i co będę czytała to już mój wybór jaki co mam sobie darować a co nie. Ps . Nie działa mi opcja cytuj , tak w ramach wyjaśnienia. Pani szkoleniowiec bardzo proszę o używanie polskiej trzcionki, bardzo źle się czyta taki niechlujny tekst.[/quote] Odpowiem tylko na to ostatnie, bo wybacz ale nie oddzielajac cytatów, nawet poprzez zwykły odstep trudno wyłapac sens co chciałas powiedziec. TAk to wszystko zamazałas. Mozesz czytac co chcesz, tylko potem nie płacz, ze straciłas czas czytajac bo nie był zgodny z tytułem. Co do mojego niechlujnego tekstu z powodu innej czcionki. Wiesz zanim cos się komuś zarzuci to trzeba najpierw sprawdzić czy u Ciebie wszystko w komputerze jest dobrze. Widocznie cos sobie przestawiłas i tak Ci pokazuje. Proponuje abys porosiła jakiegos informatyka aby sprawdzil Twój komputer i pokazał Ci jak go obsługiwać, albo moze wymaga naprawy. Bo u mnnie jest wszystko dobrze, a czcionka jest ustawiona automatycznie przez ustawienia dogomani. Zrrsezta taka sama jak u wszystkich Verdana wielkosc 2. Wszyscy w takiej piszą. Ty tez. TAk ze coby juz nie tracic czasu na Twoje nieuzasadnione pretensje, skontaktuj sie ze swoim informatykiem. Bo nawala Twój komputer. :p
  22. [QUOTE]No i nie rozumiem w jakim celu te filmiki mają być. [/QUOTE] Bo chciałbym wiedzieć czy wiesz co znaczy pies nakrecony na łup. Dlaczego chciałbym to wiedzieć? Bo powiedziałas cos z czym moje doswiadzcenie sie nie zgadza. Ale ponieważ byłas w tym mocno przekonana i wstawiłas w tę ramke wiekszosc psów jako normę, dlatego chciałabym sie przekonac, czy faktycznie widziałas tyle psów świetnie pracujacych na łup, czy tylko Ci sie wydaje że to co widzisz to jest pies który super pracuje na łup. [QUOTE]Skoro wiecie, że pies na łup może pracować świetnie, że są psy robione tą metodą z dużymi osiągnięciami łącznie z MŚ, to co ja mam tymi naszymi filmikami udowadniać ??? [/QUOTE] NA smakołyk też i tę metodę również pokazuja najlepsi. Dlatego chciałbym wiedziec czy udało Ci sie nauczyc piekni pracowac na łup skoro twierdzisz ze bullowatego latwiej nakrecic na łup, bo z zalozenia wiesz ze smakołyk nie działa. A nie działa bo moze nie wiesz jak operowac, a to super na łup, nie jest wacle takie super w wykonaniu psów które uczysz na łup. [QUOTE]Ale u diabła mam oczy i widzę którą metodą który pies ćwiczy lepiej, szybciej, więcej serca w to wkłada. I taka moja obserwacja z placu, że niemal wszystkie NASZE na łup.[/QUOTE] No własnie, dlatego chciałam zobaczyć te filmiki bo to lepiej kazdy moze inaczej odbierac. Ty odbierałas ten filmik z dzieckiem jako cudo, a mnnie on nie krecił. Bo nie uwazam aby takie dziecko mogło w warunkach miejskich prowadzic samodzielnie takiego duzego psa. Pies juz był po jakims szkoleniu i został jedynie przekazany dziecku aby móc sie pochwalic, patrzcie takie małe dziecko a radzi sobie z takim groźnym amstafem. No i mozna? Zalezy gdzie i z jakim psem. W warunkach sztucznych czyli ogrodzonych, pod kontrola dorosełgo i z ułozonym psem mozna. Bo to samo dziecko mogłoby sobie nie poradzić z amstafem nie ułozonym a agresywnym do innych psów, mogłoby sobie nie poradzic na ulicy, kiedy taki amstaf chciałby je pociagnac bo cos zobaczył. Wiec po co przekazywac cos co moze troche zafałszowac prawdziważ rzeczywistośc. [QUOTE]Może zapytam wprost co ma na celu ta dyskusja o metodzie łupowej i co próbujecie udowodnić - myślę, że będzie znacznie prościej... [/QUOTE] Przede wszystkim jest to zwiazane z psem który został stworzony do walk, zwiazane z włascicielami którzy kupujac go powinni wiedzieć dosc duzo o jego psychice, o tym jak pracowac z takim psem i jak go bezpiecznie prowadzic przez cale zycie. Oraz jakie kierunek powinni obrac hodowcy aby zwykły własciciel panował nad psem a nie był postrachem dzielnicy. TAki zwykły co kupił ta rase, ale nie wiedział co moze sie spodziewac po tej rasie. Nie mówimy tutaj o skrajnych przypadkach specyficznych grup "młodzieży"
  23. [quote name='Angel_']heh pracą na żarcie to ja bym sobie mogła z moją suką w domu się pobawić ;) Póki co na łup idzie nam super, i tylko z utęsknieniem wyczekujemy kolejnego szkolenia..[/quote] Angel znalazłam ten filmik z na youtube i mam takie techniczne pytanie. Czy uwazasz ze to jest praca z psem nakreconym na łup? Według mnie pies nakrecony na łup, którego naprawdę łup bawi, nie spuszczałby z niego oczu. A tak powiedz, co za sens nosic cos w rece co psa tak naprawdę nie nakręca do tego stopnia coby trwał zainteresowany chociaz przez jakis czas. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=4QWn9J-nPZc[/URL]
  24. [QUOTE]Lubię tematy astopodobne i chętnie w nie wchodzę, ale tu nie mam o czym czytać. Dyskusja rozległa ale w sumie o czym? [/QUOTE] Amelko a o czym chciałabys poczytac wchodzac w temat walki psów? Zadowoliłby Cie treściowo gdyby był zgodny z tytułem? Co Cie w tym temacie by zaciekawiło? Ile trawaja walki, jakie sa statystyki? Bo mnie nic skoro sa nielegalne i nie ma na nie miejsca w cywilizowanym świecie. Natoamist bardzo mnie ciekawi psychika tych psów i możliowsci przestawienia ich na inne zajcia i jak ich przeszłosc czyli to do czego zostały stworzone ma wpływ na przystosowanie sie do życia w cywilizacji. Oraz jak własciciele potrafia zapanowac nad psem jego poędami i jak potrafia je modulowac na zwykły codzienny użytek tak aby było kontrolowane. To tez dotyczy genetyki czyli ukierunkowania hodowlano. Ty jak widac weszłas do tego tematu widocznie z niewłasciwych pobudek i jestes rozczarowana ze nie ma tu wiele z tematu. Co do reszty ocen, to chyba niwiele zrozumiałas z postów. I jestem ciekawa skad osąd ze PAni Mrzwińska jest uprzedzona do rasy, Pan badacz psychiki naprawia takze psychike bulowatych, czyli to z czym taki własciciel jak Ty moze sobie nie dać rady, Pani znawca od koni jest takze a moze przede wszystkim szkoleniowcem od psów i miała troszeczke do czynienia z róznymi rasami, takze i z bulowatymi. Byc moze zbyt nie bardzo rozumiesz o czym pisze sie gdy sie używa zbyt skomplkowanych slów, ale są tutaj osoby które to rozumieja. Wiec skoro nie Ty nie bardzo wiesz, to poprostu daruj sobie komentaz i nie wchodz w ten temat. Przeciez nie musisz czytac każdego tematu. Obowiazku nie ma.
×
×
  • Create New...