Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote name='arjuna'] Laluna-z całym szanuckiem, ale chyba nie wiesz o czym piszesz. co ma się game do leżenia psa przy zmarlym właścicielu czy zabiawie we freesbie? rozumiem Twoj punkt widzenia, jednak to ma się nijak do pit bulla. [/quote] A Ty wiesz co to jest determinacja i wytrwałosc? To cechy o które podobno sie walczy w hodowli pitów, bulowatych. Własnie o tych cechach tez wspomniał Zbyszek [quote]To wlasnie gameness sprawia, ze pit mimo pokaleczonych lap dalej przeszukuje rumowisko w poszukiwaniu ludzi. To ta cecha sprawia tez, ze mimo ran bedzie dalej bronil swojego wlasciciela.[/quote] W tych wszystkich przykładach róznych ras była pokazana olbrzymia determinacja psów które swoja siłe nie czerpały z walk z psami. A ze złamana łapa potrafiły wykonac ciezka prace, potrafiły przejsc wiele km wykonujac mordercza prace wechowa, potrafił pilnowac wiele dni mimo głodu swojego zmarłego pana, potrafiły cignac zaprzeg przez 18 godzin bez przerwy. To nie ja pisze ze gameness uzyskany poprzez psie walki jest potrzebny psu do determinacji w zwykłej pracy i inaczej nie da sie tego osignac. Jak widac sa psy bardziej zdeterminowane w wykonywaniu róznych prac. TAkze tych wytrzymałosciowych i okupionych bólem a mimo to pracuja. A co ma frisbee do gamennes. No cóz tyle samo co determinacja w pracy wytrzymalosciowej do której pit podobno jest zdolny. MAmy tu podobne zasady. Wytrzymałosc fizyczna, zdobycz i gra która jest bazuje na takich samych popedach. Tylko poped zdobyczy ukierunkowany jest na frisbee. Ale to chyba zaden problem. Przeciez wiszac na gryzaku przyczepionym do drzewa tez mamy ukierunkowany poped walki na rzecz. Mój pies frisbee traktuje tak samo jak pit gryzak do którego trzeba sie uczepić. Tylko jest na tyle socjalny ze przynosi do mnie łup bo jest nauczony współpracy w stadzie. Ale fizyczna prace bedzie wykonywał taka sama w tym czasie wiec bedzie mozna sprawdzic obydwa psy w determiancji przy fizycznej pracy. MAm nadzieje ze teraz to jasniej jest.:lol: A tak jeszcze jedna sprawa Arjuna, czy wiesz jak dwojako mozna uzyskac poped walki u psa obrończego mówimy tu o sportach obrończych.
  2. [quote name='TuathaDea']Za przekręcenie nicka bardzo przepraszam, było chyba spowodowane wrażeniem, jakie wywarła na mnie forma wypowiedzi rzeczonego użytkownika. Natomiast co do dowcipu - jednym może się podobać, innym nie, ale oreślenie go mianem wulgarnego czy obraźliwego to chyba przesada. Gdybyśmy mogli negocjować byłbym skłonny uznać, że mógł on być (oczywiście wbrew moim zamiarom) przez niektórych osobiście odebrany jako nieco uszczypliwy.[/quote] TuthaDea sorry ale wybacz, jakos nie trafia do mnie Twoja twórczosc. Moze popertraktuj najpierw z Karoliną, skoro macie te same nietrafione pomysly czy domysły to napewno znajdziesz z nia wspólny jezyk i doceni Twoje poczucie humoru. Do mnie nie trafia ale nie traktuj tego jako osobista porażke. No i nie przejmuj sie ze ktos moze Cie odbierac jako uszczypliwego to nie jest jeszcze najgorsza cecha człowieka. No ale moze wrócmy do kopiowania. Kiedy zaszczycisz nas druga czescia filmiku "Złamana kariera w agility przez niekopiowany ogon"
  3. [quote name='RudaPaskuda']w toruniu pytałam;( nie maja elków zresztą to nie Polski tatuaż raczej bo ma 2 cyfry i literę,wiec...[/quote] Ostatni tauaz z 99 roku to chyba 17R Kiedy jest mała ilosc danej rasy i sa to pierwsze cyfry nie zawsze wbijaja te 3 cyfry w Polsce. Zostaja przy dwóch. Moje dwa psy tez maja dwie cyfry i literke
  4. [quote]Psychika- asty powinny być psami o zrównoważonym, spokojnym charakterze, tolerujące inne psy. Pita hodują na zasadzie im większego ma zayoba tym lepiej. [/quote] I uwazasz ze amstaf jest mniej wytrzymałym psem od pita ze względu na spokojniejszy charakter? To jak to jest ze najlepiej pracuja kastraty, wałachy, woły zwierzeta z osłabioną wola walki. [quote]No i tu wracamy do sedna... gemeness właśnie "wychodziło" w trakcie starcia dwóch psów... niestety! Tylko w tej sytuacji można było psa sprawdzić w 100%! Chyba nie muszę pisać jak to wyglądało, jesteście wystarczająco bystrzy żeby się domyślić. I dlatego też wśród lini sportowych są cenione psy z waleczną przeszłością, bo hodowcy liczą że ich pies przejmie ta cechę i będzie walczył na torze. I chodzi tu głownie o dyscyplinę wp, gdzie psy przeciągają olbrzymie ciężary. Zawody trwają od 10 rano do póznej nocy ( w zesżłym roku skończyło się o 3 nad ranem) cieżar jest dokładany stopniowo, tu chodzi o wytrzymałośc, o tą wolę walki... nie każdy pies/pit to wytrzyma... Psy zaprzęgowe pokonują dziesiątki km, ale obciązenie nie jest aż tak ogromne, a i taki bieg nie trwa, prawie 18 godzin prawda?? Psy ratownicze uczestniczace w akcjach też są zmieniane?? O ile mi wiadomo nawet trzeba zmienić takiego psa! Zaden pies nie przeszukuje gruzowiska przez dobę bez przerwy... było o tym głośno w kilku katastrofach... Nikt im nie odmawia wytrzymałości, wyszkolenia itd, ale jest to jednak trochę inny rodzaj zacięcia. I przede wszystkim psy ratownicze szkoli się do tego, i to latami, a hodowcy pita liczą na to że ta cecha, da im zwycięstwo bez morderczych treningów, i tak też się często dzieje, w przypadku wybitnych psów. [/quote] No to wrócmy do tego gemennes, czyli olbrzymiej determinacji która pozwoli sie psu sprawdzić w sportach wytrzymałosciowych. Podam Ci pare przykładów z historii z dawnych i obecnych czasów. Psów które nigdy nie były używane do walk a o tak wielkiej determinacji że w historii pita czy innego do hodowanego do walk nie znajdziesz tak wielkich bohaterów. [B]Owczarek australiski Kelpie[/B] - pies Coil był mistrzem prób owczarków pracujących w 1898 podczas pierwszej próby zakończył cała trasę z maksylna iloscia punktów 100, nastepnego dnia musiał stanać do konkurencji aby walczyć o tytuł mistrza. Jednak wieczorem został potracony przez taksówke która złamał mu przednią łapę. Za zgoda sedziów i gospodarzy nastepnego dnia przystapił zdyndajaca łapa na wszystkei strony do konkurencji. Cała trase zakończył w 6 minut i 12 sek otrzymujac 100 pkt. Rekord ten nie został pobity do dzis. [B]Bloodhound [/B]udokumentowana historia psa Nicka Cartera pies szedł po tropie przez 104 godziny doprowadzajac do zbiega. Inny bloodhund w ciagu półtora dnia wytropił 23 skazańców. Długosc tropu wahała sie od 3 do 222km [B]Border collie[/B] strzegł ciała swojego pana pasterza przeez wiele wiele dni, gdy ten zmarł podczas wypasu owiec. Te psy maja olbrzymia determinacje, w tamtym roku 10 letni border collie pracował przez cały dzień podczas zawodów jako pies asytent. Mimo wieku, upału i próby trwajacej kilka godzin za każdym razem pracował tak samo ofiarnie. Inny podczas ucieczki owiec, padł z wyczerpania goniac za stadem, kiedy doszedł do siebie podjał prace od nowa. Te psy potrafia cała dobe bez wzgledu na upał, zimno ofiarnie pracowac przy stadzie z olbrzymia determinacja i w takiej koncentracji, ze trudno znaleźć inna taka rase. [B]Briard [/B]- te psy podczas wojny przenosiły zaopatrzenie na linie frontu, stały na warcie, wyszukiwały rannych. Ich olbrzymia siła umozliwiała przenoszenie pasów z amunicją do karabinów maszynowych. Miały olbrzymia sławe jako psy które potrafiły wyczuć któremu rannemu można było pomóc. [B]Psy zaprzegowe Chinook[/B] przecietny ładunek jaki zwykle przypadał na psa to 70 kg. W 1940 r zorganizowano nadłuższy wyscig jaki kiedykowliek podjeto w USA 808 km i ładunek 362 kg powoził 13 letni chłopak. Zaprzeg 7 psów dotarł do celu po 90 godzinach zaden pies nie kuła wszystkie były w doskonałej formie. Pewien [B]owczarek szkocki[/B] Bobbie przebył 3218 km aby odnaleźć swoja rodzine która zgubił na wakacjach. [B]Eskimo [/B]psy zaprzegowe Badacz Arktyki prowadził zaprzeg [B]który biegł 160 km bez przerwy, zajeło im to mniej niz 18 godz[/B] ( wasze psy chyba nie ciagneły bez przerwy przez 18 godzin podczas prób uciagu? Miały chyba jakies wejscia, potem przerwy potem znowu wejscia a te jak widzisz 18 godzin bez przerwy) Inny zaprzeg 6 eskimo ciagneły sanie z ponad 300kg ładunku na odległosc 1200 km, zajeło im to 2 tyg [B]Lakeland terrier[/B] w 1871 pies wczołgał sie za wydra 7 m pod skały, psa wyciagnieto w dobrym stanie 3 dni później po wysadzeniu skały. Moze na koniec rok 2006 M Swiata psów obrończych. Na skutek winy pozoranta doszło do wypadku gdzie [B]owczarek belgijski malinois[/B] podczas zatrzymania pozoranta złamał tylna łape. Mimo to pies nie odpuscił rekawa, odniósł go do własciciela na trzech łapach. To zapewne tylko nieliczne historie potwierdzajaca olbrzymia determiancje psów wielu ras i jakos człowiek nie musiał wydobywac tych cech poprzez psie walki. Ta determinacja jest podtrzymywania poprzez zachowanie cech użytkowych i stad własnie wywodzą sie najlepsze psy pracujace o olbrzymiej determinacji, checi pracy i wytrwałosci. Psy ratownicze nie pracuja cały dzień, ale Pit tez nie byłby w stanie pracowac cały dzień. A w tej pracy nie wytrzymałosc na ból, jest najwazniejsza ale nos i olbrzymia wytrwalosc pracy własnie tym organem. [quote]I przede wszystkim psy ratownicze szkoli się do tego, i to latami, a hodowcy pita liczą na to że ta cecha, da im zwycięstwo bez morderczych treningów, i tak też się często dzieje, w przypadku wybitnych psów.[/quote] Dosc naiwne myslenie hodowców. Psy ratownicze szkoli sie całe życie i co roku musza zdawac egzaminy potwierdzajace jego przydatnosc. I tam gdzie idzie o zycie ludzkie, innej drogi nie ma. A obecne sporty aby odneisc zywciestwo zmuszaja do systematycznych, treningów i nie da rady tego obejsc, żadna genetyką. U ludzi tak samo. Sam talent bez cieżkiej pracy nie wystarczy. [quote]Nie wiem jak zachowałby się opadający z sił owczarek, te które znam, po jakimś czasie zabawy z piłeczką padają i juz nie chcą się dalej bawić :smile: może brak im gameness ;p nie no teraz to już takie żarty... [/quote] A moze nie trafiłas na pożądnego owczarka. Ale wiesz, ja lubię wyzwania. Chętnie sie zmierze z jakims pitem ( oczywiscie w sposób bezkrwawy:lol:) we frisbee. Zobaczymy który pies dłużej wytrzyma w tym gameness
  5. Dowiedziałam sie ze we Wrocławiu zarejestrowano ostatni miot Elkhundów w 1999 r Jednak ostatnie tatuaze były ponizej 20. Wiec albo źle został odczytany tatuaz ze wzgledu na nieczytelnosc albo trzeba spytac sie w Toruniu. Bo literka P jest z Torunia.
  6. [QUOTE]Ale apbt_sol od dluzszego czasu probuje to wytlumaczyc. Gameness nie ma nic wspolnego z agresja. [/QUOTE] Zbyszku to Ty nie bardzo rozumeisz o co idzie w tym temacie. Jestes przeciwny walkom to juz powiedziałeś. A jak rozumiesz to zdanie [QUOTE]Hodowla pita idzie w odmiennym kierunku. Inbreeduje się właśnie na tych najbardziej zajadłych przodków. [/QUOTE] [QUOTE]To wlasnie gameness sprawia, ze pit mimo pokaleczonych lap dalej przeszukuje rumowisko w poszukiwaniu ludzi. To ta cecha sprawia tez, ze mimo ran bedzie dalej bronil swojego wlasciciela.[/QUOTE] Ale tak samo zrobi to owczarek a bronic własciciela bedzie lepiej. Bo przeciez padło tu zdanie ze pita selekcjonowano na łagodnosc do ludzi a owczarek był psem do stróżowania. Pozatym do psów ratowniczych potrzebna jest olbrzymia tolerancja do psów, innych zwierząt. Czy wyborazasz sobie pita jako psa pracujacego w terenie gdy w jego rewirze pojawia sie inny pies? Albo trzeba psy przetransportowac i jest ich kilka i nie ma warunków do odizolowania? Powiedz czy pit, lub amstaf straci na swojej uzytkowsci jezeli selekcja bedzie isc w kierunku tolernacji do innych psów?
  7. [QUOTE]Laluna, jasne że są rasy które są świetne w swoich dziedzinach i tu jest podobnie. Hoduje się pita ze względu na jego użytkowść, i wzmacnia te cechy które u astów są negatywne, przez to osiąga się znakomitych sportowców...[/QUOTE] No dobrze to powiedz jakie cechy sa negatywne u astów a jakie cechy sa pozytywne, pożądane u pitów.
  8. [quote name='Mraulina']Laluna - :klacz: ! A ja pytam - czy agresję można przekierunkować i zamienić w zapał do uprawiania sportu? Wydaje mi się, że są to rzeczy niesłychanie odległe.[/quote] Dzieki ;) Owszem można. Ale to dosyc skomplkowane, bo zależy od tego w jakim sporcie i co chcemy osiagnac. Wiadomo psy sportowe w IPO, Ringu, czy Mondioringu maja ukierunkowana agresje na walkę z pozorantem. Ale cała filozfia jest aby nauka psa nie opierała sie jedynie na agresji, ale poprzez modulowanie popedu łupu i dokładnaie agresji uzyskac wysoki poped walki. To jest oczywisice olbrzymia praca od szczeniaka modulowanie jednego i drugiego popędu i nauczenie psa kontrolowanie go az do zaprzestania ataku przejscia w faze pilnowanie. Jednoczesnie pies uczy sie schematów, atrybutów tej gry, zabawy i nie uczy sie go obrony uzytkowej takiej na codzień coby gryzł obcych. Z taka agresja mozna pracowac u owczarkowatych bo one mozna łatwiej kontrolowac w tym popedzie. A bulowatych, molosowatych wystarczy ukierunkowac jedynie w popedziu łupu i uzyskac swietny poped walki. Boksery doskonale sie bawia, amstafy maja doskonały chwyt, swietna zacietosc uzyskana jedynie pracujac w popedzie łupu. Bo lubia sie przeciagac i traktuja to jako doskonała zabawe. Jednak agresja ukierunkowana przez selekcje do innych psów nie jest potrzebna do żadnego sportu. I ta nalezy wygasić. Samej agresji jako cechy ilosciowej nie idzie genetycznie zlikwidowac, ale zmniejszyc tak. I tutaj duze pole do popisu dla hodowców. Nie wiem jaki jest ogół populacji bulterierów ale u nas w klubie mielismy trzy suki, dwie znich biegały w agility. Zero agresji. NAwet kiedy sie załapały przypadkiem na jakas bójke, to zawsze były jako poszkodowane bo nie umiały sie bronić. W Bydgoszczy biega bullterrier w agiltach, samiec. Nie znam go na codzień, ale na zawodach wygląda na bardzo zrównowazonego ignorujacego inne psy. Te psy były kiedyś tez używane do walk psich. Ale wydaje mi sie ze selekcja w kierunku łagodnej psychiki poszła w bardzo dobrą stronę. Co pewnie nie znaczy ze kazdy bullterrier to okaz łagodnosci. Człowiek w hodowli psów powoli odchodzi od cech agresywnych a a jezeli juz to pozostawia agresje mocno kontrolowaną do okreslonych celów uzytkowych. Myslistwo, pasterstwo, obrona. Jednak zdecydowanie nie jest to agresja która nie można kontrolować. Pies musi być odwoływlany, czyli ta agresja jest bardziej plastyczna. NA codzień jest pożądany pies tolerancyjny nie zagrazajacy nikomu i niczemu. Potrafiacy sie odnaleźć w grupie.
  9. A moze ktoś by miał pozyczyć lampę biotronową? Bardzo pomaga przy gojeniu sie ran.
  10. [quote name='Apbt_sól']Wciaz mylicie pojecie - to co pchalo te psy do walki - ludzia chca ukierunkować na inny tor - by w drodze eliminacji genów , brak bylo morderczych zapedow -ktore są właśnie przyczyną calego tego temu -WALK PSÓW .[/quote] Ale proszę bardzo. Tylko wytłumacz mi to, bo moze nie zrozumiałam o co chodzi [quote]Hodowla pita idzie w odmiennym kierunku. Inbreeduje się właśnie na tych najbardziej zajadłych przodków. To co u amstafa jest cechą niepożadaną- i jak ktoś napisał "wypaczoną psychiką" u pita często jest własnie cechą na którą hodowca czeka kilkanaście lat...[/quote] [quote] w czasie walki też są rundy, ktoś przerywa, są handlerzy którzy stopują psy itd itp. Psy również zdobywają punkty, są pewne elementy które są oceniane... [/quote] [quote]Zaiste Walki psow (mecze -kwintesencja o dziwo istnienia TTb) byly jakies 50 lkat temu teraz to zenada.....[/quote] W jakim kierunku ma isc hodowla pita? Bo mogę zrozumieć ze selekcja odbywa sie pod kątem sportowym, uciagu, liny itp. Jednak nie rozumiem ze inbreduje sie na tych najbardziej zajadłych przodków. Bo chyba nie chodzi o to ze inbreduje sie na psy które potrafiły uciagnac najwiecej. Pozatym ( i nie wnikam czy w tej chwili czy 50 lat temu odbywały sie te mecze) mówicie o walce psów, walce gdzie jeden pies zadaje rany drugiemu jako o czymś pieknym, o grze taktycznej cos jak gra w szachy. Jakby na to nie patrzeć to jest to gra gdzie leje sie krew, dochodzi do skaleczeń, rozerwania skóry, miesni i bólu. Byc moze w czasie walki psa nie boli, bo jest cos takiego jak adrenalina, ale potem zostaja rany. Szycie. Powiedz co w tym pieknego? W dawnych czasach dumą własciciela buldoga było że pies potrafił zatrzymac byka i trzymac za nozdrza. Ale to nie wystarczyło. Psa człowiek okaleczał w tym czasie aby z duma pokazac ze jego pies nie pusci mimo odrabania mu naprzykład łapy. Nigdy tego nie mogłam zrozumieć. Człowiek jest dumny ze swojego psa i okalecza go aby byc jeszcze bardziej dumny. Gdybys swoja rase przedstawiła jako doskonałe psy które ukierunkowuje sie na sport i odcina od przeszłosci potrafiłabym to zrozumieć ze zachywca Cie to jakie te psy sa silne, jak mozna spozytkowac ich umiejetnosci w pokojowym kierunku. Ale nie rozumiem szukania pozytywów w walkach które selekcjonowały te psy. Amstafy tak samo swietnie sie nadaja do tych sportów co wymieniłas, ale jak sama piszesz w hodowli chca zapomniec o ich przeszłosci. Tutaj wygląda na to ze chca pielegnować. Dlaczego? Dlaczego nie iść w selekcji na łagodne cechy. Z duma sie podkresla o walecznosci pita. Ze drugi pies dla niego to rywal. Owszem rywal. Tak samo jak dla nie jednego amstafa. Tylko ze waleczny pit, czy amstaf jako rywala potraktuje psa który ukaże mu pełne poddaństwo i uległosc i to że nie chce walczyć. Dla mnie selekcja powinna isc własnie w kierunku wiekszej tolerancji dla innych psów. Nie robi sie selekcji w kierunku która moze być zagrozeniem dla człowieka lub jego otoczenia. Tutaj otoczenie to psy, inne zwierzeta które żyja w otoczeniu każdego człowieka. Moze powiedz mi jaki widzisz kierunek selekcji tej rasy. [quote]Zaspokaja potrzeby ruchowe psa np. bo bieganie dla takowego przy rowerze 3 g nie oznacza wysiłku.[/quote] Jest duzo sportów wysiłkowych. Skoro potrafia skakac na 2 metry, niech biora udziała w agilty. Skoro potrafia ciagnac niech biora udział w zaprzegach. Po co ktos ma krzyzowac rózne rasy aby uzysakc eurodogi. Niech wezma pity, sport wysiłkowy, a dodatkowo nauczy te psy pracy w grupie, jezeli zacznie sie selekcjonowac na te ceche
  11. [quote name='Apbt_sól']A widziałaś Mamamuta który jest gotowy wisieć na gryzaku 24 g na dobe? Charta który bedzie przez kilka godzin skakał do celu ,az nie odapnie z sił lub nie zostanie zabrany przez własciela? I nie jest to sprawa nakrecenia czy uczenia psa. 19 kg piesek bedzie walczyl z ciezarem np.3200kg bo dla 50 kg Malamuta juz nie stanowi on takiego samego ciezaru . Wystarczy przelicznik wagowy a widać ile wielokrotnosci ciezaru swoje ciała przeciagają psaki. I to jest wlasnie ta determinacja , wola walki z ciezarem .[/quote] Malamuta nie, ale foksteriera tak. Tylko powiedz w jakim celu ekscytowac sie umiejetnoscia która do niczego nie jest potrzebna. Chart ma inne cechy którcyh nie ma pit bedzie gonić zajaca az padnie. Ale nikt mu juz nie podsuwa prawdziwego, te cechy użtykowe pielegnują w sposób bezkrwawy. Uważasz ze inne rasy nie maja determinacji? Zaręczę Cie ze mają i to taką samo duża jak pit a moze i wiekszą. Tylko mają w pracy dla człowieka. Pozytecznej. Nie dla oka aby sobie człowiek popatrzył jak zwierze ginie lub zostaje ranne. Kiedyś w tym celu w starożytnym Rzymie urzadzano walki galdiatorów, walki zwierzat. Dla zwykłej rozrywki. Im wiecej krwi tym lepiej. Kiedy pies zostaje ranny lub ginie bo uratował zycie policjanta, to jest to smierć która miała jakis sens. Kiedy pies ratowniczy ginie zasypany, w gruzie bo akurat ratował zycie czlowieka, to też ma to jakieś usprawiedliwenie, kiedy mysliwy naraza psa w pojedynku z dzikiem to tez jest to jakas do wytłumaczenia sprawa. Bo dziki trzeba odstrzelic, bo inaczej sam by bardziej sie narażał. Jednak organizowanie walk psów tylko dla uciechy człowieka, dla jego rozrywki nijak nie można wytłumaczyc jakakolwiek pożyteczną sprawą. W wiszeniu psa na gałezi nie ma zadnego pozytecznego celu, predzej w ciagnieciu cieżarów, jako pies transportowy. Ale do tego pies nie musi walczyc aby to robić. Amstafy tez ciagna, malamuty tez ciagna to nie jest umiejetnosc nabywana poprzez walki z psami.
  12. [quote name='Astro&Marta']Nie daj sobie tylko wmówić, że mając psa bez rodowodu nie możesz należeć do związku... ba nawet nie mając psa można do niego należeć, a mi pani z oddziału wbijała do głowy, że jak to... :) Pieniędzy nie chciała czy co??[/quote] U nas tak nie ma, sa miłe panie :eviltong:
  13. [quote]Hodowla pita idzie w odmiennym kierunku. Inbreeduje się właśnie na tych najbardziej zajadłych przodków. To co u amstafa jest cechą niepożadaną- i jak ktoś napisał "wypaczoną psychiką" u pita często jest własnie cechą na którą hodowca czeka kilkanaście lat... [/quote] Wiec bardzo się cieszę ze FCI nie ma tej rasy. Kierunek większej częsci kynologi idzie w kierunku łagodnosci cech. Selekcji w kierunku złagodnienia cech danej rasy. Nie potrzeba molosów wojny, nie potrzeba walk zwierząt dla samej zabawy człowieka, nie potrzeba aby chart rozszarpywał żywego zająca, nie potrzeba aby gończaki rozszarpywały lisa. To wszystko idzie kierunku bardziej pokojowym. A psy sa ukierunkowane na inne prace. Jezeli u pita selekcja idzie w zaostrzeniu jego cech, to jest to bardzo złe. Czy którys z tych hodowców weźmie na siebie odpowiedzialnosc ze pit nie dostanie sie w rece osoby nieodpowiedzialnej, która swiadomie bedzie używac do szczucia psów z ulicy, czy kazda osoba która kupi sobie pita zareczy ze pies nie wydostanie sie z posesji, ze nie wyrwie sie na spacerze i nie zagryzie przypadkowego psa? JA nie rozwazam czy u amstafa poped walki jest wada czy pozytywem. BArdziej chodzi tu niebezpieczeństwo psa który potrafi z taka determinacja walczyć. Któremu obcy jest instynkt przetrwania który by mu kazał unikac walki, gdy nie ma takiej potrzeby. [quote]Jeszcze tylko apropos skupiania samców i suk... Zdjęcia ze szkolenia, same ttb, w tym 2 samce które normalnie kasują wszystko co im się nawinie... a suki gdyby nie przewodnicy (poza kadrem) też jedna drugiej rzuciłaby się do gardła...[/quote] Sa to warunki szkoleniowe. Psy czuja ze sa pod kontrola, dla wiekszej pewnosci maja smycze, suki sa zdaje sie porzedzielane samcami, kazde z nich maja swoją strefe odległosci. To cwiczenie wbrew pozorom nie jest aż takie trudne. Mój amstaf idzie skupiony na mnie gdy dwa metry obok ujada pies za ogrodzeniem. On juz wie, ze w tej sytuacji jest kontrolowany. Jednak gdyby biegał luzem w jakiejs odległosci i spotkał luźnego psa w innym miejscu w nowej sytuacji nie miałbym już władzy nad nim. JA o tym wiem i on też. [quote] Nawet obecnie psy z miotów po psach meczowych to najciekawsze psy ostatnich kilku lat na zawodach -working pitbulls. I to właśnie te cechy które pozwalały ich przodkom wygrywać w ringu teraz im pozwalają przeciągać tony ciężarów i skakać ponad 2 metry, czy wisieć godzinami na linie., poprostu walczyć do kresu swoich możliwości, tak jak walczy każdy sportowiec! [/quote] Troche to takie agitacyjne. Sportowiec wycofa się jezeli jest kontuzjowany, jezeli jest nie w formie, jezeli wie napewno ze cos grozi kalectwem. NAwet skoki narciarskie, zostaja przerywane gdy jest niezbyt sprzyjajaca pogoda. Niktnie bedzie narazac niepotrzebnie czyjegos życia. Piszesz ze selekcja poprzez walki pomaga pitom w innym sporcie. W takim razie co pomaga malamutowi przeciagac tony cieżarów nigdy te psy nie walczyły, rekord skoku w zwyż chyba nalezy do charta borzoja tez nigdy nie walczył, na pokazach mielismy foksika który potrafił bardzo długo wisiec na rękawie pozoranta, dopóki nie kazało mu sie puscic i juz dawno nie miał w przodkach polującego. Ja nie widzę tu związku. I jeszcze odniose sie do jednego postu coby nie było ze sa to ukierunkowane na osobę :eviltong: Apbt_sól napisała: [quote]A czym byla owa zdobycz jak nie innym zywym stworzeniem? dla apbt - drugi pies nie jest zdobycza .[/quote] Normalnie dla kazdego drapieżnego zwierza inny zwierz do zagryzienia to cos co mozna zjesć i to wtedy gdy jest sie głodnym. I to tez musi byc to zwierz innego gatunku takie bardziej roślinożerne. Wilki czy inne drapiezniki psowate zyja w stadzie, bo sa od stada zalezne. Stad tez wykształciły sobie wiele środków przekazu aby uniknąć walki. Jezeli nie musza walczyc o terytorium, czy samice to wola uniknac walki. Zaden z tych psów nie walczy dla samej walki. Potrafia życ w duzym stadzie i sie dogadywac, a jezeli nie to opuszczaja stado. Instynkt przetrwania kaze odpuscic przegranemu. Dzis ja wygram, jutro Ty. Ale wewnetrzna walka nie zapewni grupie przetrwania. Musza nauczyc sie w zgodzie życ i pokazywac uległosc aby uniknac walki. A człowiek selekcja stara sie wypaczyc nature zwierzecia stadnego, potomka własnie takich wilków.
  14. [QUOTE]Przyznam, że nie znam dokładnie sytuacji, nie wychwyciłam niuansów przekręcanego nicka... et cetera,[/QUOTE] JA wychwytuje szczególnie kiedy nick zostaje zastapiony slowem o znaczeniu obraźlwym [QUOTE] i jakie tam wojny toczycie. [/QUOTE] Tylko czesc ośób toczy wojne w sposób obraźlwy od kiedy skończyły sie jakiekolwiek argumenty. JA nie toczę wojny. Argumenty na temat nie kopiowania zostały jasno i profesjonalnie przedstawione. [QUOTE] Mnie chodziło tylko o sam żart. Mnie się podoba i tyle. Z powodzeniem go już sprzedaję. [/QUOTE] Żart, jak żart. JAk zwykle te z udziałem blondynki mało ambitny. Jednak wersje która sprzedajesz to nie oryginał ale wersja ThuathaDea i Karoliny, przerobionej w sposób bardzo prostacki. Byc moze gustuja w przerabianiu mało ambitnych dowcipów w ten sposób i nikt im nie broni, ale niech dziela sie tym miedzy sobą, skoro maja takie preferencje.
  15. [QUOTE]Stopują w sensie odciągają, rozdzielają... nikt nie mówi że robią to ot tak... ale wybacz ja nie mogę tu opisać wam jak to wygląda... nie ma takiego sensu...[/QUOTE] Ale ja wiem jak to wygląda. Widząc amstafa nie raz w ataku, dokładnie wiem jak wygląda rozdzielanie i mogę sobie wyobrazić po co je sie rozdziela. One idąc do ataku ida w zwarcie, czesto szczeka poprostu sie zakleszcza i tak tkwia w takim uchwycie. Rozdzielaja aby na nowo podkręcic akcję. [QUOTE]Ja również już ci też mówiłam, że choćby moja suka miała dobre posłuszeństwo, czy też doskonałe, i była skupiona na mnie... nigdy w życiu nie odwołam jej od psa !!! [/QUOTE] TYlko ze ten amstaf jest samcem, to jest róznica i jest skupiony nawet na 3-4 metry od psa. U samca o wiele trudniej uzyskac tolerancje. U suki predzej. Chociaz znałam kiedyś suke bardzo niebezpieczną. [QUOTE]A tak z ciekawości, dlaczego ludzi oburza fakt walczących dwóch psów- w ringu, zawodników. W walce która ma regulamin, zasady, zawodnicy muszą być w określonych wagach, są przygotowywani do tego itd itp, a nie oburza np hodowanie psa który ma pilnować domu i atakować intruza ??? [/QUOTE] Bo przede wszystkim pilnowanie nie oznacza starcia które obarczone jest ryzykiem okalczenia psa. Pies pilnując terenu musi byc dobrze zabezpieczony ogrodzeniem, tak aby sie nie przedostał na zewnątrz. TAk aby człowiek nie mógł wejsc przypadkowo. A dodatkowo teren musi być oznaczony tabliczką ostrzegającą. Za kazdym razem kiedy pies pilnuje nie oznacza ze musi walczyć. Jego obecnosc ma bardziej za zadanie odstraszyc i zaalarmować, a nie stoczyc cieżką walkę. A jezeli ma być to dobrze wyszkolony pies to nie tylko musi znac reguły, ale takze ma miec takie posłuszeństwo ze ma być odwołalny z ataku. Nie oderwalny, ale odwołalny. I kiedy bandzior staje nieruchomo, pies ma zaprzestac ataku a przejsc do fazy pilnowanie. Jednak tak naprawde cywilny pies, nie ma mozliwosci być sprawdzalny, sa to naprawde sporadyczne przypadki. A cwiczenia odbywaja sie z pełnym bezpieczeństwem dla człowieka i psa. Nie ma mozliwosci aby pies podczas sparingu z pozorantem odniósł rany. Człowiek tez jest dobrze zabezpieczony. W walkach oburza przede wszystkim fakt ze za kazdym razem ryzykuje sie życiem psa czy jego ranami. Chyba nikt kto ma swojego ukochanego psa nie chciałby narazic go na bezsensowne zranienie które wynosi z kazdej walki.
  16. [QUOTE]Co do porównania pita w ringu do boxera... w czasie walki też są rundy, ktoś przerywa, są handlerzy którzy stopują psy itd itp. [/QUOTE] Katica powiedz w jaki sposób można stopowac psa pita, amstafa który walczy. Pisałas ze wieksze zagrożenie jest przy narkozie niz przy walce. Przeciez rany które pies odnosi w takiej walce kwalifikuja sie do szycia. Szycia pod narkozą. Ten amstaf o którym pisałam ma doskonałe posłuszeństwo Na egzaminie PT dostałby bez problemu ocene doskonała. Chodzenie przy nodze ma przepiekne. A mimo to nie dało sie odwołac od rotka. I sciecie było krótkie, bo jakos Panu sie udało odciagnac amstafa a rotek uciekł. Mimo to ta krótka bójka miała finał szycia psa pod narkoza. Nie da sie przewodziec z jakimi obrazeniami wyjdzie pies, czy to z małymi czy tez z dużymi do szycia, czy to z uszkodzeniem wrazliwego oka. Inny przypadek. Amstaf suka złapała szczeniaka który zbyt blisko podszedł z włascicielka. Aby wydrzec szczeniaka trzeba było podważyc szczeke amstafce. A ze nie było nic pod ręka chłopak recznie otwierał pysk suce. Nie wiem jak to sie stało, ale kciuk miał przebity na wylot po oswobodzeniu szczeniaka. Gdybym miała psa obojetne jakiej rasy a uzytkowsc była sprawdzana legalnie w walkach nigdy bym sie nie zgodziła na takie sprawdzanie. Wolałabym aby mój pies nie był w ten sposób uzytkowy.
  17. [QUOTE]mniej wiecej tak to wygląda .[/QUOTE] No i przy takich konkurencjach pozostańmy. W dawnych czasach ludzie róznie wykorzystywali psy i to wcale nie chodzilo o ich dobro. Dla mnie kazda walka psa z psem jest potencjalnym zagrożeniem dla obydwu. I nie chciałbym rozbudzac w psie wole walki poprzez przyzwolenie. TAki pies musi odnaleźc sie w codziennym życiu, a tutaj taki pies to krok od tragedii. Obecnie pracuje z amstafem. pies już wykastrowany, mozna nad nim zapanować. Ale nie zaufać. Ten pies nie wysyła znaków ostrzegawczych, wiele psów które nas mijaja nie odczytuje jego sygnałów. Czesto taki chce podejsc i sie przywitać. A on tylko czeka. Nie warczy, nie jezy sie, nie gulgocze. Ale jest gotowy do walki zawsze i nie robi to na nim wrazenia. Niestety życie z takim psem na codzień, to olbrzymia odpowiedzialnosc i pełna kontrola. Miał troche swobody w polach, aby sobie pobiegał bez smyczy. Jednak po przypadkowym spotkaniu sie z włóczącym rotwailerem, gdzie skończyło sie szyciem psa. Obecnie własciciel juz nie bedzie nigdzie spuszczał psa, bo nawet w szczerym polu moze pojawic sie z nienacka włóczacy pies. Puscic w kagańcu strach bez kagańca tez. Wiec dobrze ze jest alternatywa sportu gdzie z psa mogą zejsc takie emocje. A wiadomo zmęczony pies dobry pies.
  18. [QUOTE]w tym momencie duza role odgrywaja zawody sportowe , gdzie psy rywalizuja w roznych konkurencjach -i zaden pies tam nie ginie ani nie odnosi ran, sa to dysypliny takie jak WP,HJ,SP itd [/QUOTE] Mozesz wyjasnic te skróty?
  19. [quote name='ursa81']Tamten żart nie był pikantny, rasistowski lub wulgarny. Jak zwykle przesadzacie. Brak kultury i dobrego wychowania niejednokrotnie dźga w oczy na forum ale akurat nie w tym konkretnym przypadku i nie w tamtym konkretnym poście. Tu wystarczyło jako ripostę podać odpowiedź w formie równie dobrego i ciętego żartu. To właśnie mieszanie innych uczestników z błotem w mniej wybredny sposób niż żart jest przejawem braku kultury i niewłaściwego wychowania.[/QUOTE] JAk widzisz tak został odebrany, wiec widocznie był. A dodatkowo jeszcze użytkowniczka tej dyskusji została obraźlwie nazwana w przekreconym nicku. Co do mieszania z błotem, to widac kto w tym celuje. I zostało to zauwazone na innym forum, przez przypadkowe osoby. Niestety riposta równie dobra równałaby sie riposcie równie wulgarnej i obraźliwej a chyba nie o to chodzi w temacie kopiowanie.
  20. [QUOTE]Widzialam sama jak kopiowano ogonki na sposob na gumke mocn zacisnieta gdzie ogonek wiednie tak jak pepowina z braku dokrwienia. [/QUOTE] Obumiera zywa tkanka która jest integralną częscią organizmu. Nastepuje matwica żywej tkanki. To boli, musi boleć. Jednak pies nawet dorosły czesto nie pokazuje bo instynkt mu zakazuje, aby pokazał ze jest słabszy, chory. Mozesz zobaczyc nawet w dziale psów w potrzebie. Ile psów jest masakrycznie okaleczonych i mimo iż ten stan jest od kilku, kilkunastu dni nie pokazuje po sobie.
  21. [QUOTE]To chyba nie kwestia racji, a gustu i zdystansowania się do pewnych spraw. Nie ważne, przecież nie o tym mowa.[/QUOTE] Nie, to kwestia dobrego wychownania i wyrażania sie na publicznym forum. Zdystansować sie można do wszystkiego, jednak nie do braku kultury. Kogoś mogą bawić pikatne, rasistowskie czy wulgarne dowcipy jednak nie znaczy to ze kazdego one bwią. Jezeli w czyims środowisku są one normą to niech nie wychodzi poza to srodowisko. A już napewno niech nie forsuje to na publicznych stronach gdzie posty czytaja małe dzieci, młodzież i dorosłe osoby które mogą być wychowane w ogólnie przyjętych normach i zasadach dobrego wychowania.
  22. [quote name='Jasiek']Lalinka coś ci się pomieszało :evil_lol:Specjalistką od kawałow o blondyneczkach jest tutaj nijaka Ravik:evil_lol::evil_lol:Chyba nie muszę przypominać czemu.:evil_lol:[/quote] Jasieczku chyba jednak to Tobie sie cos pomieszało, z ta Empatią. Ja bym najpierw takie rzeczy sprawdziła. Mars nie sprawdził, a Ty dałes sobie wcisnac ten kit
  23. [COLOR=green][B]ThuthaDea miej na względzie ze jest to publiczne forum i mimo lekkich offów, nie beda tolerowane prostackie wpisy, ani obrażanie użytkowników poprzez przekrecenie mu nicku na obraźliwy.[/B][/COLOR] [COLOR=green][B]Proponuje takie wychowanie zostawić we własnym domu, skoro pasuje to Twojej rodzinie. [/B][/COLOR]
  24. [quote name='Zarazah']Nie jest wyborny. Jest wulgarny.[/quote] Masz racje
  25. [quote name='orsini']wiesz moze to w mysl zasady...gdyby glupota potrafila latac:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Orsini musisz koniecznie z ThuathaDea założyc klub miłosników czeskiego filmu
×
×
  • Create New...